PDA

Zobacz pełną wersję : WPJA - czy to ma sens?



jazco
25-09-2009, 13:15
Witam.

Podoba mi się idea i ogólnie stylistyka, forma oraz pomysł na WPJA, do którego myślałem, że jeszcze nie dorastam.. Podobnie jak większości zaczynających fotografów ślubnych, najlepiej wychodzi mi póki co plener. I mimo, że klienci są zadowoleni z całości, chcę wymagać od siebie więcej, więc WPJA odłożyłem sobie na "za rok", kiedy to doszlifuję warsztat i w ogóle będę w miarę z siebie zadowolony (po dłuższym namyśle, raczej za 2 albo za 5 lat)

Ale. Pół roku temu zakładka "Poland" wyglądała nieco inaczej. Obecnie zaroiło się tam od naszych fotografów. I tak patrzę i obserwuję, i wcale nie odstaję od, że się tak wyrażę - od dołu. (bo do góry to na pewno mi brakuje jeszcze duuużo ;)).

Pytanie do członków WPJA. Czy obecność w WPJA wpływa na Wasze zlecenia (może ktoś miał angaż za granicą?), markę, postrzeganie na rynku krajowym, świadomość klientów, itp. itd.? Innymi słowy, czy to się opłaca?

Pozdrawiam.

12zero4
25-09-2009, 13:22
Dołączam się do pytania. Przemyślenia na ten temat mam podobne do Twoich jazco.

R
25-09-2009, 13:23
Czy obecność w WPJA wpływa na Wasze zlecenia (może ktoś miał angaż za granicą?), markę, postrzeganie na rynku krajowym, świadomość klientów, itp. itd.? Innymi słowy, czy to się opłaca?

Pozdrawiam.



wplywa tak samo jak warsztaty u Kaliny czy Adama... :)

a zaroilo sie, bo w kryzysie kazda pozyskana skladka ma ogromne znaczenie.

nie sztuka jest nalezec do WPcostam i nadal nie miec zlecen, ale sztuka jest nie nalezec i miec pelny kalendarz...

wilus
25-09-2009, 13:23
Po pierwsze jesteś samochwała :)
po drugie 99% klientów nie ma pojęcia o istnieniu jakiegoś tam WPJA wiec raczej zwisa im to czy jesteś " członkiem" czy nie
:mrgreen:

12zero4
25-09-2009, 13:29
A może u nas nie wiedzą a na zgniłym zachodzie przynależność do tejże WPJA nobilituje w oczach klientów.

R
25-09-2009, 13:31
... WPJA nobilituje w oczach klientów.


w oczach klientow to nobilituje 5dmkII :mrgreen:

12zero4
25-09-2009, 13:35
ten badziew....serio :)

R
25-09-2009, 13:38
ten badziew....serio :)


niestety... rozumiem Cie... przez lzy nielatwo pisze sie na klawiaturze :mrgreen:

za ten badziew z dobrym szklem pewnie wiekszosc by stopke zamienila... no ale przeciez nikt sie nie przyzna...:)

jazco
25-09-2009, 13:41
Po pierwsze jesteś samochwała :)

Cholernie się nie zgodzę :> Pół roku temu byłem pewien, że WPJA to nie miejsce dla takiego cieniasa jak ja.
Dziś chciałem poszukać nowych inspiracji, mistrzów i w ogóle. No i trochę się zawiodłem.

PS wyłączcie off-topic z 5dII :P

12zero4
25-09-2009, 13:42
Przez łzy.....ale szczęścia :):):) ....... większość........to znaczy kogo masz na myśli

12zero4
25-09-2009, 13:51
Cholernie się nie zgodzę :> Pół roku temu byłem pewien, że WPJA to nie miejsce dla takiego cieniasa jak ja.
Dziś chciałem poszukać nowych inspiracji, mistrzów i w ogóle. No i trochę się zawiodłem.

PS wyłączcie off-topic z 5dII :P

A za co przyjmują do WPJA?

R
25-09-2009, 13:55
za pieniadze...

ILE KOSZTUJE CZŁONKOSTWO W WPJA?

CZŁONKOSTWAO W WPJA KOSZTUJE 300 USD rocznie. Składka może być opłacona jednorazowo (300 USD) lub w miesięcznych ratach po 25 USD.
Dodatkowe miejsca na innych regionalnych, międzynarodowych lub docelowych listach ślubnych kosztują 60 USD za każdą listę i każdego członka. Tę płatność też można wnosić w miesięcznych ratach po 5 USD każda za okresowe figurowanie na liście. Więcej informacji można znaleźć w sekcji „Często zadawane pytania” (http://www.wpja.com/for_the_photographer/faq/icons/index.htm) w menu po lewej stronie ekranu. Członek chętny do zakończenia swego członkostwa w WPJA nie może oczekiwać częściowego zwrotu składki rocznej lub częściowej opłaty za dodatkową obecność na listach (jeśli jego dotyczy).




przeciez nie za umiejetnosci... :)

12zero4
25-09-2009, 13:59
No właśnie, dokładnie. Więc jaki sens ma przynależność tamże. Wciąż chyba nikt należący do WPJA się nie wypowiedział.

matyjasz
26-09-2009, 00:46
Chyba nie warto tyle kasy kłaść, ja nawet nie wiem co to jest WPJA, szukajka nie działa, zepsuła się, nie działa mi 'w' na klaWiaturze a wogóle nie mam prądu i internetu.
Dzisiaj byłem posiedzieć z kolegami fotografami w kółku różańcowym, 'na Zachodzie' pisze ktoś tam.. no to w UK. Spośród 14 (czternastu), którzy robią śluby, jeden coś tam słyszał o tym :)
Kalendarze mają peł-niu-teń-kie, wiem bo jeżdżę jako support czasami z jednym to z drugim.

Niestety w większości mają 5DMKII... i to po parce albo więcej... Pff..

pzdr
mati

ikonay
26-09-2009, 00:57
WPJA? W ogóle bym sobie tym głowy nie zawracał. No chyba, że chcesz gdzieś koniecznie przynależeć. Niestety, ale ludzie najczęściej patrzą, żeby było tanio, dużo i dobrze. Cyfra zepsuła rynek niestety.
Z mego doświadczenie, najlepiej działają strona, targi, plus banery na portalach tematycznych, no a jak zaczynasz już w miarę dawać radę, to pocztą pantoflową ludzie sami docierają.

wywar
26-09-2009, 07:39
WPJA? W ogóle bym sobie tym głowy nie zawracał. No chyba, że chcesz gdzieś koniecznie przynależeć. Niestety, ale ludzie najczęściej patrzą, żeby było tanio, dużo i dobrze. Cyfra zepsuła rynek niestety.
Z mego doświadczenie, najlepiej działają strona, targi, plus banery na portalach tematycznych, no a jak zaczynasz już w miarę dawać radę, to pocztą pantoflową ludzie sami docierają.
Dokładnie.

Tomek Konopka
26-09-2009, 09:08
no a jak zaczynasz już w miarę dawać radę, to pocztą pantoflową ludzie sami docierają.

własnie, poczta pantoflowa to 90% zleceń :-D

jazco
26-09-2009, 09:47
własnie, poczta pantoflowa to 90% zleceń :-D

To już sam zauważyłem :>

Tylko próbuję uzasadnić. Po co więc WPJA tym fotografom? 300 USD to są pieniądze, wydawane chyba dla jakiejś korzyści.. Chciałbym wiedzieć jakie są te korzyści? Nie wierzę, że sama przynależność jest celem :D

Nikt z członków WPJA się nie wypowiedział.
Albo nie ma się czym chwalić, albo wręcz przeciwnie..?

wywar
26-09-2009, 10:01
Nikt z członków WPJA się nie wypowiedział.
Jest weekend więc pewno pstrykają ślubniaki :D

wilus
27-09-2009, 02:53
Cholernie się nie zgodzę :>

Nie znam Twojej twórczości w tematyce ślubnej, ale wnioskuję że już zaszedłeś tak daleko że mało kto może Ci zaimponować, ja od dawna ciężko pracuję nad sobą ale wciąż jest nikła szansa że kiedyś spotkamy się w
"mistrzowskim pierwszym szeregu"

serdecznie pozdrawiam

jazco
27-09-2009, 10:01
Nie znam Twojej twórczości w tematyce ślubnej, ale wnioskuję że już zaszedłeś tak daleko że mało kto może Ci zaimponować, ja od dawna ciężko pracuję nad sobą ale wciąż jest nikła szansa że kiedyś spotkamy się w
"mistrzowskim pierwszym szeregu"

serdecznie pozdrawiam

Bardzo lubię posty w takim stylu :) Przepraszam, jeżeli nie wyraziłem się jasno. Postaram się sprostować.

Więc jeszcze raz.
Na polu fotografii ślubnej i w ogóle fotografii - jestem cieniasem. Początkującym i niezadowolonym z swoich zdjęć. Uczącym się dużo, ale ciągle za mało. Właśnie w takich miejscach jak WPJA szukam fotografów, którzy mi imponują i od których dzieli mnie olbrzymia przepaść umiejętności technicznych, poczucia smaku i artyzmu. Oczywiście po to szukam takich osób, żeby się od nich uczyć. I właśnie smutno mi, że widzę w portfoliach najnowszych [i oczywiście nie wszystkich!!] członków WPJA zdjęcia na średnim poziomie.

Ot tyle. A do mistrzowskiego pierwszego szeregu pewnie nigdy nie dojdę.
Pozdrawiam równie serdecznie.

Adam Trzcionka
30-09-2009, 11:39
należę i do WPJA i do WPJA, i coraz bardziej żałuję, z kilku powodów.

ktoś napisał, że klienci nie maja pojęcia o istnieniu takiego tworu, ale to akurat nie jest prawda - ci, którzy mają wiedzieć, wiedzą. innych nie szukam.

inna sprawa to to, o czym napisał R - kasa, kasa, kasa. przyjmują obecnie wszystkich - poziom poleciał na łeb, na szyję i jak widzę na stronach i blogach teksty typu "należę do orgaznizacji skupiającej najlepszych reporterów ślubnych na świecie" śmiać się chcę. częsciowo to jest prawa - wielu świetnych fotografów należy do wpja, wielu nie, ale stężenie producentów marnej fotografii - także PL - rośnie tam lawinowo. żal. i pytanie: czy to jest wina żenującego braku samokrytycyzmu niektórych (za 300$ zastrzyk prestiżu i dobrego samopoczucia "przyjeli mnie!!", czy obniżenie poziomu aż takie, że każdy czuje się zaproszony do miejsca, latami będącego synonimem elitarności.
sam czekałem ze zgłoszeniem swojego akcesu dobry rok - uważałem, że jestem za słaby, chciałem dorosnąć, podciągnać folio. wydaje mi się, że na dziś nie ma szans żeby do WPJA się nie dostać, więc też dla ludzi z branzy to już nie jest żadne prestiż, a na pewno nie taki jak kiedyś. na klientów ta nalepka być może działa.
ja jestem tam jeszcze wyłącznie dla konkursów, ale i tu dołożę łyżkę dziegciu: jesli takie zdjęcia - wybrane z tysięcy nadesłanych, mieszczą się w zwycięskiej 20tce, przestaje pewne rzeczy rozumieć

http://www.agwpja.com/contest_pages.php?contest_id=35&category=02&place=19&step=next


jeszcze inna sprawa, którą warto rozumieć, to filozofia, ideologia WPJA - czyli fotografia reportażowa, surowa, szeroka. pamiętam jak kiedyś pokazałem tu na forum jedno z moich ulubionych zdjęć:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img146.imageshack.us/img146/9692/wpja12.jpg)

usłyszałem, że to kicha, jakim cudem mam śmiałość oddawać to klientom, itd.. i z tego trzeba sobie zdawać sprawę - WPJA promuje fotografię reporterską, wieloplanową, z mocnym akcentem na treść i moment, walory fotograficzne, zaś PSowe fajerwerki uznając za zbędne kuglarstwo.


pozdrawiam

Roon
30-09-2009, 19:08
Dzięki Adam za te słowa. Sam myślę o przystąpieniu do w/w organizacji i dałeś mi do myślenia. Przy okazji znalazłem lepszego gniota od twojego którego wkleiłeś :

http://www.agwpja.com/contest_pages.php?contest_id=35&category=06&place=6&step=back

Pytanie do Was... czy Wam się to podoba? przeciez obróbka jest na 0 poziomie, no chyba, że to właśnie o to chodziło - taka artystyczna wizja ;)

superkomornik
30-09-2009, 19:21
Odpaliłem zdjęcia podane przez Roona i Adama...i szczęka mi opadła. Ja myslałem, że oni zrzeszają najlepszych. Ale chyba faktycznie biorą wszystkich, byle zapłacili...

Roon
30-09-2009, 19:28
Odpaliłem zdjęcia podane przez Roona i Adama...i szczęka mi opadła. Ja myslałem, że oni zrzeszają najlepszych. Ale chyba faktycznie biorą wszystkich, byle zapłacili...

Co innego dodawanie nowych członków do organizacji, a co innego umieszczanie takich gniotów na listach 20 najlepszych zdjęć... to zdjęcie które ja wkleiłem zajmuje 6 miejsce 0_0

12zero4
01-10-2009, 08:49
należę i do WPJA i do WPJA, i coraz bardziej żałuję, z kilku powodów.

Adam, dzięki za te słowa. Upewniły mnie tylko, że chcę zostać bezpartyjny i że będę dążył do tego aby kojarzono mnie kiedyś z dobrymi zdjęciami, a nie z naklejką.

wilus
01-10-2009, 09:54
ktoś napisał, że klienci nie maja pojęcia o istnieniu takiego tworu, ale to akurat nie jest prawda - ci, którzy mają wiedzieć, wiedzą. innych nie szukam. pozdrawiam

Moi klienci nie wiedzą o WPJA, więc jest to prawda.:)

Adam Trzcionka
01-10-2009, 10:09
Moi klienci nie wiedzą o WPJA, więc jest to prawda.:)


przeczytaj jeszcze raz moją, cytowaną przez siebie wypowiedź - są klienci, którzy o wpja nie wiedzą, pewnie i jak pisałeś 99%, ale to w większości nie moi klienci. odnaleźli sie u ciebie i fajnie, jest ruch ;)

12zero4
01-10-2009, 10:25
Czyli Adam z jednej strony żałujesz przynależności do WPJA, a z drugiej strony łapiesz na to klientów? Dobrze rozumiem?

Adam Trzcionka
01-10-2009, 10:35
Czyli Adam z jednej strony żałujesz przynależności do WPJA, a z drugiej strony łapiesz na to klientów? Dobrze rozumiem?


łapię na to klientów? bez jaj. klientów mam dzięki stronie/zdjęciom.

mówię tu o świadomości/typie klienta - o tym, że gros moich klientów wie co to WPJA, wie co to reportaż ślubny (bez scenek) promowany przez WPJA. na szczęście zdaje się, że wie też, że nie wszystko dobre co na WPJA ale też, że nie wszystko złe, czego na WPJA nie ma.

mój idol nad idole Jeff A. zdaje się wogóle olał amerykańców.

12zero4
01-10-2009, 10:51
Adamie przepraszam za takie upraszczające sformułowanie z tym łapaniem klientów. Nie o to mi chodziło, a zabrzmiało.....co najmniej dziwnie. Czyli jakiś sens ma przynależność do WPJA. Zyskuje się przez to jak rozumiem bardziej świadomego klienta.

stock
01-10-2009, 10:54
ja myślę że bardziej świadomogo klienta zyskujesz swoimi fotografiami. WPJA może miec tu marginalne znaczenie. choć moge sie mylić, bo nie przynaleze/i nie zamierzam ;)

Adam Trzcionka
01-10-2009, 10:55
Adamie przepraszam za takie upraszczające sformułowanie z tym łapaniem klientów. Nie o to mi chodziło, a zabrzmiało.....co najmniej dziwnie. Czyli jakiś sens ma przynależność do WPJA. Zyskuje się przez to jak rozumiem bardziej świadomego klienta.

w poście nr 22 napisałem dlaczego :)

R
01-10-2009, 11:01
przeczytaj jeszcze raz moją, cytowaną przez siebie wypowiedź - są klienci, którzy o wpja nie wiedzą, pewnie i jak pisałeś 99%, ale to w większości nie moi klienci. odnaleźli sie u ciebie i fajnie, jest ruch ;)


Adam, doceniam Twoj dorobek... ale tego rodzaju wypowiedzi sa chyba niefortunne...
Jakis czas temu w podobnym klimacie wypowiedziala sie Kalina - streszczajac Jej wypowiedz - to ona wybiera klienta a nie klient AKC jako uslugodawce...

Narzucacie z gory opinie na swoj temat (byc moze uzasadniona). Warto jednak pamietac, ze jest bardzo wiele osob, ktore nie musza miec zielonego pojecia o WPJA, a ktorych gust estetyczny i zasobnosc portfela pozwoli na skorzystanie z Waszych uslug. Pisanie tego typu stwierdzen skutecznie ich zniecheca.

Poza tym jest kilka firm/sobob zajmujacych sie fotografia slubna w PL, ktorych prace nie odbiegaja a czasem przewyzszaja Twoje prace a mimo to sa powsciagliwe w tego typu publicznych wypowiedziach... nawet jesli tak uwazaja.

Bez klienta caly Twoj dorobek nie ma zadnego znaczenia. Nie zycze zle Twojej dzialnosci, ale obys nie musial ubiegac sie o zlecenia tych nieswiadomych... :)

kroolik
01-10-2009, 11:03
2-3 lata temu WPJA to bylo cos.

rozmawialem z Jastalem wiec przytocze tutaj z grubszą tą rozmowe, bo jest bardzo w temacie i mysle ze Bartosz nie bedzie mial nic przeciwko bo to zadna tajemnica:
- przeklada sie to na zlecenia (przynaleznosc do WPJA) o ile wygrywasz w tych konkursach. Wczesniej- jak pisal- nikt do niego nie pisal, no ale jak zaczal plasowac sie wysoko w tych rankingach to od razu polecialy zlecenia z calej Europy.

tak wiec to jest PLUS (o ile wygrywasz), a reszta to minusy.
faktycznie nie jest to juz zadna prestezowowa organizacja i tez bym sie wstydzil napisac teraz na swojej strone, ze naleze do organizacji zrzeszaja najlepszych itd... tak wiec jeszcze pol roku temu myslalem o tym aby sie tam wpisac, a teraz sobie to odkladam.

Jesli mialbym w folio zdjecia do ktorych mialbym jakaś pewnosc [tylko jak tu mozna mowic o pewnosci], ze mogą gdzies tam zaistniec- no to jest to wtedy to ryzyko ktore moze warto by poniesc. Tylko jak pisal Bartosz- kazdy pewnie tam wchodzac jest przekonany ze jego zdjecia moga wygrywac- no a potem mamy to co mamy:)

kalina
10-10-2009, 23:44
R - kazdy zapamietuje z wypowiedzi to co chce, a nie to co wypowiedz sobą niosła.

Czy wybieram klienta? I tak i nie. To klient do mnie pisze, dzwoni - wiec to jest jego wybor. A ja staram sie jak moge zeby do mnie trafila klient swiadomy. I zeby zwyczajnie zaiskrzylo. Wtedy jest idealnie.

Jesli klient chce zupelnie czego innego niz ja oferuje, albo chce mnie traktowac na sucho jak uslugodawce, ktory ma dostrczyc tyle i tyle, w terminie takim i takim, pod rygorem takim i takim to ja zwyczjnie nie musze sie na to godzic. To wiciaz jeszcze wolny kraj.

W takim sensie ja wybieram klienta.

Czornyj
11-10-2009, 00:19
Adam, doceniam Twoj dorobek... ale tego rodzaju wypowiedzi sa chyba niefortunne...

On stwierdza fakt - nie jest chyba tajemnicą, że Adam ze swoimi stawkami celuje w ściśle określony target. No więc widać jego target szuka kwadratowych jaj, przeszukuje dziesiątki galerii i blogów fotografów ślubnych, a więc - naturalną rzeczy koleją - natrafia też na informację o WPJA, bo ślubniacy informują o przynależności do owego stowarzyszenia. Nie ma sensu doszukiwać w tej wypowiedzi Bóg wie czego.

wywar
11-10-2009, 09:19
nie jest chyba tajemnicą, że Adam ze swoimi stawkami celuje w ściśle określony target.
Tu bym się nie zgodził. Ma takie stawki ,bo ma wyrobioną markę na rynku, a nie po to żeby ceną celować w target.
Na jego usługi stać wielu ludzi - w tym świadomych i nieświadomych.
A to ,że Kalina wybiera sobie klienta to wcale się nie dziwię. Ktoś za taką dawkę może potem być zdziwiony że nie dostał 14 000 zdjęć, 10 albumów i 8 portretów A0. Ostatnio miałem przypadek ziomka co mu się nie podobało że "z tyłu za postacią zdjęcia są rozmyte" - i co weźmiesz od takiego zlecenie, a potem płacz przy albumie bo mu się nie podoba.

Czornyj
11-10-2009, 13:07
Tu bym się nie zgodził. Ma takie stawki ,bo ma wyrobioną markę na rynku, a nie po to żeby ceną celować w target.
Na jego usługi stać wielu ludzi - w tym świadomych i nieświadomych.

Adam oferuje produkt wysokiej jakości, adresowany do zwolenników rozwiązań ostatecznych. Cena w takim wypadku jest wbrew pozorom również ważna - nie może być zbyt wysoka, ale pod żadnym pozorem nie może być zbyt niska.

To, że kogoś na coś stać nie oznacza wcale, że staje się przez to targetem - mnie np. stać na bardzo dobrą whisky, a piję tańszą bo po drugiej szklance smakuje mi tak samo, natomiast kto inny musi mieć single malta, włącza sobie na hi-fi szum szkockich źródeł, stawia wrzosy wokół fotela, lekko rozcieńcza trunek szkocką wodą źródlaną i chlając wizualizuje sobie, że hasa w kusej spódniczce po Grampianach.

Na podobnej zasadzie usługi Adama adresowane są do osób o odpowiednio zasobnej kieszeni oraz odpowiednim guście i smaku - jak widać określił on swój target bardzo precyzyjnie, bo zamówień ma od ciężkiej cholery, a na rozmyty drugi plan nikt mu nie narzeka.

wywar
11-10-2009, 14:58
Mi się wydaje ,że Adam swój target znajduję po przez swoje zdjęcia i styl fotografii jaką uprawia, a cena ma tu drugorzędne znaczenie. Przykład z drogim łiskaczem jest zupełnie nie trafiony, bo są w życiu takie chwilę ,że można się napić czegoś z wyższej półki.

Czornyj
11-10-2009, 15:24
Mi się wydaje ,że Adam swój target znajduję po przez swoje zdjęcia i styl fotografii jaką uprawia, a cena ma tu drugorzędne znaczenie. Przykład z drogim łiskaczem jest zupełnie nie trafiony, bo są w życiu takie chwilę ,że można się napić czegoś z wyższej półki.

Czytaj Waćpan ze zrozumieniem, bo polemizujesz ze mną, potwierdzając tezy zawarte w mojej wypowiedzi.

Jakość ma kluczowe znaczenie, co nie znaczy że całkowicie decydujące. Klienci Adama należą właśnie do takich, w których życiu następuje taka chwila, że chcą się napić czegoś z górnej półki - i gdyby towar mimo swej niezaprzeczalnie wysokiej jakości leżał na dolnej półce, mogliby po prostu go nie zauważyć.

wywar
11-10-2009, 18:15
Gubisz się waćpan w zeznaniach i dlatego te złudzenie ,że czytam bez zrozumienia :-) Może zostawmy target Adama w spokoju i wróćmy do tematu. U kogoś gdzieś na blogu przeczytałem ,że ma powstać jakieś stowarzyszenie polskiego łedingu czy coś w ten deseń.

philig
19-10-2009, 01:13
Gubisz się waćpan w zeznaniach i dlatego te złudzenie ,że czytam bez zrozumienia :-) Może zostawmy target Adama w spokoju i wróćmy do tematu. U kogoś gdzieś na blogu przeczytałem ,że ma powstać jakieś stowarzyszenie polskiego łedingu czy coś w ten deseń.

już powstał...y...dwa nawet;)

wuqa
16-11-2009, 10:16
już powstał...y...dwa nawet;)

Jedno to zapewne to http://psfs.pl/index.php masz na myśli, a drugie?

kroolik
16-11-2009, 10:27
podoba mi sie ten ich pomysl z psfs.
jesli beda faktycznie trzymali wysoki poziom i przyjmowali najlepszych- no to ma to duzy sens.
no i wierze ze tak bedzie.

--Arkadia--
16-11-2009, 11:56
podoba mi sie ten ich pomysl z psfs.
jesli beda faktycznie trzymali wysoki poziom i przyjmowali najlepszych- no to ma to duzy sens.
no i wierze ze tak bedzie.

Zgadzam się - założyła go sama "śmietanka" myślę, że jest to skazane na sukces...

adrian
16-11-2009, 14:52
A czytaliście kryteria (http://psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=65&Itemid=89) przyjmowania?

BlackRoger
16-11-2009, 14:58
A czytaliście kryteria (http://psfs.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=65&Itemid=89) przyjmowania?
Złe nie są choć niektóre zapisy są tendencyjne (punkty ujemne) ;)

verus
10-12-2009, 00:28
WPJA - czy to ma sens ?
www.fotojacek.pl

Waldy
10-12-2009, 21:48
Tylko fotojacek, brawo...WPJA, AGWPJA i wszystkie hermetyczne fora

lukasz1ostrowski
23-01-2010, 03:23
WPJA - czy to ma sens ?
www.fotojacek.pl

z regulaminu WPJA:

1. Strona internetowa:
Członek powinien posiadać aktualną i profesjonalną stronę internetową, która spełnia standardy WPJA.
Strona internetowa członka jest wyrazem jego/jej kreatywności i odzwierciedla opinię o WPJA jako organizacji.

wyżej wymieniona strona dużo mówi o WPJA :mrgreen:

a to wszystko za jedyne 300$ rocznie

sailor
23-01-2010, 12:02
a to wszystko za jedyne 300$ rocznie

za 300$ przyjma kazdego kto ma napisane "zawodowy fotograf slubny"
wszedlem sobie na te stronke fotojacka i znalazlem kilka tekstow ktore nadawaly bo sie do "srebrnych ust"



Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego sesja w studio trwa najwyżej godzinę podczas, gdy sesja plenerowa to minimum 4-5 godzin.



W studio warunki zewnętrzne się nie zmieniają. To sprawia, że wyuczone scenariusze oświetlenia można realizować rutynowo i szybko.
W plenerze już tak nie jest. Niemal zawsze zdjęcia plenerowe robi się w kontekście jakiegoś sposobu oświetlenia



Żaden z fotografów mody, których miałem okazję widzieć w akcji w TV nie robi tak zdjęć.

wszystko to wsrod przemilej opowiesci o polowaniu na kaczki, hodowaniu kur i wyzszosci plenerow nad studiem dlatego ze moga trwac po 12 godzin....

jesli tak wyglada profesjonalizm slubny to ja dziekuje :D

stock
23-01-2010, 20:41
przeczytałem z wielkim bólem to wypociny fotojacka i ręce opadają. Idę po drinka bo na trzeźwo normalny łeb tego nie bierze :D :D
Myślę ze teraz wszyscy powinni zabiegać o to by się do WPJA nie dostać, bo niestety już nie jest to to samo co kiedyś. Teraz wystarczy 300$, kiedyś potrzebne były solidne zdjęcia i oko. Cóż, przykro...

wywar
23-01-2010, 23:22
Co to za bełkot? Gość ma chyba za mocny towar.

(..)samo poruszanie się fotografa jest niewskazane.
Najlepiej, żeby był niewidzialny! (..)

:-?

(..)Ja nie mam czasu na prowadzenie warsztatów foto, ale za to potrafię korzystać z 8 lamp błyskowych na raz w trzech niezależnych systemach złożonych do kupy. A wszystko to w warunkach weselnych, po ciemku, bez dodatkowych pomocników latających ze sprzętem.(..)

...dobry jest :D obsłuży 8 lamp na raz i przy tym jest niewidzialny... :D

pawel
23-01-2010, 23:34
potrafię korzystać z 8 lamp błyskowych na raz w trzech niezależnych systemach złożonych do kupy. A wszystko to w warunkach weselnych, po ciemku, bez dodatkowych pomocników latających ze sprzętem.






Żaden z fotografów mody, których miałem okazję widzieć w akcji w TV nie robi tak zdjęć.


:D

wywar
23-01-2010, 23:41
rozj$$ła mnie oferta: "pakiet ambitny" i "pakiet który prawdę ci powie" - dużo rzeczy widziałem ,ale to po prostu mnie zwaliło z fotla :D

anialodz
27-01-2010, 13:45
nie no, to jakis zart...

stock
27-01-2010, 13:48
to nie żart - to członkowie WPJA :D :d

kichu
27-01-2010, 14:07
ja nie wiem czego wy sie czepiacie... to sie lepiej czyta niz Kena Rockwella :D :D :D :D :D

Fredflinstone
27-01-2010, 14:35
Wy się podniecacie tekstami, a spójrzcie na zdjęcia.
Tu dopiero zdarzają się kwiatki :grin: :grin: :grin: :grin: :grin:

wilus
27-01-2010, 15:13
Ale komedia, dobrze że nie należę do tej organizacji

mini21
27-01-2010, 16:45
Oni nawet Chucka Norisa biją na głowę :)
A tak na serio, to faktycznie komedia.
Jeszcze niedawno myślałem, że przynależność do tej grupy to pewne wyróżnienie, teraz też tak uważam, jednak jest to wyróżnienie w złym tego słowa znaczeniu.

Mimo wszystko gratuluje pomysłowości autorowi tego regulaminu.
No i jak widać każdy sposób na zdobycie kasy jest dobry.

Michał Jędrak
28-01-2010, 00:06
Nie rozumiecie sensu takich stowarzyszeń jak WPJA. Tu chodzi tylko o kasę i to o kasę dla obydwu stron. Jest to swego rodzaju symbioza.

1. Właściciel WPJA ma kasę z przyjmowania nowych członków i robi wszystko aby swoją stroną namawiać i nobilitować osoby tam umieszczone.
2. Członkowie zgłaszają się i płacą tylko po to, aby logo WPJA przyprowadziło więcej klientów. W ich interesie też leży pisanie o WPJA w samych superlatywach, bo im lepsze imię WPJA, tym lepsze ich imię i tym więcej klientów dla nich i dla twórców WPJA.

Kwestie jakości zdjęć nie są drugorzędne, są wręcz farsą. Dobre zdjęcia obronią się bez problemu same, ale oprócz obrony potrzebna jest reklama i rozpowszechnienie. WPJA właśnie to daje za jedyne $300.

Może założymy PSP (polskie stowarzyszenie portrecistów) czy PSFA (polskie stowarzyszenie fotografów aktu). Kasa leci, loga nobilitują, nowicjusze za to wszystko płacą a jakość zdjęć nie gra roli bo 90% klientów nie widzi tejże 'subtelnej' różnicy, a pozostałe 10% to Ci lepiej się znający czy niezdecydowani, którym logo WPJA, PSA, PSFA pomoże w podjęciu decyzji na naszą korzyść.

UWAGA: pomysł powyżej jest mój, więc jak ktoś utworzy takie stowarzyszenie to z 'racji patentu' chcę mieć stanowisko 'honored dick' czyli członek honorowy, for free.

3city
29-01-2010, 21:47
Kilka dni temu wyslalem "formularz", po kilku dniach - WOW przyjeli mnie - 240$ poszloooooooo (wtedy jeszcze z zadowoleniem), po przeczytaniu niniejszego watku, zastanowieniu się - gwoździem do trumny była strona pewnego Jacka, tanczacego ze 129 lampami itp. itd - wniosek jest jeden - pierwszy i ostatni rok członkostwa w tym "elitarnym, prestizowym, zamknietym stowarzyszeniu the best of the best". aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

kroolik
30-01-2010, 15:46
ja sie ciesze ze nie wyslalem- a we wrzesniu po zrobieniu sobie pierwszej stronki mialem taką chec- choc nie mialem kasy.
teraz nie zamierzam na 100% tego robic.
jesli mialbym 10 super kadrow z nadzieją na wysokie miejsca- to tak, ale innym przypadku nic to wg mnie juz dzis nie daje (samo uczestnictwo).
chyba lepiej szlifujcie warsztat i zapisujcie sie do PSFS- mozliwe ze za rok, dwa to bedzie dawalo duzo wiekszego kopa niz jakies tam wpja.

hrabi
08-02-2010, 01:07
"Żona w ciepłym łóżeczku z ryjem na mnie, że mnie chyba porąbało - no więc tłumaczę, że w Nieborowie przemiłe panie pozwoliły nam napalić w kominku, "

hehe, cytat z fotojacka.

lukasz1ostrowski
20-02-2010, 21:14
Powstało polskie stowarzyszenie fotografów:

http://blog.adamtrzcionka.pl/?p=2001

raczej p. Jacek nie przejdzie sądząc po szanownym jury :) no chyba,że urzeknie ich jego historia w stylu "......przemiłe panie pozwoliły nam napalić w kominku, " hehehe :D

alekosa
11-06-2013, 19:52
To mój pierwszy wpis na forum, więc witam wszystkich. W starym wątku, bo widzę, że rozmawialiście o tym już dobrych kilka lat temu. Gdybym wcześniej wyszukała tę dyskusję to pewnie oszczędziłabym sobie dzisiejszego rozczarowania. Bo dzisiaj dostałam informację o pozytywnej weryfikacji portfolio przez WPJA i bardzo się ucieszyłam. Pomyślałam, że trochę na wyrost, ale ktoś tam ocenił, że jakiś potencjał mam, przyznał labelkę i dał mi jakąś tam szansę. Więc się ucieszyłam jak głupia, a potem trafiłam tutaj i zobaczyłam fotojacka. Kurcze. Przykro mi się zrobiło i znów nic nie wiem.

marszull
11-06-2013, 20:41
ale juz zaplacilas skladke? jak nie to nic straconego

alekosa
13-06-2013, 16:55
Zapłaciłam za jeden miesiąc. No i wkleiłam sobie banerek na stronę - przekonam się przez ten miesiąc czy taka labelka faktycznie może mieć przełożenie na więcej zapytań/zleceń. Ale już bez entuzjazmu niestety.