Zobacz pełną wersję : zawiecha D700
robin102
22-10-2009, 13:26
Równiutko rok używam D700 równiutko 15 tys klapnięć.
W tym czasie zaliczył dwie zwiechy (tylko 2 :) ) i to obie przy pracy z lampą na brackecie. Zawiecha polegała na tym, że nie dało się wyłączyć ani aparatu ani Sb800 nie ragowała na przycisk OFF :( wyjecie akumulatorów w błyskaczu i w body załatwiło sprawę.
A jak to było u Was i czy w ogóle się zdarzało ?
ps.
przypuszczam, że zwiechy mojego sprzętu były za przyczyną tandetnego kabla synchro firmy DELTA mimo, że profesjonalnie uzdatnilem :)
Temat dziwny, ale OK.
U mnie bodajże ok. 18 tys. klatek i dwa razy "err" na wyświetlaczu. Raz z Tamronem 28-75, drugi z Sigmą 70-200. W obu przepadkach wyczyściłem styki i OK.
Z D80 nie miałem za to nigdy "err" :-P
robin102
22-10-2009, 13:45
U mnie errora nie było tylko ani aparat ani lampa nie reagowały na żadne włączniki, wyłączniki ON-OFF, guziczki, pstryczki :) Wszystko włączone, a wyłączyć się nie dawało :)
wyjecie aku jak wyżej wspomniałem rozwiązało problem
... ani aparat ani lampa nie reagowały na żadne włączniki, wyłączniki ON-OFF, guziczki, pstryczki :) Wszystko włączone, a wyłączyć się nie dawało :)
wyjecie aku jak wyżej wspomniałem rozwiązało problem
nie wiem jak koledzy, ale ja zrozumialem za pierwszym razem... :mrgreen:
robin, ok, ale tak między nami nikoniarzami :mrgreen:... co ten temat na celu? :)
Pewnie udowodnienie, że autofocus 5DmkII jest do niczego.
;)
Photoartbox
22-10-2009, 14:11
robin, chce sobie pogadac... o sprzecie hihihi U mnie ani w D300 ani obecnie w D700 czegos takiego nie mialem, ale nie uzywalem wspomnianego kabla - rowniez mysle, ze to on byl przyczyna. ;)
Ja w D200 128k klapnięć żadnego błędu ani zawiechy pomimo różnych dziwnych rzeczy których nie powinno się robić z aparatem :p a w D300s zobaczymy z czasem :)
Pewnie udowodnienie, że autofocus 5DmkII jest do niczego.
;)
heh... ;]
nie bardzo rozumiem te glupie docinki w strone Robina ...
gosc dzieli sie z nami problemem ze sprzetem ...
( osobiscie widze ze wiekszosc zaszufladkowala Robina " sorki Robin jako Trolla ")
prawa wiekszosci natomiast sa takie , ze gdybysmy szli za wiekszoscia to jedlibysmy g...
przeciez miliardy much to robia
swoja droga kumpel mial chyba podobn problem z SB900 bez zadnego kabla
natomiast to lampa zawiesila wszystko
kumpel wylaczyl lampe i zauwazyl , ze na jaj wyswietlaczu nic sie nie zmienilo , dalej mial wszystkie informacje
aparat byl w trybie A , przy zmianie przyslon , nadal pokazywal ten sam czas , widac swiatlomierz uwzglednial lampe ktora byla notebene wylaczona , wyjecie paluszkow z SB-ka uratowalo sytuacje
robin102
22-10-2009, 16:42
nie bardzo rozumiem te glupie docinki w strone Robina ....
No właśnie ja też nie rozumiem i nie bardzo za nimi przepadam, a wytrzymuję tylko dla tego, że stary jestem i gruboskórny z tego powodu, ale do czasu ;)
A w temacie zostając byłem ciekawy jak to w większej populacji D700 z tymi zawiechami jest, może coś systematycznego, powtarzającego się występuje. Dwa zawisy na rok intensywnej eksploatacji to pikuś, ale jakby to się trafiło w jakimś ważnym momencie i zbrakło by czasu na wyciągniecie z torby drugiego korpusu......:(
Zapytałem zupełnie poważnie, bez żadnych podtekstów.
no i robin już nie sprzeda aparatu na tym forum :D
robin102
22-10-2009, 16:54
W ogóle nie sprzedam bo to mój kochany aparatek jest, a jak by co, jakbym nie miał co jeść to mam do niego kolejkę Kanonierów ze swojej gminy :mrgreen:
ps.
kurde zepsułeś temat :) bo teraz nikt się nie przyzna, że mu się aparat zawiesił gdyż zaraz trzeba będzie sprzedawać bo nadchodzi pewnie D700s czy D800
W moim prawie rocznym zestawie D700+SB800 nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło. Kiedyś czytałem, że te błędy i zawieszki mogą być błędami na stykach i warto je od czasu do czasu przecierać.
Po tygodniu leżenia wziąłem D700 + grip (w gripie Eneloopy), odpaliłem, spust do połowy i obiektyw jakoś tak powoli złapał ostrość.
Po naciśnięciu spustu starczyło prądu na podniesienie lustra i otworzenie migawki i to koniec. Na wyświetlaczu Err. Pomogło wyjęcie
akumulatorków z gripa, bo aparat przełączył się na Nikonowski akumulatorek. Lustro dopiero wtedy wróciło na swoje miejsce.
W menu mam ustawione używanie najpierw energii z gripa. Przełączenie się na akumulatorek Nikonowski nie nastąpiło. Miałem to dwa razy.
Od tego momentu staram się wyjmować Eneloopy z gripa jak zostawiam aparat na dłużej, bo chyba następuje jakieś szybkie
samorozładowywanie. Być może przy włączaniu aparatu napięcie jeszcze jest zbyt wysokie, żeby przestać używać gripa,
ale nagły pobór prądu niestety ujawnia, że pusto w baku i zatrzymanie podczas pracy gotowe.
Władca Pixeli
22-10-2009, 19:15
przypuszczam, że zwiechy mojego sprzętu były za przyczyną tandetnego kabla synchro firmy DELTA mimo, że profesjonalnie uzdatnilem :)
Miałem sporo problemów z SC-17, SB800 i z cyfrowymi aparatami.
SC-17 z filmowymi aparatami chodzi bez problemu.
Pawel Pawlak
22-10-2009, 20:32
nigdy nie miałem podobnego rzypadku, ale zdażyło mi się d700 i d300 że po włączeniu nie działał AF tzn obiektyw szukał ale wolno i nie znajdował - W terenie skończyło się to wyjęciem/włożeniem akumulatora i poprawa mocowania obiektywu. Chyba 2 raz w d300 (2 lata i około 20.000) i 1 raz w d700 (1 rok i około 13.000). Sądzę żę powodem były brudne styki.
U mnie wszystko OK - oby tak dalej :)
Robin moja rada: wywal tą delte i kup nikona !!! dzień, a noc. Miałem ten kabel delty to były zwiechy, czasami samo błyskało, a czasami nie chciało wcale. Kupiłem nikona i jest bajka - moja rada -> zrób to samo, jak najszybciej.
grzegorzant
22-10-2009, 21:16
u mnie 2 razy w ciągu 10 mies. w trakcie roboty, przestał działac tylny wyswietlacz (były to trudne chwile dla mnie ;) )
teraz sie to nie pojawia i mam nadzieje, że tak zostanie.
pozdro
robin102
22-10-2009, 21:34
Robin moja rada: wywal tą delte i kup nikona !!! dzień, a noc. Miałem ten kabel delty to były zwiechy, czasami samo błyskało, a czasami nie chciało wcale. Kupiłem nikona i jest bajka - moja rada -> zrób to samo, jak najszybciej.
Ten sezon się przemenczyłem z DELTA, jedna robótka poważna tylko została, ale na następny na 102 ! kupię kabelek Nikona bo mimo sensownych przeróbek dalej diabeł tkwi w konstrukcji kostki Delty w którą się wsuwa stopkę lampy. Co by nie kombinować jest ona nie dokładnie wykonana tak, że szpilki ze stopki lampy idealnie nie trafiają w styki i lampiszon sam sobie często pobłyskuje :) Podobne samoistne błyski występują u ludzi nie używających żadnego kabla, a bezpośrednio lampy na body i tu też jest winna konstrukcja sanek i stopki lampy. Luźno osadzone lampy czasem sobie palną ogniem.
Równiutko rok używam D700 równiutko 15 tys klapnięć.
W tym czasie zaliczył dwie zwiechy (tylko 2 :) ) i to obie przy pracy z lampą na brackecie. Zawiecha polegała na tym, że nie dało się wyłączyć ani aparatu ani Sb800 nie ragowała na przycisk OFF :( wyjecie akumulatorów w błyskaczu i w body załatwiło sprawę.
Pomyśl co by było gdyby po wyjęciu aku sprzęt dalej nie chciał się wyłączyć ;P
A tak bardziej serio i w temacie to jeden z moich D700 został wymieniony na nowy po tym jak zaczął przy zmianach temp. twierdzić że ma podniesioną lampę w czasie kiedy była zamknięta lub odmiawiał współpracy przy kręceniu przednim kółkiem. Nie zdarzało się to często ale wyjątkowo mnie wq.....o. I tak po 10 mies używania dostałem nufkę.
Ja miałem bardzo często zawiechy na d200. praktycznie 2-3 razy /500 zdjęć tylko w rawach. Okazało się później, że to wina karty pamięci. Extreme III 4gb:/ Wymiana na nową załatwiła sprawę:)
robin102
24-10-2009, 11:24
Pomyśl co by było gdyby po wyjęciu aku sprzęt dalej nie chciał się wyłączyć ;P
To była pierwsza myśl : po narzekaniach na D300 przysłąli mi łobuzy jakaś wersje z generatorkiem atomowym i teraz rad nie rad bedę musial zdjęcia ciągle robić bo cholerstwa wyłączyć się nie da :-D ale o fartuszku ołowianym zapomnieli :(
Czy miał ktoś zwiechę po odpięciu i zapięciu szkła bez wyłączania zasilania ?
Czy miał ktoś zwiechę po odpięciu i zapięciu szkła bez wyłączania zasilania ?
Zawsze zmieniam szkła przy włączonym korpusie i nigdy nie miałem zwisu sprzętu.
Niedzwiedz
24-10-2009, 14:33
45 000 klapniec w d700 rozne kofiguracje i ciezkie warunki pracy czasem i nic zawsze dziala :D
robin102
26-10-2009, 11:08
Zawsze zmieniam szkła przy włączonym korpusie i nigdy nie miałem zwisu sprzętu.
hmmmmmm :???:,
a co na to instrukcja obsługi
Nigdy nie odpiąłem szkła na włączonym body bo konsekwencje mogą być spore i nie tylko zawiecha aparatu
Miewałem problemy po odpięciu 70-200VR (VR włączone na szkle) przy włączonym aparacie. Jakiś kapryśny ten słoik.
hmmmmmm :???:,
a co na to instrukcja obsługi
Nigdy nie odpiąłem szkła na włączonym body bo konsekwencje mogą być spore i nie tylko zawiecha aparatu
Zdaję sobie sprawę co mówi na ten temat instrukcja, jednakże przez kilkanaście lat używania Nikonów żaden korpus analogowy ani cyfrowy nie zrobił mi z tego powodu niespodzianki, a żągluję szkłami dość często. Jedynie lampy wyłączam przy zakładaniu/zdejmowaniu. Co nie znaczy, że namawiam do tak zuchwałego postępowania.
Już tu nie jeden był taki odważny. Później płacz i lament bo coś zaiskrzyło i wszytko padło... Ja mam nawyk wyłączania body przy zmianie. Czasami 3 razy spojrzę na LCD. Pstryknięcie ON/OFF to ułamek sekundy a można sobie zaoszczędzić nieprzyjemności:)
Już tu nie jeden był taki odważny.
Z odwagą to raczej nie ma nic wspólnego ;-) Widocznie moją nieświadomość, moich znajomych Nikoniarzy również, powodowała poprawne działanie sprzętu do tej pory, teraz mam zagwozdkę.
sztefanek
18-11-2009, 19:46
Niestety chcąc,niechcąc(raczej to drugie)dopisze się do tego wątku.Wczoraj,podobnie jak u grzegorzanda podczas focenia koncertu(bardzo duszno) przestał działać telewizorek.Mało tego,aparat reagował z kilkusekundowym opóźnieniem na włącznik of/on.Odpiecie gripa i wyjęcie aku nie pomogło.Przy okazji przestały działać pokrętła i inne przyciski poza spustem migawki.Aparat dalej klepał lustrem i zapisywał zdjęcia więc nie przejmując się zbytnio fotografowałem dalej;-).Po,kilkunastu minutach wszystko wróciło do normy.Nikon ma jeszcze gwarancję więc nie panikowałem ,ale widzę że jednak nie jest taki do końca ach i och.Co zrobić z tym fantem?Może oddać go do przeglądu?
robin102
18-11-2009, 21:30
Profilaktycznie przesuszyć korpus i ewentualnie przeczyścić styki tu i tam :)
grzegorzant
19-11-2009, 11:29
robin dobrze gada :)
zygmuntowicz
19-11-2009, 16:00
Jestem ciekaw czy na te różne dolegliwości nie mają wpływ wirusy komputerowe.
Przecież taka lustrzanka to niezły komp i jest łączona z różnymi innymi komputerami w celu zgrania zdjęć
czy wymiany softu. Łączenie poprzez kabel, przejściówkę karty czy bezpośrednio przez kartę (laptopy)
z zawirusowanym komputerem to zagrożenie. Jak zanoszę do laboratorium zdjęcia na pendrive to po powrocie
często zgłasza się program antivir. Co o tym myślicie?
Co o tym myślicie?
Wirusy to nic innego, jak programy.
Programy - działające w określony sposób w określonym środowisku.
Musiałyby to być wirusy napisane specjalnie dla konkretnych aparatów, na konkretnym oprogramowaniu.
Zatem "zwykłe" windowsowe wirusy bez wątpienia nie zagrażają naszym aparatom. No chyba, że Nikony zarządzane są Windowsem ;-)
zygmuntowicz
19-11-2009, 20:41
Nowe windowsy mają już odczytywać zdjęcia prosto z aparatu więc muszą się jakoś dogadywać z puszką.
Nowe windowsy mają już odczytywać zdjęcia prosto z aparatu więc muszą się jakoś dogadywać z puszką.
To znaczy co tak konkretniej?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.