tymancjo
07-10-2009, 11:47
Witam serdecznie,
Chciałem zapytać o pewna kwestie przy pracy z CLSem, która mnie już nurtuje od jakiegoś czasu, ale jakoś tak nie udało mi się dotychczas zapytać.
Spotykam się w moim zestawie z sytuacja następująca:
układ: Na body (D700 lub D300) lampa SB800 jako CLS-master (kanał 1) ustawienia:
M: TTL +0,3
A: -
B: M 1/64
C: -
zdalnie zamocowana lampa SB600 jako CLS-slave (kanał 1 grupa B)
ustawiona tak, że widzę ją w kadrze.
I w takim układzie ta zdalna lampa bardzo często, o ile nie zazwyczaj po prostu nie odpala. Lampa na body naświetla klatkę w miarę poprawnie dla ustawień TTL, ale druga która ma pracować jako kontra nie błyska.
Gdy zmieni się ustawienia lampy SB800 tak, że ta na sankach (master) ma być w trybie M lub A bądź ma nie brać udziału w ekspozycji to problem zasadniczo się zmniejsza, bądź eliminuje zupełnie.
w układzie odmiennym:
Steruje za pomocą lampy wbudowanej (sama ona nie bierze udziału w ekspozycji) i mam
M -
A: TTL +0,3
B: M 1/64
gdzie
A - SB800 jako slave - nad aparatem (bracket lub w ręce)
B - Sb600 jak poprzedni kontra widoczna w kadrze.
Zasadniczo działa to lepiej i lampa ustawiona w M (kontra) wyzwala bardziej niezawodnie.
I tutaj pojawia się moje pytanie,
Czy ktoś z Was zaobserwował takie zdarzenie, że sterując lampa na sankach body i używając jej jednocześnie do naświetlania klatki w TTL jakieś lampy zdalne gdy są widoczne w kadrze (a są ustawione na M) nie wyzwalają?
W sensie czy może to być jakaś wina algorytmu (widzi te błyski a ma zrobić TTLa z sanek aparatu i postanawia ich nie odpalać bo coś tam) , czy może w zestawie jakim dysponuje jest jakiś babol?
Z góry dzięki za wasze opinie i podzielenie się doświadczeniami.
Pozdrawiam,
Tomek
Chciałem zapytać o pewna kwestie przy pracy z CLSem, która mnie już nurtuje od jakiegoś czasu, ale jakoś tak nie udało mi się dotychczas zapytać.
Spotykam się w moim zestawie z sytuacja następująca:
układ: Na body (D700 lub D300) lampa SB800 jako CLS-master (kanał 1) ustawienia:
M: TTL +0,3
A: -
B: M 1/64
C: -
zdalnie zamocowana lampa SB600 jako CLS-slave (kanał 1 grupa B)
ustawiona tak, że widzę ją w kadrze.
I w takim układzie ta zdalna lampa bardzo często, o ile nie zazwyczaj po prostu nie odpala. Lampa na body naświetla klatkę w miarę poprawnie dla ustawień TTL, ale druga która ma pracować jako kontra nie błyska.
Gdy zmieni się ustawienia lampy SB800 tak, że ta na sankach (master) ma być w trybie M lub A bądź ma nie brać udziału w ekspozycji to problem zasadniczo się zmniejsza, bądź eliminuje zupełnie.
w układzie odmiennym:
Steruje za pomocą lampy wbudowanej (sama ona nie bierze udziału w ekspozycji) i mam
M -
A: TTL +0,3
B: M 1/64
gdzie
A - SB800 jako slave - nad aparatem (bracket lub w ręce)
B - Sb600 jak poprzedni kontra widoczna w kadrze.
Zasadniczo działa to lepiej i lampa ustawiona w M (kontra) wyzwala bardziej niezawodnie.
I tutaj pojawia się moje pytanie,
Czy ktoś z Was zaobserwował takie zdarzenie, że sterując lampa na sankach body i używając jej jednocześnie do naświetlania klatki w TTL jakieś lampy zdalne gdy są widoczne w kadrze (a są ustawione na M) nie wyzwalają?
W sensie czy może to być jakaś wina algorytmu (widzi te błyski a ma zrobić TTLa z sanek aparatu i postanawia ich nie odpalać bo coś tam) , czy może w zestawie jakim dysponuje jest jakiś babol?
Z góry dzięki za wasze opinie i podzielenie się doświadczeniami.
Pozdrawiam,
Tomek