Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Kampania wyborcza - ceny



stachu321
22-09-2009, 07:24
Otrzymałem niedawno propozycję realizacji zdjęć na poczet kampanii wyborczej w małej miejscowości (14 tys. mieszkańców). Powiedzcie, ile w granicach przyzwoitości i rozsądku mogę zawołać za takie zlecenie, bo na razie rozmawialiśmy ogólnie nie przechodząc do konkretnych stawek. Pierwszy raz będę się czymś takim zajmował, więc każda rada jak najbardziej mile widziana. Dzięki z góry ;)

Aras
22-09-2009, 09:50
ile w granicach przyzwoitości i rozsądku mogę zawołać
O razu widać, że sam politykiem nie jesteś ;)

jamirq
22-09-2009, 11:25
wszystko zależy ile zdjęć z jakim wykorzystaniem plakat billboard itd. Of kors nie ma co przesadzić bo zaraz pan Kazio weźmie kuzyna co sobie lustrzankę kupił

stachu321
22-09-2009, 13:19
wszystko zależy ile zdjęć z jakim wykorzystaniem plakat billboard itd. Of kors nie ma co przesadzić bo zaraz pan Kazio weźmie kuzyna co sobie lustrzankę kupił

Otóż to, a w małych miasteczkach tym bardziej ludzie sądzą, że jak ktoś sobie kupił lustrzankę to robi foty lepsze od zawodowca. Dlatego cena nie może być kosmiczna. Przeznaczenie na plakaty, billboardy, ulotki i jakieś tam gazetowe reklamy w tygodnikach lokalnych.

avlimoney
28-08-2015, 15:34
zaraz ktoś napisze 4500 zł. za fotkę.. :-)
A realna cena za takie foto do kampanii wyborczej w okręgu powiatowym?

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

tomisiek
28-08-2015, 19:53
To zależy od kilku czynników. Po pierwsze primo - strzelenie a "strzelenie" to dwie różne kategorie. Co innego jak pójdziesz z posłem in spe do parku, walniesz fotę z blendą czy lampą, oddasz jpg i pójdziesz na piwo. Inaczej jak masz w studio męczyć się i narażać na kontakt z politykiem przez 3 godziny, wyszparować zdjęcie, zdjęć 10kg, przystrzyc wąs itp... Po drugie primo. Na ile jesteś wolny w czasie - czy możesz zrobić bo się nudzisz i masz wolny czas. Czy też zawalisz jakiś temat, bo się będziesz cyrtolił z panem / panią posłem. Po trzecie primo - czy to komercyjne zlecenie czy też po znajomości, z polecenia itp.

Jeśli tylko strzał w parku, bez większego męczenia, masz dużo wolnego czasu i chcesz zrobić coś nowego to warto za każde pieniądze. Tu wstaw kwotę od 50 do 5000 zł. Moim zdaniem nakład Twojej pracy będzie decydującym czynnikiem cenotwórczym.

Aaaa... nie zgadzaj się na opcję "rozliczymy się po wyborach, bo wiesz teraz wydatki, cholera ciężko...". Mój znajomy czeka już chyba 4 lata na zapłatę za reklamę od pana posła ;( lepsza 100 zł w garści niż 1000 z diety poselskiej :)

avlimoney
28-08-2015, 20:53
konkretna odpowiedź! Podziękowania

Wysłane z mojego GT-I9505 przy użyciu Tapatalka

Wujot
30-08-2015, 11:19
Z moich doświadczeń wynika, że to bardzo dobrzy klienci - skłonni płacić. Koniecznie zatrudnij stylistkę (przeważnie kandydaci są bardzo słabo ubrani), fryzjer i make-up obowiązkowy plus sesja w studiu obejmująca nie tylko główne zdjęcie ale też inne do netu, ulotek itd. Cena zależy od tego jak bardzo przekonasz kandydata, że dobre foty to podstawa i od Twojej pazerności. Zacznij od 2x tyle ile byś chciał.

I jak poprzednik napisał - kasa z góry.

Pozdro
Wiesiek

docxxx
30-08-2015, 23:09
Wszystko zależy od tego, czy chcesz im zrobić zdjęcia czy wyprowadzić kasę i podzielić się z "elytą". Jakiś czas temu fotograf PiS za bodaj 40 "główek" + grupowe wział 125 tys. zł ;)

tomfoot
30-08-2015, 23:42
Jeżeli będziesz robił dla kandydatów PO to musisz doliczyć jakieś 100k pln na działkę, 30k pln na jakiś niezły zegarek i pamiętaj, ze za 6k pln od fotki to tylko idiota pracuje.

ksh
31-08-2015, 09:56
...za obiecanki dalszych zleceń po wygranych wyborach złapią łosia co zrobi to za free, a fakturka pójdzie dla córki przyszłego polityka co sobie firmę założyła z dofinansowania ;)

kri-kri
03-09-2015, 11:03
@ docxxx

Witam !
Jako ze pieniądze i fotografia pro są tu często dyskutowane pozwolę sobie coś napisać. Jak tam było niewiem. Ale wyobraz sobie, że masz zlecenie wymagające podróży po kraju.
1. Przejedziesz ok 5 - do x000km. Paliwo, amortyzacja auta, ubezpieczenie itp.

2. Gdzieś musisz spać. Policz cenę noclegów.
3. Coś musisz jeść. 2 posiłki dziennie nie wydają się być luksusem w 21 wieku. Lepiej jest jeść w restauracjach gdzie posiłek niewymaga znajomosci adresów aptek otwartych 24/24

4. Sprzęt też trzeba jakoś amortyzować. Aparaty, obiektywy, karty, statywy, lampy, blendy, torby, komputery, programy i lista jest jeszcze długa... Np. czasem fajnie jest wydrukować coś i zerknac w wersji papierowej jak to wyglada
5. Musisz też przewidzieć koszty na swoją przyszłą naukę.Książki,szkolenia.....a zmienia się to z szybkością błyskawicy .....
6. Dodaj do tego opłaty związane z działalnością gospodarcza, pomyśl o emeryturze
7. A teraz dodaj do tego swoje honorarium, czyli tzw. Dniówke.

I nagle jakoś wychodzi, że zrobiło się mało.
Oczywiście można taniej. Pytanie czy jest to perspektywiczne ?

Pozdrawiam

P.S.
Mój post jest o finansach w fotografi !!!!!

2pompony
03-09-2015, 13:46
Obawiam się, że to już nawet nei jest teoria, tylko mrzonki.

Ceny usług (całego spektrum) nie kalkuluje się w ten sposób; szewc nie wlicza w cenę usługi kosztów amortyzacji młotka, ani kosztów przyszłego dokształcania się w kwestii używania i BHP wysokospecjalistycznych klejów do podeszwy. Jeżdżę sporo taksówkami (sieciowymi) i wszyscy taksiarze narzekają, że nie tylko słabo z odkładaniem na naprawy, ale nie ma wręcz mowy o odkładaniu na nowe auto, że o emeryturze nei wspomnę. Nie znam serwisanta komputerowego, który kalkulując cenę wlicza w to koszt 8 książek, jakie powinien przeczytać, żeby wiedzieć co się dzieje w jego branży, ani amortyzacji czujnika napięcia, czy czegoś tam....

Koszty w wielu działach kalkuluje się na oko: zegarmistrz inaczej policzy czyszczenie i smarowanie mechanicznego zegarka emerytce, a inaczej prawnikowi, który zajedzie mu przed zakład maybachem - przecież to proste. Fotograf zamówiony na sesję w nowohuckim zapyziałym bloku podyktuje inną cenę niż zamówiony do identycznej sesji w ekskluzywnej dzielnicy willowej, bo użyje argumentu, ze musi uważać zarówno na dwa baseny wewnętrzne, jak i trzy zewnętrzne - a przecież koszty dojazdu w obu miejscach ma te same. Ja wezmę inne pieniądze za zaprojektowanie loga podmiejskiej początkującej fryzjerce i także podmiejskiemu dealerowi samochodowemu, choć ten też zaczyna dilować nową markę...

W zasadzie znam tylko jedną branżę, która kalkuluje w opisany przez Ciebie sposób, na końcu mnożąc wszystko przez krotność zależną od adresu kancelarii: to prawnicy.

kri-kri
03-09-2015, 15:42
Chciałem tylko napisać ze suma ok 100000 tys za zlecenie to niekoniecznie przekręt, albo kokosy. Można liczyć jak się chce. Ale wszystkie punkty (i lista niejest pewnie kompletna) muszą być finansowane. Albo pan w Maybachu płaci za emerytke, albo dopłaca państwo (np. dopłaty na start i pomoc społeczna po upadku) albo dopłacasz Ty, itd. Niestety albo stety.
Presja rynku jest oczywista, ale jeżeli masz patent na funkcjonowanie w średnio i długoterminowej perspektywie fakturujac poniżej kosztów(nawet tych"ukrytych") to daj znać.
Od prawników lepiej liczą Loterie Panstwowe. Wymyslanie nowej gry zaczynaja od odpowiedzi na pytanie - ile mamy na tym zarobić.i zawsze na końcu się to zgadza.....

2pompony
03-09-2015, 15:52
Piszę Ci, że to wszystko to jest teoria, jeśli idzie o kalkulację kosztów. I to chyba nawet mało popularna.

Suma 120 tysięcy za 40 portretów działaczy od partii w okresie wyborczym to jawny przekręt, i to obojętne kto wyliczy ile książek się musiał naczytać i ile noclegów mu to zajęło. Wszelkie gadania, że to zależy od dojazdu, amortyzacji sprzętu oraz składki emerytalnej, to już nawet nie kazuistyka prawna, tylko szyderstwo z inteligencji słuchającego. CHyba, że wynajął od NASA teleskop Hubbla i robił te zdjęcia z orbity.

kri-kri
03-09-2015, 16:50
Jak tak piszesz to napewno wiesz i masz racje. Fotografa nieznam, nawet niewiem jak się nazywa. Cytowana partia jak i te niecytowane nie cieszy się moja sympatią. Ale jak będziesz w Paryżu to zrób sobie portret w studiu Harcourt. Nie taki na internet, tylko taki tradycyjny. Po ok. 2h seansie, jak zapłacisz 2300 euro za zdjęcie popros by chociaż pokazali tego Houbla, bo zdjecia bedą robić czymś o wiele bardziej pospolitym.

2pompony
03-09-2015, 17:56
Ten jakiś Harcourt to jakiś pryszcz w porównaniu do Gorsky'iego z jego nudnym jak flaki zdjęcia Renu za miliony. I oczywiście przykład niczego nie dowodzi.

Gdyby ta partia dała Dudzie-Graczowi zamówienie na 120 tysięcy za 40 portertów powiedziałbym, że zrobiła interes życia. Jak dało to za 40 zdjęć, to jasnym dla mnie jest, ze to jakiś tani przekręt i nic więcej. Pomimo istnienia gdzieś na świecie jakichś studiów liczących sobie więcej za zdjęćie.

kri-kri
03-09-2015, 19:55
Państwo Harcourt (a właściwie Pani) zmarli dość dawno i ze sztuka niema to nic wspólnego. Wykonawcy zdjęć zawsze byli anonimowi. Dla mnie zbyt zalatuja naftaliną, ale jak są chętni to mogę podać ogólny schemat. Są kraje gdzie dzień pracy niezależnego fotografa to 700 - 1200 euro. Pomijam reklamę itd. Fakturujacy 300 relatywnie szybko znikają z rynku. Jeżeli chodzi o sztukę to np. projekt This Płace to budżet 3 milionow$. Ale to praktycznie toplista gwiazd. Pewnie Ci się niespodoba bo są tam tez wychowankowie Becherow. Realiów Polskich nieznam, ale jeżeli można europejskie ceny podzielić przez 100 i z tego żyć to zostaje bez słów. Napisze jeszcze raz. Sprawy nieznam i jeżeli jest jak piszesz to jest to ochydne.

Wujot
10-09-2015, 08:18
Piszę Ci, że to wszystko to jest teoria, jeśli idzie o kalkulację kosztów. I to chyba nawet mało popularna.

Suma 120 tysięcy za 40 portretów działaczy od partii w okresie wyborczym to jawny przekręt, i to obojętne kto wyliczy ile książek się musiał naczytać i ile noclegów mu to zajęło. Wszelkie gadania, że to zależy od dojazdu, amortyzacji sprzętu oraz składki emerytalnej, to już nawet nie kazuistyka prawna, tylko szyderstwo z inteligencji słuchającego. CHyba, że wynajął od NASA teleskop Hubbla i robił te zdjęcia z orbity.

Za mało wiadomo aby tak jednoznacznie to ocenić. To 3000 zł/sesję sporo ale nie kosmos. Po pierwsze praca fryzjera, po drugie make-up, po trzecie stylizacja i to nie dobór krawata ale kompletu ciuchów. Czy wiesz ile to kosztuje? Przy odpowiednim poziomie ludzi może być 1500 zł. Dalej post produkcja. Pytanie czy oprócz portretów były zdjęcia sylwetkowe i inne . Bo sensownie jest zrobić komplet materiałów. Kluczowa jest odpowiedź ile czasu było przeznaczone na tę sesję i zakres usługi. Niczego nie wiadomo, może modele otrzymali ciuchy w których pozowali? Może trzeba było pożyczyć sprzęt średnioformatowy (to też sporo kosztuje).
Dalej sam dowodziłeś, że cena jest elastyczna, zależna od sytuacji. Jak mi się zdarza robić jakiegoś VIPa to mówię za tak ważną osobę nie wypada mi wziąć mniej niż tyle i tyle i mówię 2x tego co normalnie. A zdjęcia, które pozwolą wygrać kampanię partii są bardzo dużo warte. Myślenie w sztabach bardzo się zmieniło.
Oczywiście jest też możliwe, że sesja była zrobiona inaczej jak opisałem a w rachunek "wliczono" inne pozycje.

Co do kosztów - niezależnie od tego, że staram się elastycznie podchodzić do ceny to mam wybitną świadomość kosztów. Zdarza mi się pracować za darmo bo wolę jakiemuś artyście zrobić coś za darmo bo wiem, że ledwo wiąże koniec z końcem. Właściwie to wolę pracować za darmo jak za pół stawki. Już dawno sobie zadałem pytanie - dlaczego moi najlepsi klienci płacący bez gadania mają "dofinansowywać" tych co niby próbują i mają wyrosnąć na dobrych klientów. Nigdy się to nie sprawdza. A za darmo czasem mogę - wyznaczam dzień sesji gdy mam luz. Za darmo wspieram też niektóre działania społeczne. A w innych przypadkach stosuję stawki wynikające z kalkulacji kosztów. Książek nie wliczam ale ekwiwalent urlopu tak i 10% na ryzyko biznesowe.

Pozdro
Wiesiek