bth
28-09-2009, 14:53
Howg,
wprawka reportażowa i jeden z efektów kilkudniowego bezcelowego szwędania się po Polsce. Temat roboczy - Wisła i jej okolice. Jedno ze zdjęć wrzucone dzisiaj na forum, tutaj powtórzone jako część większej całości.
Przystań we wsi Kłudzie, niedaleko Solca nad Wisłą. Jedna z niewielu nadal działających przepraw promowych przez Wisłę. Prom kursuje od wiosny do lata (aż do mrozów), korzystają z niego zarówno turyści (kilkanaście kilometrów dalej, po wschodniej stronie Wisły, leży Kazimierz Dolny), jak i mieszkańcy okolicznych wsi i miasteczek.
1.
http://farm3.static.flickr.com/2526/3955990499_ccf469cfed_o.jpg
Obok przystani. Łodzie, którymi opiekuje się pan Zdzisław. Po deszczach z łodzi trzeba wybrać wodę, przy niskiej lub wysokiej wodzie wciągnąć na brzeg, albo zepchnąć z przybrzeżnych kamieni. W pobliskiej stodole pan Zdzisław urządził swój bosmanat, w którym zimują łodzie i przechowywane są żagle oraz wiosła.
2.
http://farm4.static.flickr.com/3465/3955990607_76536b7986_o.jpg
Pani Elżbieta, żona pana Zdzisława. Bez Wisły nie wyobraża sobie życia, urodziła się we wsi kilka kilometrów dalej, jednak od kilkudziesięciu lat mieszka w domu tuż obok promu. "Mam tu wszystko, czego potrzebuję" - mówi.
3.
http://farm3.static.flickr.com/2671/3956768258_c9c562b167_o.jpg
Pan Zdzisław przez lata pracował na pobliskim promie. Teraz opiekuje się łodziami należącymi do miłośników Wisły z Solca oraz przewozi ludzi przez rzekę. Jak mówi, największy ruch jest w miesiącach letnich. Trasa przeprawy zależy od stanu wody - teraz na całej szerokości Wisły głębokość nie przekracza 1.5 metra, dlatego można pomagać sobie wiosłem i odpychać od dna.
4.
http://farm3.static.flickr.com/2588/3955990345_81fea52760_o.jpg
Na wyspie na Wiśle - piasek jest usłany lekkimi wapiennymi kamyczkami, które sprawiają wrażenie jakby były wykonane z gipsu. Można łamać je łatwo jak kredę.
5.
http://farm4.static.flickr.com/3440/3955990993_c3335b6128_o.jpg
Pies państwa Mazurków przypłynął za nami na sam środek rzeki. Nie boi się rzeki i chętnie w niej pływa - nauczył się, gdy przestano zabierać go na łódkę z turystami. Odpoczywając, przygląda się drzewu, które rzeka przyniosła na piaszczystą wyspę podczas wysokiej wody.
To chyba tyle. Ciekaw jestem jak wyszło.
wprawka reportażowa i jeden z efektów kilkudniowego bezcelowego szwędania się po Polsce. Temat roboczy - Wisła i jej okolice. Jedno ze zdjęć wrzucone dzisiaj na forum, tutaj powtórzone jako część większej całości.
Przystań we wsi Kłudzie, niedaleko Solca nad Wisłą. Jedna z niewielu nadal działających przepraw promowych przez Wisłę. Prom kursuje od wiosny do lata (aż do mrozów), korzystają z niego zarówno turyści (kilkanaście kilometrów dalej, po wschodniej stronie Wisły, leży Kazimierz Dolny), jak i mieszkańcy okolicznych wsi i miasteczek.
1.
http://farm3.static.flickr.com/2526/3955990499_ccf469cfed_o.jpg
Obok przystani. Łodzie, którymi opiekuje się pan Zdzisław. Po deszczach z łodzi trzeba wybrać wodę, przy niskiej lub wysokiej wodzie wciągnąć na brzeg, albo zepchnąć z przybrzeżnych kamieni. W pobliskiej stodole pan Zdzisław urządził swój bosmanat, w którym zimują łodzie i przechowywane są żagle oraz wiosła.
2.
http://farm4.static.flickr.com/3465/3955990607_76536b7986_o.jpg
Pani Elżbieta, żona pana Zdzisława. Bez Wisły nie wyobraża sobie życia, urodziła się we wsi kilka kilometrów dalej, jednak od kilkudziesięciu lat mieszka w domu tuż obok promu. "Mam tu wszystko, czego potrzebuję" - mówi.
3.
http://farm3.static.flickr.com/2671/3956768258_c9c562b167_o.jpg
Pan Zdzisław przez lata pracował na pobliskim promie. Teraz opiekuje się łodziami należącymi do miłośników Wisły z Solca oraz przewozi ludzi przez rzekę. Jak mówi, największy ruch jest w miesiącach letnich. Trasa przeprawy zależy od stanu wody - teraz na całej szerokości Wisły głębokość nie przekracza 1.5 metra, dlatego można pomagać sobie wiosłem i odpychać od dna.
4.
http://farm3.static.flickr.com/2588/3955990345_81fea52760_o.jpg
Na wyspie na Wiśle - piasek jest usłany lekkimi wapiennymi kamyczkami, które sprawiają wrażenie jakby były wykonane z gipsu. Można łamać je łatwo jak kredę.
5.
http://farm4.static.flickr.com/3440/3955990993_c3335b6128_o.jpg
Pies państwa Mazurków przypłynął za nami na sam środek rzeki. Nie boi się rzeki i chętnie w niej pływa - nauczył się, gdy przestano zabierać go na łódkę z turystami. Odpoczywając, przygląda się drzewu, które rzeka przyniosła na piaszczystą wyspę podczas wysokiej wody.
To chyba tyle. Ciekaw jestem jak wyszło.