Zobacz pełną wersję : Pierwsze zlecenie fotografia ślubna
W sobotę mam pierwsze zlecenie wykonania sesji fotograficznej z ceremonii zaślubin i zabawy weselnej.
Troszkę mam stresa mimo że jestem przygotowany do tej pracy. Czy koledzy z większym doświadczeniem mogą napisać mi według siebie po 3 najważniejsze rzeczy jakimi mogę się kierować alby nie było niespodzianek :)
Na co zwracać uwagę, czego unikać itd...
Pozdrawiam
Poszukaj w następnym dziale.
willy_fil_
23-09-2009, 21:54
1. akumulatory
2. pamiec
3. zajdz wczesniej do kosciola i zobacz jakie swiatlo i porownaj ze swoim VR'em ( to bardzo fajne szkło jednak super jasne to ono nie jest)... To moze byc najwieksza niespodzianka...
4. Pamietaj tylko RAW...
Koniecznie pochwal sie zdjeciami :)
z mojego małego zresztą doświadczenia : w kościele stajesz od strony panny młodej, uważaj na tzw. rękę dentysty podczas pdawania komuni ksiądz potrafi wsadzić rękę po "łokieć" źle wygląda, w czasie skałdania przysięgi młodzi niech stoją twarzą do siebie stoisz przodem do ołtarza masz ich ładnie z profilu tylko pamiętaj że często najlepiej wychodzi na zdjęciu .... ksiądz stojący po środku. Przed ślubem spotakaj się z młodymi i ustalcie najważniejsze momenty w którym na twój sygnał np. odchodza od ołtarza wchodzą i wychodza do kościoła, wejście na tzw. styl amerykański czyli pannę młoda wprowadza ojciec a pan młody stoi jak d... przy ołtarzu czy też wita ich ksiądz i prowadzi do ołtarza. Ustal chwilę wyjścia żeby na twój znak ruszyli a goście sypneli dobnymi, ryżem czy innymi wynalazkami. a i uważaj na kadrowanie bo częsty błąd( taki był mój) brałem za wysokie kadry dużo góry mało dołu był problem w przycinaniu bo brakowało kawałka żeby usyskać kadr od kolan :). jak masz blisko a nie znasz kościoła podejdź zobacz jakie szkło będzie dobre bo czasem niema się gdzie cofąć, niemasz pełnej klatki więc twoje 18 to 27mm, szybka karta, wiadomo osprzęt i zasilanie sprawdzone i pełne. to tak na szybko a inni bardziej zaawansowani koledzy dopiszą resztę powodzenia
ja również w ten weekend zalicze swoja można powiedziec pierwsza sesje slubną... "można powiedzieć" gdyż para młoda zazyczyła sobie jedynie zdjęć z pleneru a reszta to moja czysta uprzejmość gdyż mnie jako osobe bliską poproszono o to...
dlatego teżchętnie poczytam i dowiem się innych spojżeń na ten temat... na przyszłość na pewno sie przyda...
moj sposób zapoznania sie z tematem był dość prosty... po za czytaniem forum oczywiscie i poznawaniem/testowaniem intensywnie gdzie tylko sie da sprzetu (gdyz na potrzeby wesela i sesji pozyczylem lampe SB800)... zaczalem przeglądać blogi i portfolia innych aby utrwalić sobie podstawowe schematy kadrów a potem w głowie myślałem jak można by było to ulepszyć albo zrobić to inaczej...
nurtuje mnie tylko jedno pytanie, niestety związane jeszcze z moim małym doświadczeniem z używania lampy jak juz wspomniałem ... co zrobić aby w momencie gdy nie mam możliwości odbicia swiatła od scian bo np.dadza zafarb albo po prostu nei ma od czego odbic itd. a musze podswietlic pare od frontu nie robic z twarzy panny młodej/ubran białego punktu od zbyt mocnego swiatła z lampy? dyfuzor i mniejsza moc aby ładnie złagodzic swiatło? czy blenda i lampa na 45' (mowie o hipotetycznej sytuacji strzelania fotki na wprost bo wiadomo różne mogą byc warunki, kąty, swiatło zastnae itd)...
wiem ze pytanie moze byc dla niektórych idiotyczne lub banalne ale gdzie sie tego nauczyc jak nie tu... pytajac chocby na forum a potem sprawdzic w praktyce...
jesli znalazłaby sie osoba która chętnie by porozmawiała ze mnao tym poprzez pw czy mail to prosze o kontakt :) z góry dziekuje...
sorki.. z leksza z-offtopowałem... moze ma ktośjeszcze jakies inne rady wedle prosby kolegi z pierwszego posta?
od siebie dodam jeszcze linki które sam ostatnio przeglądałem:
http://digital-photography-school.com/wedding-photography-21-tips-for-for-amateur-wedding-photographers
http://digital-photography-school.com/your-best-friends-wedding
http://digital-photography-school.com/50-must-have-wedding-photography-shots
http://digital-photography-school.com/5-wedding-photography-composition-tips
http://digital-photography-school.com/7-tips-for-better-first-dance-wedding-shots
Tomek Konopka
24-09-2009, 11:12
z mojego małego zresztą doświadczenia : w kościele stajesz od strony panny młodej, uważaj na tzw. rękę dentysty podczas pdawania komuni ksiądz potrafi wsadzić rękę po "łokieć" źle wygląda, w czasie skałdania przysięgi młodzi niech stoją twarzą do siebie stoisz przodem do ołtarza masz ich ładnie z profilu tylko pamiętaj że często najlepiej wychodzi na zdjęciu .... ksiądz stojący po środku. Przed ślubem spotakaj się z młodymi i ustalcie najważniejsze momenty w którym na twój sygnał np. odchodza od ołtarza wchodzą i wychodza do kościoła, wejście na tzw. styl amerykański czyli pannę młoda wprowadza ojciec a pan młody stoi jak d... przy ołtarzu czy też wita ich ksiądz i prowadzi do ołtarza. Ustal chwilę wyjścia żeby na twój znak ruszyli a goście sypneli dobnymi, ryżem czy innymi wynalazkami.
Stary Ty to powinneś reżyserem zostac , teraz robicie to a teraz tak aż w pewnym momencie ksiadz wywali go z koscioła.
edit; fotograf na ślubie jest obserwatorem nie zbyt widocznym dla innych,dzieje się wiele i to bardzo bardzo szybko treba mieć oczy wszędzie.
czasem takie opisy sie przydają... co do obserwatora zgadzam sie... trzeba byc cicho-ciemnym hehe... najgorzej jak ci goscie zaslonią ten swietny kadr któy przed chwilą miałes ;P ...fakt ze niekiedy nie wypada podjesc blizej czy robic zdjecia w jakiejs chwili ale to tez zalezy od tego czy sie wczesniej rozmawialo z parą młodą o tym i przed wszystkim ksiedzem... samo podejscie i zapytanie ksiedza o to w odpowedni sposób jest juz sukcesem bo niektórzy nie tolerują tego a niektózy rozumieja ze swiat idzie do przodu i ze mlodzi jako jeden z wazniejszych dni w ich zyciu chcieliby miec utrwalony... :) ile ludzi tyle poglądów heh... ;)
Tomek Konopka
24-09-2009, 13:44
czasem takie opisy sie przydają... co do obserwatora zgadzam sie... trzeba byc cicho-ciemnym hehe... najgorzej jak ci goscie zaslonią ten swietny kadr któy przed chwilą miałes ;P ...
"trzeba być cichociemnym" sory ale nie wiem o czym piszesz, a obserwator to nie myl sobie kogos trzaskajacego foty z tele lecz dyskretnego fotografa robiącego swoje sam podchodzę blisko bo robie to stałkami, ale zasady trzeba mieć nie ustawiać PM nie stawać tyłem do ksiedza i nie latac po kościele jak wariat itp.
Jescze jedno logiczne jest zapytanie się ksiedza i pokazenie papieru ale czasem jak trafisz na ksiedza nie powiem jakiego to cały ten kurs liturgiczny można sobie wsadzić w d.... oni maja własne zasady.
mialem na mysli bardziej nie odwracanie uwagi innych swoja osobą i tym co sie robi oraz tak jak opisałes, nie latanie w tą i we wtą po całym kosciele "jak wariat" :) moj błąd. mogłem to od razu napisac...
Właśnie. Kościół - to jedna z rzeczy których się boje najbardziej. Postanowiłem że przed uroczystością porozmawiam z księdzem. Niech mi powie co mogę robić a co nie. Gdyby zwrócił mi uwagę podczas uroczystości to chyba spaliłbym się ze wstydu :)
Czy fotograf uczestniczy czynnie w mszy świętej? Czy klękacie gdy trzeba itd... Proszę o kilka rad.
wiesz co jeśli jesteś wierzący to sam powinieneś sobie odpowiedzieć na to pytanie
jeśli nie no cóż chyba nie będziesz udawał że się modlisz ?
Tomek Konopka
24-09-2009, 20:33
Postanowiłem że przed uroczystością porozmawiam z księdzem. Niech mi powie co mogę robić a co nie.
przedstawiasz się i mówisz ze bedziesz fotografował ceremonie "czy ksiądz ma jakieś zastrzeżenia" najczesciej jest tak ze odpowiadaja aby w czasie kazania się powstrzymac ale są wyjatki.Jak klekają Ty tez i uwaga zawsze przechodzac z jednej strony na drugą strone trzeba przykleknac przy ołtarzu.
Gdzie masz slub w jakim kosciele ? , bo troszke znam teren nawet dwa razy fociłem w Bukownie w lokalu Zielone Wzgórza :-D
Ślub jest w kościele św. Antoniego ( Katowice Stare Panewniki ). W Bukownie nie kojarzę takiego lokalu ( mówimy o Bukownie w Małopolsce rozumiem? Jest też jedno koło Częstochowy)
Widzę z Waszych opisów że generalnie liczy się kultura i szacunek do miejsca.
Trzeba o tym pamiętać i powinno być wszystko ok.
dareknik
24-09-2009, 21:24
i uwaga zawsze przechodzac z jednej strony na drugą strone trzeba przykleknac przy ołtarzu.
Nie trzeba, wystarczy delikatny pokłon. Wtedy mniej zwracasz uwagę na siebie.
Ksiazkiewicz
24-09-2009, 22:58
podstawową zasadą jest to by nie zwracać na siebie uwagi wiernych - nie rozpraszać. Jak najmniej latać... na kazaniu osobiście wędruje na tyły kościoła lub chór gdzie zawsze kilka ujęć powstanie godnych uwagi. I tak jak było wspominane: szacunek i kultura.
jak to czasami mówi kard Dziwisz z uśmiechem: zrób tak jakbyś nie robił. ;)
Naładuj aku - to chyba było
Zabierz czyste karty-to też było
Wykonaj rozpoznanie terenu - i to było
Opanuj trzęsienie się rąk bo i vr nie pomoże :)- cha ja tak miałem na swoim pierwszym ślubie. Teraz się z tego śmieję. Po prostu skup się na zdjęciach.
Mogę Ci jeszcze poradzić, że kiedy przechodzisz z miejsca na miejsce staraj się wykorzystać do tego momenty mniejszego skupienia, np gdy wierni wstają, albo siadają albo klękają i jest takie ogólnie większe zamieszanie, albo też kiedy śpiewają. Dobrym momentem jest komunia. W moich stronach jest często tak, że ksiądz po komunii Młodych wychodzi w stronę wiernych z komunią i mam przez jakiś czas całkowicie wolne pole a Młodzi w tym momencie zwykle juz są rozluźnieni bo już jest po wszystkim. Sam ślub wiadomo musisz być blisko. No a generalna rada - staraj się być dyskretny. Acha i uważaj na podniesienie. To szczególny moment w liturgii mszy św. Lepiej wtedy nie biegać. No i jeszcze jedna ważna sprawa-ubierz się odpowiednio, w miarę elegancko, ale fraka nie zakładaj. Ja zwykle ubieram sie raczej w ciemne kolory (brązy), zakładam ciemną marynarkę, ciemną koszulę ale nie czarną , eleganckie ciemne spodnie nie stukające obcasami eleganckie wiązane buty. Krawat nie jest konieczny, ja nigdy nie zakładam. Ubiór jest bardzo ważny. W moich stronach jest dużo gotyckich ciemnych kościołów i ubiór pozwala mi się w te ciemności trochę wtopić. Poradziłbym Ci jeszcze jak najmniejsze operowanie lampą błyskową, ale do tego trzeba mieć trochę doświadczenia i raczej jasne obiektywy. Co do samych zdjęć, to zorientuj się czy można się wdrapać gdzieś na chór. Podczas kazania można fajne zdjęcia zrobić. Dogadaj się z kamerzystą jeśli takowy będzie na ślubie. Pamiętaj, że kamera musi mieć ciągłość ujęć i nie możesz włazić w kadr. Kamerzysta Tobie też. Różni są, oj różni. Pamiętaj, żeby wyprzedzać wydarzenia. Nie możesz na przykład w momencie kiedy Młodzi już wychodzą zbierać się i szukać miejsca do dobrych zdjęć. Ty musisz mieć już na nich czekać i potem szybko acz dyskretnie spylać na na zewnątrz żeby ich wyjście i ryż albo kasę łapać. jak fociłeś na wyższym iso w kościele bez iso auto to w międzyczasie musisz zmienić na niższe.
No i na koniec jeszcze taka rada-skombinuj zapasowe body. Ja nigdy bez zapasu się nie ruszam.
Ale się rozkręciłem. Jak kościół Ci pójdzie, to zabawa to bułka z masłem.
Naładuj aku - to chyba było
jak fociłeś na wyższym iso w kościele bez iso auto to w międzyczasie musisz zmienić na niższe.
To jedna z najważniejszych uwag... :) Pamiętać o ISO po wyjściu na zewnątrz.
No jest jeszcze jedna ważna rzecz. Zdjęcia rób tylko w RAW-ach.
Podlacze sie do tematu , bo jutro wlasnie bede robil pierwsze foty nowa lustrzanką :P Do tej pory focilem kompaktem na slubach. Oczywiscie robie to nie odplatnie tylko dla wlasnej satysfakcji. A mam z tym do czynienia prawie co tydzien bo jestem kierowcą slubnym, wiec przy okazji sobie robie zdjecia dla mlodych par.
W zwiazku z tym mam pytanie , odnosnie uzywania lampy blyskowej w kosciele. Czyli lepiej jak najmniej uzywac lampy , a podwyzszyc ISO i wtedy wyniki beda satysfakcjonujace ??
I jeszcze odnosnie RAW , to dlatego , zeby potem sobie na PC mozna bylo popoprawiac co sie tam spartolilo ??
Moim zdaniem focić bez lampy w miarę możliwości. Nowe kościoły są coraz jaśniejsze a te stare....no cóż....ja sobie radzę a mam tu sporo gotyku. Lampa powoduje że zdjęcia są płaskie i bez wyrazu. W kościele nie poszalejesz z kilkoma lampami, żeby ewentualnie doświetlic tło. Zresztą imho to nie ma sensu. Chodzi o to, żeby łapać klimat miejsca.
Co do RAW, to nie do końca tak. RAW daje Ci znacznie większe możliwości uzyskania pożądanego efektu końcowego. Kontrast, barwy, saturacje i takie tam. Chodzi o to, że raw od początku do końca daje fotografowi kontrolę nad efektem końcowym. Robiąc jpgi zdajesz się na programy zawarte w aparacie i pewnych rzeczy już nie wyciągniesz bo jpg to kompresja. Rawa owszem przerzucasz na jpga, ale z efektem końcowym zależnym od Ciebie a nie od automatyki. Do pewnego stopnia masz rację z tym spartoleniem. Jak coś spieprzysz "w przyzwoitych granicach" to z rawa wyciągniesz.
Tomek Konopka
25-09-2009, 11:47
ale gdyb się okazało że nie poradzisz sobie z wywołeniem nefa to można robić RAW+JPG
Dziękuje wszystkim za rady.
W 90% jestem przygotowany. Zaraz się szykuje i idę - jutro napisze wrażenia! Pozdrawiam
No i jakie wrażenia z pierwszego zlecenia?-napisz coś jak było.
Już nie śpię :)
Wrażenia hmm...
Najgorzej było w kościele. Słaby dostęp do Młodych ( jedynie z boku ) no i trochę stres żeby nie zrobić jakiejś siary i nie podpaść księdzu.
Na sali pełen luz i spokojna praca. Trochę przesadziłem z fotkami bo mam ich 950 no ale przynajmniej teraz jest w czym wybierać.
Szkoda że nie namówiłem młodych na plener bo wesele było o 13. Na sali od godziny 21 już w sumie tylko czekałem na oczepiny. Ogólnie całą imprezę uznaje za udaną. Myślę że jak na pierwszy raz było przyzwoicie.
Dawaj dwa trzy zdjęcia z ceremonii. Jeśli można ;-)
Zapodam foty za jakiś tydzień. Chce aby Młodzi zobaczyli je jako pierwsi itd...
Trochę przesadziłem z fotkami bo mam ich 950 no ale przynajmniej teraz jest w czym wybierać.
Wcale nie przesadziłeś. Odsiejesz i zostanie 1/3. Czasem na takiej imprezie robię ponad 2 tys zdjęć, z czego Młodzi dostają 300-400.
brodnica
10-02-2010, 21:28
temat upadł... Swoją drogą dorzucę jeszcze swoje pytanie. Jakie macie sposoby na wujka z Kalisza, ciocię z Kielc, kuzyna z Sopotu, ... , czyli kilkanaście osób pstrykających zdjęcia małpkami (choć coraz częściej lustrami). Nie dość, że włażą w kadr, to jeszcze uniemożliwiają swobodne przemieszczanie się, jak i zajęcie dobrej miejscówki. Ja jednej z takich imprez ksiądz się ... (mocno zdenerwował) i ryknął przez megafony! Była niezła jazda! Jak to dobrze czasem być zwykłym gościem weselnym...
ja ostatnio spotkałem się z czymś takim - swiadek tuż przed ceremonią (gdy młodzi podpisywali papiery) podszedł do mikrofony i powiedział że jest absolutny zakaz robienia zdjęć i filmowania przez osoby nie zatrudnione przez pare młodą. REWELACJA.
ja ostatnio spotkałem się z czymś takim - swiadek tuż przed ceremonią (gdy młodzi podpisywali papiery) podszedł do mikrofony i powiedział że jest absolutny zakaz robienia zdjęć i filmowania przez osoby nie zatrudnione przez pare młodą. REWELACJA.
no to jest fajna sprawa, mi się trafiło juz 2 razy że młodzi podczas zapraszania prosili gości żeby nie zabierali aparatu i miałem spokój
ja ostatnio spotkałem się z czymś takim - swiadek tuż przed ceremonią (gdy młodzi podpisywali papiery) podszedł do mikrofony i powiedział że jest absolutny zakaz robienia zdjęć i filmowania przez osoby nie zatrudnione przez pare młodą. REWELACJA.
Spojrzenie z drugiej strony. Młoda para zapowiedziała, że będzie dwójka fotografów, więc nie trzeba robić zdjęć. Młodzi dostali bardzo fajne zdjęcia, wybrane, obrobione, załapane fajne momenty itd., ale okazało się, że nie ma na nich wujka z Kalisza, cioci z Kielc i kuzyna z Sopotu. Mylicie, że goście docenili ich pracę? Słabi są, tyle robili na dwa aparaty a nas nie ma na zdjęciach...
Spojrzenie z drugiej strony. Młoda para zapowiedziała, że będzie dwójka fotografów, więc nie trzeba robić zdjęć. Młodzi dostali bardzo fajne zdjęcia, wybrane, obrobione, załapane fajne momenty itd., ale okazało się, że nie ma na nich wujka z Kalisza, cioci z Kielc i kuzyna z Sopotu. Mylicie, że goście docenili ich pracę? Słabi są, tyle robili na dwa aparaty a nas nie ma na zdjęciach...
no ale czyja jest to uroczystośc? wujka, cioci i kuzyna? zresztą gdy oni czyli wujek i kuzyn będą robić zdjecia małpką to i tak ich nie bedzie na tych klatkach, więc to chyba nie o to chodzi ;)
ciekawe czy goście weselni biorą ze sobą jedzenie bo kucharz może coś źle ugotować, i swoją gitarę bo zespół może nie zagrać ulubionego kawałka ;) :mrgreen:
pomysł z zakazem fotografowania: świetny :)
brodnica
11-02-2010, 23:43
... zresztą gdy oni czyli wujek i kuzyn będą robić zdjecia małpką to i tak ich nie bedzie na tych klatkach, więc to chyba nie o to chodzi ;) ...
czasem wg. mnie chodzi o to, żeby pochwalić się przed rodzinką jaki ma się sprzęcior ;)
To czy oni będą na tych klatkach, to czy zdjęcia wyjdą ostre czy rozmyte - nieważne. Ważne - wyjąć i popstrykać..
ja ostatnio spotkałem się z czymś takim - swiadek tuż przed ceremonią (gdy młodzi podpisywali papiery) podszedł do mikrofony i powiedział że jest absolutny zakaz robienia zdjęć i filmowania przez osoby nie zatrudnione przez pare młodą. REWELACJA.
A może by tak z księdzem zagadać przed uroczystością żeby sam powiedział, że tylko Pan fotograf MOŻE działać na terenie kościoła podczas ślubu !?? (Ale z pewnością) starszy mógłby coś takiego ogłosić i z pewnością ksiądz byłby też bardziej spokojny. - Ogólnie świetny pomysł.
Ostatnio maiłem fajnego księdza, przed ceremonia zapytałem czy ma jakieś uwagi co do robienia zdjęć podczas uroczystości. Odpowiedział - oczywiście że mam :?..... Proszę zrobić Młodym rewelacyjne zdjęcia !!! (lekki szok, ale i duuuużo więcej luzu !):-D
gregory_21
24-02-2010, 17:10
Zapodam foty za jakiś tydzień. Chce aby Młodzi zobaczyli je jako pierwsi itd...
Cholera jasna :-?
Ciągnie mi się ten tydzień jak gumka z majtek :evil:
Zdumiewające jest postępowanie urzędników kościelnych. Wymagają zdobycia licencji, a potem pozwalają robić wszystkim wujkom, szwagrom itd. Przestrzegający zasad fotograf nigdy nie będzie w stanie zrobić takich kadrów jak zaradny kuzyn, który nie zna żadnych przepisów, tłucze setkami przez całą uroczystość i nawet na ołtarz wlezie (fakt). Niedawno nawet świadkowie w czasie zaślubin wyjęli swoje małpki i dołączyli do tłumu paparazzich, cudem udało mi się wykonać zlecenie.
Stach2008
06-03-2010, 16:05
Zdumiewające jest postępowanie urzędników kościelnych. Wymagają zdobycia licencji, a potem pozwalają robić wszystkim wujkom, szwagrom itd. Przestrzegający zasad fotograf nigdy nie będzie w stanie zrobić takich kadrów jak zaradny kuzyn, który nie zna żadnych przepisów, tłucze setkami przez całą uroczystość i nawet na ołtarz wlezie (fakt). Niedawno nawet świadkowie w czasie zaślubin wyjęli swoje małpki i dołączyli do tłumu paparazzich, cudem udało mi się wykonać zlecenie.
i dlatego nie ma co się przejmować jakimiś "pozwoleniami" na fotografowanie i ludźmi którzy mają jakieś ale. Trzeba robić soją robotę i już
i dlatego nie ma co się przejmować jakimiś "pozwoleniami" na fotografowanie i ludźmi którzy mają jakieś ale. Trzeba robić soją robotę i już
Faktycznie, bardzo profesjonalne podejście... :roll:
A diabli (nomen omen) już wiedzą jak traktować te wszystkie kościelne przepisy. Przed ślubem poszedłem do zakrystii, pleban dokładnie obejrzał glejt i przeprowadził mini egzamin. Pomyślałem sobie - OK. W trakcie czytania ewangelii wpada spóźniony szwagier i długimi seriami nadrabia stracone chwile. Biega jak z ADHD mając gdzieś jakiekolwiek zasady. Pleban jakby go nie widział. Ale goście weselni widzieli kto tak naprawdę wysilał się przy "foceniu", na pewno nie wynajęty i opłacony fotograf który był, a jakby go nie było.
Stach2008
12-03-2010, 08:59
Faktycznie, bardzo profesjonalne podejście... :roll:
oczywiście że tak, tu kolejne potwierdzenie tego co napisałem:
A diabli (nomen omen) już wiedzą jak traktować te wszystkie kościelne przepisy. Przed ślubem poszedłem do zakrystii, pleban dokładnie obejrzał glejt i przeprowadził mini egzamin. Pomyślałem sobie - OK. W trakcie czytania ewangelii wpada spóźniony szwagier i długimi seriami nadrabia stracone chwile. Biega jak z ADHD mając gdzieś jakiekolwiek zasady. Pleban jakby go nie widział. Ale goście weselni widzieli kto tak naprawdę wysilał się przy "foceniu", na pewno nie wynajęty i opłacony fotograf który był, a jakby go nie było.
Nasunęło mi sie pytanie
Czy zdjęcia na sali i w kościele robicie na priorytetach czy pełny manual.Chodzi mi o to czy w kościele jest czas bawić się z ustawieniami?
z tego co piszą http://digital-photography-school.com/your-best-friends-wedding w dziale LIGHI LIGHT nasuwa mi się takie pytanie do praktyków.
Czy używacie sławnego w nikonach auto-ISO?
Piotrek 77
05-04-2010, 08:45
NIedawno odbyłem kurs dla fotografów- i na nim było że tylko klękamy w przypadku podniesienia i to nie jest obowiązkowe. Naszym zadaniem jest uwiecznienie ceremoni a nie uczestnictwo w niej.
I tak przed ceremonią idziemy do ksiedza pokazujemy zaśwadczenie przedstawiamy sie i pytamy sie ksiedza jak on to widzii. Oczywiscie sa przypadki ze ksiadz powie, że fajnie ze robimy zdjecia ale mozna tylko je z pod chóru wykonywać;) NIe kłócimy sie nie dyskutujemy. A zdjecia na ceremoni robimy tak jak my chcemy. Mało który ksiadz sie odważy i zakłóci ceremonię.
Podobnie miałem podczas chrztu synka ksiadz sie nie zgadzał na chrzestnego - bo mówił ze on jest nie wierzący - wiazało sie to z tym ze podczas chrztu chrzestny nie mógł stać za dzieckiem. Ale powejsciu do koscioła chrzestny ustawił sie tak jak chciał i ksiadz nic nie powiedział .
Druga bardzo wazna sprawa - zdjecie grupowe -najlepiej na sali przed toastem czy zaraz za nim jak wszyscy goscie jeszcze stoją - ciezkie do zrealizowania ale niektórym sie udaje.
Zdjęcie grupowe w trakcie wesela, jako jedna z atrakcji przyjęcia. To trzeba ustalić z muzykami którzy zaproszą, nieraz bardzo dowcipnie do pozowania.
Zdjęcia grupowe , to jednak najlepiej zaraz po wyjściu z kościoła i przed życzeniami . Mamy wówczas wszystkich gości razem z tymi co na wesele nie są zaproszeni , a przyszli na sam ślub . Przed życzeniami , bo często bywa tak , że rodzice jako pierwsi składają i zwykle od razu jadą na salę . Ze względów czysto technicznych , przed kościołem zwykle są schody na których łatwiej gości ustawić . Na sali zrobisz jeśli jest wysokie podium dla orkiestry i z niego zrobisz zdjęcie . Zasada jest prosta , fotograf na płaskim - goście na podwyższeniu . Goście na płaskim - fotograf na podwyższeniu i ustawiamy większe odległości między rzędami gości . Jeśli byś musiał na sali z tego samego poziomu co goście , to raczej kilka mniejszych grup .
Piotrek 77
05-04-2010, 19:02
co do grupowych zdjec to macie wieksza praktyke. Ja moge powiedziec z punktu widzenia goscia.
A wiec na schodach w kosćiele swietny pomysł.Tak miało być u mojej siostry - ale nagle wszyscy sie rozeszli i po zdjeciu.
Niektórzy składają życzenie młodym jeszcze przed kościołem,inni na sali - omijajac to grupowe składanie życzeń i od razu jada na sale.
Z drugiej strony ciezko jest krzyczeć do wszystkich pod kościołem- gdzie niekiedy sa wesela jedno po drugim. Po prostu musza byc drużbowie dobrze zorganizowni i wszystkich zapedzić do grupowego zdjecia.
Na sali troche jest problem z miejscem gdzie to zrobić. Ale mozna sie wczesniej dogadać z młodymi zeby jakoś krzesła poustawiali i po szampanie od razu zrobić grupowe. Akurat u mnie tak było. Po szampanie fotograf trzasnął zdjecie grupowe i byli wszyscy (tak bynajmniej mi sie wydaje) spóźnialskich nie licze - a pamiatka jest niezła.
Jest to chyba jedno z trudniejszych zdjec do zrobienia nie mówiąc już o technice
W brew pozorom , jest to całkiem proste tylko trzeba działać w sposób zdecydowany . Uzgodnić z młodymi , jeszcze w domu że zaraz po ślubie zdjęcie , a sami pomogą bo są tym jak najbardziej zainteresowani .
Mało który ksiadz sie odważy i zakłóci ceremonię
Całkiem niedawno byłem na ślubie, gdzie ksiądz przerwał mszę i poprosił kamerzystę o opuszczenie kościoła - jeszcze przed przysięgą.
A co było tego przyczyną?
A co było tego przyczyną?
Zbliżył się z kamerą zbyt blisko księdza tuż przed przysięgą,tj. około 1,5 m. Oficjalnie ksiądz stwierdził, że zakłóca to powagę sytuacji i w takich warunkach ślubu nie udzieli. Osobiście niczego szczególnego nie zauważyłem w zachowaniu kamerzysty.Tak na marginesie to podobno nie pierwszy taki wybryk tego księdza.
stachu321
06-04-2010, 22:22
Zbliżył się z kamerą zbyt blisko księdza tuż przed przysięgą,tj. około 1,5 m. Oficjalnie ksiądz stwierdził, że zakłóca to powagę sytuacji i w takich warunkach ślubu nie udzieli. Osobiście niczego szczególnego nie zauważyłem w zachowaniu kamerzysty.Tak na marginesie to podobno nie pierwszy taki wybryk tego księdza.
Ja bym nie wyszedł. Sorry, ale kościół to nie jest sklep z papierem toaletowym, gdzie sprzedawca dyktuje warunki. Tu przejawia się brak zasad religijnych, wybaczenie za zły czyn i chęć połączenia miłosnym węzłem młodych. To Kościół - tu się liczą uczucia, miłosierdzie, wzajemne zrozumienie, miłość. Tutaj wyraźnie widać, że ksiądz się z choinki urwał, że złapał Boga za nogi i targuje się jak za jajka na straganie - albo kamerzysta, albo ślub. Ja bym takiemu delikwentowi wyjaśnił kim jest i jak się powinien zachowywać, a nie stroić fochy bo ktoś mu zabrał łopatkę z piaskownicy.
W ogóle kościół jako instytucja zszedł na psy w ostatnich latach, sam jestem na mszy od święta dla zasady (bo jeszcze niedawno starałem się być co niedzielę). Wierzę, ale wkur.... mnie komercja i chęć zysku w kościele - non stop pieprzenie o składkach na dach, elewacje, stacje drogi krzyżowej, remont mieszkania plebana - kurde, to nie te czasy!
Ja bym nie wyszedł. Sorry, ale kościół to nie jest sklep z papierem toaletowym, gdzie sprzedawca dyktuje warunki. Tu przejawia się brak zasad religijnych, wybaczenie za zły czyn i chęć połączenia miłosnym węzłem młodych. To Kościół - tu się liczą uczucia, miłosierdzie, wzajemne zrozumienie, miłość. Tutaj wyraźnie widać, że ksiądz się z choinki urwał, że złapał Boga za nogi i targuje się jak za jajka na straganie - albo kamerzysta, albo ślub. Ja bym takiemu delikwentowi wyjaśnił kim jest i jak się powinien zachowywać, a nie stroić fochy bo ktoś mu zabrał łopatkę z piaskownicy.
Masz rację, tylko trzeba wziąć pod uwagę w jakich okolicznościach to się dzieje - położenie kamerzysty jest delikatnie mówiąc bardzo mało komfortowe. Jeżeli się "postawi" to być może wygra "pojedynek", ale pozostanie duży niesmak po takiej uroczystości gdzie główną rolę odegrał on a nie młoda para. Część osób może mu wówczas zarzucić brak profesjonalizmu, co w konsekwencji może przełożyć się na ewentualne późniejsze zlecenia (raczej ich brak). Na kłótni z księdzem w takiej sytuacji ucierpią głównie młodzi.
arturherda
07-04-2010, 18:36
No sorry, ale jak typ wlazł na prezbiterium, stanął obok ołtarza za księdzem i mu z za ramienia filmował :)
Ja tam kompletnie nie pojmuję częstego oburzenia na liturgiczne kursy, ich zadaniem jest zaznajomienie z przebiegiem i wagą liturgii. Kilka miesięcy temu uczestniczyłem jako gość na ślubie najbliższego kolegi gdzie fotografował jeden z najbardziej znanych lubelskich fotografów i zgrozo, gość praktycznie biegał po kościele wówczas ksiądz poprosił o uszanowanie chwili, ale szczerze mówiąc niewiele to dało
reasumując, jak najbardziej jestem za kursami liturgicznymi tylko trzeba uważnie w nich uczestniczyć Panowie, wówczas nabierają sensu :)
roBEERcik
07-04-2010, 19:43
Ale uczestnictwo w kursie nic nie pomoże jak trafisz na księdza, który pokaże Ci miejsce z którego możesz fotografować (np. zza filara 6m od młodej pary). Ruszysz się bliżej w czasie przysięgi to wylatujesz z kościoła za zakłócanie ceremonii.
Może to skrajny przypadek ale nie zmienia to faktu że kurs liturgiczny to czasami strata pieniędzy i czasu skoro decydujący głos ma ksiądz w kościele. A czasami osoby bez takiego kursu potrafią dyskretniej fotografować niż ktoś kto jest "posiadaczem" tej licencji.
Mnie kolega opowiedział swój przypadek. Kolega działa w branży kilkanaście dobrych lat, zna zasady i przestrzega ich. Pracuje na "swoim" terenie (kilkanaście najbliższych parafii). Wie doskonale, który ksiądz pozwala na filmowanie podczas kazania a który nie, bo zna się znimi od dawna. Zawsze jednak z grzeczności pyta przed ceremonią księdza o pozwolenie.
Na pamiętnej mszy, także zapytał o pozwolenie i od uśmiechniętego proboszcza uszłyszał jak zawsze: "Proszę bardzo". Na tej mszy "jak zawsze" podczas kazania przeszedł się z kamerą aby "nakręcić" siedzących gości
i kiedy był w połowie drogi zwrócił uwagę na to, że proboszcz ucichł - przerwał kazanie. Okazało się, że tym razem proboszczowi się to nie spodobało. Patrzył się w milczeniu na kamerzystę aż do momentu jak ten wyłączył kamerę i staną w miejscu. Po czym wznowił kazanie.
Ten przypadek uświadomił mi jedno, pomimo tego, że ksiądz z którym się znasz, będzie ci pozwalał kilkadziesiąt razy na coś, to nie znaczy że kiedyś się mu nie odmieni i nie postanowi cię usadzić. Dobrze wiedział, że kolega będzie kręcił podczas kazania bo zawsze na to pozwalał. Mógł dyskretnie przed maszą zasugerować lub powiedzieć wprost, żeby od dzisiaj nie kręcił w tym momencie. Wolał zrobić to na oczach wszystkich gości i pary młodej.
Jak widać "...Nie zbadane są wyroki Boskie..."
Kolega, jeśli jak piszesz jest doświadczonym w branży i był na kursie w diecezji, to zadziwiające że nie wie iż podczas liturgii słowa (czytania i kazanie), nie robi się zdjęć i nie chodzi z kamerą, bo to rozprasza zarówno kapłana, jak i słuchaczy, czyli wiernych. Ale długie zdanie...
Na osłodę: http://foto.matir.info/index.php?task=free
Pozdrówki.
Kolega, jeśli jak piszesz jest doświadczonym w branży i był na kursie w diecezji, to zadziwiające że nie wie iż podczas liturgii słowa (czytania i kazanie), nie robi się zdjęć i nie chodzi z kamerą, bo to rozprasza zarówno kapłana, jak i słuchaczy, czyli wiernych.
A kiedy nie rozprasza? To taka mantra duchownych, jak policjantów: kierowca nie dostosował prędkości jazdy do panujących warunków.
Zachować trzeba się umieć.
Wiesz chodzi mi głównie o to, że nie przeszkadzało to temu proboszczowi wiele razy - aż do tej pory. Wszyscy wiemy doskonale, że niby nie wolno, ale wielu księży to akceptuje i pozwala na nagranie kazania.
dareknik
12-04-2010, 11:00
Ja zawsze idę w czasie kazania na chór, tam nikomu nie przeszkadzam.
Trochę to trwało - fakt :)
Ale daję kilka obiecanych fotek:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gosiaimichal.za.pl/galeria/images/27.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gosiaimichal.za.pl/galeria/images/36.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gosiaimichal.za.pl/galeria/images/38.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gosiaimichal.za.pl/galeria/images/56.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gosiaimichal.za.pl/galeria/images/85.jpg)
Jak wyszło na 1 raz?
Bardzo dobrze, w końcu wszystkie śluby są do siebie tak podobne...
Piotrek 77
12-09-2010, 13:48
wg. mnie bardzo dobrze.
Temat jako wiecznie żywy - odżył. Narzekamy na księży, ja też. Przybyłem do kościoła, kiedy trwał jeszcze wcześniejszy ślub. Pani fotografka w podkoszulku i umiejscowionymi 30 cm niżej dżinsami które nie przykrywały prawie połowy jej dużej i niezgrabnej pupy. Artystka! Była wszędzie, za ołtarzem, pod ołtarzem itd. Pewnie fajne kadry miała...Poszedłem do księdza, był zdenerwowany, ale uprzejmy i poprosił aby uszanować sacrum.
Każda sytuacja ma tyle wymiarów, że trudno zamknąć to w jednym poście.
arturherda
12-09-2010, 21:56
ja zawsze z każdym księdzem rozmawiam przed Mszą pokazując legitymację oraz proszę o jego uwagi. Zazwyczaj księża proszą o niepstrykanie podczas kazania.
Baart1980
28-12-2013, 15:43
Cześć,
odgrzebuję wątek.
Zastanawiam się, jak można zdobyć doświadczenie jako fotograf ślubny. Oczywiście najłatwiejszą drogą jest asysta jako drugi fotograf, ale niestety nie w moim mieście (Koszalin). Na kilka zapytań przyszło zero odpowiedzi ...
Macie jakieś pomysły ? Czy w takiej sytuacji idziecie na całość i mimo wszystko fotografujecie ?
możesz się ogłosić że zrobisz kilka ślubów za free. Chętni powinni się znaleźc a Ty nabierzesz doświadczenia. Innego wyjścia nie widzę. Branie kasy za coś czego nigdy nie robiłeś będzie bardzo złym pomysłem. Szczególnie ze impreza że tak powiem nie do powtórzenia.
grunia99
28-12-2013, 17:56
... Szczególnie ze impreza że tak powiem nie do powtórzenia.
Tu bym nie dramatyzował:) W zeszłym roku powtarzałem całą sesję ślubną: cywilny, wesele i plener.
Zadzwoniła do mnie panna młoda z prośbą o powtórzenie sesji w nowej wersji.
Po 27 latach, tym razem z innym panem młodym. Niestety, nie zachowały się u mnie negatywy z tego pierwszego ślubu, a młoda znacznie zdekompletowała pierwszą wersję. Patrząc na szczątki, wydaje mi się, że kiedyś robiłem lepsze zdjęcia - młodzi wyglądali korzystniej.
Baart1980
28-12-2013, 18:02
może faktycznie to dobre rozwiązanie. w końcu nie mogę powiedzieć., że jestem totalnym początkującym amatorem.
zetakpowiem
28-12-2013, 20:41
Część par w ogóle nie ma zamiaru brać fotografa na swój ślub i wesele tylko kamerzystę (bo zdjęcia zrobi wujek luszczanką;) ) więc pytaj wśród znajomych znajomych i ich dalszych znajomych. A druga opcja to tak jak napisał stock, pierwsze kilka ślubów za free - chętni się znajdą.
Maniek_DDZ
28-12-2013, 21:27
możesz się ogłosić że zrobisz kilka ślubów za free. Chętni powinni się znaleźc a Ty nabierzesz doświadczenia. Innego wyjścia nie widzę. Branie kasy za coś czego nigdy nie robiłeś będzie bardzo złym pomysłem. Szczególnie ze impreza że tak powiem nie do powtórzenia.
Branie kasy to jedno, ale może się dogadać że zrobi za "koszty materiałów" lub jeśli bedą zadowoleni to odpalą "co łaska" parę zł.
Część par w ogóle nie ma zamiaru brać fotografa na swój ślub i wesele tylko kamerzystę (bo zdjęcia zrobi wujek luszczanką;) ) więc pytaj wśród znajomych znajomych i ich dalszych znajomych. A druga opcja to tak jak napisał stock, pierwsze kilka ślubów za free - chętni się znajdą.
Tylko że wujek zrobi foty dopóki nie wypije...
Baart1980
28-12-2013, 23:04
Fajnie, dzięki że konstruktywne odpowiedzi. fotografowanie za darmo to całkiem niezły pomysł, ponieważ są pary, którym faktycznie nie zależy na zdjęciach, albo nie maja konkretnego gustu fotograficznego.
grunia99
28-12-2013, 23:21
Fajnie, dzięki że konstruktywne odpowiedzi. fotografowanie za darmo to całkiem niezły pomysł, ponieważ są pary, którym faktycznie nie zależy na zdjęciach, albo nie maja konkretnego gustu fotograficznego.
Trzeba tylko pamiętać, że "nie zależy" głównie przed imprezą, gdy ustalane są warunki.
Do tego pamiętaj, że jeżeli zrobisz "za portfolio" kilku parom, to one będą ciebie ewentualne polecały jako darmowego i ciężko będzie wyskoczyć z tej ścieżki.
Baart1980
29-12-2013, 00:19
też fakt
Część par w ogóle nie ma zamiaru brać fotografa na swój ślub i wesele tylko kamerzystę (bo zdjęcia zrobi wujek luszczanką;) )
Z moich obserwacji jest odwrotnie. Jeśli para młoda decyduje się tylko na jedno (z dwojga foto/video) to w 90% jest to foto.
zetakpowiem
29-12-2013, 15:11
Z moich obserwacji jest odwrotnie. Jeśli para młoda decyduje się tylko na jedno (z dwojga foto/video) to w 90% jest to foto.
czyli trafiłam na te 10% :)
Baart1980, jeżeli masz facebooka zajrzyj tutaj:
https://www.facebook.com/groups/drugifotografslubny/
aby sprawdzić szczegóły trzeba dołączyć do grupy. Generalnie chodzi o to, że ktoś wyszedł z inicjatywą zabierania ze sobą na śluby mniej doświadczonych fotografów, żeby mogli ich podpatrzeć - można tam zostawić info o interesującym nas terenie i czekać na odpowiedź.
Koszalin wcale nie takie małe miasto :). Wrzucaj swoją ofertę w swoich regionalnych ogłoszeniach. Koniecznie tylko spisz umowę, że zdjęcia będziesz mógł wykorzystać w swoim pf. Natomiast jeśli chodzi o bycie drugim fotografem, to lepiej wydrukować swoje najlepsze prace w wiekszym rozmiarze i przejść się po zakładach foto i rozmawiać na miejscu.
Z moich obserwacji jest odwrotnie. Jeśli para młoda decyduje się tylko na jedno (z dwojga foto/video) to w 90% jest to foto.
Na 80% wesel na których byłem w tym roku zatrudniony nie było kamerzysty.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.