PDA

Zobacz pełną wersję : D80 - ładowanie przez USB?



laroc
25-09-2009, 22:30
Szukałem ale nie mogłem znaleźć, więc pytam.

Czy w D80 możliwe jest ładowanie baterii przez USB? Np. przy podłączeniu pod komputer bateria jest ładowana?

amirez
25-09-2009, 22:38
Nie

jarkko
25-09-2009, 22:44
A ja w ogóle nie polecam podłączania aparatu do kompa przez USB. Tak dla zdrowotności jego i Twojej kieszeni ;)

laroc
25-09-2009, 22:46
Tak myślałem, ale miałem przez chwilkę nadzieję, bo nie zabrałem ładowarki a jutro wyruszam do Wrocławia i dalej do Pragi z naładowaniem jednej baterii w gripie na poziomie 82%...
Także trzymajcie kciuki żeby mi mało prądu pobierało :)

mucha-cmax
25-09-2009, 22:50
przez USB do nie warto podłączać aparatu dla w sumie 2 spraw
1. częstym użytkowaniem łatwo uszkodzić port w aparacie
2. bardzo łatwo wirusa z autorunu złapać
z czego ta 1 jest ważniejsza a poza tym nawet jeżeli jakies modele mają taką możliwość ładowania to jest to zdecydowanie za długi proces z porównaniem z ładowarka stacjonarną

GeparD
25-09-2009, 23:55
przez USB do nie warto podłączać aparatu dla w sumie 2 spraw
1. częstym użytkowaniem łatwo uszkodzić port w aparacie
2. bardzo łatwo wirusa z autorunu złapać
z czego ta 1 jest ważniejsza a poza tym nawet jeżeli jakies modele mają taką możliwość ładowania to jest to zdecydowanie za długi proces z porównaniem z ładowarka stacjonarną

jeszcze ten punkt pierwszy jestem wstanie zrozumiec, ale mozesz mi wytlumaczyc jak mozna zlapac wirusa z "autorunu"?

mucha-cmax
26-09-2009, 00:07
GeparD podłaczając cokolwiek " aparat, telefon, playera, i inne urządzenia portem USB do zainfekowanego kompa od razu infekujesz podłaczone urządzenie i nawet sie nie skapniesz kiedy to nastąpiło. Siedzie w tym na co dzień i ja nawe spotkałem się z wirusami we wszystkim co możliwe
Dodam ze 3/4 ludzi nie wie o tym ze ma zainfekowane kompy

GeparD
26-09-2009, 00:33
przeczytaj jeszcze raz co napisales w poprzednim poscie

przez USB do nie warto podłączać aparatu dla w sumie 2 spraw
2. bardzo łatwo wirusa z autorunu złapać

czym sie to bedzie roznilo jesli podlacze karte pamieci przez czytnik? wtedy takowego wirusa nie zlapie?

Greg77
26-09-2009, 03:15
GeparD podłaczając cokolwiek " aparat, telefon, playera, i inne urządzenia portem USB do zainfekowanego kompa od razu infekujesz podłaczone urządzenie i nawet sie nie skapniesz kiedy to nastąpiło. Siedzie w tym na co dzień i ja nawe spotkałem się z wirusami we wszystkim co możliwe
Dodam ze 3/4 ludzi nie wie o tym ze ma zainfekowane kompy

Kolego chyba nie wiesz o czym piszesz.....!
Wirusa i co zainfekuje tobie system w aparacie......??
A zreszta koledzy juz wspomnieli o tym ze jak masz cos zlapac to tak samo zlapiesz poprzez czytnik...!
A co do uszkodzenia wejscia USB w aparacie to nie do konca rozumiem......jezeli masz przebicie na USB w kompie to mozesz uszkodzic elektronike aparatu....
Siedze w tym na co dzien i wiem co to zainfekowany komp......na nosniku mozna tylko przeniesc wirusa dalej do innego kompa a jak wiadomo w aparacie nosnikiem jest karta....jakie wnioski?

northrop
26-09-2009, 07:18
^na upartego, jakby sie komus chcialo pisac wirusy pod aparaty, to moglby moze takie cos "zalaczyc" wraz z driverami, ale to az nadto naciagane.

GeparD podłaczając cokolwiek " aparat, telefon, playera, i inne urządzenia portem USB do zainfekowanego kompa od razu infekujesz podłaczone urządzenie i nawet sie nie skapniesz kiedy to nastąpiło. Siedzie w tym na co dzień i ja nawe spotkałem się z wirusami we wszystkim co możliwe
Dodam ze 3/4 ludzi nie wie o tym ze ma zainfekowane kompy

wiesz wogole co to jest wirus? jestes w stanie opisac na jakiej zasadzie dziala?

a co do argumentu z portem, to tez sie nigdy nie spotkalem, aby ktos rozwalil port wpinajac do niego kabel.

sevenoo
26-09-2009, 08:49
nic tylko Nikon musi wypuscic antyvira do d80...

Gusioo
26-09-2009, 10:05
przez USB do nie warto podłączać aparatu dla w sumie 2 spraw
1. częstym użytkowaniem łatwo uszkodzić port w aparacie
A częstym otwieraniem klapki gniazda karty można doprowadzić ją, tę klapkę, do odpadnięcia lub - co gorsze - samo gniazdo kart pamięci się uszkodzi częstym wyjmowaniem i wkładaniem karty. Nie popadajmy w skrajności, jeśli nie szarpiemy, nie ruszamy na boki to złączu nic nie będzie.


2. bardzo łatwo wirusa z autorunu złapać
z czego ta 1 jest ważniejsza a poza tym nawet jeżeli jakies modele mają taką możliwość ładowania to jest to zdecydowanie za długi proces z porównaniem z ładowarka stacjonarną
Najpierw trzeba mieć co złapać, a jak ktoś ma to nie powinien obsługiwać USB, bo to bardziej skomplikowane jest niż złapanie wirusa.

Marrab
26-09-2009, 13:32
A ja w ogóle nie polecam podłączania aparatu do kompa przez USB. Tak dla zdrowotności jego i Twojej kieszeni ;)

A mogę zapytać dlaczego? :) Skąd wy bierzecie takie rewelacje?


GeparD podłaczając cokolwiek " aparat, telefon, playera, i inne urządzenia portem USB do zainfekowanego kompa od razu infekujesz podłaczone urządzenie i nawet sie nie skapniesz kiedy to nastąpiło. Siedzie w tym na co dzień i ja nawe spotkałem się z wirusami we wszystkim co możliwe
Dodam ze 3/4 ludzi nie wie o tym ze ma zainfekowane kompy

Drogi kolego, z całym szacunkiem, nie chcę Cię obrazić ale... głupoty piszesz. W opisany sposób można zainfekować tylko pendrive'a lub kartę pamięci poprzez czytnik kart. Nawet w przypadku zainfekowania karty pamięci z aparatu w taki sposób, nie ma to absolutnie nic wspólnego z oprogramowaniem aparatu. Jeżeli będzie błąd zapisu plików na karcie, wystarczy ją sformatować z poziomu aparatu.

Pozdrawiam.

jarkko
26-09-2009, 14:05
A mogę zapytać dlaczego? :) Skąd wy bierzecie takie rewelacje?

Bo przepięcia chodzą po sprzęcie. Jak któregoś wieczoru podczas podpinania usb sypnęło mi iskrami wolę podpinać bezpośrednio do kompa mniej kosztowne rzeczy.

Gusioo
26-09-2009, 16:57
Bo przepięcia chodzą po sprzęcie. Jak któregoś wieczoru podczas podpinania usb sypnęło mi iskrami wolę podpinać bezpośrednio do kompa mniej kosztowne rzeczy.
Iskry z 5V i max 500mA? Albo okazałeś się sprytniejszy niż projektanci wtyczki i włożyłeś ją odwrotnie, albo zwyczajnie ściemniasz.

jarkko
27-09-2009, 02:10
Iskry z 5V i max 500mA? Albo okazałeś się sprytniejszy niż projektanci wtyczki i włożyłeś ją odwrotnie, albo zwyczajnie ściemniasz.

Jeśli zrozumiałeś że poleciał snop iskier niczym w zakładzie spawalniczym to chyba nie zrozumiałeś skrótu myślowego. Nieważne. Wystąpiły u mnie przeskoki iskier podczas podpinania do USB. Zauważyłem to, bo właśnie jak napisałem - był wieczór, a w pokoju ciemno. I tyle. Nie wnikam czy tam jest 5,10 czy 20 V, wiem że czasem USB potrafi zrobić niespodziankę. Podzieliłem się swoimi uwagami i tyle. Temat kabel kontra czytnik był już wałkowany, więc nie ma się co rozdrabniać. A jeśli myślisz że nie mam nic ciekawszego do roboty niż "ściemniać" to jesteś w grubym błędzie.

Pozdrawiam

SlaWasII
27-09-2009, 18:24
czym sie to bedzie roznilo jesli podlacze karte pamieci przez czytnik? wtedy takowego wirusa nie zlapie?
A no tym, że jeśli włączysz "locka", to wirus nie wlezie na kartę... drobna to różnica ale jest. ;)
Osobiście nigdy tego nie robię - komputer mam dość dobrze zabezpieczony przed wirusami i innym robactwem. Nie ukrywam, że czasami potrafiły się z netu przedostać. Jednak nigdy długo nie pożyły. :mrgreen: