PDA

Zobacz pełną wersję : Polaryzator czy szara połówka



baxx0
16-09-2009, 10:24
Witam...

Ze względu na to, że właśnie posiadłem Sigmę 17-70 DC HSM a w weekend szykuje się wypad w góry, więc na szybko muszę dokupić filterek.
Pytanie do doświadczonych: polar czy szara połówka? Jak narazie tylko jednen z nich - wiadomo cena filtrów 72mm.
Który będzie bardziej odpowiedni na ten czas i którego najczęściej używacie?

Osobiście używałem obu z kitowym 18-55, jednak szara połóweczka bardziej przypadła mi do gustu.

Anion
16-09-2009, 10:55
ja używam różnie. Zdarza się nawet, że obydwu na raz (w zależności od położenia słońca względem obiektywu). W większości przypadków w górach powinna wystarczyć Ci szara połówka, ale nie wiem czy wygodnie się ją operuje w wersji nakręcanej (ja mam cokina)

amra
16-09-2009, 11:33
Gdybym miał stawiać na jeden filtr, to raczej wybrałbym polaryzacyjny, szczególnie w górach przy słonecznej pogodzie (a najbliższy weekend ma być ładny ;))
W wielu przypadkach działanie fitra połówkowego można "wykonać" w kompie, a filtra polaryzacyjnego nie podrobisz :)

dominikpl72
16-09-2009, 11:51
Wobec konieczności dokonania wyboru - ja też zacząłbym od filtra polaryzacyjnego.
Na a potem szara połówka (koniecznie w systemie Cokina) lub nawet kilka szarych połówek :)

Anion
16-09-2009, 18:42
osobiście także zaczynałem od polara, ale nie zawsze mógł dobrze zadziałać z uwagi na ustawienie aparatu względem słońca. Wtedy dobrze mieć połówkę. Jak dla mnie wszystko jedno czy zaczynać to od polara czy od połówki (chociaż tutaj zgodzę się z przedmówcami - pasowało by mieć chociaż ze 2 szt o różnej gęstości i miękkim przejściu i raczej w cokinie niż nakręcane)