PDA

Zobacz pełną wersję : D90 - Nowicjuszka



matylcia
30-09-2009, 18:42
Witam,
jestem tu zupełnie nowa. Jestem też zupełnie zielona jeśli chodzi o fotografię przy pomocy lustrzanek Nikona iw ogóle fotografię.
Do tej pory moja przygoda z tym pięknym rzemiosłem ograniczała się do używania różnych zwykle prostych cyfrówek w funkcji auto...

Wczoraj w moje ręce trafiła lustrzanka NIKON D90, wkrótce do tego ma dołączyć obiektyw szerokokątny (na razie nie znam parametrów) i dodatkowy flesz (też na razie nie wiem jaki niestety...)
Wręczył mi to wszystko mój szef i przydzielił misję fotografowania efektów naszej pracy.
A efekty te to wnętrza domów i budynków; aranżacje wykończenia ścian i podłóg etc.
Generalnie wnętrza, przedmioty żadnych ludzi roślin itp. Oświetlenie albo naturalne przez okna, albo sztuczne wewnątrz pomieszczeń + oczywiście flesz.

Wiem że być może o zbyt wiele proszę ale byłabym wdzięczna za kilka porad jak wykonywać takie zdjęcia? Jakie ustawienia wybrać? Nie chcę liczyć na automat.

Będę wdzięczna za każdą radę i pomoc.

ziellonny
30-09-2009, 21:05
Ja zdjęcia z naszych budów (Nikon D90 + Tamron 10-24 + Sb 800) strzelam w trybie auto.

Valdek_Tychy
30-09-2009, 22:15
Jestem też zupełnie zielona jeśli chodzi o fotografię przy pomocy lustrzanek Nikona iw ogóle fotografię.
Do tej pory moja przygoda z tym pięknym rzemiosłem ograniczała się do używania różnych zwykle prostych cyfrówek w funkcji auto...

Niestety tu kłaniają się podstawy fotografii,może na początek warto byłoby zainwestować w jakiś podręcznik bo bez podstawowych wiadomości o technikach fotografowania będzie tylko trudniej.


Wczoraj w moje ręce trafiła lustrzanka NIKON D90, wkrótce do tego ma dołączyć obiektyw szerokokątny (na razie nie znam parametrów) i dodatkowy flesz (też na razie nie wiem jaki niestety...)

Podobieństwo D90 do prostych cyfrówek kończy się na tym,że tak jak te proste cyfrówki służy do fotografowania i na tym koniec.
Niestety nikt nie wskaże Ci na forum jak masz fotografować podając parametry,sposoby użycia lampy bł. itp. szczegóły bo jeśli nie znasz podstawowych zagadnień fotografii trudno to będzie ogarnąć.
Może na początek zanim załapiesz co i jak,zdaj się jednak na automatykę aparatu.

matylcia
01-10-2009, 08:05
dzięki za sugestie :)

wiem, że może być ciężko - myślałam że są jakieś sposoby i generalne zasady dla tego typu zdjęć... no szkoda :(

a możecie polecić jakiś tekst o podstawach fotografii?? może coś w necie?

Valdek_Tychy
01-10-2009, 08:18
Oczywiście,że są pewne zasady fotografowania we wnętrzach,fotografiach architektury,bo o taką tu chodzi.Przede wszystkim bardzo dużą rolę pełni tu światło,światło zastane i światło z lamp błyskowych.Przy fotografowaniu architektury wnętrz przydaje się tych lamp więcej, 2-3 można wówczas pokombinować z rozkładem światła.Moja rada - popróbuj zdjęć ze światłem odbitym od sufitu,koniecznie na lampie dyfuzor musi być.Chodzi o to żeby nie "walić" na wprost ostrym światłem lampy bo da to paskudne cienie, ale o to żeby światło lampy rozproszyć jak najskuteczniej.Polecałbym też zaopatrzyć się w statyw,przydaje się przy zdjęciach statycznych wnętrz.

bohumil
01-10-2009, 08:59
Koniecznie przeczytaj instrukcję obsługi aparatu. Poznając działanie aparatu w naturalny sposób poznaje się podstawy fotografii. Wydaje mi się, że te nikonowskie instrukcje są całkiem przejrzyście napisane. Oczywiście lektura innych książek jak najbardziej wskazana, ale polecam zacząć właśnie od instrukcji. Z tego, co zrozumiałem fotki nie mają być artystyczne tylko informacyjne. Muszą być poprawnie naświetlone i skadrowane. Na początek faktycznie program P.

fushiro
01-10-2009, 10:44
Moja rada - popróbuj zdjęć ze światłem odbitym od sufitu,koniecznie na lampie dyfuzor musi być.Chodzi o to żeby nie "walić" na wprost ostrym światłem lampy...

Skoro odbijamy światło od sufitu, to dyfuzor jest zbędny, bo zabiera światło i nie spełnia żadnej konkretnej roli. Przy ustawionym palniku na wprost, wręcz przeciwnie - może przydać się bardzo, ale z kolei to ustawianie słabo nadaje się do fotografowania wnętrz. Domyślam się, że o to ci chodziło, tylko zdanie dziwnie wyszło.

Valdek_Tychy
01-10-2009, 10:59
Skoro odbijamy światło od sufitu, to dyfuzor jest zbędny, bo zabiera światło i nie spełnia żadnej konkretnej roli. Przy ustawionym palniku na wprost, wręcz przeciwnie - może przydać się bardzo, ale z kolei to ustawianie słabo nadaje się do fotografowania wnętrz. Domyślam się, że o to ci chodziło, tylko zdanie dziwnie wyszło.
Nie Panie kolego,chodziło mi dokładnie o to co napisałem.Założenie dyfuzora i skierowanie lampy w stronę sufitu czyli podniesinie o 45-60 stopni pozwala na odbicie światła od sufitu oraz dzięki temu,że dyfuzor rozprasza światło czyli m.in. daje szerszy strumień światła, skierowanie jego części bezpośrednio do przodu.
Druga sprawa - dyfuzor nie "zabiera" światła. Zrób zdjęcie bez dyfuzora i z dyfuzorem.Oba zdjęcia będą naświetlone prawidłowo co nie byłoby możliwe gdyby dyfuzor "zabierał" część światła. Owszem światło lampy ma pewną przeszkodę na swej drodze w postaci dyfuzora ale dzięki temu,że ustalenie siły błysku następuje po dokonaniu pomiarów przedbłysków automatyka wyrównuje ewent."zabieranie światla" i zwiększa siłę błysku lampy.
Oczywiście wykorzystanie lampy "na wprost" bez dyfuzora zwiększa paskudność cieni, choć z dyfuzorem te cinie też powstają ale trochę przyjemniejsze.

fushiro
01-10-2009, 11:27
Nie Panie kolego,chodziło mi dokładnie o to co napisałem.Założenie dyfuzora i skierowanie lampy w stronę sufitu czyli podniesinie o 45-60 stopni pozwala na odbicie światła od sufitu oraz dzięki temu,że dyfuzor rozprasza światło czyli m.in. daje szerszy strumień światła, skierowanie jego części bezpośrednio do przodu.
Teraz wiem o co ci chodziło - 45-60 st. to bardzo ostry kąt i prawie tak jak strzelanie na wprost. Tutaj dyfuzor może znaleźć zastosowanie jest dokładnie tak jak piszesz. Niemniej z mojego doświadczenia najbardziej efektywne jest ustawianie palnika pok kątem 90, max 70st. z prozaicznego powodu - tworzy się najmniej cieni.


Druga sprawa - dyfuzor nie "zabiera" światła. Zrób zdjęcie bez dyfuzora i z dyfuzorem.Oba zdjęcia będą naświetlone prawidłowo co nie byłoby możliwe gdyby dyfuzor "zabierał" część światła. Owszem światło lampy ma pewną przeszkodę na swej drodze w postaci dyfuzora ale dzięki temu,że ustalenie siły błysku następuje po dokonaniu pomiarów przedbłysków automatyka wyrównuje ewent."zabieranie światla" i zwiększa siłę błysku lampy.
Oczywiście wykorzystanie lampy "na wprost" bez dyfuzora zwiększa paskudność cieni, choć z dyfuzorem te cinie też powstają ale trochę przyjemniejsze.

Dyfuzor zabiera światło, bo jest półprzeźroczystym elementem. Rozprasza światło a ubocznym efektem jest tłumienie. Ekspozycja będzie oczywiście zawsze poprawna, bo taka jest rola automatyki lampy. Dla mnie ważne jest nie przeciążanie palnika i szybkie ładowanie lampy (tutaj bardzo dużą role grają również baterie). Z mojego doświadczenia różnica w rozkładzie cieni przy strzelaniu do góry jest bardzo mała lub pomijalna a lampa musi ciężej pracować.

Osobiście dyfuzor wykorzystuję głównie w słoneczne dni przy strzelaniu na wprost w trybie TTL BL. Sprawdza się rewelacyjnie. W pomieszczeniach nie strzelam pod dużym kątem i nie korzystam wcale.

bahuone
01-10-2009, 12:13
ja ze swojej strony polece cos takiego www.szerokikadr.pl masa ciekawych rzeczy dla poczatkujacych

markB
01-10-2009, 12:54
Jest taka książka: http://www.i-ksiazka.pl/view_book.php?kid=13431&informacje=opis. Podejrzewam jednak, że niewiele skorzystasz, bo twój szef na pewno nie będzie dysponował profesjonalnym oświetleniem. Taka sama sytuacja z wieloma radami na powyższym linku. Tym niemniej coś tam można obejrzeć ciekawego.
Za Valdkiem: statyw pewno będzie niezbędny, pomolestuj szefa, żeby coś takiego, w miarę porządnego, kupił lub chociaż wypożyczył. Może być też problem z balansem bieli, jak zreztą zwykle przy świetle mieszanym. W związku z tym przydałaby się szara karta: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=19616 i np. http://www.sklepfotograficzny.pl/search.php?query=szara+karta+balans+bieli&x=54&y=9

matylcia
01-10-2009, 13:24
wielkie dzięki wszystkim za info i rady - szczególnie Valdek_Tychy, bahuone (świetna stronka!), bohumil (na razie robie tylko na P ;) ) i markB też fajne strony, muszę się przez to wszytko przekopać...

dziś dostałam resztę sprzętu obiektyw AF-S Nikkor 10-24mm Aspherical fi77 i lampe speedlight SB-900, na statyw raczej nie mam co liczyć...

kurczę jacy ludzie są mili, zaskoczyliście mnie :)

marszull
01-10-2009, 16:29
Tak sobie przypomnialem ze czytalem kiedys wywiad/zbior porad z Pawlem Duma
TUTAJ (http://www.fotal.pl/foto-poradnik-pawla-dumy-fotografia-wnetrz/)
moze sie przyda
ps na statyw jednak powinnas szefa namowic, nie musi byc z gornej polki moze GOLDPHOTO (http://allegro.pl/listing/search.php?string=goldphoto&from_showcat=1&category=11715)
taki miedzy 200 a 300 zl, wydatek nieduzy, a moim zdaniem przy wnetrzach niezbedny

matyjasz
03-10-2009, 09:59
na statyw raczej nie mam co liczyć...

Wiesz, ktoś tu na forum napisał, że zdjęcia dzielą się na ostre i robione bez statywu. Tyczyło się co prawda krajobrazów, ale sądzę, że w Twoim przypadku też się może potwierdzić. Powiedz to szefowi :)

pzdr
mati

ekonet
03-10-2009, 10:49
Druga sprawa - dyfuzor nie "zabiera" światła. Zrób zdjęcie bez dyfuzora i z dyfuzorem.Oba zdjęcia będą naświetlone prawidłowo co nie byłoby możliwe gdyby dyfuzor "zabierał" część światła. Owszem światło lampy ma pewną przeszkodę na swej drodze w postaci dyfuzora ale dzięki temu,że ustalenie siły błysku następuje po dokonaniu pomiarów przedbłysków automatyka wyrównuje ewent."zabieranie światla" i zwiększa siłę błysku lampy.
I masz rację. i nie masz.
W końcówce sam sobie zaprzeczyłeś pisząc, że "automatyka [...] zwiększa siłę błysku lampy". Zwiększa, bo powiększone dyfuzorem pole rozsyłu powoduje "ucieczkę" światła w prawie wszystkich kierunkach. Wygłoszone przez Ciebie stwierdzenie będzie prawdziwe ("będą naświetlone prawidłowo") będzie prawdziwe do czasu, gdy np. światła zastanego będzie na tyle mało, iż przy zdjęciu bez dyfuzora zostanie wykorzystana cała moc lampy - wtedy takie samo zdjęcie z założonym dyfuzorem będzie najprawdopodobniej niedoświetlone (bo duża część światła "ucieknie" do tyłu i na boki). :)

Według mnie nieprawdziwe jest też wygłoszone wcześniej stwierdzenie, iż instrukcja obsługi aparatu w naturalny sposób przybliża podstawy fotografii. To duża herezja - mniej więcej podobna do np. tej: "instrukcja obsługi stetofonendoskopu w naturalny sposób przybliża podstawy medycyny". ;)

Valdek_Tychy
03-10-2009, 12:52
I masz rację. i nie masz.

Wiem.:D
Moje stwierdzenie odnosi się do pojęcia "zabiera" w tym sensie,że spora grupa fotografujących uważa,że założenie dyfuzora powoduje zmniejszenie ilości światła jakie przez ten dyfuzor "wychodzi" co skutkuje niedoświetleniem zdjęcia.
Oczywiście,jak stwierdziłem wcześniej,dyfuzor jest przeszkodą przez co gdyby lampa nie zwiększała siły błysku faktycznie zdjęcia byłyby niedoświetlone, ale dzięki temu sprytnemu mykowi nie są.

ekonet
03-10-2009, 13:07
Tak, ale często stosuje się dyfuzor niepotrzebnie i przez to w warunkach słabego oświetlenia powoduje się niedoświetlenie zdjęcia - gdy lampa nie jest w stanie już wydać większej mocy. Dyfuzor jako taki nie zmniejsza ilości światła wychodzącego z lampy, lecz powoduje duże rozproszenie tegoż światła.

vito
03-10-2009, 14:44
Podpisuję się pod radami kolegów marszulla i matyjasza: statyw to konieczność. Wartość zestawu wzrośnie o jakieś 3% a zdjęcia będą mogły być dwa razy lepsze, więc chyba rachunek jest prosty. Te 300 zł przy zestawie za 8000 zł to już nie jest duży wydatek. W przypadku statycznych scen statyw da więcej możliwości niż lampa - zarejestrujesz oryginalne oświetlenie.

Jak już statyw zostanie zakupiony to najlepiej robić zdjęcia na priorytecie przysłony i ustawić tak f8-f11. Będzie wtedy duża głębia ostrości, a obiektyw - ostry w rogach. Do tego poszukaj w instrukcji opisu opcji wstępnego podnoszenia lustra i samowyzwalacza (ale to tylko gdy aparat będzie na statywie).

A przede wszystkim trzeba zadbać o dobrą kompozycję kadru, ekspozycję i balans bieli.

Pozdrawiam

mirroo
03-10-2009, 16:25
Dużo zależy oczywiście od charakteru wnętrz. Inaczej będzie to w bloku w pomieszczeniu 9 m kw a inaczej w 60 metrowym salonie, gdzie sufit jest na wysokości 4,5 metra. Kolor ścian czy ich wykładzina może wpłynąć na pomiar balansu bieli przez aparat. Za kolegami wcześniej - statyw to fajna rzecz, ale ... coś typu Goldphoto to niezbędne minimum, a to już ciut waży. Nie napisałaś nic o wnętrzach, które będziesz fotografować. Jeśli będziesz musiała to dźwigać na 10 piętro, czy gdzieś daleko, to może być uciążliwe.
Jeśli chodzi o lampę, to nie wiem jak SB 900, ale 800 ma najmniejszą ogniskową 14 mm z zastosowaniem fabrycznego dyfuzora. Czyli przy ogniskowej 10 mm i błysku na wprost, brzegi kadru mogą być niedoświetlone. Czyli zostaje kombinowanie :)
Na pewno trzeba robić, robić i robić dużo zdjęć. Oczywiście czytać teorię, ale praktyki nic nie zastąpi. I aparat i lampa posiadają mnóstwo ustawień, które mogą pomóc podczas różnych warunków. Ale mogą też i zaszkodzić. Automatyka to fajna sprawa, ale zdając się tylko na nią, nie będziemy wiedzieli dlaczego zdjęcie wyszło nam kiepsko.