PDA

Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Warsztaty w Wawie - backstage :))



julievna
06-10-2009, 20:25
To zdjęcie pewnie powinno pojawić się w dziale fotografia uliczna (która mnie mocno kręci zresztą) ale wrzucam tutaj w ramach foto żartu skoro wstawiamy foty z tego spotkania. Nie mówimy o technice tego zdjęcia tylko sytuacji.

Spojrzenie - bezcenne :)

Chciałam Was w tym kontekście zapytać, jak ogólnie radzicie sobie z gapiami. Czy robicie sesje w miejscach bardzo uczęszczanych? Jak reagują modelki?


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i889.photobucket.com/albums/ac96/julievna/backstage_wawa.jpg)

remiksson
07-10-2009, 04:27
backstage? :) przeciez Ci ludzie to jakaś obca wycieczka :D

julievna
07-10-2009, 09:07
Dla mnie backstage to wszystko co się dzieje poza oficjalnym kadrem....

Gundrum
07-10-2009, 09:33
Nie całkiem backstage, ale fajnie złapane.

superkomornik
07-10-2009, 09:41
No raczej backstage :)

kucyk
07-10-2009, 16:39
oj tam, czepiacie się :) Pokazał jak ludzie się szfendaja w kadr.

co do mnie: przy Ibizie (feria barw bikini, piór itp) - ludzie latali i robili fotki. Schodzili z kadru ładnie. Ale już "mochery" obrazą nazywali to że modelki paradowały w strojach kąpielowych przez miasto (miasto wypoczynkowe).
Generalnie nie ma problemu z ludźmi, jeśli kulturalnie poprosisz. Najczęściej sami schodzą z kadru.
Ale.. miałem jazdę w hotelu. Wysokiej klasy hotel, 3 laski skąpo ubrane i ubiory eksponujące kształty (zero nagości itp). Właściciel hotelu zgodę dał. Gości zero. Późna godzina (23). Bar jeszcze czynny (zdjęcia na barze i przed).
Po 30 minutach sesyjki, wpadają kolesie. Zamawiają wódeczkę i komentują. Ok, przecierpię. Ale jak wyciągnęli komórki i zaczęli laską zdjęcia cykać to się w****... Jeszcze włazili mi w kadr non stop. Nie byli to goście hotelowi, tylko kolesie z ulicy. Niestety barman nie dał rady wyprosić. Ochrona przyjechała po długiej chwili. Ale to wystarczyło aby modelki straciły ochotę do zdjęć i także ja.
To jedyny przypadek jaki był taki "śliski". Mimo że wzrostu niewielkiego jestem, jednak do napitego byczka wyskoczyłem z łapami bo nie wytrzymałem jak modelce mówił: "pokaż cycki lala".

Odrębna jazda jest z komerchą. Fotki w centrum miasta. Brak zgody władz na "zamknięcie" terenu. Zdjęcia przy fontannie w kostiumach kąpielowych. Modelki opłacone itp. A tu ludzie z telefonami człowiekowi pod puchę włażą i cykają foty. Skończyło się, w momencie, gdy podchodziliśmy do takich robiących zdjęcia telefonem i prosiliśmy o 500 zł za zdjęcie wykonane + dane do faktury. Jak się buldoczył jeden z drugim, to pytałem czy wezwać straż miejską celem wylegitymowania gościa abym wiedział kogo podać do sądu o kasę za wykonane zdjęcia bez zgody modelki.
Może tak: złośliwe to było, jednak to kasa (komercha), ktoś za coś płaci. Do tego nie ma się kilku dni na fotki. Ale jak ktoś podszedł i zapytał grzecznie czy może zrobić zdjęcie itp - to czemu nie. Jeśli modelka nie pozuje akurat, i wyrazi zgodę to proszę robić. I tu o dziwo dziewczyny bez namowy żadnej, wyrażały chętnie zgodę :) Co znaczy ładnie poprosić z kulturą? :)
Sorry, rozpisałem się bo jeszcze mam nerwa i akurat temat mi wpadł :)

julievna
07-10-2009, 17:03
Dzięki, właśnie takich wypowiedzi o codziennych doświadczeniach oczekiwałam, a nie komentowania co jest a co nie jest backstage.

remiksson
07-10-2009, 18:08
Dzięki, właśnie takich wypowiedzi o codziennych doświadczeniach oczekiwałam, a nie komentowania co jest a co nie jest backstage.

Ale sama piszes że wrzucasz zdjęcie w konwencji foto-żartu, a wciskasz to do kategorii portret :) Na foto-żart jest osobna kategoria, tam oczekuj wypowiedzi o codziennych doświadczeniach a nie tu, w portrecie gdzie się ocenia zdjęcie, które mimo podpisu backstage'm nie jest :)

julievna
07-10-2009, 18:54
Ok, rozumiem. Wszystko jasne.

remiksson
07-10-2009, 20:09
Ok, rozumiem. Wszystko jasne.

:) chodzi o kategorię, nic więcej :)

LWO
07-10-2009, 20:22
tak z ciekawosci robiac sesje na 2wiezach w ktora wlozylem sporo pracyw przygotowania nagle zauwazam ze mam cien z Canonem ktory pstryka jak opetany moja modelke delikatnie sie zapienilem wyczekalem moment az zostalismy sam na sam i... powiedzialem ze sporo pracy mnie kosztowala ta sesja a on napierdala za frajer i ze mnie to troche cisnieniuje do konca sesji mialem goscia z glowy (mialem ochote mu p... i aparat cisnac do wody ale nie wypadalo w koncu na pasku mialem napisane Nikon :D)

remiksson
07-10-2009, 20:27
tak z ciekawosci robiac sesje na 2wiezach w ktora wlozylem sporo pracyw przygotowania nagle zauwazam ze mam cien z Canonem ktory pstryka jak opetany moja modelke delikatnie sie zapienilem wyczekalem moment az zostalismy sam na sam i... powiedzialem ze sporo pracy mnie kosztowala ta sesja a on napierdala za frajer i ze mnie to troche cisnieniuje do konca sesji mialem goscia z glowy (mialem ochote mu p... i aparat cisnac do wody ale nie wypadalo w koncu na pasku mialem napisane Nikon :D)

szczerze to sie dziwię, żeś gościa nie pstryknął delikatnie tym paskiem dookoła szyi :D

Mnie sie ostatnio jeden napatoczył z kompaktem i chcial zdjecia robic. Modelka powiedziala absolutnie nie, a koles dalej swoje. A ze byłem w centrum handlowym za zgodą administracji toteż nie chcialem robic wioski, podszedłem do ochroniarza i powiedzialem co i jak. Wiecej tego chlopaka na terenie centrum nie widzialem :)

prz3mo
07-10-2009, 20:33
szczerze to sie dziwię, żeś gościa nie pstryknął delikatnie tym paskiem dookoła szyi :D

Mnie sie ostatnio jeden napatoczył z kompaktem i chcial zdjecia robic. Modelka powiedziala absolutnie nie, a koles dalej swoje. A ze byłem w centrum handlowym za zgodą administracji toteż nie chcialem robic wioski, podszedłem do ochroniarza i powiedzialem co i jak. Wiecej tego chlopaka na terenie centrum nie widzialem :)

Jak to właściwie jest z centrami handlowymi? Za jakiś czas chcę też zrobić jakąś sesję w takim miejscu. Wymagana jest zgoda ? I tak samo parking przy centrum... z kim gadać odnośnie możliwości focenia? Z ochroną czy administracją właśnie?

remiksson
07-10-2009, 20:39
Jak to właściwie jest z centrami handlowymi? Za jakiś czas chcę też zrobić jakąś sesję w takim miejscu. Wymagana jest zgoda ? I tak samo parking przy centrum... z kim gadać odnośnie możliwości focenia? Z ochroną czy administracją właśnie?

Ja focilem w Galerii Malta w Poznaniu. Z ochroniarzami nie ma co tam gadać, bo oni nie mają żadnych mozliwosci decyzyjnych. Administracja jak zobaczy ze pozwolili komus focic na terenie centrum bez zgody administracji to lecą im po premii. Wiec od razu odsyłają do biura zeby tam rozmawiac. W Galerii Malta akurat ze zgodą problemu nie ma, chca tylko zeby im zostawic imie i nazwisko osoby ktora bedzie fotografować i jakis kontakt w razie czego zeby mieli. Poza tym zadnych trudnosci, zalatwienie zgody trwa w sumie 10 minut i obejmnuje zarówno wnetrze centrum jak i tereny na zewnątrz, w tym parking itp. Nie wiem jak to wyglada w przypadku innych placówek, ale zapewne zalezy od ludzi siedzących w administracji. Najprosciej zapytac prosto u źródła.

prz3mo
07-10-2009, 20:46
Ja focilem w Galerii Malta w Poznaniu. Z ochroniarzami nie ma co tam gadać, bo oni nie mają żadnych mozliwosci decyzyjnych. Administracja jak zobaczy ze pozwolili komus focic na terenie centrum bez zgody administracji to lecą im po premii. Wiec od razu odsyłają do biura zeby tam rozmawiac. W Galerii Malta akurat ze zgodą problemu nie ma, chca tylko zeby im zostawic imie i nazwisko osoby ktora bedzie fotografować i jakis kontakt w razie czego zeby mieli. Poza tym zadnych trudnosci, zalatwienie zgody trwa w sumie 10 minut i obejmnuje zarówno wnetrze centrum jak i tereny na zewnątrz, w tym parking itp. Nie wiem jak to wyglada w przypadku innych placówek, ale zapewne zalezy od ludzi siedzących w administracji. Najprosciej zapytac prosto u źródła.

Ok, dzięki wielkie za informację :)

remiksson
07-10-2009, 20:49
Ok, dzięki wielkie za informację :)

nie ma za co, zawsze do usług :)

stachu321
07-10-2009, 22:28
To może i ja swoje 5 groszy odnośnie galerii.
Ostatnio prosiłem o zgodę na niekomercyjne zdjęcia w Galerii Bałtyckiej, co ja mówie - tylko na parkingu. Dostałem wiadomość treści "W nawiazaniu do Pana zapytania, informuje ,że nie wyrażamy zgody na wykonanie zdjeć na parkingu Galerii Bałtyckiej. Z poważaniem "xyz"." Czyli jednak nie wszędzie tak miło i kolorowo jakby się mogło wydawać. Ale może to być marginalny przypadek, bo np. w Bydgoszczy zbytniego już problemu nie robią (centrum Focus Mall) - wiem bo organizowałem tam swojego czasu pozwolenie na nagranie programu telewizyjnego, spoko ludzie.

Poza tym chyba zacznę się przerzucać na Poznań, tam są cholernie otwarci ludzie na nowe inicjatywy - przykład jutro sesja w sali kinowej Multikina - nie robili problemu :)

A jeżeli chodzi o backstage, to jak na razie nie miałem żadnych przypadków żeby mi się ludzie panoszyli przed aparatem. Co najwyżej popatrzyli, pouśmiechali się i poszli. Ale życie przede mną, więc na pewno jakiś margines się znajdzie ;)

julievna
08-10-2009, 09:37
Remik, bardzo przydatna ta informacja o galerii Malta. Myślę, ze to w końcu dla nich też jakaś promocja jest.

remiksson
08-10-2009, 18:35
Remik, bardzo przydatna ta informacja o galerii Malta. Myślę, ze to w końcu dla nich też jakaś promocja jest.

Wiesz, chcialem zrobic sesje w sklepiku meblowym w Swarzędzu, tłumaczyłem facetowi, że to dla sklepu promocja, że taki event ściągnie potencjalnych klientów (zajrzą choćby z czystej ciekawości). A facet mi krzyknął 1000 zł brutto za 4 godziny focenia. Wyśmiałem go i powiedzialem ze za połowę tej kwoty to ja wynajmę umeblowany jak chcę apartament w hotelu na 24 godziny i ze mu dziekuję za współpracę. Jak widzisz nie wszyscy patrzą na to w ten sposób. W najbliższym czasie chcę się zorientować jak na takie coś zapatruje się IKEA na Ratajach.

kucyk
08-10-2009, 19:04
Z doświadczenia: IKEA - bardzo chętnie. Jak dasz fotki za free, to będą całować po "zadnej" części :)
Jak remikson - miałem przykład: kolesie z TV biorą motory do programu i płacą salonowi 1000 zl za pożyczenie. Ci się rozbestwili i jak ja chciałem sesyjkę + fotki dla nich i pełne info o nich przy każdej focie, to powiedzieli mi 1000 za dzień. Olałem ich i polazłem do podrzędnego salonu na "zadupiach" to koleś dał mi jeszcze b. duży rabat na ubiory w zamian że chciałem u niego fotki zrobić na takich samych zasadach.
Jak to mówią: wyżej niektórzy srają niż dupę mają.
Dlatego teraz wybieram małe muzea itp. Mam to co chcę, skaczą koło mnie i zero problemów. Nawet zamykają na czas fotek. A te wielkie mają wymagania jakby były jedyne na świecie. Generalnie wolę czeskie i słowackie muzea niż PL. Bo tam gotowi są za foty zapłacić. A te polskie każą sobie płacić za coś co daje im promocje za kilka tyś.

remiksson
08-10-2009, 19:56
Z doświadczenia: IKEA - bardzo chętnie. Jak dasz fotki za free, to będą całować po "zadnej" części :)
Jak remikson - miałem przykład: kolesie z TV biorą motory do programu i płacą salonowi 1000 zl za pożyczenie. Ci się rozbestwili i jak ja chciałem sesyjkę + fotki dla nich i pełne info o nich przy każdej focie, to powiedzieli mi 1000 za dzień. Olałem ich i polazłem do podrzędnego salonu na "zadupiach" to koleś dał mi jeszcze b. duży rabat na ubiory w zamian że chciałem u niego fotki zrobić na takich samych zasadach.
Jak to mówią: wyżej niektórzy srają niż dupę mają.
Dlatego teraz wybieram małe muzea itp. Mam to co chcę, skaczą koło mnie i zero problemów. Nawet zamykają na czas fotek. A te wielkie mają wymagania jakby były jedyne na świecie. Generalnie wolę czeskie i słowackie muzea niż PL. Bo tam gotowi są za foty zapłacić. A te polskie każą sobie płacić za coś co daje im promocje za kilka tyś.

o to dzieki za wskazówkę pozwalającą mieć nadzieję co do IKEI :)

julievna
08-10-2009, 21:42
Co do Ikei - fotograf, który robił mi zdjęcia ślubne robił też sesję ślubną w Ikei, zabawnie wyszła. Pan młody na kanapie, panna młoda przy garach i na odwrót. Czyli można. Robione na pewno w Poznaniu, widziałam je w jakimś magazynie typu Kurier Ślubny. Czyli nie tylko do pokazania w necie.

remiksson
08-10-2009, 22:06
Co do Ikei - fotograf, który robił mi zdjęcia ślubne robił też sesję ślubną w Ikei, zabawnie wyszła. Pan młody na kanapie, panna młoda przy garach i na odwrót. Czyli można. Robione na pewno w Poznaniu, widziałam je w jakimś magazynie typu Kurier Ślubny. Czyli nie tylko do pokazania w necie.

na dniach się do nich wybiorę i zapytam :) dam znać co odpowiedzieli.