PDA

Zobacz pełną wersję : D200 - test na wytrzymałość



Boghol
28-09-2009, 13:29
Witam

Jak obiecałem w wątku "krajobraz minimalistyczny", gdzie wspominałem, że mój kochany D200 uległ zniszczeniu, pokazuje zdjęcia obrażeń jakich doznał mój aparat.
Zacznę od tego, że robiłem zdjęcia z drabiny, do aparatu przyczepiony był grip i N105VR, czyli łączna waga zestawu to prawie 2kg. Aparat spadł z około 3 metrów. Szkło, bez żadnych rys, odprysków, skaz, machanika również- krótko mówiąc cały czas jak nowy. Ufff.
Natomiast aparat doznał kilku nieciekawych obrażeń.

Poniżej widok na górne kółko:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img269.imageshack.us/img269/8920/dsc0029nd.jpg)

Jak widać jest teraz w dość zabawnej pozycji. Narazie nie próbowałem go w żaden sposób przekręcać na oryginalne miejsce. Zasadniczo działa. Zasadniczo, gdyż kólko to jest doskonałym przykładem działania Praw Murphy'ego. Z trzech przycisków na górze - QUAL, którego prawie nie używam - działa, WB, którego używam sporadycznie - działa, ISO, którego używam praktycznie cały czas - NIEDZIAŁA!

Kolejne zdjęcie przedstawia pęknięcie metalowej obudowy, jakże wytrzymałej i chwalonej w broszurach reklamowych.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img121.imageshack.us/img121/589/dsc0031i.jpg)

Ta część także w moim teście nie uzyskała pozytywnych ocen ;)

Przechodzimy teraz do najwiekszych zniszczeń. Aparat prawdopodobnie spotkał się z podłogą za pomocą lampy błyskowej bo ta nie działa, podobnie jak przycisk do ustawiania trybów świecenia. Zniszczeniu uległa także okolica mocowania obiektywów.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img269.imageshack.us/img269/2133/dsc0034mf.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img143.imageshack.us/img143/8387/dsc0035m.jpg)

Przód również jest zniszczony. Pękła prawie cała przednia część korpusu. W ramach ciekawostki dodam, że do soboty byłem przekonany, że ta część również jest metalowa.


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img121.imageshack.us/img121/5436/dsc0036m.jpg)

Podsumowując.... Aparat robi zdjęcia i jeszcze długo będzie robić. Planowany zakup nowego przewiduje nanwcześniej na marzec przyszłego roku. Lampa błyskowa nie działa - nic straconego bo mam dwie sabiny. Przycisk ISO nie działa - można zawsze ustawić w menu. Przycisk trybów świecenia lampy nie działa - no trudno.
Co boli najbardziej? Poszedł światłomierz. Trzeba będzie kombinować.

Oczywiście cały czas uważam, że D200 to rewelacyjny aparat i wszystkim go gorąco polecam.

Tutaj mam pytanie do Was, drodzy forumowicze... Czy jest sens oddać go do naprawy, czy sam koszt naprawy przekroczy wartość aparatu. Zasadniczo wystarczyłby mi sprawny światłomierz i przycik ISO.

Pozdrawiam

Boghol

madmips
28-09-2009, 13:44
co do szkła to miałem podobnie, jednak dopiero po kilku miesiącach zaczęło wszystko wyłazić, bo upadek poluzował śrubki, i stopniowo zaczęły się wykręcać, a potem blokować zoom...

deep
28-09-2009, 14:09
co do szkła to miałem podobnie, jednak dopiero po kilku miesiącach zaczęło wszystko wyłazić, bo upadek poluzował śrubki, i stopniowo zaczęły się wykręcać, a potem blokować zoom...

No ale 105VR nie ma zooma :mrgreen:

madmips
28-09-2009, 14:10
ale śrubki ma ;)

sheva
28-09-2009, 18:11
kurcze biedny Właściciel i puszka :( a na co spadł?

farizer
28-09-2009, 18:37
Zdjęcia są już pewnie na CB w dziale "Humor" :S
Szkoda sprzętu.

--Arkadia--
28-09-2009, 19:45
porażka :)

arseniq
28-09-2009, 20:18
nieeeźle:P- ciekawe jak mój by wyglądał po takim upadku;P...

nightelf
28-09-2009, 20:24
Aparat nieźle dostał w kość, uszkodzenia wyglądają poważnie. Pewnie naprawa wyjdzie sporo, ale może warto poprosić o wycenę w serwisie.

Piotr_
28-09-2009, 21:59
Aparat nieźle dostał w kość, uszkodzenia wyglądają poważnie. Pewnie naprawa wyjdzie sporo, ale może warto poprosić o wycenę w serwisie.

W takim stanie to serwis musiałby od nowa złożyć aparat w nowym korpusie. Dużo elementów do wymiany plus sporo godzin pracy technika. Na pewno wyjdzie drożej niż zakup używki D200 w dobrym stanie. A znając podejście serwisu Nikon Polska to prawie na pewno wystarczyłoby na używany D300 a może i nowy D300s :)

TakingMyTime
28-09-2009, 22:16
mam tylko nadzieje ze moim kochanym D200 nigdy nie bede mial takich przygod:P
Naprawde szkoda puszki bo to naprawde zacny sprzet

Boghol
28-09-2009, 22:46
Spadł centralnie na ziemie, podejrzewam że na lampe. Maila do serwisu wysłałem i czekam na odpowiedź. Też sie spodziewam, że koszt naprawy będzie nieopłacalny. Wystarczy, że popracuje do stycznia, a w styczniu kupie coś nowego.
Szkoda, szkoda... D200 to naprawde zacny sprzęt. Następny będzie na pewno D700, ale jak finanse pozwolą to może jakąś używke D200 na backup, bo strasznie polubiłem aparat.

Pozdrawiam

conik
29-09-2009, 06:06
A ja bym dla zartu zapytal serwis ile to moze kosztowac;)

Boghol
29-09-2009, 07:22
A ja bym dla zartu zapytal serwis ile to moze kosztowac;)

Maila do serwisu z prośbą o wycenę wysłałem juz wczoraj ;)

kijas
29-09-2009, 08:48
Sam fakt że działa jest godny podziwu :) Plastiki z przodu rzeczywiście dzielnie imitują metal. Jakbyś go wysyłał na ostatnią drogę, to z chęcią przygarnę dwie zaślepki z korpusu, ponieważ mój powystawowy japoniec ich nie posiadał ;)

Pozdrawiam

Kijas

B*MEN
30-09-2009, 07:06
Moje d200 wytrzymalo upadek z 1 pietra, fakt, ze aparat byl w torbie.

Mata_Hari
01-10-2009, 14:29
Moje d200 wytrzymalo upadek z 1 pietra, fakt, ze aparat byl w torbie.

To co Ty, skakałeś z nim przez okno? ;)

markB
01-10-2009, 15:01
Wbrew pozorom te uszkodzenia nie są aż tak poważne. Metalowy korpus (na oko) jest nienaruszony, tylko zewnętrzne plastiki popękały. Naprawa będzie nieopłacalna, bo Nikon za każdy drobiazg życzy sobie stosownej ceny. Tutaj, oprócz zewnętrznej obudowy, a przynajmniej jej dwóch dużych fragmentów, wymienią gumy i naprawią te niedziałające przyciski. Wyjdzie cena jak za mało używany D200.

badabuzz
01-10-2009, 21:05
Nie w temacie, ale za takie ciekawe posty, bogato ilustrowane- uwielbiam to forum.

Myślę, że ten D200 niedługo już u ciebie zagości.

umieram z ciekawości jak wyglądałby D2 po taki upadku!

redrumdanyboy
02-10-2009, 00:07
Och ....jak dobrze, że mój de dwieściunio trzyma się całkiem nieźle. Mogę powiedzieć, że darzę ten aparat większym sentymentem (jakąś namiastką miłości też: D) niż pełną klatkę, którą posiadam od całkiem niedawna. A tak w ogóle, chuchany, pielęgnowany, potrafi odwdzięczyć się spokojnym, długotrwałym pożyciem małżeńskim, i wydaje mi się, że co prawda czołg to nie jest na miarę serii d2 ale to i tak dobrze wykonany aparat. A na Tubie niejaki Lilkiwiguy87 maltretował d3 na różne sposoby. Zrzucanie na glebę też było i aparat dalej działał z tego co pamiętam. Aha....i............ wsadzał też d3 to mikrofali hehh ale czy to prawdziwe było to nie wiem.

maklipsowaty
02-10-2009, 02:22
Moja 300 walnęła z jakiś 2 metrów na ziemię i tylko lekko koło mocowania paska pękł. Obiektyw cały ale osłona pękła. Swoją droga to jakby nie upadł na to mocowanie paska to pewnie nic by mu nie było.... Aby zapewnić jako taka szczelnośc zakleiłem ośmiorniczką i jest git. Prawie nie widać.

pietrobas
02-10-2009, 07:58
No nieźle musiał d200 oberwać, działa, ale w zimie czy w deszczowej pogodzie byłbym ostrożny z wykonywaniem plenerów.

Mój d80 po prostu by sie rozpadł :mrgreen:

prz3mo
02-10-2009, 11:01
No nieźle musiał d200 oberwać, działa, ale w zimie czy w deszczowej pogodzie byłbym ostrożny z wykonywaniem plenerów.

Mój d80 po prostu by sie rozpadł :mrgreen:

Niekoniecznie by się rozpadł. Prawda jest taka, że najwięcej zależy od szczęścia i tego jak aparat upadł. To tak jak z deszczem, znane są przypadki, że D3 odmawia posłuszeństwa, a komuś innemu z D80 nic się nie dzieje :)

Boghol
05-10-2009, 08:38
Mój spadł własnie na mocowanie paska. Zakleiłem z lekka taśmą montażową, żeby paprochów nie naleciało, teraz myslę o czymś lepszym. Jak już pisałem szkło na ogromne szczęście całe, bo i nowsze od puszki o rok, ale także droższe i wiecej warte.
W niedziele robiłem chrzest tą puszką i mimo braku światłomierze dało się to ogarnąć. Bardziej irytował mnie nie działający przycisk ISO. Z nowinek jakie jeszcze sprawdzałem to stopka aparatu nie przekazuje do lampy żadnych informacji, jedynie wyzwala lampe.
W banku byłem sprawdzić moją zdolność kredytową i nie jest źle (nie przejmyjcie się, nie będzie kolejnego wątku co można kupić za xxx plnów, bo dokładnie wiem ;) ), wiec jak napisał badabuzz, nie za długo D200 pogości jeszcze u mnie.

pozdrawiam

boghol

PS: Do serwisu nikona wysłałem już 4 maile, które ku mojemu absolutnemu nie-zdziwieniu (!) pozostały bez odpowiedzi.

grzehuu
19-12-2009, 22:39
i przyszla jakas odpowiedz od szanownego i najwspanialszego serwisu na swiecie?????

Indi
20-12-2009, 00:28
O matko, niby destrukcja totalna, ale działa, szczerze mówiąc ciekawe jestem na ile serwis wycenił by naprawę, oczywiście jak raczą odpowiedzieć kiedyś.

marszull
20-12-2009, 03:44
jak Ci odpowiedza z serwisu to daj znac. Jak odpowiedza ;-)

Boghol
21-12-2009, 12:32
Wysłałem trzy maile i nie otrzymałem żadnej odpowiedzi ;). Zasadniczo to się nie spodziewałem, że jakaś będzie.

A co do aparatu... zdjęcia robi, brak światłomierza nie przeszkadza za bardzo, ale nie miałem jeszcze okazji ani potrzeby robić zdjęć w zmiennych warunkach oświetleniowych. Przeszkadza tylko wchodzenie do menu za każdym razem jak chce iso zmienić.

Myślę, że nie ma sensu naprawiać do D200 już takie drogie nie są, a powoli myślę o pełnej klatce, a D200 zostanie jako ryzykowny backup.

Rycerz
15-03-2010, 18:59
wyślij zapytanie do tego lepszego ;) serwisu, możesz się zdziwić ;)
a przygody nie zazdroszcze i współczuje lekko...czy nadal działa??

Franeq
15-03-2010, 19:34
Mi d700 spadł z wysokości klatki piersiowej na lity kamień - mam 180, i sa tylko drobne ryski i potłuczony lcd, u Ciebie to jakas masakra...

Boghol
16-03-2010, 08:34
wyślij zapytanie do tego lepszego ;) serwisu, możesz się zdziwić ;)
a przygody nie zazdroszcze i współczuje lekko...czy nadal działa??

Działa, działa i to świetnie. Teraz kupiłem drugą puszkę i D200 jest jako backup.


Mi d700 spadł z wysokości klatki piersiowej na lity kamień - mam 180, i sa tylko drobne ryski i potłuczony lcd, u Ciebie to jakas masakra...

Mój spadł prawdopodobnie na śrubę od mocowania paska, więc duża siła zadziałała na malą powierzchnię i stąd takie rozległe zniszczenia.

Franeq
16-03-2010, 11:21
Pewnie masz rację, ja źle napisałem, pewnie ze zmęczenia, mi uderzył płasko na lcd i potrzeskala sie OSLONKA na lcd, i ma pare drobnych otarc, ale dźwięk był straszny, jakby telewizor spadł z 2 piętra.