Zobacz pełną wersję : migawka w d700 czyli ile juz macie za soba
wlasnie mi 30k strzelilo i zaczalem sie zastanawiac ile jeszcze zostalo.
napiszcie ile wam idzie :)
od czerwca 20k i jestem mega zadowolony z tej puszki
monikad4M
12-10-2009, 23:12
a jak to sprawdzić?
a jak to sprawdzić?
Opanda... Nie wierzę, że nie wiesz... Ehs
od lutego 10688 i mam wyrzuty sumienia, że mogłem troche mniej ;p No oczywiście w drugą stronę też się dało :P
monikad4M
12-10-2009, 23:17
Opanda... Nie wierzę, że nie wiesz... Ehs
już wiem :) doczytałam :) dzięki :)
arachiusz
12-10-2009, 23:18
30989 klap klap i jeszcze żyje .......i ja i on :)
Oooo to ja przoduję 57 tyś od lutego :) Ale zapracował na siebie już :)
Kundzior
12-10-2009, 23:55
powiem Ci tak mam D50 z 129K klatek i nadal działa i to bez awaryjnie na 1szym aku oryginalnym. Po co suszyć głowę?? Aku starcza na około 500 zdjec, po 5 latach.
Niech mi ktoś przypomni, na ile klapnięć teoretycznie migawka w D700 jest liczona? 150 tys.?
Zbigniew
13-10-2009, 00:02
A ja zero :( Żona mi chwilowo zabanowała.
Kundzior
13-10-2009, 00:10
Nie jest liczona na niile. Tylko d3 i d3x mam niby 200k. Szkoda ze tak szybko osiwiejesz.
tymancjo
13-10-2009, 00:26
circa 50k - Matko Boska i po co ja tego tyle robie ;)
sprocket
13-10-2009, 00:37
Wachlujecie sie lustrem w upalne dni?:) Moj D200 2.5 roku i 13tys.
Mowia ze na 150k podobno, a pytam z ciekawosci.
23 tys. z kawalkiem od pazdziernika 2008
kkosecki
13-10-2009, 07:49
52k i już mechanizm lustra poszedł do wymiany :(
ponad 50k od stycznia br., czyli jakieś 2 lata używania jeszcze, zdąży zarobić na następce ;-)
Nie jest liczona na niile. Tylko d3 i d3x mam niby 200k. Szkoda ze tak szybko osiwiejesz.
D3 i D3x ma 300k a nie 200
52k i już mechanizm lustra poszedł do wymiany :(
to nie wrozy zbyt dobrze...
Od grudnia 28k. i odpukać śmiga aż miło
to nie wrozy zbyt dobrze...
Wróży to tyle że jeden wytrzyma 3 klapnięcia a drugi 3 miliony, nic więcej.
MadOnion
13-10-2009, 11:46
Z tymi 3 milionami to chyba lekka przesada ;p
ale zasady raczej nie ma
Życze wszystkim długowieczności swoich puszek.
Photoartbox
13-10-2009, 11:54
A ja zero :( Żona mi chwilowo zabanowała.
A takie jej ladne zdjecia robiles :( Moj D700 to jeszcze gowniarz ok. 8000, ma sie bardzo dobrze odpukac w niemalowane...;)
Dobry wątek - sam przymierzam się do używanego d700 i tak patrze na te przebiegi... do 30k to chyba nie jest jakoś strasznie dużo?
BTW w ramach ciekawostki przyrodniczej: na cyberfoto (chyba) ktoś sprzedaje 1dsmark2 z przebiegiem... 392000 (tak - 392 tysiące) :mrgreen:
niezarejestrowany
13-10-2009, 13:10
od 5 lipca 7038 klapniec
52k i już mechanizm lustra poszedł do wymiany :(
Na gwarancji poszedl? Jak nie to powiedz ile taka przyjemnosc u ciebie kosztuje
Witam----- U mnie obecnie wg. opandy to 156 tysięcy klapnięć , i żadnych oznak niepokoju , jest tak jak było w dniu kupna , body bez napraw .
Wachlujecie sie lustrem w upalne dni?:) Moj D200 2.5 roku i 13tys.
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Dnia 9 października 2009 roku na Postępu dowiedziałem się, że moje D100 !!! ma ..... 11.567 klapnięć :)
Pozdrawiam wachlujących się :-D
tomek20stencel5
13-10-2009, 20:15
BTW w ramach ciekawostki przyrodniczej: na cyberfoto (chyba) ktoś sprzedaje 1dsmark2 z przebiegiem... 392000 (tak - 392 tysiące)
Dla mnie to niewiele. Kolega ma D2h i kupił go od nowości i ma już ponad 680 000 klapnięć na pierwszej migawce i aparat działa jak trzeba. Widziałem w necie gdzieś, że niektóre wytrzymywały nawet ponad 2 000 000 klapnięć, więc nie jest to żadna reguła, ale tu jest mowa o puszkach profi.
u mnie 80 tysięcy, bez żadnego problemu w D700
Dla mnie to niewiele. Kolega ma D2h i kupił go od nowości i ma już ponad 680 000 klapnięć na pierwszej migawce i aparat działa jak trzeba. Widziałem w necie gdzieś, że niektóre wytrzymywały nawet ponad 2 000 000 klapnięć, więc nie jest to żadna reguła, ale tu jest mowa o puszkach profi.
a ja sie mocno zastanawialem nad zakupem d2h z przebiegiem 62 tys :D
Pół roku i 10k na koncie:)
Pół roku i 10k na koncie:)
Przerażasz mnie :shock: :lol:
D700 od dnia premiery 15tyś klatek, ale zarabia na siebie.
D70s po 2.5 roku (do zakupu D700) miał 20tyś klatek - zarobił niewiele ;-)
sejmajnejm
14-10-2009, 12:59
jak widac krecenie filmow 'pelnowymiarowych' znalazloby wierne rzesze uzytkownikow ;-)
lustrzanka to tylko etap przejsciowy.
A.
Photoartbox
14-10-2009, 14:03
jak widac krecenie filmow 'pelnowymiarowych' znalazloby wierne rzesze uzytkownikow ;-)
lustrzanka to tylko etap przejsciowy.
A.
Nie bardzo rozumiem...
Po okolo roku, okolo 3 500 zdjec, wiec chyba zostalem liderem :mrgreen:.
Pozdr
McE
jak widac krecenie filmow 'pelnowymiarowych' znalazloby wierne rzesze uzytkownikow ;-)
lustrzanka to tylko etap przejsciowy.
A.
Wiesz, dla niektórych to po prostu narzędzie pracy, więc nie dziwi licznik.
A takie jej ladne zdjecia robiles
Za dobre i stracił argument :D
MadOnion
14-10-2009, 15:43
Od wczoraj 12 ;p
dzisiaj koszykówka ~500, w sobtę piłka kopana ~500 a wieczorem znowu kosz ~500...
trzy "wydarzenia" trwające około 2 godzin każde i przybędzie koło 1500-2000 na liczniku. A bywa, że robię więcej na meczach, tak około ~700 ;)
Przez 3 dni mistrzostw kobiet w siatkówce, 2 mecze jednego dnia, zrobiłem 700 zdjęć (podzielcie to na w sumie 6 meczy). Serie miały 2 klatki (przy 8 fps), dłuższa seria nie miała sensu, bo brakuje wtedy piłki w kadrze.
Moje body od marca 2009 zrobiło 12.500 zdjęć. Z czego ja przez 7 miesięcy zrobiłem 10 tys. Ale uwaga - pożyczyłem aparat koledze, by zrobił ślub (i wesele). On zrobił tego jednego dnia .... 2,5 tys zdjęć !!! (czyli 1/4 mojego siedmiomiesięcznego przebiegu). To obrazuje jak bardzo styl pracy wpływa na przebieg. Ten kolega robił jeszcze na drugim body, na nim także zrobił 2,5 tys klatek !!! 5 tys zdjęć na ślubie i weselu. Bez zdjęć plenerowych.
Aha - kolega zrobił ten ślub na jednej baterii !!! i jeszcze mu zostało 20%. A ja robię max 700-800 zdjęć.
5 tys zdjęć na ślubie.
Nie wyobrażam sobie czegoś takiego... Masakra....
może spust zakleił plastrem i tylko kadrował ? :D
JK,
Jestes pewien ?
5k zdjec na godzine to czesciej niz co sekunde....
5 tys to chyba pytanie do mnie, nie do JK.
Uściśliłem - na ślubie i weselu. Zdjęć plenerowych nie robiono (tego dnia).
5 tys to chyba pytanie do mnie, nie do JK.
Uściśliłem - na ślubie i weselu. Zdjęć plenerowych nie robiono (tego dnia).
Jacek_Z - jasne sorry za pomylke.
Nawet jesli to i tak, ze tak sie ladnie wyraze, b. duzo...
Uściśliłem - na ślubie i weselu. Zdjęć plenerowych nie robiono (tego dnia).
No ok, na ślubie i weselu.. Dalej podtrzymuję to co napisałem - kosmiczna ilość :shock:
sejmajnejm
15-10-2009, 21:10
Nie bardzo rozumiem...
itp. itd. lustro ogranicza wielu ludzi ;-) razem z buforem. chodzi mi o 24 (?) pelnowymiarowe klatki na sekunde w kilkusekundowych sekwencjach ... potem czesc sie wyrzuci. To bylby idealny aparat dla wspolczesnego fotografa. Predzej czy pozniej to nastapi. Tylko zamiast szkoly fotografii wtedy przydalaby sie operatorka :p ;-) Przeciez wtedy juz nie da rady przegapic "tego" momentu. Jeszcze wiecej ludzi z przypadku bedzie sie tym zajmowac. Tzn fotografowaniem za pieniadze. Bez urazy i obrazy. Takie mam ogolne spostrzezenia niekoniecznie wyniesione z tego forum.
A.
24 tys w d80. patrząc że zdjęcia robię co 2-3 dni to nie jest tak źle. problemów trochę, ale z rzadka. ciekawe ile jeszcze migawka pociągnie :P
to wątek o przebiegu D700.
w dziale Dxx jest wątek o przebiegach wszelakich body.
Patrykok
16-10-2009, 10:35
Mój przebieg jest bardzo skromny, zaledwie 8500 klapnięć w 11 miesięcy. Trzeba zacząć seryjką focić :)
Mój przebieg jest bardzo skromny, zaledwie 8500 klapnięć w 11 miesięcy.
Wstydź się ! Ciężki kamień na spust i jedziesz, tryb CH ! :mrgreen:
sprocket
17-10-2009, 15:17
przemo nie podjudzaj bo co niektorzy pomysla ze kazdy dobry fotograf musi miec natrzaskane zdjec na liczniku i tak beda robic :)
przemo nie podjudzaj bo co niektorzy pomysla ze kazdy dobry fotograf musi miec natrzaskane zdjec na liczniku i tak beda robic :)
No przecież jaja se robię :)
PawelPrzez
19-10-2009, 00:08
coś koło 51k a w d80 licznik mi się zresetował jak miałem zamiar sprawdzić - ale pewnie też coś koło tego :)
Mi zawsze w takich sytuacjach przypomina się zasada jaka obowiązywała przy realizacji materiałów na taśmie filmowej. 1:3 !! z dziećmi 1:5 - o kolorze nawet nie wspominam :D
1 minuta emisji =3 minuty materiału "roboczego"
Dziś ta zasada nie istnieje - "nap..." się ile wlezie - potem tzreba to wszystko przejrzeć zmontować/obrobić ......
"......lustro ogranicza wielu ludzi razem z buforem. chodzi mi o 24 (?) pelnowymiarowe klatki na sekunde w kilkusekundowych sekwencjach ... potem czesc sie wyrzuci. To bylby idealny aparat dla wspolczesnego fotografa......" - :D bardzo trafne :)
moja siedemset ma coś koło 25k od stycznia, głównie wykorzystywana do pracy, częściowo do przyjemności.
Jak to ktoś napisał 5k fot z reportażu ślubnego to sobie w życiu nie wyobrażam :D ja staram się mieścić w 700-800 fotach razem z plenerem i czasami uważam że to za dużo :)
Ale ludzie mają różny styl i podejście do tematu. A to jak zarzynają swój aparat to ich sprawa :)
Ja mam tylko nadzieję że moje D700 będzie mi dalej służyło tak dobrze jak do tej pory przez najbliższe 2-3 lata a może i jeszcze dłużej :)
Jak to ktoś napisał 5k fot z reportażu ślubnego to sobie w życiu nie wyobrażam :D ja staram się mieścić w 700-800 fotach razem z plenerem i czasami uważam że to za dużo :)
Ja ostatnio zrobiłem ślubik z plenerem i wyszło mi 250zdjęć ;-) Ale fakt - ślubik był nieimprezowy, bez tańców ;-)
U mnie to jakies 600-1000 na 12 godzin, z czego ze 200 jest pewnie zeby nie zasnac czasami ;)
5000 to sobie nawet nie wyobrazam, chyba ze ktos inny obrabia a wrecz wywala z kart.
Od grudnia zrobiłem 32 tys zdjęć, w tym 98% zarobkowo
17.000 od połowy sierpnia 2009 i padł mechanizm przesłony :( ...czekam na odbiór z serwisu...?
25 tys.
a mam niecaly rok
Od lipca ok. 30 000 klapnięć. Na razie działa, chociaż powoli myślę nad piąteczką canonową ;)
Ja mam zrobione 16tyś z kawałkiem, puchę kupiłem w dniu premiery.
Od lipca ok. 30 000 klapnięć. Na razie działa, chociaż powoli myślę nad piąteczką canonową ;)
Można wiedzieć dlaczego? ;-)
Przerażasz mnie :shock: :lol:
Śluby robią swoje :) Malibu ma chyba o 2 miesiące krócej niż ja i ma 20k :mrgreen:
dawid1107
17-11-2009, 18:45
84 :D:D:D
Mam go od godziny 14 czyli jakieś hmm... 4 godziny ;)
Zadowolony bardzo bardzo :)
gratulacje, tylko nie dotykaj 14-24 ani 85 1.4, strasznie uzalezniaja ;)
Mam od około godziny 14 i ma jakieś......100 klapnięć. :) :) :) :) :) tak zadowolony
84 :D:D:D
Mam go od godziny 14 czyli jakieś hmm... 4 godziny ;)
Zadowolony bardzo bardzo :)
Mam od około godziny 14 i ma jakieś......100 klapnięć. :) :) :) :) :) tak zadowolony
gdzie to d700 rozdawali o tej 14?? ;) :mrgreen:
nie rozdawali tylko sprzedawali
nie D700 tylko alkohol
i nie od 14 tej tylko od 13-tej :mrgreen:
A mi ... ten... rower ukradli.
pewnie nie ukradli tylko przepiles i nie rower tylko hulajnoge ;)
Jakoś ostatnio zacząłem się zastanawiać ile to ja mogłem zrobić fotek od momentu kiedy kupiłem 700'kę (lipiec 2008, kilka dni po premierze) i okazało się, że jest już 140 000. Całkiem niezły wynik.
robin102
20-11-2009, 13:50
i okazało się, że jest już 140 000. Całkiem niezły wynik.
Ani krzty zgrywu z mojej strony, ale wynik godny filmowca, choć z drugiej strony fotograf którego znam robi nowa piątką Canona 3-4 tys lapnięć na jednym ślubie :) (Jego rekord to 5k klapnięć) i zdjęcia robię piękne.
i nie od 14 tej tylko od 13-tej:mrgreen:
I butelkę na zamianę trzeba było swoją mieć, albo kupić obok na stoisku z octem i go wylać za sklepem. A piwo sprzedawali do kanistra, do którego na ladzie przelewało się z 20 butelek bo kto by tam miał 20 butelek na wymianę.
Jedyne forum fotograficzne w mieście było pod państwowym sklepem fotograficznym gdzie się stało w nocy po upragniony sprzęt np. ZENITA ET .
Echhhhhh
Piękne czasy były :mrgreen:
Ani krzty zgrywu z mojej strony, ale wynik godny filmowca, choć z drugiej strony fotograf którego znam robi nowa piątką Canona 3-4 tys lapnięć na jednym ślubie :) (Jego rekord to 5k klapnięć) i zdjęcia robię piękne.
I butelkę na zamianę trzeba było swoją mieć, albo kupić obok na stoisku z octem i go wylać za sklepem. A piwo sprzedawali do kanistra, do którego na ladzie przelewało się z 20 butelek bo kto by tam miał 20 butelek na wymianę.
Jedyne forum fotograficzne w mieście było pod państwowym sklepem fotograficznym gdzie się stało w nocy po upragniony sprzęt np. ZENITA ET .
Echhhhhh
Piękne czasy były :mrgreen:
"Boszzze" sam już nie wiem, czy śmiać się, czy płakać
Przynajmniej kaczej grypy nie było
a ja mam na razie 6k ;) no ale długo u mnie jeszcze nie jest (",)
a ja mam D700 rok i na liczniku niecale 4 tys.
a ja mam D700 rok i na liczniku niecale 4 tys.
to mało zdjęć robisz, chyba, że oszczędzasz i trzaskasz na D200 :-P
niestety, ale nie mam wcale czasu na robienie fotek. zapracowany jestem na maxa a sprzet to sobie chyba kupuje zeby wynagrodzic te cale dni spedzone w robocie :)
od wiosny jednak zmieniam tryb pracy i licznik znacznie przyspieszy :D
D700 zamieszkał u mnie w styczniu 2009, wiec niedawno miał I urodziny. Przebieg - zobaczcie sami:
http://adamkaczmarczyk.pl/repo/przebieg.jpg
hmm ponad 300 fot dziennie ... nie wiem jak Ty to robisz:)
stachmuszel
11-01-2010, 22:46
hmm ponad 300 fot dziennie ... nie wiem jak Ty to robisz:)
Jak to jak? Ma program do edycji Exif-a:-). Ma 1142, dopisal dwa zera i sie chwali, ze jest 114200 :-)
SzymonWojciechowski
12-01-2010, 01:44
Ciekawe jaki przebieg ma najbardziej na świecie przepracowany D700(działający oczywiście)...500.000 cykli? 1.000.000 cykli?
Swego czasu krążyły pogłoski o D2h bodajże z czteromilionowym przebiegiem. :D
szymczyk88
12-01-2010, 15:45
heh... 88tys. z groszami klapnięć od października 2008 roku :)
mam D70, prawie 200 tys. klapnięć zrobił i działa jak nowy :D wątpię aby D700 tyle wytrzymał bez problemów.
kuba_rsx
14-01-2010, 08:56
Jakie masz podstawy ku temu by wątpić?
heh... 88tys. z groszami klapnięć od października 2008 roku :)
mam D70, prawie 200 tys. klapnięć zrobił i działa jak nowy :D wątpię aby D700 tyle wytrzymał bez problemów.
Jakie masz podstawy ku temu by wątpić?
Migawki mechaniczne - hybrydowe mimo, że pakowane do tych body z niższych linii moga sie okazać trwalsze od mechanicznych w zaawansowanych body. Migawka jest konstruowana pod katem najkrótszego czasu (lekkość lamelek przekłada sie na bezwładność i na możliwość odmierzania 1/8000).
Jednym słowem migawki mechaniczne mające czas 1/8000 sa delikatne (choć w D3 pisza o 300 tys, więc to nie znaczy, że się rozlatują :-D po kilku uzyciach). Natomiast migawki hybrydowe (D70, D50 itp) odmierzają mechanicznie tylko do 1/90 (o ile dobrze pamiętam), można je więc było zrobić solidniej.
(D70, D50 itp) odmierzają mechanicznie tylko do 1/90 (o ile dobrze pamiętam), można je więc było zrobić solidniej.
a nie do 1/250 ?
A czy ktoś już wymieniał migawkę? Jeżeli tak to gdzie, za ile i ile to trwało? - nie żeby mnie to jakoś bezpośrednio dotyczyło- z ciekawości pytam :)
blazko na Postępu wymieniają :D
Ska: domyślam się, że i to potrafią zrobić świetne, szybko i tanio... Bardziej chodziło mi o drugą część pytania - za ile i ile to trwało (jeżeli na Postępu) :)
black_bird
18-01-2010, 01:54
niecały rok i 37 tys stuknęło ...
niecały rok i 37 tys stuknęło ...
Eeee to ja cienias jestem od września 2009 mam dopiero 3800. Sezon taki jakiś ... :-?
Zakup w momencie premiery. 22 tys. klapnięć jak do tej pory. Ale przyznam, że to był bardzo mało aktywny rok dla mnie.
za tydzień mijają 2 lata focenia - 64 tys. klatek
jedne body - 40 tys, drugie - 1 tysiąc ;)
30 tys. klatek - d700 - 13 miesięcy.
Ponad 30 tys. Z ciekawości zapytałem kiedyś ile kosztuje na postępu wymiana migawki-1600 plus robocizna.(orientacyjna cena, która może ulec zmianie)
3 miesiące i 10K...troszkę się strzela
cranium84
14-10-2010, 19:01
13 miesięcy i 41 tysięcy klatek
--Richie--
14-10-2010, 19:50
To jestem średniak....11 miesięcy i 28,5k przebiegu.
sezon 2010 - 87 tyś... i rośnie ;)
Rok i 3 miesiące - 10 000.
wlasnie mi 30k strzelilo i zaczalem sie zastanawiac ile jeszcze zostalo.
napiszcie ile wam idzie :)
He,he,he nie rób śmiechu zobacz mego D200: http://allegro.pl/nikon-d200-z-gripem-mb-d200-i1259979631.html, D700 to jednak wyższa półka, idę w zakład, że ok.250 000 wytrzyma (tylko jak to sprawdzić, do tego czasu kupisz pew:-Dnie D900)
od 31 grudnia 2009 troszkę powyżej 6 tys
Kasandra
16-10-2010, 15:04
od 31 grudnia 2009 troszkę powyżej 6 tys
o ja;-)
nie chcesz sprzedać?;-)tak w grudniu już jak po gwarancji będzie, żeby taniej wyszło;-))))
a to zależy jaka będzie, propozycja wszystko jest możłiwe ;)
Jak dotąd 53 klatki:)
Gratuluje zakupu i witam ponownie w naszych szeregach ;)
Również dołączyłem do użytkowników D700, z D80 to spoooooora różnica w komforcie pracy, dobiega pierwsza doba, mam juz 101 klapnięć. Obiektywy które posiadam odżyły, jednak trochę im brakuje do N24-70, szczególnie N24/2,8D.
Wczoraj pomyliłem wątki :)
Kuba Borysko
16-10-2010, 18:24
Od czerwca 2010 uzbierało się 9 tysięcy.
mi stukło pod 25k :)
Od wczoraj czy od roku? ;)
W sumie 32k, a u mnie w ciągu 11 miesięcy 21 000 (używke kupiłem). Nie jest źle :)
11 miesięcy temu kupiłem nówkę - dziś 18 tys przebiegu.
juz nie sprawdze ile pociagnie, z 38-39k poszedl w dobre rece.
sprocket
17-10-2010, 21:46
Wiec watek mozna zamykac :)
w listopadzie miną 2 lata 115 000 klapnięć i śmiga
Maciek N
18-10-2010, 00:21
Wątek skłonił mnie do sprawdzenia, liczyłem na jakieś 20-30 000 a tu zdziwko bo po 10 miesiącach 67 na samych weselach. Ten sprzęt prosi się o częste klikanie. Ja jestem nim zauroczony, zresztą klienci też nie narzekają he he
kwiatek6324
20-10-2010, 17:45
2h, 2 zdjecia :-)
Może oprócz czasu plus przebiegu, będziemy dla zabawy i wygodnego punktu odniesienia podawać również naszą "prędkość kłapania". W zdjęciach na dzień. Będzie zabawnie. :) Moje dane:
czas: 2 lata, 2 miesiące
przebieg: 31 tys. zdjęć
zużycie: 39 zdjęć/dzień
to podawajmy jeszcze średnią prędkość tzn. ilość klatek/godzinę. :)
kupiony na koniec 2008 mam już 160tyś (przy 100tyś wymieniłem dla spokoju migawkę)
<| MICHAŁ |>
23-10-2010, 09:16
dzisiaj mija równy rok...
niecałe 7800
kurde, z roku na rok robię mniej
Wątek skłonił mnie do sprawdzenia, liczyłem na jakieś 20-30 000 a tu zdziwko bo po 10 miesiącach 67 na samych weselach. Ten sprzęt prosi się o częste klikanie. Ja jestem nim zauroczony, zresztą klienci też nie narzekają he he
czy Ty kręcisz filmy???
10 miesięcy x 30 dni (średnio) x 24 godziny = 7200
Czyli w ciągu 7200 godzin zrobiłeś 67tys zdjęć, co daje ponad 9 zdjęć na godzinę!!!
W ciągu 10 miesięcy zrobisz maks jakieś 40 slubów, co daje prawie 1,7tys zdjęć na ślub...
Sorry, ale dla mnie to żadne robienie zdjęć, tylko zwykłe klepanie ile wlezie. A potem ktoś się chwali, że miał super fotografa, bo dostał 1000 zdjęć ze ślubu...
p.s. oczywiście nie widziałem Twoich prac, ale takie mam pierwsze skojarzenie...
1,7tys na cały projekt ślubny to całkiem normalny wynik imho
mjstudio
26-10-2010, 15:37
10m-cy i 67tys...no ładnie..tyle to fot. sportowi robią..;)
u mnie po ok 4 m-cach w granicach 12 tyś..
1,7tys na cały projekt ślubny to całkiem normalny wynik imho
to jak to było 10 lat temu, że jakoś na kliszy nikt nie robił 1,7tys klatek podczas jednego zlecenia?
ok, powiesz że teraz są inne czasy, ale czy nie lepiej pomyśleć nad każdym kadrem, niż tylko pstrykać ile wlezie?
nie dogadamy się, widzę jakie masz podejście. ja mam inne.
1,7tys na cały projekt ślubny to całkiem normalny wynik imho
Taaa
1,7tys na cały projekt ślubny to całkiem normalny wynik imho
ciekaw jestem opinii innych fotografów w tej kwestii
1,7 tys to ilosc zdjec spokojnie starczajaca na 4 'cale projekty slubne'. zrobienie tylu na jednym to zwykla naparzanka w stylu - cos sie z tego wybierze.
1,7 tys to ilosc zdjec spokojnie starczajaca na 4 'cale projekty slubne'. zrobienie tylu na jednym to zwykla naparzanka w stylu - cos sie z tego wybierze.
chciałbym zobaczyć zdjęcia kogoś kto robi około 400zdjęć na reportażu ślubnym i z tego oddaje np. 100 ********** dobrych klatek...będzie moim guru :)
Czyli twoimi guru byliby wszyscy fotografowie z epoki analoga. O 400 zdj to wtedy nikt nie marzył. To by było 11 rolek filmu! Zdjęć się oddawało mniej. Typowo - kościół + urząd stanu cywilnego - 1 rolka filmu (36 zdjęć). Jeśli ktoś chciał wesele to była wersja wypas i robiło sie wtedy całe 3 rolki na zleceniu. Zdjęcia plenerowe (najczęsciej jednak wtedy wcale nie plenerowe, a studyjne) robiło się osobno - kilka ujęć. Oddawano z 90% materiału, który sie zrobiło, odrzucając zdj z dziwną miną czy zamknietymi oczami. Wszystkie ważne momenty były ujęte. Bo robili te zdjęcia ludzie, którzy się na tym znali. Teraz jak ktoś wchodzi w sluby to robi 1000 zdjęć, by mu jakieś wyszły. I potem taki nawyk trzepania klatek na ilość pozostaje.
u mnie z całodniowego reportażu wychodzi mi ok 1,7-2 tyś zdjęć. Z tego młodzi dostają 500 a z tych 500 jeszcze 100 uznane przeze mnie za najlepsze.
I gdzieś mam to, że kiedyś robiło się na kliszy- kiedyś też robiło się tylko czarno-białe, robiło się Zenitami i Smienami- teraz też nimi robisz? po co przeszedłeś na cyfrę? . Żenujące motywowanie swoich poglądów.
Jeśli uważasz że twój efekt końcowy (czyli 30 zdjęć w albumie) jest lepszy od mojego bo ty wybierałeś z 400 a ja z 2000 to mi to udowodnij!
Ja nie robię ślubów. Wyjątek - rodzina i znajomi, niestety. Piszę jak było u innych fotografów. Nie pisałem czy to było lepsze czy gorsze. Pisałem, że było mniej zdjęć.
spoko, tylko ja mówię o czasie teraźniejszym i reportażu z całego dnia. czasy się zmieniły. napisałem 100 bardzo dobrych klatek reportażowych, co wcale nie jest takie łatwe.
spoko, tylko ja mówię o czasie teraźniejszym i reportażu z całego dnia. czasy się zmieniły. napisałem 100 bardzo dobrych klatek reportażowych, co wcale nie jest takie łatwe.
uważam, że to normalny wynik, w ważnych momentach trzeba wyeliminować przypadek, przymknięte oczy, język na wierzchu, drapiącego się w nos księdza w tle... do tego dochodzi jeszcze materiał z pleneru, a jak jeszcze robi się dożynki i inne takie dziwactwa to się tego zbiera. Pomijam wyjątki, bo oczywiście są, ale większość analogowych fotografów, których poznałem średnio odnajduje się w nowej rzeczywistości i niestety na oddawanym materiale widać te 400 zdjęć. Ale to moje zdanie tylko.
sejmajnejm
28-10-2010, 12:03
jak dobrze, ze nie musze robic zdjec za kase...
Od dawna uwazam, ze rozwiazaniem dla wspolczesnego swiata jest kamera 'pelnowymiarowa' ....
A.
robsonzbydzi
28-10-2010, 12:07
Czyli twoimi guru byliby wszyscy fotografowie z epoki analoga. O 400 zdj to wtedy nikt nie marzył. To by było 11 rolek filmu! Zdjęć się oddawało mniej. Typowo - kościół + urząd stanu cywilnego - 1 rolka filmu (36 zdjęć). Jeśli ktoś chciał wesele to była wersja wypas i robiło sie wtedy całe 3 rolki na zleceniu. Zdjęcia plenerowe (najczęsciej jednak wtedy wcale nie plenerowe, a studyjne) robiło się osobno - kilka ujęć. Oddawano z 90% materiału, który sie zrobiło, odrzucając zdj z dziwną miną czy zamknietymi oczami. Wszystkie ważne momenty były ujęte. Bo robili te zdjęcia ludzie, którzy się na tym znali. Teraz jak ktoś wchodzi w sluby to robi 1000 zdjęć, by mu jakieś wyszły. I potem taki nawyk trzepania klatek na ilość pozostaje.
Nie zgodzę się z Tobą Jacku, sam zaczynałem za czasów analoga, po prostu teraz poziom fotografii ślubnej, wymagania klientów są inne niż 10 lat temu, jak patrzę na materiał z mojego własnego ślubu z 2001 roku, robionego analogiem przez jednego z najlepszego wtedy ślubniaków w bydgoszczy i porównując to zarówno z tym co widzę obecnie w internecie w portfoliach oraz z własnymi zdjęciami to uważam że zmieniło się bardzo dużo, tu nie chodzi o to że kiedyś starczało 10 rolek, bo musiało z racji kosztów, obecnie wykonuje się znacznie więcej zdjęć portretowych, plenery się rozbudowują, po prostu oczekiwania są inne. Ja się nie dziwię że kolega robi 2 tys na jednym zleceniu bo jeśli założymy że wykona przygotowania, kosmetyczkę, fryzjerkę, ubieranie, błogosławieństwo, kościół, imprezę i plener to 2 tys nie wydaje się przesadą. Powiem więcej jeśli szukałbym fotografa na swój ślub obecnie i powiedziałby że robi 500 zdjęć podczas całego zlecenia to sorry ale bym go nie wziął, to musiałby być albo ktoś wybitny albo totalny lamer, na pierwszego nie byłoby mnie stać a na drugiego.....
Masz dużo materiału to wybierzesz najlepsze fotki i tyle. Obecnie puszki są coraz bardziej wytrzymałe, kiedyś standardem była migawka na 50 tys klapnięć, potem 75 tys, teraz w puszkach semi-profi jest 150 tys, a w profi 300 tys.
Przede wszystkim zmienił się klient i jego oczekiwania :) ma być kilkaset i już :) Poza tym na weselu każda ciotka i wujek chcą wystąpić w paru kadrach :) Jakie oczekiwania klienta - taki produkt...
Przede wszystkim zmienił się klient i jego oczekiwania :) ma być kilkaset i już :) Poza tym na weselu każda ciotka i wujek chcą wystąpić w paru kadrach :) Jakie oczekiwania klienta - taki produkt...
uwierz mi, że jest sporo ślubniaków, którzy oddają konkretny materiał w 100-150klatkach.
.. tu nie chodzi o to że kiedyś starczało 10 rolek, Kiedyś starczała 1 rolka, 3 to był luksus. O 10 nie słyszałem. Porozmawiaj z Planerem, który obstawiał kiedyś USC i miał sporą część rynku ślubnego.
Masz dużo materiału to wybierzesz najlepsze fotki i tyle. Obecnie puszki są coraz bardziej wytrzymałe, kiedyś standardem była migawka na 50 tys klapnięć, potem 75 tys, teraz w puszkach semi-profi jest 150 tys, a w profi 300 tys.Migawka na 100 tys była od bardzo, bardzo dawna, a wytrzymywały one kilkaset tysięcy, a i ponad milion się zdarzało. Tu absolutnie nie chodziło o body, a o filmy i ich koszt, a we wcześniejszym okresie o dostępność filmów barwnych. Ich po prostu nie było w sklepach. Także z papierem bywały kłopoty, szczególnie z papierem barwnym.
Gdyby materiały foto były tańsze i gdyby w ogóle były bez problemu dostępne, to wtenczas też by robiono więcej zdjęć. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego. Pamiętam jak reporterzy patrzyli z zazdrością na zachodnich kolegów jak naświetlali dziesiątki rolek fotografując np wizytę papieża. Nasi robili najwyżej kilka rolek, a czasem i nawet mieścili się na jednej rolce.
Oczywiście czasy się zmieniły, tego chyba nie muszę pisać, zakładam, że wszystkim to jest wiadome. Pisałem o historii, bo w tych czasach robiono jak widać rzeczy niemożliwe do wyobrażenia dla wszystkich (20 klatek na ślub - jeśli tylko kościół, 36 kościół i USC. USC to Urząd Stanu Cywilnego, tam się kiedyś brało śluby cywilne)
Oczywiście i dziś daje się bardzo często 100 zdjęć z imprezy. Więcej nie bardzo ma sens, bo nie jest dobrze przegadac (jakikolwiek) temat. Dobry reportaż to wcale nie = duży (ilościowo) reportaż.
Wierzę :) 100 - 150 klatek dostałem z własnego wesela obrobione w albumie. Poza tym 1500 zdjęć "surowych" na CD i jako klient jestem bardzo zadowolony. Jakby fotograf zaproponował mi 100 zdjęć - poszukałbym innego - a końcu sam zdjęć na weselu robić nie będę ;) Pewnie zależy od klienta - dla mnie to miała być pamiątka - jak najwięcej ujęć pokazujących ten dzień godzina po godzinie - 100 artystycznych zdjęć - mi osobiście - do niczego nie byłoby potrzebnych...
Tak było jak Jacek rzecze :). Ślubowałem w 1983 roku, z oficjalnych uroczystości i weselicha mam 72 slajdy, czyli dwa ORWOCHROMy UT20 i 36 zdjęć "kolorowych", czyli jeden ORWO NC19. W roku 1977, na pięćdziesięcioleciu rodziców kolegi z pracy, naświetliłem pięć filmów WB, nie pamietam czy FOTONU czy .... Kolega był mile zaskoczony że aż tyle. Nie chcę poisać o wyposażeniu, piszczacych lampach, dwa obiektywy to było super.
Coż za wspaniałą dyskusję wywołałem swoim kontrowersyjnym postem...
A ponad 2 ramki fajek na weselu to dużo czy mało?
Coż za wspaniałą dyskusję wywołałem swoim kontrowersyjnym postem...
A ponad 2 ramki fajek na weselu to dużo czy mało?
można jeszcze o zużytych prezerwatywach :p.
można jeszcze o zużytych prezerwatywach :p.
Ja pytam poważnie :-) Znam to z autopsji:-)
robin102
28-10-2010, 15:42
w ważnych momentach trzeba wyeliminować przypadek, przymknięte oczy, język na wierzchu, drapiącego się w nos księdza w tle....
No coś Ty nie żartuj wyeliminował byś sentencję dzisiejszej fotografii ślubnej, :mrgreen: dołożyć do tego należy obowiązkowe kadry dzieciaka wychylającego się z ławek kościelnych, przysypiającą babcie w kościele, starszą poprawiającą młodej welon, koscielnego z dziwną srogą miną bo dostał ochłap od księdza, żebraka bez nogi pod kościołem, PM przez szybę auta zamkniętą lub otwartą ? dziewczynkę dłubiącą w nosie na trzecim planie, wujka Staszka z rozpiętym torsem na weselu, ciocie Zosię z pyzą w buzi, ach jakie to urocze kadry, jakiś ślicznych żuli wyłudzających flaszkę od PM na niby bramie, same ślubne kadry normalnie nawiązujące estetyką i pięknem do tego wyjątkowego dnia :mrgreen:
Upadek, normalnie upadek :( wcale się nie dziwię, że tak dużo ludzi fotografuje uroczystości jak wymagania odbiorców legły i rozszerzyły się na niby ślubne zdjęcia :(
uwierz mi, że jest sporo ślubniaków, którzy oddają konkretny materiał w 100-150klatkach.
Ilu znasz foterów ślubnych z którymi się spotykasz , gadasz , widzisz ich materiały, ale tak w realu nie w necie, 10 -20 ? bo powiem Ci szczerze ściema totalna z ta setka zdjęć. klient oczekuje duuuużo i każdy mu to daje, no prawie każdy. 400-500-600 sensownych kadrów z kilkoma rodzynkami bo jak jest w całości 5 wyjątkowych zdjęć z pazurem to robił materiał bardzo dobry fotograf. Nie wierz konkurencji do końca ;)
Ścigajcie się dalej. To jak z megapikselami. Więcej = lepiej. Lepiej dostać 800 zdjęć niż 400. I lepiej dostać 1,5 tys niz 800. Sami przebijacie konkurencję takimi ofertami. Tylko do czego to prowadzi?
Nawet nie zauważacie dokąd to zmierza i jaki będzie tego finał.
kolega mojej narzeczonej był zachwycony, że dostał od fotografa 1000 zdjęć... i to już trzy dni po imprezie... to jest prawdziwy fotograf:D
Ja już wcześniej się w tej spawie wypowiadałem i zostałem niemalże wyśmiany! Młodzi dostają ode mnie 100 zdjęć. W wyjątkowych okolicznościach do 150, jeśli jest to bardzo liczne wesele i jest interesujące z mojego punktu widzenia. Oczywiście informuję o tym młodych w trakcie umawiania się na usługę.
i masz prawidłowe podejscie.
jasne, że tak... ja obecnie jestem (byłem) na etapie szukania fotografa na mój ślub... wizja otrzymania tylko 100 zdjęć (ale dobrych zdjęć, a nie pstryków) wcale mnie w jakiś sposób nie przeraziła...
no dobra- ale ja też jestem za tym by dawać 100 maks 200 zdjęć chociaż sam daję 500 (ale na osobnej płytce daje wybrane przeze mnie 100- dopieszczone) chodzi o to, że wolę wybrać te 500 czy nawet 100 z większej ilości niż potem kombinować bo mi zdjęć brakuje i "przekadrowywać" by z jednego zrobić dwa osobne:):)
wymiana migawki o ile dobrze pamiętam kosztowała mnie 1200zł to przez 150 tyś zdjęć wychodzi że jedna klatka kosztowała mnie 0,008zł!!! licząc że zrobię 2 tyś zdjęć to jeden ślub kosztuje mnie (z punktu widzenia wymiany migawki) CAŁE 16zł!!!! a mam komfort że wybiorę więcej ciekawych kadrów niż ten co oddaje z 500 zrobionych zdjęć.
Panoooowie... nie widzę absolutnie powodu do wstydu - ascough przynosi ok 1000-1200 wyzwoleń migawki, z czego oddaje 300, sam przyznaje że robi seriami po 2-4klatki w celu złapania najlepszego momentu, bynajmniej nie nazwałbym tego bezmyślnym klepaniem...
Doprawdy warto rozliczać ludzi z ilości klepnięć i "domniemywać" na tej podstawie wyników ich pracy...
Nie chcę nikogo urazić ale czytywało się większe autorytety które twierdzą coś na zasadzie "...ciesz się fotografowaniem i pstrykaj ile wlezie..."
pozdr
robin102
29-10-2010, 15:45
"...ciesz się fotografowaniem i pstrykaj ile wlezie..."
pozdr
Otóż i to każdy niech robi jak umie czy lubi czy potrzebuje. Jeden z uroczystości 5-6 tys kadrów przynosi, inny 800-1200 i z tego zrobi też ciekawy materiał zamknięty w kilku setkach gotowych jpgach i wcale nie powiedziane, że "lepszy" od tego co więcej kart plikami zapchał. Robić duuużo zdjęć rzędu 2000-3000 to jednak trzeba umieć, czy talent jakiś mieć, serio.
Zeszło na wesela ale ja tak ogólnie patrzę
Mój od maja ma 11563 klatek. Działa znakomicie. Jedyny minus to to, że zaczyna odklejać się guma na tylnej ściance i z przodu po lewej stronie przy znaczku FX. Rewelacyjna puszka. Polecam:)
delfin2525
01-11-2010, 21:09
u mnie ok 90k i gumy juz sie odkleily z tylu i przodu
też ok 90k, wszystkie gumy trzymają :)
jeśli już taki OT o gumach, to czym je przyklejacie?
na oryginalnych gumkach są dwustronne tasiemki - odkleić papierek zabezpieczający i włala
Jest osobny temat(y) o gumach. To samo co do ilości zdjęć ze ślubu.... Jest od tego osobny temat ślubny.
Proszę się trzymać tematu!
chciałbym zobaczyć zdjęcia kogoś kto robi około 400zdjęć na reportażu ślubnym i z tego oddaje np. 100 ********** dobrych klatek...będzie moim guru :)
Cytujac, czy moze parafrazujac Czornyja: "i ch.... z tego". A niech i naparza milion klatek dziennie. Boli Cie to?
Nie mierz nigdy swoja miara!
cervandes
10-11-2010, 22:16
Że się tak wtrącę, co prawda nie mam D700 (a szkoda) ale model niższy do którego dostałem śliczną kolorową broszurkę w której widnieje zapis słowo w słowo tak:
"Aby zapewnić niezawodność odpowiednią do rzeczywistych zastosowań, firma Nikon sprawdza migawki zamontowane w modelu D300s przez 150tyś. cykli pracy w wymagających warunkach testowych"
Wszyscy piszą, że migawka ma wytrzymać 150tyś. strzałów, ale moja interpretacja jest taka, że przez włożeniem migawki do aparatu jest ona sprawdzana 150tyś. strzałów a to czy wytrzyma 150tyś. czy milion nie jest w żaden sposób określone.
bez żartów:) sprawdzana jest migawka jako produkt, a nie każda sztuka PRZED zamontowaniem w aparacie. chodzi o test, być może prowadzony wyrywkowo na migawkach wprost z taśmy produkcyjnej.
u mnie ok 90k i gumy juz sie odkleily z tylu i przodu
to ze sie odkleily to pikus bo mozna przykleic samodzielnie , ale te gumki sie jakby rozciagaja powiekszaja i juz potem nie wpasowywuja sie w wytloczke gdzie powinny byc , co mnie jakos nie cieszy zupelnie
ale moja interpretacja jest taka (...)
Nie, nie, zle zrozumiales. Tu chodzi o to, ze napierw kazdy aparat z tasmy robi 150tys testowych strzalow (zaklejaja spust, a potem tego kleju nie wystarcza na gumy), a dopiero potem jest pakowany :mrgreen:
Była gdzieś opisana sytuacja, że cała seria (kilka tysięcy sztuk) D3 padała w fabryce dokładnie przy 299875 strzale (wg Opandy ofkoz) i w związku z tym wycofano całą partię, gdyz nie zgadzało się to z deklaracją o żywotności 300000 cykli.
Była gdzieś opisana sytuacja, że cała seria (kilka tysięcy sztuk) D3 padała w fabryce dokładnie przy 299875 strzale (wg Opandy ofkoz) i w związku z tym wycofano całą partię, gdyz nie zgadzało się to z deklaracją o żywotności 300000 cykli.
Dobra bajka.:) Naprawdę sądzisz, że w fabryce każdy aparat oddaje te 150 lub 300 tysięcy strzałów, a następnie idzie do sklepu? I ilu jeszcze "strzałów" Nikon się spodziewa? Następnych 150 lub 300 tysięcy?
no w tym powyższym przypadku to Nikon mógł się spodziewać dokładnie 125 "strzałów"...
Dobra bajka.:) Naprawdę sądzisz, że w fabryce każdy aparat oddaje te 150 lub 300 tysięcy strzałów...
no tak myslę
I pewnie dlatego te gumy się odlepiają, jak ktos machnie 300tysi to potem te gumy sie nadwyrężają
Dobra bajka.:smile: Naprawdę sądzisz, że w fabryce każdy aparat oddaje te 150 lub 300 tysięcy strzałów...
przecież to słynna akcja serwisowa Nikon Honduras, głośno było o tym....
;)
:) moj przekroczył 10000.... a kumpla co napierdzila weseliska przekroczył 210.000... i działa ! a na zewnątrz wygląda swietnie... poprostu dba o sprzet !
mój przekroczył 40 ;) po zmianie systemu- jeszcze przed testami jestem, ma dwa dni dopiero ;) hehe ;)
:) moj przekroczył 10000.... a kumpla co napierdzila weseliska przekroczył 210.000... i działa ! a na zewnątrz wygląda swietnie... poprostu dba o sprzet !
Paradoksalnie, fotograf chodzący wiele godzin ze sprzętem gotowym do strzału, bardziej może zmeczyć puszkę niż ten który wybiera się na weselisko i pstryknie w dobie dwa, trzy tysiączki. Nawet gumy lepiej to znoszą, no chyba że mu gość weselny sprzęt obrzyga :).
fotomarko
15-11-2010, 00:54
Mój przekroczył 105 000 klatek jedną gumkę pod kciukiem zgubiłem na weselu. Co do wytrzymałości D3 dla kolegi migawka padła przy 203 000 +mechanizm podnoszenia lustra naprawa coś około 2400 PLN.
Przypomnę tylko, że te "gwarantowane" setki tysięcy klapnięć migawki w Nikonie to bujda. Gwarancja jest tylko i wyłącznie czasowa (np. 24m-ce).
W zeszłym tygodniu mój kolega wymieniał migawkę w D3. Miał go kilka lat (czyli już po gwarancji) i przebieg ok. 70.000. Migawka padła i kolega musiał zapłacić za wymianę (i za nową migawkę).
Migawka jest obliczona na ileś cykli, ale producent nie gwarantuje, że tyle wytrzyma. Gwarantuje, że wytrzyma dwa lata (np. jak nie będzie używana) ;)
Canon z kolei wymienia za free "wyczerpaną" migawkę zanim osiągnie gwarantowany limit. ;)
W poprzednim d300 miałem ok 200 tyś i wszystko było ok. Chyba, że masz coś wadliwe, lub pracujesz w trudnych warunkach atmosferycznych. :) Kiedyś chciałem kupić 1D, który miał 500tyś i nadal działał..., oby nasze migawy też były tak wytrzymałe, choć zarówno w N, jak i C zdarzają się felerne modele, z tą różnicą, że C ma lepszą gwarancję (na ilość zdjęć, a nie na czas) :)
Po blisko 4 latach mam na D700 230tys klatek i na razie działa bez problemu. Cieszy mnie jednak plotka, że Nikon ma "coś" wypuścić pomiędzy d800 a d600, czyli d700 bis :)
Pierwszy D700 miał 190 tys. - niedawno sprzedałem, do dnia dzisiejszego śmiga na pierwszej migawce / znajomy / . Drugi D700 ma dopiero 54 tys. a więc jeszcze młodziak.
Po ok. 3-4 latach (sam już nie wiem ile to czasu) - 30 tyś. :D
stachmuszel
17-08-2014, 20:29
Tylko się nie śmiać :-) Zakup 12.2009 stan na dzisiaj okolo 6100 klapniec :-)
Wow, a ja myślałem, że to tylko ja takie fajne osiągi mam :D
mój 3 lata i 31 tyś. więc wychodzi mi 10 tyś na rok, hmm podobnie jak autem nabijam :D
black_bird
18-08-2014, 01:55
U mnie nikon d 700 już 184060 czyli wyrobił 123 % normy , skorzystałem z prostego programu pod http://www.camerashuttercount.com/
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.