Zobacz pełną wersję : Dyskowa zgryzota - zewnętrzny, wewnętrzny, a może coś jeszcze innego?
Cześć.
Ostatnio podczas obróbki zdjęć przez przypadek kliknąłem na właściwości dysków twardych i doznałem lekkiego oszołomienia.
Na jednej partycji (system) zostało mi ok. 13 GB, na drugiej 20 (i to sporej liczbie usuniętych zdjęć i innych mediów) i 40 GB na trzeciej (po usunięciu większości gier, programów itp.)
Łącznie jest to 70 GB, ale na płyty ponagrywałem co najmniej 40 GB, a dysku coraz bardziej ubywa.
No i nasuwa się pytanie...
1.Dokupienie kolejnego dysku do kompa - rozwiąże sprawę, ale bałagan będzie rósł, mimo iż na dyskach i tak prowadzę segregację :)
2.Zakupienie dysku zewnętrznego - przeznaczony na same media, leżał by na półce i użytkowałbym go tylko wtedy, gdy potrzebowałbym jakiegoś zdjęcia.
3.Databank - rozwiązanie z jednej strony najwygodniejsze, ponieważ prócz składnicy zdjęć, przydaje się też w terenie. Problem taki, że mam już Digimate III, działa beznadziejnie wolno, często ma problemy z przegraniem (podczas kopiowania występuje jakiś błąd), a poza tym jest bardzo delikatny.
Którą z tych opcji byście mi polecili?
U mnie wygrała opcja nr 2 z dość prostej przyczyny o nazwie 2 kompy, z których jeden jest lapkiem. Zanabyłem Seagate 1TB i o ile pierwsza sztuka padła po tygodniu to druga, którą dość szybko dostałem, śmiga elegancko.
No właśnie drugi komp też jest jednym z atutów ptk.2.
Mam małe notebooka, wprawdzie zawszę mogę przesłać pliki przez WiFi, ale trochę to trwa.
Jestem strasznie do tyłu jeśli chodzi o nowinki komputerowe.
Od zakupu ostatniego kompa stacjonarnego (3 lata) nie interesowałem się tym wcale.
Jedynie poczytałem trochę o zew. dyskach i bardzo dużo osób poleca dyski WD (My Passport, My Book, CAVIAR).
semyazza
29-09-2009, 21:54
opcja z zewnetrznym dyskiem jest chyba idealna
sam tak zrobilem i to jest bardzo dobra opcja - dwa dyski 3,5" - 1T i 500G sa podpiete na stale do stacji dokujacej, trzeci 320 jest 2,5" i jest zupelnie przenosny. tym sposobem moge zaszalec z zamianami lapkow priv i firmowy (to samo zlacze do doka) i raz dzialac na jednym, a raz na drugim
Zastanawiam sie natomiast nad innym rozwiazaniem - dyskiem wpietym w siec i dostepnym z kazdego kompa w domu po kablu albo wifi
Ja kupiłem taki (http://www.allegro.pl/item756441606_zewnetrzny_dysk_seagate_1_tb_usb_2_0 _external.html), polecam też sprzedającego bo szybko i elegancko załatwił moją reklamację ;o) Powoli rozważam drugi taki sam w zestawie z hubem, najpierw jednak d300s ;oD
lodzermensch
29-09-2009, 22:15
IMHO dobre jest magazynowanie dorobku na parach niezbyt dużych dysków (czy 2,5, czy 3,5 - to już twój wybór). Mam kilka par dysków 2,5.
Zalety:
- Dane są wyjątkowo bezpieczne - w przypadku padnięcia jednego z pary masz wszystko to samo na drugim.
- Małe dyski łatwo przechowywać i przenosić.
Wady:
- Transfer z 2,5 nie zawsze jest dostateczie szybka.
- Koszty
Dodatkowo uważam, że lepiej (czyt. bezpieczniej) jest mieć więcej małych dysków, niż jeden - dwa wielkie.
Sądzę, że decyzja zapadła.
Zdecyduję się jednak na zew. dysk twardy.
Pytanie tylko - jaki.
Sądzę, że wystarczył by taki z 500 GB, choć wiem, że z czasem i to będzie za mało.
Fundusze mocno ograniczone +/- 300 zł to już max. jaki mogę poświęcić.
Pomyśl jeszcze nad stacją dokującą Welland ME-601J .
Mam do dysków obudowę Welland ME-750 J. Ma tą zaletę, że bez rozkręcania można wymieniać dyski. HDD się zapełni, otwierasz klapkę wyjmujesz pełen i wkładasz kolejny dysk. Tak samo, jak zawita do Ciebie kolega z samym dyskiem. Łatwa i prosta wymiana. Obudowa ma też taki plus, że posiada złączę e-SATA. Jest coraz więcej urządzeń z taką możliwością połączenia. Z instrukcji wynika, że obudowa obsługuje dyski do 1T i jest to prawda bo taki dysk mam w obudowie.
Muszę przyznać, że ten Welland to bardzo fajna sprawa.
Jako magazyn zdjęć, muzyki itp. nadał by się idealnie.
Nie jest drogi, a wymiana dysków może kiedyś się przydać.
Jaki masz tam zamontowany dysk?
Będę chciał zakupić albo 1TB albo 500 GB.
Jak długo trwa instalacja (tzn. jak szybko system go znajduje po podłączeniu)?
W obudowie mam Samsunga 1T, całość podłączona do komputera poprzez USB. Po włączeniu dysku komputer znajduje go w ciągu kilku sekund. Jak dysk włączę przed włączenie komputera, to mam go widocznego zaraz po załadowaniu XP. Pliki przenoszę za pomocą FreeComander-a. Sam transfer po USB nie jest demonem szybkości ale idzie całkiem sprawnie. Bywa, że obrabiam zdjęcia zapisane na tym dysku i nie jest to uciążliwe. Jak dla mnie całość sprawuje się O.K.
Dzięki wielkie. To rozwiązanie mi bardzo odpówiada.
podłączenie przez firewire daje podobno wyższy transfer
jest też na pewno bezpieczniejsze (gniazda usb nie należą do trwałych)
no i koniecznie zewnętrzny zasilacz, ale to chyba oczywiste
być może teraz są już lepsze standardy podłączeń :-)
A jak jest z zasilaniem tego Wellanda?
Zasilany jest z USB czy z zewnętrznego zasilacza?
Jest to dla mnie dość istotna kwestia.
Trochę poczytałem i sam już nie wiem.
Chciałbym zakupić dysk zewnętrzny, raczej nie wielkich rozmiarów, tak, żeby można było go łatwo przetransportować.
Ważne jest jeszcze, żeby dysk miał najlepiej wejście Fireware, bo jednak szybki transfer to istotna sprawa.
Co moglibyście polecić w miarę taniego?
A jak jest z zasilaniem tego Wellanda?
Zasilany jest z USB czy z zewnętrznego zasilacza?
Jest to dla mnie dość istotna kwestia.
Obudowa, o której pisałem wcześniej ma zewnętrze zasilanie. Taka kostka (zasilacz) jak do laptopów. Co do złącz USB to bym z ich awaryjnością nie demonizował. Od dobrych kilku lat podłączam do różnego typu komputerów urządzenia za pomocą USB i nigdy jeszcze nie miałem awarii tego portu.
Rzecz w tym, że szukam czegoś bardziej mobilnego, tak, żeby w czasie podróży bez problemu można było podłączyć do lapka i zgrać zdjęcia, dlatego zewnętrzny zasilacz odpada.
Musi to być coś, co będzie działało pod samym USB.
Cały czas się zastanawiam, czy nie lepiej dokupić dodatkowy dysk do PC'ta zamiast tego zewnętrznego (na takie rozwiązanie namawia mnie mój stary), choć ja wolałbym jakiś zewnętrzny dysk jako backup na zdjęcia.
Musi to być coś, co będzie działało pod samym USB.
No to chyba nie będzie dysk, bo on potrzebuje zasilania (przez USB to za mało), chyba, że obudowa będzie posiadała akumulator...
E tam, ja mam dwa dyski 2,5 cala i oba śmigają po podłączeniu do usb, bez potrzeby dołączania zasilania przez drugie usb, choć mają taka możłiwość obie obudowy.
Pochwal się, jakie to obudowy posiadasz?
E tam, ja mam dwa dyski 2,5 cala i oba śmigają po podłączeniu do usb, bez potrzeby dołączania zasilania przez drugie usb, choć mają taka możłiwość obie obudowy.
dokladnie. Dyskom 2.5 cala wystarcza zasilanie tylko z USB, natomiast 3,5 wymagaja juz zewnetrznego zasilacza. Nie wiem czy jest sens kupna obudowy z FireWire do dysku 2,5 cala, bo nie bedzie to tak szybko dzialac - dyski 2,5 cala sa dosc wolne. Skoro chcesz i szybko i mobilnie... to chyba tylko w erze :D
Ja dokupilem sobie zwykly, wewnetrzy dysk 500gb, bo przerazaly mnie transfery przez USB... A jeden ze starych dyskow przeznaczylem na archiwum, wrzucilem foty i odpialem od zasialnia. Jak potrzeba, to podpinam i uzywam
E tam, ja mam dwa dyski 2,5 cala i oba śmigają po podłączeniu do usb, bez potrzeby dołączania zasilania przez drugie usb, choć mają taka możłiwość obie obudowy.
No tak, ale mini21 chce dysk 1000 lub 500 MB, a 2,5 cala wyjdzie mu sporo drożej i wolniej, a 1000 MB chyba jeszcze nie są wogóle dostępne (a nawet jeśli, to bardzo drogie).
PS
Znalazłem ciekawe rozwiązanie - stacja dokująca (http://www.proline.pl/sklep.php?p=WELLAND+ME-601J) - obsługuje zarówno dyski 3,5 jak i 2,5 cala.
Widzę, że połączenie "szybkie", "mobilne" i "tanie" raczej nie idą w parze (a raczej w trio).
Nie chcę dużego dysku, który będzie zawalał mi miejsce na biurku (bo go i tak zbyt wiele nie mam), dlatego wolałbym coś, co będę użytkował raz na miesiąc czy nawet rzadziej i odłożę na półkę.
Z początku myślałem o WD MY BOOK 500 GB, jednak jego rozmiary raczej nie dają możliwości swobodnego przenoszenia dysku.
Do tego zasilacz, który też będzie kłopotliwy.
Dlatego zdecyduję się raczej na dysk 2.5.
Myślę właśnie o WD My Passport 500 GB lub czymś w tym stylu.
Jest mały, mobilny i w miarę tani (w miarę).
Sam już nie wiem, czy lepszym rozwiązaniem będzie taki dysk jako backup, czy może jednak dokupić zwykły dysk i wsadzić do PC.
Trochę się obawiam, że jak padnie mi coś w PC to stracę wszystko.
O stacji dokującej też myślałem.
Jednak składowanie dysków wydaje mi się trochę nie praktyczne.
Myślę jeszcze o opcji, aby włożyć w mojego Digimate III większy dysk i jego używać jako "pojemnika" na zdjęcia, jednak nie bardzo ufam temu urządzeniu (często podczas przesyłania danych potrafił się zawiesić, a sam transfer trwa bardzo długo - chyba, że to wina dysku, a nie samego DM).
No tak, ale mini21 chce dysk 1000 lub 500 MB, a 2,5 cala wyjdzie mu sporo drożej i wolniej, a 1000 MB chyba jeszcze nie są wogóle dostępne (a nawet jeśli, to bardzo drogie).
PS
Znalazłem ciekawe rozwiązanie - stacja dokująca (http://www.proline.pl/sklep.php?p=WELLAND+ME-601J) - obsługuje zarówno dyski 3,5 jak i 2,5 cala.
Wszystko fajnie tylko radzę dokładnie sprawdzić jakie wielkości dysków to urządzenie obsługuje. Szukając podobnego rozwiązania natrafiłem na dopiski (małymi literkami :) ) że do jakiejś pojemności działają dyski określonych marek.
Wszystko fajnie tylko radzę dokładnie sprawdzić jakie wielkości dysków to urządzenie obsługuje. Szukając podobnego rozwiązania natrafiłem na dopiski (małymi literkami :) ) że do jakiejś pojemności działają dyski określonych marek.
W przypadku tej konkretnej stacji dokującej przejrzałem stronę producenta i nigdzie nie znalazłem ograniczeń co do pojemności obsługiwanych dysków. Natomiast w paru sklepach internetowych jest dziwnie brzmiąca informacja: Maksymalna obsługiwana pojemność dysku: 500GB Hitachi, 1.5TB Seagate i nie wiadomo jak to interpretować, ale może chodzi o 500GB dla 2,5 cala i 1,5TB dla 3,5 cala, bo nie uwierzę, że ta stacja obsługuje tylko dyski tych dwóch producentów :D
Z doświadczenia wiem, że sklepy różne bzdury wypisują i nie są wiarygodnymi źródłami informacji.
Mi ta stacja bardzo się podoba i poważnie zastanawiam się nad jej zakupem.
sokrates
20-10-2009, 18:38
No to chyba nie będzie dysk, bo on potrzebuje zasilania (przez USB to za mało), chyba, że obudowa będzie posiadała akumulator...
nie musi, dyski 2,5" zadowolą się zasilaniem z USB - a i pojemności ostatnio są całkiem całkiem.
nie musi, dyski 2,5" zadowolą się zasilaniem z USB - a i pojemności ostatnio są całkiem całkiem.
a kolega chyba nie przeczytał wyjaśnień kilka postów wyżej, już o tym było... ;)
.........bo nie uwierzę, że ta stacja obsługuje tylko dyski tych dwóch producentów :D
Z doświadczenia wiem, że sklepy różne bzdury wypisują i nie są wiarygodnymi źródłami informacji.
Zapewne masz rację. Obudowa dysk będzie widziała pewnie każdy tylko czy z HDD, który ma 1,5 T nie zobaczy tylko 1 T a ta deklarowane 1,5 T tylko w Hitchi. No ale to są tylko moje gdybania. Ważne co podaje producent obudowy a jeszcze ważniejsze co przemilcza :)
Jak wygląda sytuacja z trwałością dysków w takich stacjach dokujących? Wielokrotnie czytałem, że dysk powinien najlepiej pracować w pozycji poziomej, położony "do góry nogami" drastycznie skraca swoją żywotność, ale pozycji pionowa też o ileś procent zmniejszała teoretyczną pracę. Czy jest to bez różnicy, czy może są stacje dokujące, ale takie, gdzie dysk wkłada się poziomo?
Nie sądzę, żeby żywotność dysków znacząco się skracała, przecież przodujące firmy (WD, Seagate i inne) produkują obudowy wraz z dyskami stawianymi na sztorc :)
nie jest problemem w jakiej pozycji pracuje
ważne, żeby jej nie zmieniać w trakcie użytkowania - jak na sztorc, to na ten sam sztorc (a nie raz na lewym, raz na prawym boku) :-) jak na płasko - to zawsze na płasko.
jeszcze raz wracam do dysku na usb - jest b. wrażliwy na kable, na chińskim chłamie nie pójdzie, na za długich nie pójdzie, na kablu bez ferrytu też może nie pójść.
gniazdo usb (mini) jest zawodne...
wyobrażacie sobie naprawę dysku z padniętym gniazdem?
ja mam taki WD Passport, sprzet 4-5 lat, kiedy 40 giga to była norma - nie ma dostępu do danych...
:-(
Pamiętam, że kiedyś czytałem o skróconej pracy, w zależności od pozycji:
http://pclab.pl/art14724-3.html - artykuł przygotowany przez firmę Ontrack
Napisali, że pozycja pionowa skraca życie dysku o 30%.
(http://www.ontrack.pl/)
Pamiętam, że kiedyś czytałem o skróconej pracy, w zależności od pozycji:
http://pclab.pl/art14724-3.html - artykuł przygotowany przez firmę Ontrack
Napisali, że pozycja pionowa skraca życie dysku o 30%.
(http://www.ontrack.pl/)
No to jesteśmy uszukiwani, bo przy każdej sprzedawanej pionowej obudowie powinna być informacja, że dysk będzie żył o 30% krócej ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.