Zobacz pełną wersję : Średni format once again...
Hej,
zeby nie bylo, od razu uprzedze, ze przeczytalem wielostronicowy watek pt. "Jaki sredni format", ale poza zwiekszeniem wiedzy ogolnej, niewiele mi to dalo.
Gdyby ktos zechcial mi pomoc w wyborze, bylbym bardzo wdzieczny.
A kryteria sa takie:
- Klisza, format 6x6 (najlepiej)
- Pomiar światła!!
- Obiektyw 80/2.8
- Do wydania ok 1200zl
- W gre wchodzi brytyjski ebay, to juz odnosnie dostepnosci sprzetu.
Ogolnie chce liznac sredniaka, nigdy wczesniej nie mialem z tym stycznosci, systemow ani rozwiazan sprzetowych nie znam prawie wcale. Poki co, jedyne, za czym sie rozgladalem, to Yashica.
Przeznaczenie aparatu - street, portrety.
Z gory dzieki za odpowiedzi i sorry za powtorke tematu, ale niedlugo znajomi wracaja z wysp i juz nic nie przywioza...
Ja robię na yaśce 124 i jestem z niej bardzo zadowolony. Nada się do portretu ale czy do streeta to nie wiem gdyż nie praktykuję :)
Przed wyborem polecam poczytać
http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=156
http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=2396
http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=880
http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=1192
http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=1537
Dzieki, ale mam metlik w glowie.
Mozna miec i pomiar i kominek? Czy do pomiaru niezbedny jest pryzmat?
Wogole nie wiem w co celowac... Yashica? Bronica? Mamiya?
Poluj na Mamiyę 6 - świetny, lekki dalmierz z pomiarem i niezrównanej jakości optyką. Ew. Mamiya 645 z 80/1.9 (najjaśniejszy standard w średnim formacie) - tyle, że jest ciężka i nieporęczna, szczególnie z pryzmatem AE (w lustrzankach pomiar światła jest funkcją pryzmatu)
Dzieki, ale mam metlik w glowie.
Mozna miec i pomiar i kominek? Czy do pomiaru niezbedny jest pryzmat?
Wogole nie wiem w co celowac... Yashica? Bronica? Mamiya?
Ja na początek zabawy w średnim wybrałem yaśkę i nie żałuję :) można się wciągnąć w analoga bez budowania drugiego systemu czyli bez wielkich wydatków.
Poluj na Mamiyę 6 - świetny, lekki dalmierz z pomiarem i niezrównanej jakości optyką. Ew. Mamiya 645 z 80/1.9 (najjaśniejszy standard w średnim formacie) - tyle, że jest ciężka i nieporęczna, szczególnie z pryzmatem AE (w lustrzankach pomiar światła jest funkcją pryzmatu)
80/2.8 powinno starczyc, jak wspominalem, nie mam zbyt duzo kasy. Wielkosc mi raczej nie przeszkadza, moze dlatego nie zastanawialem sie nad dalmierzem, ale sprawdze ta opcje.
A jak jest z pomiarem w TLR? Taka Yashica 124G ma pomiar, czy nie? Aha... te podwojne obiektywy tez mozna zmieniac, prawda? ;)
A np Bronica ETRS/i z obiektywem Zenzanon 75/2.8? Znalazlem taki zestaw z pryzmatem i kaseta za niecale 300 funtow...
A jak jest z pomiarem w TLR? Taka Yashica 124G ma pomiar, czy nie? Aha... te podwojne obiektywy tez mozna zmieniac, prawda? ;)
...
yashica 124 ma swój światłomierz który w moim przypadku sprawuje się dobrze, optyka yaśki jest niewymienna można dokupić nasadki tele i wide (strasznie degenerują obraz) wymienna optyka występuje w mamiyach c220 c330 itp. Jeżeli nie masz za wiele kasy a chcesz pobawić się średnim to myślę że warto kupić dobry sprawdzony aparat taki jak yaśka czy flexaret. Musisz jednak pamiętać o tym że to nie koniec wydatków do tego dolicz filmy, wcale nie takie tanie i chemię jeżeli zdecydujesz się wołać w domu (a przecież to cała zabawa:)
Mozna miec i pomiar i kominek? Czy do pomiaru niezbedny jest pryzmat?
do Mamiya RZ67 widziałem kominek z pomiarem. wyglądał dość dziwacznie, ale takie połączenie istnieje.
ja tam bym olał światłomierz i kupił svierdlovska. wtedy robi się prościej bo jest większy wybór. TLR'y mają klimat, ale mi zupełnie nie podeszły, rolkę zrobiłem Startem i mi przeszło, kwestia osobistych preferencji. inna sprawa, że obrazki z yasiek 124 są piękne. mamiya 645 i bronki etr (s/i) są 6x4.5. na Ukrainie robią Araxy- kijewy 88 rozebrane, ulepszone i złożone, 450$ za nówki sztuki. mamiya 6 to nie ta półka cenowa i ogólnie rzadkość (i rozumiem, że nie mówimy o prehistorycznej wersji mieszkowej).
miron19j
07-10-2009, 09:25
a może Pentacon?
http://allegro.pl/item758810845_pentacon_six_tl_biometar_80mm2_8_i_d odatki.html
mam taki, b. fajna zabawa.
Do zabawy w średni można obecnie za bezcen kupić jeden z profesjonalnych systemów 645, które są "be" bo nie są kwadhatowe i ahtystyczne - za 2000 bez problemu łykniesz Mamcię 645, Bronkę ETRSi, a może nawet i Pentaka 645N. Niegłupią sprawą jest też Petax 67. Upierając się na praktisch-quadratisch-gut możesz kupić starego Hasela, a do tego jakiś kominek z pomiarem od Kieva. Jeśli Mamiya 6 jest poza zasięgiem, to rzuć łaskawym okiem na dalmierze Fuji.
Wynalazki odradzam - tak czy siak mają dość wysokie ceny, bo jest obecnie parcie na kwadratowy średni format, a jeśli chodzi o jakość to jest to szmelc.
za takie pieniądze to łyknie spokojnie RB67, co mu szczerze polecam. tylko mowa była o budżecie 1200, a nie 2000.
za takie pieniądze to łyknie spokojnie RB67, co mu szczerze polecam. tylko mowa była o budżecie 1200, a nie 2000.
O fakt, coś mi się uroiło, że 2tyś.
RB67 do streeta to raczej kiepski pomysł.
bardzo fajna maszynka, stawiasz na statywie i czekasz na zdjęcie;) wszystko zależy od podejścia (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=113658)
Dzieki za odpowiedzi.
Zastanawialem sie, czy moze nie odpuscic pomiaru swiatla i dokupic jakis zewnetrzny swiatlomierz, ale ciagle sie waham - boje sie, ze robienie zdjec stanie sie wtedy zbyt upierdliwe.
W moim zasiegu finansowym jest Mamiya 645 Super, wspomniana Bronica ETRSi no i Yashica. Poki co Yaśka wygrywa ze wzgledu na swiatlomierz i cene... no i kwadrat ;)
Dzieki za odpowiedzi.
Zastanawialem sie, czy moze nie odpuscic pomiaru swiatla i dokupic jakis zewnetrzny swiatlomierz, ale ciagle sie waham - boje sie, ze robienie zdjec stanie sie wtedy zbyt upierdliwe.
W moim zasiegu finansowym jest Mamiya 645 Super, wspomniana Bronica ETRSi no i Yashica. Poki co Yaśka wygrywa ze wzgledu na swiatlomierz i cene... no i kwadrat ;)
ja mam Mamiyę RZ67, zatem nie kwadrat, ale ostatnio rozmawiałem z jednym z zawodowych fotografów, który zaskoczył mnie stwierdzeniem, że format kwadratowy jest fajny, ale szybko się nudzi. Może coś w tym jest. Zatem rozważ to, mocno gloryfikując kwadratowy obrazek.
Sam nie próbowałem, ale chyba wolałbym mieć przystawkę 6x6 do mojej M RZ67, niż być skazanym tylko na jeden format.
Dzieki za odpowiedzi.
Zastanawialem sie, czy moze nie odpuscic pomiaru swiatla i dokupic jakis zewnetrzny swiatlomierz, ale ciagle sie waham - boje sie, ze robienie zdjec stanie sie wtedy zbyt upierdliwe.
W moim zasiegu finansowym jest Mamiya 645 Super, wspomniana Bronica ETRSi no i Yashica. Poki co Yaśka wygrywa ze wzgledu na swiatlomierz i cene... no i kwadrat ;)
Jeśli chcesz Mamiye 645 to decyduj się na wersję Pro. W wersji super często siada elektronika. Pisał o tym jakiś czas temu Czornyj a ja głupi się tego nie posłuchałem. Kupiłem wersję Super i po paru miesiącach przestała trzymać czasy krótsze od 1/125.
W moim zasiegu finansowym jest Mamiya 645 Super, wspomniana Bronica ETRSi no i Yashica. Poki co Yaśka wygrywa ze wzgledu na swiatlomierz i cene... no i kwadrat ;)
Światłomierz w Yasi nie jest cudem techniki. Dla mnie nawet po roku używania był wciąż nieprzewidywalny. Z perspektywy mogę powiedzieć, że zaletą Yashici jest głownie oldschoolowy wygląd, bo obrazek i ergonomia niestety odstają od współczesnych rozwiązań.
Światłomierz w Yasi nie jest cudem techniki. Dla mnie nawet po roku używania był wciąż nieprzewidywalny. Z perspektywy mogę powiedzieć, że zaletą Yashici jest głownie oldschoolowy wygląd, bo obrazek i ergonomia niestety odstają od współczesnych rozwiązań.
Światłomierz yaśki to zwykły cds, który mierzy w miarę poprawnie jeżeli jest właściwie skalibrowany. Yashicowy światłomierz operuje na nieprodukowanych już bateryjkach i dlatego też często po wymianie baterii jego wskazania są niedokładne. Mój jest został skalibrowany przy naprawie aparatu więc mierzy ok :)
Na gieldzie foto w Warszawie lezy Kowa Six ze standardem i szerokim za 1500zl. Przynajmniej lezala jakis czas temu.
O sensownym pomiarze swiatla w takiej cenie i 6x6 zapomnij.
kowa jest chyba najbardziej martwym systemem...trudno o obiektywy...byly problemy z "miekkimi" trybami we wczesnych modelach a migawki centralne w obiektywach czesto sie sypia...po za tym cena ( ta z gieldy) mocno przesadzona...niedawno na forum poszedla za 1/3 tej ceny
ja mam Mamiyę RZ67, zatem nie kwadrat, ale ostatnio rozmawiałem z jednym z zawodowych fotografów, który zaskoczył mnie stwierdzeniem, że format kwadratowy jest fajny, ale szybko się nudzi. Może coś w tym jest.
to jest indywidualne. Mam dupkę 6x4,5 do hassla i prawie jej nie używam, wolę kwadrat
żeby nie śmiecić, krótka piłka - Mamiya RB67 z 80 f3,8. w naprawdę dobrym stanie za 1200
brać? :)
Czemu nie? eRBeka to sprzęt nie do zajechania, całkowicie manualny, popularny, szkło idzie do tego dokupić. Nie jest to aparat do streeta, mieszka na statywie, jest gigantyczny, ciężki i najlepiej mu w studiu, ale pominąwszy te drobnostki - bardzo dobry aparat i wychodzi z niego solidny kawał slajdu.
właśnie go zacząłem testować i nie wiem dlaczego miałby w plenerze nie zdać egzaminu, skoro i tak mieszka na statywie :)
zalety i wady znam, chyba bardziej by mi pasowała 645 ale ta cena wydaje mi się nader atrakcyjna, chyba, że się mylę :)
w plenerze jest ok, póki nie mieszka w torbie, a plener jest kilkaset metrów dalej :razz:
cena ok, to pierwsza wersja?
Co tu jest takie parcie na "kwadrat" Miałem P. Six-a, Kieva , RB 67 i sporo pracowałem na RZ 67 ale dopiero najwięcej frajdy dała mi Mamiya 645. Akurat mam w wersji Pro TL. Pracuje się tym jak małym obrazkiem. Relatywnie lekka, można dołączyć silnik. Poręczna, ma pomiar światła ( z dołączonym pryzmatem) wymienne kasety. Aktualnie ceny bardzo niskie. Z pierścieniami adaptacyjnymi, można stosować obiektywy innych producentów np. od Pentacona. Pracowałem na tym sprzęcie kilka lat i wspominam to bardzo miło.
tomasz24
31-10-2009, 01:05
nie wiem czy lubisz dwuokich bandytów, ja osobiście polecam Mamiye C330, którą mam zresztą, super zabawka, naprawdę solidny aparat, zdjęcia naprawdę fajne wychodza, no ale jest ten błąd paralaksy, chociaż idzie sie przyzwyczaić
motyl od kiedy rb/rz jest kwadratowe? :razz: już mi się nie chce mówić o różnicach 67 i 645 bo tylko bym internet niepotrzebnie dublował.
PRR okazja, ja bym skorzystał.
1. Spokojnie, przecież to jest uproszczenie. Nie ma wielkiej różnicy między 6x6 a 6x7.
2. Napisałem o parciu na "kwadrat" a wspomniałem o 646 bo uważam, że to fajny sprzęt dla kogoś, kto chce wejść w średni format. Poręczność tego sprzętu jest rewelacyjna. Jak ktoś się przebiegnie w plenerze z RB lub RZ plus obiektywy i do tego statyw, zrozumie o czym piszę. Bardziej się będzie koncentrował na sprawach "transportowych" niż robieniu zdjęć.
P.S.
mam nadzieję, że twoja wiedza na temat RB/RZ i różnic między tym sprzętem a 645 pochodzi z doświadczeń z używania go a nie z wyczytywania informacji z internetu.
1. różnica jest dla mnie zasadnicza, ale no niech będzie ;)
2. chodzę na plenery z takim zestawem i jeszcze żyje, ale przyznaje nie jest lekko. z 645 porównuje choć nie mam, ale bawiłem się nią, znam specyfikację.
myślę, że wystarczy tego OT.
2. chodzę na plenery z takim zestawem i jeszcze żyje, ale przyznaje nie jest lekko.
Jaki duży masz ten zestaw z którym chodzisz? Pryzmat, kilka obiektywów, solidny statyw?
Kwadrat - to fajny format, kto używa ten wie. I w razie potrzeby można mieć prostokąt pionowy lub poziomy. "Kwadraciarze" wiedzą o czym piszę.
Z 6x7 można tez miec kwadrat :). Przełączanie pion-poziom w RB/RZ jest bajecznie proste. A na matówce można połozyć kwadracik maskujący do 6x6 gdyby się ktoś uparł :)
W zyciu bym nie przycial kwadratu. Rozciagnac to jeszcze rozumiem, ale przyciac?!!!
Nie zarzekaj się. Awatar masz kwadratowy, a można mieć prostokątne.
Ja czasami kadruje z małego obrazka do kwadratu. Przeciez to zalezy od kompozycji, a nie od aparatu.
Nie zarzekaj się. Awatar masz kwadratowy, a można mieć prostokątne.
:D
Ja czasami kadruje z małego obrazka do kwadratu. Przeciez to zalezy od kompozycji, a nie od aparatu.
A to mi ciezko wychodzi. Jak cos na spokojnie to moze tak, ale jak tylko zaczyna sie cos dziac to odruchowo zaczynam ustawiac cala klatke. Az strach jak te kwadratowe aparaty sie posypia. Moze jednak do tego czasu zrobia jakas kwadratowa cyfre.
Przy szybkich akcjach zdecydowanie tak - kadruje się tak jak widac w celowniku, a jak widac w prostokącie to się robi prostokąty.
Ja mało robię w kwadracie. Generalnie wtedy, gdy boki kadru mam puste.
Jaki duży masz ten zestaw z którym chodzisz? Pryzmat, kilka obiektywów, solidny statyw?
oj i się czepialstwo zaczęło (ja zacząłem od pytania o kwadratowość 6x7 ale dobra). nie mam pryzmatu (komin uważam za formę idealną), szkło jedno, statyw nie waży tony bo i czemu, ale w tobie leży też zestaw 35mm. obwieszony jak wielbłąd robię dobre kilka kilometrów po mieście i jeszcze żyję. padło pytanie o RB z 80/3.8, a my wjeżdżamy w dylematy systemowe. klatka 6x7 jest de facto identycznych proporcji jak 4x5 (56mmx69mm).
a kwadratowe cyfrowe backi są, na luminous landscapes w bodajże teście Contaxa 645 człowiek używał takowej produkcji Kodaka.
a kwadratowe cyfrowe backi są, na luminous landscapes w bodajże teście Contaxa 645 człowiek używał takowej produkcji Kodaka.
Kwadrat do 645? To moze byc fajne.
link (http://www.luminous-landscape.com/reviews/cameras/kodak-dcs.shtml) tylko kilka lat już to ma.
oj i się czepialstwo zaczęło (ja zacząłem od pytania o kwadratowość 6x7 ale dobra). nie mam pryzmatu (komin uważam za formę idealną), szkło jedno, statyw nie waży tony bo i czemu, ale w tobie leży też zestaw 35mm. obwieszony jak wielbłąd robię dobre kilka kilometrów po mieście i jeszcze żyję. padło pytanie o RB z 80/3.8, a my wjeżdżamy w dylematy systemowe. klatka 6x7 jest de facto identycznych proporcji jak 4x5 (56mmx69mm).
a kwadratowe cyfrowe backi są, na luminous landscapes w bodajże teście Contaxa 645 człowiek używał takowej produkcji Kodaka.
naświetlamy rózne aspekty posiadania MF :-D
ja z motylem robiliśmy kilkanaście km, ale po Tatrach, mając oprócz RZ z pryzmatem, 3 obiektywy, konwerter, statyw a także mały obrazek. Podzieliliśmy się zawartością torby foto na pół, ale i tak lekko nie było. A w góry się zabiera także picie, ciuchy itd. Możesz sobie wyobrazić co to znaczy wędrować z czymś takim. W pojedynkę to sobie tego nie wyobrażam. Dlatego motyl zmienił 6x7 na 6x4,5 - chodzi po górach mając sprzet lekki jak małoobrazkowy. Nie uznajemy obaj chodzenia na zdjęcia z jednym obiektywem. Jechać przez całą Polskę w góry by chodzić po nich z jedną stałką?
Jeśli chodzi o ścianki cyfrowe - to tym bardziej lepiej kupić coś małego, 6x4,5. bo ścianki cyfrowe są tak trochę na wyrost nazwane średnioformatowymi. Mają koło 40 - 48 mm na boku. Włożone w takie 6x7 dają tylko dużego cropa.
Udowodniono organoleptycznie, że 6x4,5 to najbardziej ekonomiczny format. A już idealny do portretu.
Chciałem się pozbyć średniego formaty ale dobry Anioł mnie powstrzymał przed tą nierozważną decyzja.
Velvia 100- cudo świata.
Zresztą jak podają producenci negatywów, mały obrazek spadł o 60% a średni wzrósł o 17%.......... w ostatnim roku.
To o czymś świadczy.
Pozdrawiam średniogabarytowców......:)
Jacek_Z: ale pomiędzy staniem w studio a wędrowaniem po górach są jeszcze czynności pośrednie, jak np. statyczny nizinny plener z modelką i właśnie po to potrzebuję RB
dzięki za odpowiedź Bielik. Czy ktoś jeszcze pokusi się o podpowiedź czy ta cena jest na tyle atrakcyjna, żeby już więcej nie szukać tylko brać zanim sprzedający się rozmyśli?
Jeśli cena jest za zestaw puszka+kominek+obiektyw+kaseta, to moim zdaniem bardzo korzystna. Bardzo popularny system, dużo obiektywów i akcesoriów na rynku wtórnym. Możesz ewentualnie zapolować na jakiś duży zestaw (aparat+kilka obiektywów, kaset, pryzmat itd) czasem zdarzają się w dość korzystnej cenie (po przeliczeniu na elementy), jednak wtedy trzeba wydać sporo pieniędzy na raz. Jeśli ich nie masz - bierz tą Mamiyę - "będzie pan zadowolony"
Jacek_Z: ale pomiędzy staniem w studio a wędrowaniem po górach są jeszcze czynności pośrednie, jak np. statyczny nizinny plener z modelką i właśnie po to potrzebuję RB
Ja własnie do takich celów, do modelek wybrałem RZ (RB - ok), do sesji plenerowych - jak najbardziej. Synchro z centralną 1/400s też była mocnym powodem zakupu.
dzięki za odpowiedź Bielik. Czy ktoś jeszcze pokusi się o podpowiedź czy ta cena jest na tyle atrakcyjna, żeby już więcej nie szukać tylko brać zanim sprzedający się rozmyśli?wszystko zależy od zasobności portfela.Ttak jak pisał !Agrest - jeszcze lepiej sie wypada kupując większe zestawy. Jeśli od razu nie możez brać z kilkoma obiektywami - kupuj to co masz na oku. Ja bym wolał wejść w RZ - zresztą ja tak zrobiłem, bo daje większe możliwości rozwoju (w przyszłości pryzmat z pomiarem i automatyką - w RB tego nie ma, obiektywy pasują od RB i RZ, odwrotnie - juz nie)
A dopiszę się do wątku , zeby robic kwadrat w RZ67 to trzeba kupic specjalną kasete na film ?? Jest cos takiego oryginalnego z Mamiyi czy jakies inne firmy sprzedaja?
A dopiszę się do wątku , zeby robic kwadrat w RZ67 to trzeba kupic specjalną kasete na film ?? Jest cos takiego oryginalnego z Mamiyi czy jakies inne firmy sprzedaja?
Byla kwadratowa kaseta do RB lub RZ, nie pamietam. Niestety tak rzadko spotykana, ze mozna powiedziec, ze jej nie ma. Oprocz tego jeszcze Polaroid 7x7cm. Innych kwadratow do tych Mamiyek nie pamietam.
Jacek, ostatnio strasznie plułem sobie w brodę, że MF w Bieszczady nie wziąłem, ale skubany się między puszkami gulaszu angielskiego nie zmieścił :mrgreen: i chyba się cieszę, bo krzepy słowackich tragarzy nie mam. jedna stałka to wszystko co mam, ale ja mam hopla na punkcie obiektywów standardowych ;)
sevenoo, są kasety, ale zanim znajdziesz jedną to przepadnie Ci tysiąc i jedna okazja na zdjęcia ;)
!AGresT - tak, cena za zestaw kominek, body, kaseta i szkło 90 f3,8
Ja własnie do takich celów, do modelek wybrałem RZ (RB - ok), do sesji plenerowych - jak najbardziej. Synchro z centralną 1/400s też była mocnym powodem zakupu.
wszystko zależy od zasobności portfela.Ttak jak pisał !Agrest - jeszcze lepiej sie wypada kupując większe zestawy. Jeśli od razu nie możez brać z kilkoma obiektywami - kupuj to co masz na oku. Ja bym wolał wejść w RZ - zresztą ja tak zrobiłem, bo daje większe możliwości rozwoju (w przyszłości pryzmat z pomiarem i automatyką - w RB tego nie ma, obiektywy pasują od RB i RZ, odwrotnie - juz nie)
jedyne czego będę potrzebował w przyszłości to szkło portretowe. Pryzmat to kolejne niepotrzebne X-gramy bo i tak planuję zakup światłomierza, a póki co mam światłomierze w innych body.
W tej cenie nie kupisz nic równie dobrego, do tego sporym atutem eRBeki jest jej popularność w Polsce przekładająca się na dostępność akcesoriów do tego systemu.
645 jest bardziej praktyczna, ale współczesne małoobrazkowe lustrzanki cyfrowe oferują zbliżoną jakość przy nieporównywalnie mniejszej upierdliwości użytkowania. Jedyne obecnie naprawdę sensowne zastosowanie dla 645 to ciemnia i B&W w klasycznym procesie żelatynowo-srebrowym.
bielik i [rk] dzieki za odp. O polaroidzie myslalem ale cenowo mnie troche przytlacza... material oczywiscie;)
bielik i [rk] dzieki za odp. O polaroidzie myslalem ale cenowo mnie troche przytlacza... material oczywiscie;)
Zawsze mozesz wsadzic do srodka papier fotograficzny - zobacz:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/V25.jpg)
myslalem wlasnie o kupieniu tej "wkładki" tyle ze nie wiem czy jest sens skoro i tak wiecej klatek na rolce nie zrobie.
Jak bede chcial dociąc w kwadrat to w wolaniu juz sobie dotne;)
;1555527']Zawsze mozesz wsadzic do srodka papier fotograficzny - zobacz:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://robertkresa.com/PICTURES/V25.jpg)
czy całość polega tylko na wsadzeniu do środka papieru foto? nigdy bym na to nie wpadł:)
Mam takie pytanie, czy Mamiya RZ67 posiada mechanizm samowyzwalacza?
nie zauważyłem takowego, ale nigdy go nie potrzebowałem i nie szukałem. Chyba jednak go nie ma.
Są jedynie miejsca na wężyki. Mechaniczny oraz elektroniczny (styki od windera).
Są (były kiedyś) wężyki mechaniczne z mechanizmem samowyzwalacza. Czyli kombinując da sie osiągnąc to co chcesz. Na wężyku elektronicznym tez idzie sobie zrobic jakiś "opóźniacz", ale tu trzeba kogoś z umiejętnościami.
Tak , jak pisze Jacek. Samowyzwalacza nie ma, widzialem kiedys węzyki mechaniczne z opoznieniem.
a tak btw/ nie ma ktos węzyka na zbyciu ?? do eRZetki?
Mozesz dokupic cos takiego:
http://allegro.pl/item800318235_samowyzwalacz.html
Tylko nie za taka cene. Kiedys na gieldzie foto chodzilo to za 15zl.
A co myślicie o dalmierzach średnioformatowych Fuji ?? Na Allegro widziałem w dobrej cenie GW670III, ma ktoś jakieś doświadczenia ??
Skanowałem trochę sladów z GW690III (żyleta), właściciel był z tego dalmierzyka zadowolony, połączenie braku kłapiącego lustra z migawką centralną daje wyjątkowo bezgłośnego i bezwstrząsowego puchacza. Minusem jest niewymienna optyka, no i nie wiem jak w Fufu z niezawodnością.
Dzięki Czornyj za odpowiedź !!! Ceny na ten model są całkiem znośne, a lista zalet które podałeś intrygująca, myślę, że to świetny aparat właśnie do streeta. Na Allegro znalazłem ofertę za 2200 złotych.
Nie ma swiatlomierza (aparaty 6x7 i 6x9), ma podwojny naciag i mala plamke. Poza tym super.
Dzięki za ten link z samowyzwalaczem, bo nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić.
Mam jeszcze takie pytanie a propos pomiaru światła. Jak na razie robię to tak, że ustawiam kadr Pentaconem, a potem Nikonem D80 robię zdjęcie by sprawdzić na jakich parametrach najjaśniejszy punkt kadru nie jest prześwietlony. Jeśli jest jakieś prześwietlenie zmieniam parametry, a potem to samo ustawiam w Pentaconie. System działa całkiem dobrze (a robię właściwie same slajdy), ale niestety muszę ciągle mieć ze sobą 2 aparaty. Dlatego pomyślałem o światłomierzu. Niestety musiałbym chyba kupić taki z pomiarem punktowym jeśli dobrze myślę, żeby sprawdzać właśnie najjaśniejsze miejsca kadru, np niebo. A z kolei ceny światłomierzy z pomiarem punktowym są dość odstraszające, szczególnie, że nie używałbym większości zaawansowanych funkcji. Jakie wyjście polecacie?
Biorąc pod uwagę, że w ciągu najbliższego roku planuję kupić najprawdopodobniej Mamiyę RZ67 pomyślałem jeszcze o pryzmacie AE, bo widziałem, że ma pomiar punktowy. Ale nie wiem na ile dobrze działa taki pryzmat, a po drugie musiałbym zrezygnować z kominka.
Mam jeszcze takie pytanie a propos pomiaru światła. Jak na razie robię to tak, że ustawiam kadr Pentaconem, a potem Nikonem D80 robię zdjęcie by sprawdzić na jakich parametrach najjaśniejszy punkt kadru nie jest prześwietlony. Jeśli jest jakieś prześwietlenie zmieniam parametry, a potem to samo ustawiam w Pentaconie. System działa całkiem dobrze (a robię właściwie same slajdy), ale niestety muszę ciągle mieć ze sobą 2 aparaty. Dlatego pomyślałem o światłomierzu. Niestety musiałbym chyba kupić taki z pomiarem punktowym jeśli dobrze myślę, żeby sprawdzać właśnie najjaśniejsze miejsca kadru, np niebo. A z kolei ceny światłomierzy z pomiarem punktowym są dość odstraszające, szczególnie, że nie używałbym większości zaawansowanych funkcji. Jakie wyjście polecacie?
Po pierwsze, radze mniej frustrowania sie punktowym mierzeniem swiatla, a wiecej pstrykania.
Zamiast D80 czy tez swiatlomierza polecam nieduza malpke dajaca mozliwosc pracy jezeli nie w pelnym manualu, to przynajmniej w trybie preselekcji przyslony lub czasu. Sam takiej czasem uzywam do okazyjnego mierzenia swiatla. Niedrogim swiatlomierzem z pomiarem prawie ze punktowym jest swierdlowsk 4. Prosty w obsludze, nieduzy. Uzywalbym go pewnie wciaz, gdybym nie mial malpki. Uzywalem tez przez pewien czas sekonica z wyzszej polki. Pozbylem sie go z ulga, bo jego "madrosc" przeszkadzala mi zbyt czesto w niezobowiazujacym pstrykaniu dla przyjemnosci.
Poza tym, proponuje mniej spinania sie, a wiecej luzu przy robieniu zdjec. Wiem, masz tylko 12 klatek i chcialoby sie, zeby kazda z nich powodowala opad kopary, ale jezeli pstrykasz slajdy na zewnatrz w sloncu w dzien to czesciej niz rzadziej bedziesz mial w kadrze miejsca przeswietlone i i niedoswietlone jednoczesnie.
Zaakceptuj pokornie te niedoskonalosc. Jedyne na nia panaceum to bracketing, mieszanie swiatla zastanego z blyskowym, czarno-bialy film i wlasny powiekszalnik.
Co do dalmierzy Fuji, to po pierwsze sa bardzo duze, a po drugie w wersji z III w nazwie plamka w dalmierzu jest zbyt malo kontrastowa i w porownaniu do dalmierza w Mamiyii 7II to prawie ze tragedia w gorach, IMHO.
Jest tez jeszcze w Fuji sprawa slynnego licznika (zrobionych rolek filmu czy tez zdjec) na spodzie i koniecznego (podobniez) serwisowania migawki po okreslonym przebiegu (500 o ile nie myle sie).
Po pierwsze, radze mniej frustrowania sie punktowym mierzeniem swiatla, a wiecej pstrykania.
Zamiast D80 czy tez swiatlomierza polecam nieduza malpke dajaca mozliwosc pracy jezeli nie w pelnym manualu, to przynajmniej w trybie preselekcji przyslony lub czasu. Sam takiej czasem uzywam do okazyjnego mierzenia swiatla. Niedrogim swiatlomierzem z pomiarem prawie ze punktowym jest swierdlowsk 4. Prosty w obsludze, nieduzy. Uzywalbym go pewnie wciaz, gdybym nie mial malpki. Uzywalem tez przez pewien czas sekonica z wyzszej polki. Pozbylem sie go z ulga, bo jego "madrosc" przeszkadzala mi zbyt czesto w niezobowiazujacym pstrykaniu dla przyjemnosci.
Poza tym, proponuje mniej spinania sie, a wiecej luzu przy robieniu zdjec. Wiem, masz tylko 12 klatek i chcialoby sie, zeby kazda z nich powodowala opad kopary, ale jezeli pstrykasz slajdy na zewnatrz w sloncu w dzien to czesciej niz rzadziej bedziesz mial w kadrze miejsca przeswietlone i i niedoswietlone jednoczesnie.
Zaakceptuj pokornie te niedoskonalosc. Jedyne na nia panaceum to bracketing, mieszanie swiatla zastanego z blyskowym, czarno-bialy film i wlasny powiekszalnik.
Co do dalmierzy Fuji, to po pierwsze sa bardzo duze, a po drugie w wersji z III w nazwie plamka w dalmierzu jest zbyt malo kontrastowa i w porownaniu do dalmierza w Mamiyii 7II to prawie ze tragedia w gorach, IMHO.
Jest tez jeszcze w Fuji sprawa slynnego licznika (zrobionych rolek filmu czy tez zdjec) na spodzie i koniecznego (podobniez) serwisowania migawki po okreslonym przebiegu (500 o ile nie myle sie).
Pstrykać można cyfrą, na nietanim slajdzie wypada się jednak postarać. Nie widzę sensu ładowania się w średni format i walenia "na czuja". Nawet w słoneczny dzień masz spore szanse zmieścić wszystko (bądź prawie wszystko) na slajdzie - i światła, i cienie - slajd ma około 8EV "pojemności". A gdy nie masz szans na ich zmieszczenie - to Ty powinieneś decydować, co na slajd "nie wejdzie", a nie zdawać się na cyfrową małpkę. Musisz jednak myśleć i mieć możliwość dokładnego - punktowego (nie pseudopunktowego) pomiaru światła. Pomiar punktowy przydaje się też w sytuacji, gdy scena ma rozpiętość sporo mniejszą od pojemności slajdu - powiedzmy 3EV - na slajd wejdzie z wielkim zapasem, ale o efekcie powinien zadecydować fotografujący.
Na początek pomiar punktowy z pryzmatu Mamiyi RZ się nada, choć światłomierze punktowe są dużo dokładniejsze.
wkrass, nie pamiętam żebym gdziekolwiek pisał, że się frustruję czy spinam podczas robienia zdjęć. Nie każdy ma ochotę na "pstrykanie", jak to piszesz. Robię to dokładnie, a ta dokładność sprawia mi przyjemność. Jeżeli i tak mam Nikona D80 to wydaje mi się bez sensu kupowanie czegoś gorszego. Dlatego zastanawiałem się nad dokładniejszym światłomierzem, ew. pryzmatem.
W tym roku, na wyjeździe, zrobiłem 12 rolek slajdu z czego łącznie miałem może około 6-10 klatek źle naświetlonych. I raczej nie zauważyłem żebym w słoneczny dzień miał częściej niż rzadziej jakieś błędy naświetlania. Jeżeli pracuję na wymagającym materiale to mnie to raczej motywuje do dokładniejszej pracy niż do tego żebym akceptował niedoskonałości. To chyba najlepsze droga do udanych zdjęć.
axer, te pryzmaty na ebayu widziałem za około 1300zł. szkoda by mi było płacić tyle za coś "tylko na początek". Czy pomiar z nich jest na tyle niedokładny, że trzeba będzie go jednak docelowo zmieniać? Dodam, że mam raczej zdroworozsądkowe podejście do naświetlania, nie aptekarskie.
dla mnie ten pryzmat dla RZ jest bardzo dokladny, pomijam fakt ze jest ciezki i ciemny:P zanim kupilem pryzmat to mierzylem d300 na spocie i bylo ok w 95% rolek
Mozesz mierzyc cyfra, mozesz pryzmatem, a nawet naswietlac na oko - co nie raz mi sie zdarzalo. Wszystko jest kwestia umiejetnosci. Jednak najwygodniej byloby Ci z zewnetrznym swiatlomierzem punktowym. Poszukaj uzywanego Sekonica L-508, to byl najtanszy, najsensowniejszy spot.
axer, te pryzmaty na ebayu widziałem za około 1300zł. szkoda by mi było płacić tyle za coś "tylko na początek". Czy pomiar z nich jest na tyle niedokładny, że trzeba będzie go jednak docelowo zmieniać? Dodam, że mam raczej zdroworozsądkowe podejście do naświetlania, nie aptekarskie.
Jest dokładny, ale nie da Ci nic ponad to co masz w D80. Zewnętrzny światłomierz ma węższe pole widzenia (chyba że zapniesz jakieś długie tele do D80), przez co jesteś w stanie bardziej punktowo (i dokładniej - do 1/10EV) zmierzyć światło.
Mam jeszcze takie pytanie a propos pomiaru światła....
No to napisze cos kontrowersyjnego, ale .. z mojej praktyki.
Pryzmat AE II z mamiyi RZ jest najlepszym urządzeniem z jakim miałem do czynienia, jeśli chodzi o pomiary w body. Najśmieszniejsze, że nie jest to żaden pomiar matrycowy, a jedynie jego namiastka, coś na kształt nikonowskiego CW. Dlaczego działa perfekcyjnie, w kazdych warunkach bez korekcji - nie mam pojęcia. Wiem, że nie dawałem korekty nawet mając w kadrze pełno sniegu i niebo, robiąc zdjęcia w innych warunkach, gdzie normalnie dawał bym korekcje. Po kilku latach używania do głowy by mi nie przychodziło stosowanie korekcji (poza zachodami słońca - kwestia wysycenia koloru) i to w pracy wyłącznie na slajdach !!! Ja nawet nie pojmowałem, że naświetlanie slajdu może być jakimkolwiek problemem. Pracowałem na okrągło w trybie A. W studiu natomiast bywałem mniej pewien i czasami robiłem malutki bracketing (ręcznie oczywiście) - 2 klatki rózne o 2/3 EV.
Gdzieś czytałem testy światłomierzy z kilku body, to były czasu gdy wchodził pomiar matrycowy (za cyfry). Okazywało się, że leica (nie pamiętam modeli, pamiętam firmy) mająca właściwie CW miała lepszy pomiar od nikona, który wtedy miał matryc 5-polowy, a najgorzej wypadła minolta mająca bardzo wiele pól.
Wracając do pryzmatu AE w Mamiyi. Porównywałem odczyty pryzmatu z odczytami nikona F801 a w późniejszych latach z nikona F100. Różniły się i to czasami dość znacząco - bywało ponad 1 EV, nawet 1,5 EV. I wiece co - naświetlałem tak jak proponowała mamiya, nie jak nikon. I zawsze było OK ! Kadr prawie identyczny (mamiya ma 6:7, mały obrazek 2:3, więc nie idzie miec identycznego kadru). Nikon generalnie szedł w niedoświetlenie w tych przypadkach gdy pomiary sie różniły. Slajdy z nikona by były ciemniejsze, ale ja robiłem równolegle z slajdami na mamiyi na nikonie negatyw, by mieć odbitki. Przez kłopot by mieć odbitki ze slajdów, to była inna epoka.
Co do światłomierza zewnętrznego. Miałem wtedy Minolte III, ona nie miała punktowego, a nawet nie miałem płaskiej płytki na światło padające. Pomiary robiłem wyłącznie kopułką zbierającą światło padające z 220 stopni. W studiu się to sprawdzało dzięki pewnej mojej metodologii. Natomiast używanie takiej kopułki w plenerze nastręczało problemy. Robiłem pomiary dla zabawy, bo polegałem na pomiarach z aparatów. Uzywanie minolty dawało generalnie znacząco inne rezultaty. Za dużo nieba uwzględniało. Należało inaczej pochylac światłomierz nieco do ziemi, lub nad światłomierzem robić dłonią daszek, by osłabić wpływ nieba na pomiar. Kiedyś zaobserwowałem tego typu osłanianie na jakims filmie i nie wiedziałem o co chodzi, a to właśnie było to.
Pomiar punktowy to zupełnie inna sprawa - powyżej nie o tym pisałem. Swiatłomierz powinien byc dobrze skalibrowany i gdy się dokonuje wielu pomiarów (światła, cienie), potrafi interpretować wskazania - to pomiar punktowy polecam. Jest bardziej czasochłonny, ale daje nam analizę obrazu.
Nic dziwnego. Pomiar CW w polaczeniu z szarymi komorkami to najlepszy sposob pomiaru jaki kiedykolwiek istnial.
Pryzmat AE II z mamiyi RZ jest najlepszym urządzeniem z jakim miałem do czynienia, jeśli chodzi o pomiary w body.
(...)
A miałeś może do czynienia z pryzmatem AE, bądź czy wiesz co różni go od AE II? Czy to też taki "samograj"?
Znam tylko pryzmat który mam, AE II. O innych nie wiem nic, poza tym, że są :)
Ktoś wie czy Mamiya 6 i 7 mają ten sam bagnet ?
@axer :
z tego co ja wiem , roznice są niewielkie ...
w AE masz pokrętła z prawej strony w AE II sa na gorze.
nie przypominam sobie czy w AE jest tez blokada przekrecenia przycisku expozycji.
w działaniu - i jeden i drugi robi to co ma robic:)
Ktoś wie czy Mamiya 6 i 7 mają ten sam bagnet ?
Nie.
@axer :
z tego co ja wiem , roznice są niewielkie ...
w AE masz pokrętła z prawej strony w AE II sa na gorze.
nie przypominam sobie czy w AE jest tez blokada przekrecenia przycisku expozycji.
w działaniu - i jeden i drugi robi to co ma robic:)
Różnicę w wyglądzie znam :) Chodzi mi o to, czy AE ma podobną magiczność jak Jackowy AE II :mrgreen:
Blokada kółek nastawczych w AE jest.
Dziękuję za pomoc. Ten światłomierz o którym pisał rK ma już znośniejsze ceny, więc może pomyślę o nim.
a moze bronike sq-b ktos sobie zyczy;) jak raz sprzedaje - post w gieldzie
po dzisiejszym 2-godzinnym plenerze z mamiyą 67 bez statywu powiem jedno - nie taki diabeł straszny, było jak najbardziej ok i nawet mnie plecy nie bolą :)
PRR z pryzmatem smigales czy z kominem?
komin,
to pierwsza sesja średnim ale ja w ogóle nie rozumiem po co miałbym kupować pryzmat, nie czułem potrzeby jego posiadania ani przez chwilę
po dzisiejszym 2-godzinnym plenerze z mamiyą 67 bez statywu powiem jedno - nie taki diabeł straszny, było jak najbardziej ok i nawet mnie plecy nie bolą :)
Też mam dwie godziny w nogach z 67 i trzema szkłami + pryzmat + statyw (4,5kg) + graty i żyję :mrgreen:
Zrobiłem nawet jedno zdjęcie - na tyle mi baterii wystarczyło :mrgreen:
komin,
to pierwsza sesja średnim ale ja w ogóle nie rozumiem po co miałbym kupować pryzmat, nie czułem potrzeby jego posiadania ani przez chwilę
Światło mierzy - ma za to plusa. Nim się punktowego światłomierza dorobię to korzystam z ichniego spota. Komin to inna bajka - jaśniutki, czyściutki, leciutki. pryzmat to grzmot nad grzmoty.
no wlasnie jak mowi axer;D z kominkiem smigalem jak przecinaczek:D a jak zalozyłem panzerfausta z pomiarem to reke chce urwac:D
dodatkowo dla hardcorowcow to jeszcze tylko opcja zalozenia pół kilogramowego WINDERA:P i mozna isc na wojne:P
no to dołóż jeszcze dłuższe szkiełko (250 mm) + konwerter 1,4 , a ja tak czasami się bawiłem :mrgreen: (przyznaję, bez windera)
Jacek to co Ty tym fociles? Axalp z chlopakami?:P
a tak serio ... teraz troche jeszcze w nikona musze zainwestowac ale na to 250 mm to mam chrapke:>
Podziel ogniskową na 2. Przecież to właściwie portretówka, żadne tam tele :-D
komin,
to pierwsza sesja średnim ale ja w ogóle nie rozumiem po co miałbym kupować pryzmat, nie czułem potrzeby jego posiadania ani przez chwilę
mierzyłeś "na oko" czy zewnętrznym światłomierzem? ;)
pytanie podstawowe to jaką tolerancje na błędy ma materiał :)
na slajdach sie trzeba starać, na negatywie kolorowym mogę robic bez światłomierza w większości sytuacji, oceniając ekspozycję na oko. Podobnie na negatywie cz-b.
W sobotę na giełdzie oglądałem winder. Te dodatkowe pół kilo nie robiłoby mi już różnicy pod jednym warunkiem - winder powinien przejąć na siebie zasilanie body (wolę AA niż durnowate i trudno dostępne 4LR44). Niestety, nie potrafi tego, a ja nie jestem na tyle leniwy, by sam migawki nie naciągnąć i filmu nie przewinąć. Odpuściłem.
U mnie też następna na liście zakupów jest 250, bo na nic dłuższego chyba nie uskładam.
Jacku, jak z jakością tego Sekora 250? Masz porównanie ze 180? Po Mamiyi chłamu bym się nie spodziewał, ale wolę się upewnić.
Oczywiście, że mierzyłem światłomierzem - mam takie małe super 'lekkie' niezniszczalne body w stopce made by nikon :D, które się świetnie sprawdza.
Choć w zasadzie to zmierzyłem dwa razy na 20 klatek. Z drugiej strony robiłem na cz/b więc stopień tolerancji był spory :)
U mnie też następna na liście zakupów jest 250, bo na nic dłuższego chyba nie uskładam.
Jacku, jak z jakością tego Sekora 250? Masz porównanie ze 180? Po Mamiyi chłamu bym się nie spodziewał, ale wolę się upewnić.
Są dwie 250, jedna Apo, druga zwykła (mam te ostatnią)
Co do jakości - dla mnie super, nie mam uwag. Nawet z konwerterem jest bdb.
Nie miałem 180. Chciałem mieć większe różnice w ogniskowych (50, 110, 250) bo zdawałem sobie sprawę, że nie będę posiadał dużej kolekcji obiektywów. W czasach gdy to kupowałem kosztowały te szkła majątek. Dziś sa prawie za grosze.
Ustawiłem więc sobie szkła by się różniły ogniskową 2x, a kupiłem sobie konwerter 1,4 i dzieki temu miałem pośrednie ogniskowe (70, 150, 350 mm). Bardzo lubie tele w małym obrazku. Mamiya robi jeszcze 360 i 500 mm, teraz sa w zasięgu jeśli chodzi o finanse, ale ja już nic nie robię na Mamiyi.
Dzięki Jacku.
O ile 250 jest jeszcze w miarę przystępna cenowo, o tyle 360 nie spotkałem. Nadal wysoko się cenią.
na allegro cyklicznie pojawia się 500 mm, w cenie o ile pamiętam 5 tys.
500 to już za długo, do tego waży chyba 5kg i ma filtr 105mm. 360 ma jeszcze akceptowalną wagę i standardowe filtry 77mm.
na allegro cyklicznie pojawia się 500 mm, w cenie o ile pamiętam 5 tys.
na giełdzie w niedzielę widziałem 500 5.6 do pentacona six. stan nówka / idealna używka. cena 650 PLN!!! jakby tak dało się podpiąć do M RZ67:)
ale faktycznie wielkość obiektywu i jego waga nie zachęcała do użytkowania:)
na giełdzie w niedzielę widziałem 500 5.6 do pentacona six. stan nówka / idealna używka. cena 650 PLN!!! jakby tak dało się podpiąć do M RZ67:)
A migawke skad wezmiesz?
;1571777']A migawke skad wezmiesz?
wiem wiem, tak tylko sobie żartowałem
;1571777']A migawke skad wezmiesz?
będzie szybko zasłaniał i odsłaniał obiektyw :)
I tak sie nie da. Mniejsza odleglosc robocza.
Sądzę, że ten pentacon nie ma na ostatnich cm żadnej soczewki, mozna go obciąć :mrgreen:
Migawka to gorsza sprawa. Mozna wymontować coś ze szkieł LF, ale raczej będzie kłopot ze zbyt małą średnicą takiej migawki.
przeróbki by pewnie wyniosły tyle co sekor;)
Poza tym, nie obcinac tylko spilowac.
a wie ktos moze gdzie mogę kupić w POLSCE uchwyty do paska do RZ?? plan jest prosty kupic jakis fajny pasek + dolozyc do niego uchwyty zeby pasowaly.
Znalazlem takie cos (http://cgi.ebay.pl/OPTECH-Strap-B-CONNECTOR-Mamiya-Pentax-Rollei-Contax_W0QQitemZ170400707672QQcmdZViewItemQQptZLH_ DefaultDomain_0?hash=item27acac7458 )na ebayu ale nie chce mi sie 2 *******ek z USA sprowadzac.
Gdybyś znalazł lub jednak kupował na ebayu to sie z chęcią podłączę pod zakup :)
chyba bede brał z jeszcze jedną osoba... ale poczekam:D moze ktos wie czy cos takieg w PL sie kupi?:D
Gdybyś znalazł lub jednak kupował na ebayu to sie z chęcią podłączę pod zakup :)
ja też:)
chyba bede brał z jeszcze jedną osoba... ale poczekam:D moze ktos wie czy cos takieg w PL sie kupi?:D
z tego co się orientowałem to nie, tzn szukałem, szukałem i nie znalazłem.
to już są cztery osoby :D
kupujemy?
no kupujemy na bank... :) a zerknijcie bo jeszcze jest opcja taka :http://cgi.ebay.pl/Mamiya-RB67-RZ67-Pelican-Neoprene-Camera-Strap-New_W0QQitemZ370208234762QQcmdZViewItemQQptZFilm_C ameras?hash=item5632215d0a
czy lepiej same zaczepy ??
ja byłbym za całym paskiem, ale się do Was dostosuję
myśle że możemy od tego czlowieka wźiąć np pasek + 3x zapinki ... i tak jedna paczka bedzie.
ja wole same zapinki, bo paseczek posiadam:)
ja wezme i pasek i zapinki chyba... zeby w pl nie mozna bylo takiego czegos kupic to jest zenua...
no żenua,
ja pasek i zapinki,
to co, zamawiamy?
zapytam jeszcze jednej osoby:P zawsze im wiecej tym lepiej i bedziemy zamawiac chyba;P
temat umarł?
ps - skąd bierzecie papier polaroida [oprócz allegro] bo właśnie dostałem gratis dupkę polaroidową do 67-mki
dobra , osoby chętne na paski, zapinki , zgloscie sie do mnie na PW
trzeba bedzie to zamowic;D
bukkake cowboys
05-12-2009, 22:07
słuchajcie podpinał koś z was manualne M645 pod Mamiya 645 AF ?
jeśli tak to jak wygląda sprawa potwierdzenia ostrości / pomiaru ?
druga rzecz - orientujecie się jak wygląda sprawa cło/używany sprzęt z komisu - przy sprowadzaniu z USA?
druga rzecz - orientujecie się jak wygląda sprawa cło/używany sprzęt z komisu - przy sprowadzaniu z USA?
Należności celne płaci się przy odbiorze przesyłki na poczcie lub w urzędzie pocztowo celnym. Policzą ok. 3% cła + 22% VAT od wartości przedmiotu i kosztów przesyłki. Poniżej pewnej kwoty (chyba 100$) nic nie naliczają.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.