Zobacz pełną wersję : D2x - wymiana na D300
Od ponad pół roku jestem szczęśliwym posiadaczem nikona D2x wraz z N17-55 f/2.8 :D więc wiadomo - idealne szkło do praaawie idealnej puszki.
Mam jednak problem. Ostatnio zacząłem robić częściej zdjęcia chodząc po mieście i dobija mnie ten ciężar aparatu z tym szkłem więc zastanawiam sie czy warto go wymienić na D300 - mam tylko problem ze szkłem bo za sprzedaż D2x nie kupie body D300... a nastawiam sie na nowego - średnio chce używkę. D2x mam praktycznie w idealnym stanie bo kupiłem go od hmmm "bogatego hobbysty fotografii" który przez ponad 2 lata zrobił nim ok 2500 zł - ja dobiłem licznik do ok 6000zdj więc aparat jeszcze sie dociera... Mam problem bo nie mam pojęcia za ile go sprzedać - ceny są różne na ebayu i na allegro ale nie widziałem jeszcze nigdzie D2x który jest w takim stanie jak mój- jak go kupiłem to miał jeszcze oryginalną folie ochronną na dolnym wyświetlaczu( tym z ISO itp).. To samo sie tyczy nikkora 17-55/2.8 - z tego co wiem to w tej chwili szkło ma ok 2 lat ale nie wiem - koleś był chyba pedantem bo szkiełko nie dość że wygląda jak prosto z fabryki to jeszcze chodzi idealnie.... a no i założyłem UV'ke B+W:). Teraz pytanie - za ile mógłbym to sprzedać i co mógłbym wtedy kupić takie w miare dobrego - d300 musi być - mam tylko problem ze szkłem no i nie mam dodatkowej kasy którą mógłbym dorzucić do zakupu nowego szkła... a fajnie by było jak by jeszcze mi zostało coś kasy:PP... aa i żeby nie było - dla mnie fotografia to bardziej hobby - raczej rzadko robię zdj za kase...
Często pojawia sie D300 z N 16-85 - miał ktoś styczność z tym szkłem? ogniskowa dosyć uniwersalna tylko czy szkło jest ok... ?
Z góry dzięki za pomoc
krolewicz
23-09-2009, 01:31
skoro jestes amatorem i chcesz lżejszego aparatu, to może jednak d90?
Moonbeam
23-09-2009, 01:43
Zamiast sprzedawać jednak bym się pomęczył z noszeniem... D2x + 17-55 to zestaw rewelacyjny jeśli nie potrzebujesz wysokich ISO. Posłuży jeszcze przez wiele, wiele lat.
Możesz też ewentualnie wystawić za wyższą kwotę, dobrze opisując w jakim jest idealnym stanie. Być może ktoś się skusi, ale niekoniecznie. Wymieniając na D300 niewiele zyskasz wagowo, a stracisz drugi spust migawki i trzeci wyświetlacz. Zyskasz natomiast na wyświetlaczu podstawowym, ale to chyba nie jest różnica warta zmiany.
16-85 to bardzo dobry, ale ciemny obiektyw. Wbrew pozorom różnica między 2.8 a 5.6 na długim końcu jest ogromna, szczególnie jeśli chodzi o zastosowania portretowe i przy słabszym świetle. Nie da Ci też takiej bezkompromisowej jakości wykonania oraz obrazu jak 17-55. Chyba że rzeczywiście jesteś amatorem i nie potrzeba Ci stałego 2.8, ale wtedy też nie potrzeba Ci D300. Tak jak kolega wspomniał D90+16-85 lub jeszcze lepiej nowym Tamronem 17-50 VC.
Photoartbox
23-09-2009, 08:41
Jak juz wymieniac, to na D700. Ja bym na D300 z 16-85 nie wymienial. Niewiele na tej wymianie zyskasz, MZ mozesz nawet stracic...
Pawel Pawlak
23-09-2009, 09:35
trochę bez sensu zamiana... jeśli chcesz zmiejszyć wagę której nie rekompensują Ci zalety D2x i 17-55, to tak jak napissali przedmówcy bierz d90 który jest lżejszy niż d300 i tego N16-85, albo 18-105 albo T17-50. Wydaje mi się że zmieniając d2x + 17-55 na d300 +N16-85 zyskasz kilka dkg na pasku ale stracisz więcej - na komforcie pracy i jakości obrazowania. Co z tego że zyskasz 1-2EV na wysookich iso (zależy od tego jak "wysoko" zamierzasz pracować) jeśli 5.6 zamias 2.8 na szkle spowoduje że dokładnie 2 EV stracisz na obiektywie. Do tego stracisz możliwość korzystania z małej GO.
Jeśli myślisz nad zamianą, daj znać:)
no właśnie najbardziej będzie mi brakowało drugiego spustu no i ogólnie D2x ma taki plus że ma dużo przycisków/funkcji wyciągnięte na korpus. Iso staram sie używać max 800 bo powyżej jest już źle... . D90 mam w pracy - robie nim na stole bezcieniowym zdj różnych produktów i średnio mi pasuje - taka trochę zabawka... miałem okazję robić D300 i jest jak dla mnie prawie idealny - brak wbudowanego gripa troche przeszkadza bo często robię zdj pionowo trzymając puszkę ale może bym sie przyzwyczaił. Myślałem o D90 z tym 16-85 bo można to mieć jakoś za ok 5500 więc zostało by mi troche kasy na coś jeszcze . Co do obiektywu i światła 2.8 to nie używam aż tak często żeby nie wiadomo jak mi na tym zależało... wiadomo są momenty gdzie sie przydaje małe GO ale u mnie nie zdarza sie to aż tak często.. po za tym pewnie niedługo kupie jakąś jasną stałke:). Druga sprawa że o D90 czytam różne opinie.... i dobre i złe..
Zamiana D2X na D300 (a wiem o czym piszę) może być sensowna, jednak z innych przyczyn, niż napisałeś.
Biorąc pod uwagę kwestie wagi sprzętu -- nosząc na szyi/w plecaku d300 nie odczujesz bardzo różnicy.
Są inne argumenty za taką zmianą, jednak jeśli w grę wchodzi waga -- tak jak pisano wyżej -- d90 Twoim przyjacielem.
Choć ja sobie nie wyobrażam już teraz pracy na dwucyfrowym body. Ergonomia używania jednak sporo inna -- IMO lepiej byłoby zostać przy cięższym body, zyskując jego ergonomię (w szczególności jeśli mowa o D2X, którego ergonomia jest wręcz idealna).
IMO wymiana D2X na D300 to dobry pomysl - bedzie nieco lzej (200 g), ale za to D300 ma lepszy AF, o wiele lepsza matryce (zreszta masz stycznosc z D90, to wiesz na co stac te matryce), wiekszy wizjer, wiekszy ekran, ostrzenie na LV, co pozwala bawic sie fajnymi, starymi manualami ze stuprocentowa skutecznoscia, a przy tym jest wygodniejszy do noszenia bo mniejszy. W poziomie lezy w reku idealnie, w pionie - coz... to wlasnie grip w D2Xs robi te dodatkowa wage. Kiepskim pomyslem natomiast jest przejscie z 17-55/2.8 na 16-85. Masz doskonaly obiektyw, wiec go sobie zostaw.
Kiepskim pomyslem natomiast jest przejscie z 17-55/2.8 na 16-85. Masz doskonaly obiektyw, wiec go sobie zostaw.
Popieram
ostatnio podpiąłem swoje szkło do D90 i masakra - wydaje sie ze szkło cięższe od puszki:P... Wiecie - wiem że 17-55 jest doskonałym obiektywem i najlepszym dla DX'a ale swoje waży.... dodając do tego wagę D2x - robi się prawie 2 kg... Zgadzam sie z emgieb bo porównując D2x do D300 - jak dla mnie D300 wygrywa - nowsze bebechy robią swoje... LV nie używam;P.
przykładowo - waga:
D90 + 16-85 - ok 1,2kg
D300 + 16-85 - ok 1,3kg
D2x +17-55 - 1,8 kg
D90 + 17-55 - ok 1,45kg
D300 + 17-55 - ok 1,6kg
chyba że : D2x + 16-85 - ok 1,6kg - ale będzie to minimalna różnica porównując z 17-55
Najlepiej wypada opcja:
D90 + 16-85 - ok 1,2kg
lub
D300 + 16-85 - ok 1,3kg - ponad 0,5kg różnicy które moje ramie odczuje...
Chętnie Ci pomogę w odciążeniu:)
Żeby na 600g zmieniać puszkę. hm.. Można pójść do toalety i się pozbyć trochę ciężaru ale to nie ulży szyi. Weź kup kitowy 18-55 VR tani jak barszcz i lekki. Jak brać to coś lepszego a nie gorsze lub takie samo. A te pół kilo ty chyba nie robi takiej różnicy, no chyba że masz problemy zdrowotne.
Żeby na 600g zmieniać puszkę. hm.. Można pójść do toalety i się pozbyć trochę ciężaru ale to nie ulży szyi. Weź kup kitowy 18-55 VR tani jak barszcz i lekki. Jak brać to coś lepszego a nie gorsze lub takie samo. A te pół kilo ty chyba nie robi takiej różnicy, no chyba że masz problemy zdrowotne.
wiesz - d300 jest też mniejszy :) bo d90 to juz maleństwo jak dla mnie
Z wątku założonego przez Kolegę wnioskuję, że jedynym kryterium dokonywanej zmiany, jest ciężar noszonego sprzętu. Zapewne jest Kolega świadomy posiadania zestawu z "najwyższej półki". Choć tego nie rozumiem, odnoszę wrażenie , że możliwości własnego aparatu oraz jakość obrazu uzyskanego za pomocą tego obiektywu, są dla Kolegi nieistotne. Skoro najważniejsze cechy sprzętu są "drugoplanowymi" to myślę, że należałoby się zastanowić nad sprzedażą całości i zakupem bardzo dobrego kompaktu w jeszcze lepszej cenie. Nabierając doświadczenia po jakimś czasie sam Kolega odpowie sobie na pytanie co jest dla niego istotne i jakich funkcji potrzebuje. Duże opóźnienie zakupu spowoduje zapewne nowsze technologie, może "wagowo" lżejsze rozwiązania, oraz spadek cen sprzętu już istniejącego.
Nie jest moim zamiarem uświadamianie kogokolwiek i proszę mnie źle nie zrozumieć.W swojej wypowiedzi nie odnoszę się do umiejętności fotografa i nikogo nie pouczam.
Pozdrawiam wszystkich.
Moonbeam
23-09-2009, 16:45
A może kupiłbyś sobie neoprenowy pasek? Naprawdę zwiększa się wtedy komfort noszenia sprzętu i nie odczuwasz wtedy tak wagi zestawu jak ze zwykłym paskiem dołączonym do aparatu.
Photoartbox
23-09-2009, 17:54
A może kupiłbyś sobie neoprenowy pasek? Naprawdę zwiększa się wtedy komfort noszenia sprzętu i nie odczuwasz wtedy tak wagi zestawu jak ze zwykłym paskiem dołączonym do aparatu.
Swiete slowa, mam od tygodnia Matina, w moim zyciu zaszla powazna zmiana;)
Z wątku założonego przez Kolegę wnioskuję, że jedynym kryterium dokonywanej zmiany, jest ciężar noszonego sprzętu. Zapewne jest Kolega świadomy posiadania zestawu z "najwyższej półki". Choć tego nie rozumiem, odnoszę wrażenie , że możliwości własnego aparatu oraz jakość obrazu uzyskanego za pomocą tego obiektywu, są dla Kolegi nieistotne. Skoro najważniejsze cechy sprzętu są "drugoplanowymi" to myślę, że należałoby się zastanowić nad sprzedażą całości i zakupem bardzo dobrego kompaktu w jeszcze lepszej cenie. Nabierając doświadczenia po jakimś czasie sam Kolega odpowie sobie na pytanie co jest dla niego istotne i jakich funkcji potrzebuje. Duże opóźnienie zakupu spowoduje zapewne nowsze technologie, może "wagowo" lżejsze rozwiązania, oraz spadek cen sprzętu już istniejącego.
Nie jest moim zamiarem uświadamianie kogokolwiek i proszę mnie źle nie zrozumieć.W swojej wypowiedzi nie odnoszę się do umiejętności fotografa i nikogo nie pouczam.
Pozdrawiam wszystkich.
Powiem tak - ostatnio zacząłem robić zdjęcia "na mieście". Wiem że mam sprzęt z najwyższej półki który w 2005 roku kosztował ponad 20 tyś zł. Znam możliwości aparatu i obiektywu - dlatego też go kupiłem - przypuszczam że gdybym nie pochodził z tym zestawem po warszawie robiąc w między czasie zdjęcia nie przyszło by mi do głowy żeby zmieniać sprzęt na lżejszy bo znam go na pamięć i poza minusem jakim jest waga nie zmieniałbym go. Nie chce bawić sie w kupowanie drugiego aparatu na takie wypady więc pomyślałem o zmianie na coś lżejszego ale nie wpadłem na taki pomysł jaki podał Moonbeam. Kupie taki pasek i zobaczę czy jest mi wygodniej:) jak będzie, to aparat zostanie jak nie - kupie D300 - w najgorszym razie na raty gdzie 3/4 spłacę kasą za d2x - wtedy nie sprzedam szkła:)
Oby ten pomysł z paskiem wypalił:) - dzięki za podsunięcie pomysłu:)
Pawel Pawlak
23-09-2009, 19:03
to może warto pomyśleć nad zmią systemu:
http://www.dpreview.com/reviews/specs/Olympus/oly_ep1.asp
http://www.dpreview.com/news/0909/09090908leicax1.asp
http://www.dpreview.com/news/0909/09090909leicam9.asp
Co do obiektywu - skoro Ci tak waży, to nie myślałeś zastąpić go stałką? jakiej ogniskowej najczęściej używasz? Ew. dwoma lub trzema stałkami. Zyskujesz przy tym światło i braki na wysokich czułościach nie będą Ci tak doskwierać.
to może warto pomyśleć nad zmią systemu:
http://www.dpreview.com/reviews/specs/Olympus/oly_ep1.asp
http://www.dpreview.com/news/0909/09090908leicax1.asp
http://www.dpreview.com/news/0909/09090909leicam9.asp
Za kolegą, proponuje zmianę systemu. Będziesz na prawdę zadowolony z M9.
mibartek
23-09-2009, 19:55
Co do obiektywu - skoro Ci tak waży, to nie myślałeś zastąpić go stałką? jakiej ogniskowej najczęściej używasz? Ew. dwoma lub trzema stałkami. Zyskujesz przy tym światło i braki na wysokich czułościach nie będą Ci tak doskwierać.
za kolegą
Może D2X + 20/3.5 Ai-S + 35/1.8 + 50/1.4D + 105/2.8 ? ;-)
wszystkie szkła poręczne z filtrem 52mm a kosztują razem mniej więcej tyle co 17-55.
Za kolegą, proponuje zmianę systemu. Będziesz na prawdę zadowolony z M9.
ech - leica:D. X1 jest jeszcze nie dopracowane, tzn ten u polskiego dystrybutora ale zapowiada sie ciekawie - zobaczymy jak zagości w sklepach, natomiast M9 - mmmm ... podpasował mi ten dalmierz jak nim robiłem no ale płacić 22 tyś... za sam korpus i do tego jeszcze szkła - ok jakiegoś voightlander'a na początek można podpiąć:P ale to tez kosztuje:) - póki co zamówiłem pasek;P może pomoże
Nad stałkami też sie zastanawiałem - przeważnie używam 35mm, najrzadziej szerokiego kąta - pomyśle o tym jeszcze raz choć troche wymiana szkieł w trakcie robienia zdj średnio mi pasuje..
co do leici to nie moge sie doczekać jak będzie już w Polsce S2 i prezentacja jej możliwości;)
mike ferrero
23-09-2009, 21:21
Ja tu czegoś nie rozumiem. Myślę, że koledze chodzi o wymiary "zestawu" ale wierz mi, masz sprzęt naprawdę debeściarski i jeśli nie ma wad to się go nie pozbywaj. D2X jest wzorem ergonomii, a waga?? no cóż ja mam w torbie zawsze d700 z 28-70 f2.8 , 80-200 f2.8 z boku sabina 900 ... a wiesz ile waży 700 -setka z 28-70 f2.8 ??? :-). a czasami łapię się na tym- jak wygodniej bylo mi w D2X szybko zmieniać ustawienia. Nie rób tego- nie sprzedawaj, znajdziesz zapewne wielu, którzy się chętnie zamienią na 300-setkę z takim obiektywem o jakim piszesz.
Ja tu czegoś nie rozumiem. Myślę, że koledze chodzi o wymiary "zestawu" ale wierz mi, masz sprzęt naprawdę debeściarski i jeśli nie ma wad to się go nie pozbywaj. D2X jest wzorem ergonomii, a waga?? no cóż ja mam w torbie zawsze d700 z 28-70 f2.8 , 80-200 f2.8 z boku sabina 900 ... a wiesz ile waży 700 -setka z 28-70 f2.8 ??? :-). Wiem - testowałem taki zestaw i waży chyba tyle samo co mój zestaw - 28-70 tez ciężkie:)
a czasami łapię się na tym- jak wygodniej bylo mi w D2X szybko zmieniać ustawienia. Nie rób tego- nie sprzedawaj, znajdziesz zapewne wielu, którzy się chętnie zamienią na 300-setkę z takim obiektywem o jakim piszesz.
kurde no wiem - masz rację - póki co czekam na ten pasek neoprenowy - może mi jakoś polepszy te noszenie na ramieniu:)
mike ferrero
24-09-2009, 09:37
Proponuję Ci pasek firmy Pac Safe 100 z linką stalową w srodku jest z neoprenem i jest świetny- nie przetną Ci go brzytewką , a D2X od D3 trudno odróżnić :-)
Fakt nie wziąłem pod uwagę oryginalnego paska. Nigdy go nie miałem używam od lat jednego który kupiłem z analogowym F4, jest jak by z gąbki ale bardzo wytrzymały i elastyczny. Może dlatego nie odczuwam ciężaru aparatu.
kup sobie stałkę, dużo Cie np.35/1.8 nie wykosztuje, a 17-55 nie warto się pozbywać. i nie marudź na wagę, ostatnio street Mamiyą robię.
kup sobie stałkę, dużo Cie np.35/1.8 nie wykosztuje, a 17-55 nie warto się pozbywać. i nie marudź na wagę, ostatnio street Mamiyą robię.
hehe no można i tak:P
przekonaliście mnie :) - dzięki za zainteresowanie tematem..
badabuzz
01-10-2009, 09:34
arseniq mam dla ciebie doskonałą radę...
Twoja puszka jest fantastyczna. Teoretycznie (nie kieruję tych słów do ciebie) w ciemno zamieniłbym moje D300+grip na D2x, nawet za dopłatą- jest to aparat klasy super, do tego pancerny. Jednym słowem rewelacja. Do Afganistanu możesz z tą puszką jechać na street nawet :)
To nie wszystko. Masz fantastyczny 17-55 2.8.
Twój tandem to już coś co daje niesamowite możliwości i bardzo wysoki standard w połączeniu z świetną jakością tworzonych obrazów.
W grę nie może wchodzić sprzedaż żadnego z tych elementów- odwodzę cię od tego! Ww. sprzęt to podstawa na długie lata- jakbyś miał kilka stałek-tych niedrogich nawet- dysponowałbyś komplementarnym zapleczem najwyższej klasy.
Ale, ale- miałem dać doskonałą radę.
Focisz krótko, robisz street. Ciąży ci twój świetny sprzęt.
Robimy taki myk:
1. Kupujemy pasek neopranowy
2. Ściągasz ciężkawe 17-55
3. Zakładasz bardzo lekkie, ostre, przyzwoite i tanie 18-55 z VR.
4. Twój aparat znacznie straci na wadze, zmniejszy się też jego wymiar. VR i ostrość tego obiektywu to fajne rzeczy- doskonale nada się do streetu (miałem ten obiektyw przez wiele tysięcy klatek- jest świetnym kitem w swojej klasie- ze względu na cenę- warto go mieć).
Problem rozwiązany za kilka stówek!
Możesz pójść krok dalej- zamiast 18/55 kupić 35/1.8. Waga wciąż niższa niż 17-55 ale jakość obrazka i twoja kreatywność zostaną postawione wobec olbrzymich możliwości.
No i moim zdaniem to diabelnie dobry i odpowiedni obiektyw do streetu. Zdanie na podstawie własnych doświadczeń.
W ostateczności i tak musisz kupić tę stałkę- twój D2x rozwinie niesamowicie skrzydła. To grzech odcinać się od takich możliwości na DX :)
Pozdrawiam serdecznie i wybijam z głowy sprzedaż czegokolwiek!
andrzejek2205
15-10-2009, 11:30
Również mam D2x i za nic nie zamienił bym go na aparat typu D300 czy D90. Wcześniej miałem D50 i s5pro różnica miedzy nimi a d2x jest ogromna! Jeśli waga Ci przeszkadza to zainwestuj w jakąś stałkę ale nie pozbywaj się 17-55 bo jestem pewien, że prędko do niego wrócisz gdyż jest wspaniały.
Może warto odwiedzić parę razy siłkę i problem zniknie:)
Z mojego doświadczenia rozwiązanie ze stałkami jest idealne.
Z jednej strony lubię duże aparaty ze względu na wyprowadzenie przycisków i pionowy spust,
a z drugiej nie jestem Pudzianem.
Wobec tego do D700 z gripem przykręcam małe stałki i jest to dla mnie zestaw marzenie pod kątem wygody pracy.
tez mi sie wydaje dziwna sprawa zmiana d2x na aparaty z nizszej polki :) ja po chwyceniu d2 w lapki wiedzialem ze od tego dnia raczej przesiadka tylko w górę :)
tez mi sie wydaje dziwna sprawa zmiana d2x na aparaty z nizszej polki :) ja po chwyceniu d2 w lapki wiedzialem ze od tego dnia raczej przesiadka tylko w górę :)Matryca kolego, matryca.
Pytanie pomocnicze: D1 jest z wyższej półki niz D700 ? Bo to jednocyfrowe body.
a czy ja napisałem, że jednocyfrowe body są lepszę?
ale napisales ze tylko w góre wiec automatycznie wykluczyłeś lepsze lecz niższe D300(s)
Marcin Borkowski
14-07-2010, 13:48
Zakup 18-55 to najgorsze co możesz zrobić..
Jeśli chodzi tylko o ciężar, myślę że zakup 35 i/lub 50 (zależy który wolisz) całkowicie rozwiąże twój problem.
d3mane -- he, he. Fascynujący refleks! :-) z odpowiedzią spóźniłeś się jakieś... 8 miesięcy :D
Marcin Borkowski
14-07-2010, 14:56
heh też wpadłem, wątek był podbity więc nawet nie sprawdzałem daty :) zonk
Heh...ale się uśmiałem :-)
Chociaż sam niedawno miałem dylemat pomiędzy tymi dwiema puszkami. Wybrałem jednak D2xs-a + 17-55 f2.8 - jego matryca wystarcza mi w zupełności natomiast wolałem mieć pewność przy czekających mnie klimatach pustynnych etc.
Mialem D300, mam D300s i chce kupic jako drugie body D2x. Jak czytalem watek to utwierdzam sie w zaletach D2x-a. I np w klimatach pustynnych nic mi sie na matryce w d300 nie dostalo, to na deszczu bym z nim nie poszalal, a d2x w pelni uszczelniony.
Ale jak bedziesz sprzedawal daj znac:) Mozemy sie wymienic Tamrona 17-50 2.8 i D300 (mam oferte na gw 2000pstryk, kupie jak nie znajde D2x), zdecydowanie cos na wadze ubedzie.
Pawel Pawlak
14-07-2010, 23:21
I np w klimatach pustynnych nic mi sie na matryce w d300 nie dostalo, to na deszczu bym z nim nie poszalal, a d2x w pelni uszczelniony.
Niedoceniasz D300 :) i d300 i d700 spokojnie pracują w warunkach znacznie gorszych niż jakiś deszczyk :)
Kiedyś muszę dla niedowiarków, zrobić zdjęcie mojego sprzętu pływającego bez zadnych zabezpieczeń 3-5cm nad wodą, obsługiwanego mokrymi ( co ja piszę obciekającymi) łapskami i podtapianego systematycznie :)
ThomasVoland
14-07-2010, 23:38
Do tej pory myślałem, że D700 i D3 są równie pancerne. Nie są?
Niedoceniasz D300 :) i d300 i d700 spokojnie pracują w warunkach znacznie gorszych niż jakiś deszczyk :)
Kiedyś muszę dla niedowiarków, zrobić zdjęcie mojego sprzętu pływającego bez zadnych zabezpieczeń 3-5cm nad wodą, obsługiwanego mokrymi ( co ja piszę obciekającymi) łapskami i podtapianego systematycznie :)
przypomnij mi, zebym nic od Ciebie nie kupowal... :mrgreen:
Pawel Pawlak
15-07-2010, 10:27
przypomnij mi, zebym nic od Ciebie nie kupowal... :mrgreen:
To już Twój problem żeby o tym pamiętać ;)
Ps. Jeszcze nie był osoby która kupowała odemnie samochód albo aparat i narzekała...
To już Twój problem żeby o tym pamiętać ;)
Ps. Jeszcze nie był osoby która kupowała odemnie samochód albo aparat i narzekała...
dobrze, ze o tamronie nic nie ma w tamtej wypowiedzi ;)
Pawel Pawlak
15-07-2010, 10:32
dobrze, ze o tamronie nic nie ma w tamtej wypowiedzi ;)
hehe... jak udoskonalę swoje pływadełko, to tamron 17-35 albo Tokina 12-24 będą pływały z drugim aparatem do focenia landszaftów. Czasem żal d..ę ściska że takie piękne widoki, odbicia w tafli wody, mgiełki, a człowiek ma tylko ogniskową 500-1050mm ;)
I np w klimatach pustynnych nic mi sie na matryce w d300 nie dostalo, to na deszczu bym z nim nie poszalal, a d2x w pelni uszczelniony.
Jak tak czytam i przeglądam różne wątki odnośnie wytrzymałości / szczelności i dbania o sprzęt, to czasem nie wiem co napisać... Niektórzy za bardzo chuchają i dmuchają na swoje aparaty.
Za Pawłem, moja leciwa D80'tka ma już 4 lata, w tym czasie była ze mną dwa razy pod wodą, zdjęcia na deszczu to normalka, nigdy się jakoś nie przejmuje tym, że woda po nim spływa strumieniami (jasne, że nie wkładam go pod kran i nie patrzę ile wytrzyma!). Po prostu, jest temat do zrobienia to nie ma narzekania: "sory, deszcz padał". Jedyne co zalałem to SB800, bo po moich przeróbkach coś straciła na szczelności i poszły dymy (podobno miałem farta bo mogło by mnie zabić, ale ja się tam na prądzie nie znam :P).
Tak więc Panowie i Panie, nie ma co tak dmuchać na te aparaty, to nie jednorazówki. Wiem, że to kupa kasy, ale jaka jest radoch z oglądania zdjęć kiedy się je ma, bo wszyscy inni pochowali aparaty bo deszcz pada...
Pozdrawiam ;)
Mariusz888
16-07-2010, 18:53
papkorn - wydaje mi się że to jest "kwestia sztuki" w sensie egzemplarza - ostatnio znajomy mi opowiadał że na D90 poleciało mu prawie 100L wody i nic - śmiga dalej - a znam przypadek gdzie D80 się spaliło na mżawce - a uszczelnione są tak samo... co więcej znam przypadek gdzie D300 wisi do dziś na lampie pokojowej bo zostało zachlapane podczas zdjęć na imprezie winem i poszła cała elektronika w środku - koszt naprawy wyceniony jakiś rok temu na 3600zł i od tamtego czasu sobie wisi bo naprawa jest nieopłacalna... więc, masz rację że dobrze jest mieć unikalne kadry ale to że 99 razy się udało nie oznacza, że ten 100 raz też się uda - a "trzepnąć" po kieszeni może ten 1 kolejny raz nas może jak to się mówi "zdrowo" ;) to tak w ramach offtopu chociaż może i nie bo jak już rozmawiamy o uszczelnieniach to pasuje jak raz ;)
Może faktycznie moje D80 jest mega uszczelnione, ale to tylko i wyłącznie za sprawą błota z rajdów, które do tej pory czasem gdzieś się wysypie z body... :P A co do wody... na prawdę dziwię się, i czasem nie mogę tego pojąć, jak ludzi obchodzą się z aparatami. Co rusz wątek o zalanym aparacie. Dwa razy wpadłem do rzeki, dwa razy koło zapory, więc woda nie płytka. Za pierwszym razem, jakieś 3 lata temu, wpadłem do wody z podpiętym 18-70, ale to była krótka wizyta 2-5 sec. i wurzuciłem aparat na brzeg (graty w plecaku :P), natomiast moja ostania wizyta w wodzie była w styczniu bądź lutym, D80 + 80-200, nie wiem na jak długo bo walnąłem się w głowę i ocknąłem się pod wodą... wiem jak to brzmi, ale to tej pory się ze mnie znajomi śmieją, że nic mi się nie stało, bo pewnie wiosłowałem tym długim obiektywem...
A wracajac do tematu, został bym przy D2x - nie jestem szumofobem, a sam korzystam z D80 tylko dla tego, że lubie obrazek z tych starych matryc... :)
Pozdrawiam i szczelności rzyczę.
Jak tak czytam i przeglądam różne wątki odnośnie wytrzymałości / szczelności i dbania o sprzęt, to czasem nie wiem co napisać... Niektórzy za bardzo chuchają i dmuchają na swoje aparaty.
Pozdrawiam ;)
też tak myślałem...dopóki moja d70-a po raz pierwszy od 4 lat użytkowania spadła z wysokości około 1m - dead...
Teraz mam d2xsa :-)
Pawel Pawlak
16-07-2010, 21:56
moje d70 najbardziej spektaularnie spadło na warsztatch w Łodzi z wysokości 1.8m. anie D70, anie podpiętemu 17-55 nic sie nie stało. potem spdało jeszcze kilka razy, naczęsciej z siedzenia samochodu na podłogę. wszystko przezyło, więc jak widać nie ma regły ;)
D2x miał być niesmietelny, a po przebigu "tylko" 120.000 padła mu migawka i uszkodziła matrycę.
moje d70 najbardziej spektaularnie spadło na warsztatch w Łodzi z wysokości 1.8m. anie D70, anie podpiętemu 17-55 nic sie nie stało. potem spdało jeszcze kilka razy, naczęsciej z siedzenia samochodu na podłogę. wszystko przezyło, więc jak widać nie ma regły ;)
D2x miał być niesmietelny, a po przebigu "tylko" 120.000 padła mu migawka i uszkodziła matrycę.
No nie strasz, nie strasz.... :-)
Mam na liczniku 12k, liczę, że do 300k dojadę...
Policzmy...około 7k na rok - yyyy...no nie wiem, czy w tym wieku zdołam utrzymać taki czołg, jeśli wogóle... :-)
moj d2h mial 420 000 i ponoć dobrze służył następnemu wlascicielowi
Pawel Pawlak
16-07-2010, 23:12
lepiej uwzględnij w swoim biznes-planie na te 300k 3 wymiany migawki. Dzięki temu każda zaoszczędzona wpadka z miawką da Ci nadwyszkę budżetową ok. 1500. Jeśli przez 300k nie padnie Ci miagawka aie razu to z nadwyżek spokojnie kupisz d300s ;)
Ale przy tak optymistycznym nastawieni, możesz się przejechać... Częściej słyszałem o takich przebiegach d2h i d2hs niż d2x/s.
Niedoceniasz D300 :) i d300 i d700 spokojnie pracują w warunkach znacznie gorszych niż jakiś deszczyk :)
Kiedyś muszę dla niedowiarków, zrobić zdjęcie mojego sprzętu pływającego bez zadnych zabezpieczeń 3-5cm nad wodą, obsługiwanego mokrymi ( co ja piszę obciekającymi) łapskami i podtapianego systematycznie :)
Sam tego doswiadczylem na RIAT 2010. Tak w piatek na przylotach zaczelo lac przez 30min, a D300 i 300mm jak by nietkniete, tylko gripa mam nie orginalnego to mnie to zastanawialo, czy mu nic nie bedzie, ale dziala super.
Ja pewnie sie zdecyduje na drugie D300(s), sprzedam N300mm. Ciagle dumam kiedy wyjdzie nastepca D700, ale to juz nie ten pulap cenowy co uzywane d300
Calkowicie sie zgadzam.
Jedni pieszcza i pisza, ze nigdy nie zmianiaja obiektywow na zewnatrz, a inni jak ja musza w polu w blocie itd. W zasadzie przez pierwsze pare tyg uzytkowania D300 troche sie z nim jak z dzieckiem obchodzilem, ale jak widzialem na pokazach kolesi "rzucajacych" sprzetem przy zmianie aparatu to doszedlem do wniosku, ze wcale nie takie to delikatne.
Teraz dumam D2x czy D300 by nie zmieniac ciagle obiektywow, ale i tak zawsze np TC trzeba podlaczyc. Moja kobieta mi swoje D3000 porzycza, ale to nie ta liga jesli chodzi o szybkostrzelnosc, czas zapisywania na karte, AF.
Jak ktos musi robic na deszczu to kupuje pokowce, jak juz mocno pada to i tak przejrzystosc powietrza spada i za piekne zdjecia nie beda, ale czasami dodaje to nieco pieknego dramatyzmu.
Jak tak czytam i przeglądam różne wątki odnośnie wytrzymałości / szczelności i dbania o sprzęt, to czasem nie wiem co napisać... Niektórzy za bardzo chuchają i dmuchają na swoje aparaty.
Za Pawłem, moja leciwa D80'tka ma już 4 lata, w tym czasie była ze mną dwa razy pod wodą, zdjęcia na deszczu to normalka, nigdy się jakoś nie przejmuje tym, że woda po nim spływa strumieniami (jasne, że nie wkładam go pod kran i nie patrzę ile wytrzyma!). Po prostu, jest temat do zrobienia to nie ma narzekania: "sory, deszcz padał". Jedyne co zalałem to SB800, bo po moich przeróbkach coś straciła na szczelności i poszły dymy (podobno miałem farta bo mogło by mnie zabić, ale ja się tam na prądzie nie znam :P).
Tak więc Panowie i Panie, nie ma co tak dmuchać na te aparaty, to nie jednorazówki. Wiem, że to kupa kasy, ale jaka jest radoch z oglądania zdjęć kiedy się je ma, bo wszyscy inni pochowali aparaty bo deszcz pada...
Pozdrawiam ;)
moje d70 najbardziej spektaularnie spadło na warsztatch w Łodzi z wysokości 1.8m. anie D70, anie podpiętemu 17-55 nic sie nie stało. potem spdało jeszcze kilka razy, naczęsciej z siedzenia samochodu na podłogę. wszystko przezyło, więc jak widać nie ma regły ;)
D2x miał być niesmietelny, a po przebigu "tylko" 120.000 padła mu migawka i uszkodziła matrycę.
Mój D70 miał kiedyś upadek z wysokości około 40cm, za to z dużym impetem.
Wiązałem buta, i położyłem aparat przed sobą na podłodze, przy czym butem przez przypadek przydepnąłem pasek, później złapałem aparat i szybko się podniosłem, D70 baaardzo zgrabnie odbił się od posadzki. Pękło tylko takie małe gówienko blokujące lampę i aparat cały czas widział że jest pop-up zamknięty, a lampa oczywiście nie zamykała się i nie błyskała^^
Pozdrawiam.
Ja znajomego namowilem na D700 i mu migawka padla po tygodniu jakos niecale 500 zdjec, smial sie, ze nawet z aparatem na zewnatrz nie wyszedl, ale jak to w UK po patrzyli przeprosili i dali nowy, a ze jest promocja na gripa i juz sie zarejestrowal i mial zamieszanie bo dostal drugi aparat itd, a Nikon sie zmartwil i mu podeslali gratis SB-600.
Zasady nie ma i nie bedzie, w moim Zenicie migawka dziala juz 16 lat. Wiec jak ktos chce niesmiertelna migawke to sie trzeba na Zenita z Nikona przesiasc ;)
Mój D70 miał kiedyś upadek z wysokości około 40cm, za to z dużym impetem.
Wiązałem buta, i położyłem aparat przed sobą na podłodze, przy czym butem przez przypadek przydepnąłem pasek, później złapałem aparat i szybko się podniosłem, D70 baaardzo zgrabnie odbił się od posadzki. Pękło tylko takie małe gówienko blokujące lampę i aparat cały czas widział że jest pop-up zamknięty, a lampa oczywiście nie zamykała się i nie błyskała^^
Pozdrawiam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.