PDA

Zobacz pełną wersję : ochrona przed spamem



pradut
13-09-2009, 14:12
1. Jaką stosujecie ochronę przed spamem?

2. Jak oceniacie pomysł podawania adresu na stronie w formacje jpg?
(wiadomo, że w taki adres nie da się kliknąć ani go skopiować, tylko trzeba przepisać, jednakże na roboty spamowe to chyba skuteczny pomysł).

stig
13-09-2009, 19:56
1. Jaką stosujecie ochronę przed spamem?
2. Jak oceniacie pomysł podawania adresu na stronie w formacje jpg?
(wiadomo, że w taki adres nie da się kliknąć ani go skopiować, tylko trzeba przepisać, jednakże na roboty spamowe to chyba skuteczny pomysł).A dupa tam "skuteczny"... Roboty nie czytaja przeciez stron jak przegladarki, tylko grzebia w ich kodzie. Mozesz robic cokolwiek, ale dopoki w tresci strony bedzie widnial adres e-mail, dopoty roboty beda go wyciagac. A przeciez wstawiajac na strone obrazek, musisz w kodzie dopisac, ze jest on linkiem do konkretnego adresu e-mail. Moje stwierdzenie jest bledne, jesli myslales o metodzie z kazdorazowym generowaniem obrazka z adresem e-mail, poprzez PHP (http://www.high-net.eu.org/amaina-tekstu-adresu-email-na-obrazek-zabezpieczenie-adresu-email-przed-s.html).
Do zabezpieczenia adresu, mozesz skorzystac z nastepujacych mozliwosci:
1. Szyfrowanie (http://www.dlawas.net/narzedzia/zabezpieczenie_emaila.php),
2. Prosta kombinacja w Java Scripcie (http://webmade.org/porady/zabezpieczenie-spam.php).
3. chwila na google... Znajdziesz wiecej. :)

pradut
13-09-2009, 20:23
a czy Ty na zdjęciu też jesteś w kodzie?
nie.
jest po prostu sobie rysunek z "narysowanym" adresem, który trzeba przepisać. jak robot może to rozgryśc? nie jest to podlinkowane. robotowi chyba wsio rawno czy tam jest narysowany (napisany) adres mailowy czy piesek na drodze.

stig
13-09-2009, 20:30
jest po prostu sobie rysunek z "narysowanym" adresem, który trzeba przepisać.Sorry... Masz racje. Nie zrozumialem dobrze -- nie wykoncypowalem, ze chcesz zmuszac ludzi do recznego przepisywania adresu z obrazka. :D
Niemniej taka metoda to archaizm.

Fefka
13-09-2009, 21:20
a nie lepiej poprostu pisać kowalski na serwer.com

pradut
13-09-2009, 21:38
Niemniej taka metoda to archaizm.

w sumie "ideologicznie" to sie nie rózni od tokenów z hasłem do przepisania

jackrabbit
13-09-2009, 21:40
nie prosciej po prostu uzywac konta na google? ja swoj adres podaje wszedzie gdzie sie da a spam jest u mnie w 100% prawidlowo filtrowany i niczym sie nie przejmuje

stig
13-09-2009, 22:49
w sumie "ideologicznie" to sie nie rózni od tokenów z hasłem do przepisaniaIdeowo moze i tak, tylko ze to dwie rozne sprawy. Generalnie udostepniasz swoj adres (mozliwosc kontaktu), jako cos, co ma sluzyc Tobie. W tym momencie tworzenie jakichkolwiek utrudnien osobie, ktora chce sie z Toba skontaktowac jest troszke niesympatyczne. Oczywiscie rozumiem powod takiego zabezpieczania, ale z drugiej strony -- jakim dzisiaj problemem jest spam? Majac konto u sensownego dostawcy, masz juz dobrze dzialajace systemy antyspamowe. Dokladajac do tego jeszcze odpowiednie mechanizmy w programie pocztowym, to temat ktorym nie ma sobie juz co glowy zawracac. Nie wiem ile spamu jest do mnie wysylanego (zatrzymanego przez systemy mojego dostawcy), ale to, co nie zostanie przechwycone, stanowi moze kilka procent wszystkich wiadomosci. No i wszystko to laduje automatycznie w koszu -- tak wiec w ogole sobie tym glowy nie zawracam.
Tyczy sie to oczywiscie konta, ktorego uzywam na co dzien -- oficjalnie przy zakladaniu kont na forach, czy w roznych serwisach, grupach dyskusyjnych, i ktore jawnie "chodzi" w podpisie wszystkich wiadomosci.
Mam jeszcze jeden adres, bezposrednio zwiazany z moja strona, na ktorego przychodza wiadomosci wyslane poprzez formularz z mojej strony. Jest on umieszczony (takze jawnie) w skrypcie PHP. Adres ten siedzi na stronie od kilku lat, a spamu dostaje na niego -- moze jedna wiadomosc w tygodniu.

pradut
13-09-2009, 22:51
nie prosciej po prostu uzywac konta na google? ja swoj adres podaje wszedzie gdzie sie da a spam jest u mnie w 100% prawidlowo filtrowany i niczym sie nie przejmuje

to prawda, że gmail wyłapuje spam
jednakże zauwazyłem że potrafi też wiadomości niespamowe za spam uznać

pradut
13-09-2009, 22:56
Stig dzieki ma to sens, ale przy wykupie usług, niemnej dzięki za info, przyda sie na przyszłość

jackrabbit
13-09-2009, 23:01
to prawda, że gmail wyłapuje spam
jednakże zauwazyłem że potrafi też wiadomości niespamowe za spam uznać

mozliwe, do mnie pisza glownie osoby ktore juz mam w kontaktach wiec chyba wtedy google przepuszcza wszystko, a ci ktorych nie znam mnie nie obchodza, niech zadzwonia ;)

stig
13-09-2009, 23:04
mozliwe, do mnie pisza glownie osoby ktore juz mam w kontaktach wiec chyba wtedy google przepuszcza wszystko, a ci ktorych nie znam mnie nie obchodza, niech zadzwonia ;)Gorzej jesli ci, ktorych nie znasz, pisza do Ciebie np. w sprawie zlecenia. Brak odzewu traktuja jako brak Twojego zainteresowania, i wiadomo jak sie to konczy. :)

jackrabbit
13-09-2009, 23:11
Gorzej jesli ci, ktorych nie znasz, pisza do Ciebie np. w sprawie zlecenia. Brak odzewu traktuja jako brak Twojego zainteresowania, i wiadomo jak sie to konczy. :)

nie pracuje jako fotograf. ale wyznaje taka zasade, jak kogos nie stac na wydanie paru zlotych na telefon to po co sobie nim zawracac glowe ;) ale rozumiem Twoj punkt widzenia :)

stig
13-09-2009, 23:14
wyznaje taka zasade, jak kogos nie stac na wydanie paru zlotych na telefon to po co sobie nim zawracac gloweSkad czlowiek z innego miasta, nie znajacy fotografa osobiscie, ale ogladajacy jego prace na stronie, ma znac jego numer telefonu? Umieszczasz numer na stronie? :)

jackrabbit
13-09-2009, 23:16
Skad czlowiek z innego miasta, nie znajacy fotografa osobiscie, ale ogladajacy jego prace na stronie, ma znac jego numer telefonu? Umieszczasz numer na stronie? :)

na stronie to nie bo nie posiadam, ale jak gdzies sie oglaszam to numer podaje, na telefon poki co spam mi nie przychodzi :)

stig
13-09-2009, 23:20
na stronie to nie bo nie posiadamNo wiec wlasnie... A my tu o stronie rozmawiamy. :) Wrzucanie swojego osobistego numeru telefonu na prywatna strone www, nie jest najszczesliwszym rozwiazaniem.

jackrabbit
13-09-2009, 23:29
No wiec wlasnie... A my tu o stronie rozmawiamy. :) Wrzucanie swojego osobistego numeru telefonu na prywatna strone www, nie jest najszczesliwszym rozwiazaniem.

bo? osobisty to moze nie, ale przeciez warto miec dwa numery, jeden dla rodziny drugi do spraw sluzbowych, ja nie widze problemu :)

stig
13-09-2009, 23:32
bo? osobisty to moze nie, ale przeciez warto miec dwa numery, jeden dla rodziny drugi do spraw sluzbowych, ja nie widze problemu :)I kupowac specjalnie telefon obslugujacy dwie karty, albo co gorsza nosic przy tylku dwa? :D
Dobra -- EOT. Rozmawiamy o zabezpieczeniu adresu e-mail na stronie www. ;)

ku6i
14-09-2009, 03:02
a nie lepiej poprostu pisać kowalski na serwer.com

Genialne zabezpieczenie :lol: Zaktualizowanie kodu robota, który zamienia "na", "at", "małpa" itd. na "@" zajmuje jakieś 30 sekund.


a czy Ty na zdjęciu też jesteś w kodzie?
nie.
jest po prostu sobie rysunek z "narysowanym" adresem, który trzeba przepisać. jak robot może to rozgryśc? nie jest to podlinkowane. robotowi chyba wsio rawno czy tam jest narysowany (napisany) adres mailowy czy piesek na drodze.

Zauważyłeś, że wszystkie grafiki które z których trzeba wklepywać literki/cyferki mają je strasznie skrzywione, powyginane, ze zmieniającym się kolorem itd.? Jak myślisz, po co? Żeby utrudnić ludziom życie? Ludzie którzy zarabiają na wysyłaniu spamu miliony dolarów już dawno zaimplementowali do swoich robotów moduły OCR.

pradut
15-09-2009, 00:49
Genialne zabezpieczenie :lol: Zaktualizowanie kodu robota, który zamienia "na", "at", "małpa" itd. na "@" zajmuje jakieś 30 sekund.



Zauważyłeś, że wszystkie grafiki które z których trzeba wklepywać literki/cyferki mają je strasznie skrzywione, powyginane, ze zmieniającym się kolorem itd.? Jak myślisz, po co? Żeby utrudnić ludziom życie? Ludzie którzy zarabiają na wysyłaniu spamu miliony dolarów już dawno zaimplementowali do swoich robotów moduły OCR.

i to jest odpowiedź, która wyjaśnia, czemu mój pomysł jezd do dupy.tak czułem tylko nie umiałem tego uzasadnić