Adu
26-09-2009, 20:33
Mam pytanie. Ostatnio miałam okazje fotografować pierwszy raz w studio( fotki znajduja sie w kategorii portret dla zainteresowanych :). Chciałam użyc przysłony 2.8 więc lampa była ustawiona prawie na minimum (chyna 1/32 mocy) W związku z tym swiatło jakie dawała żarówka modelująca tez było w ilosci minimalnej.
Mój d700 z 85-tką nie potrafił złapać ostrości w takich warunkach.
Jak sobie z tym radzicie?
Zwiększyłam moc lamp, oraz przesłonę do 5.6, wtedy nie było problemów ale efekt nie był zadawalajacy.
Czy to znaczy że przy takich przysłonach nie dam rady zrobić foty w studio?
Tylko nie to :)
Mój d700 z 85-tką nie potrafił złapać ostrości w takich warunkach.
Jak sobie z tym radzicie?
Zwiększyłam moc lamp, oraz przesłonę do 5.6, wtedy nie było problemów ale efekt nie był zadawalajacy.
Czy to znaczy że przy takich przysłonach nie dam rady zrobić foty w studio?
Tylko nie to :)