PDA

Zobacz pełną wersję : LABY w Warszawie- subiektywnie



tomasonline
10-09-2009, 01:24
Jako że robie sporo odbitek postanowiłem ostatnio sprawdzić kilka znanych labów.

Wszyskie pliki zostały przygotowane -
oczywiście sRGB, no resize (lub jak kto woli - fit), wymiar 20x30, prace przygotowane pod profil jeśli taki byl dostępny, zamówione - bez korekcji laboranta.

Wilab

Odbitki dostałem z odciskiem palca :D, na odbitki z jpg wysłane przez net czekałem 1,5 tygodnia. Brak profilu na stronie.

Relaks foto - rozczarowanie miesiąca

Przyszedłem do punktu, bo był mi często polecany przez znajomych fotografów ale ku mojemu zdziwieniu brakowało profili na stronie. Na pytanie czy mają profile zostałem skierowany do osoby "kompetentnej".
Tego nie da się streścić zatem spróbuje przytoczyć rozmowę:

ja: chciałem się dowiedzieć czy mają panstwo profil do maszyny której używacie (chyba mają Fuji Frontier)
re: eeee, nie nie mamy żadnych profili bo robimy w RGB
ja: Ok, ale nie chodzi mi o przestrzeń tylko o profil pod minilab ewentualnie pod papier.
re: nie, robimy w RGB nie potrzeba nam profili - pan przyjdzie wrzucimy na ekran i zobaczy czy jest ok.

- dosyć zabawne, próbowałem jeszcze coś tłumaczyć o profilach ale nie dało rady.
Zaletą jest że lab jest mały i można sobie rzucić okiem szybko na miejscu na kolor zanim zamówimy całość.


LFP ProfiLab Plac Mirowski 14 (nie mylić z innymi w sieci)

Profile na stronie www odpowiednie dla punktu w którym się zdecydujemy zrobić odbitki, różne punkty mają różny sprzęt.

W tym konkretnym punkcie kolorowe odbitki dostaje zawsze idealne
Trafiłem też kiedyś w sytuacji podbramkowej na kompetentną osobę i mimo, że nie mogę na Mac'u zainstalować ich softu do przesłania prac zgodziła się je pobrać z mojego ftp - oszczędziło mi to sporo czasu.
Raz dostałem źle przyciętą pracę, ale nigdy więcej się to nie powtórzyło.

Tak czy inaczej zawsze warto wrzucić coś na próbę a następnie pracować z wybranym labem. Jeśli trzymają jakość można już spokojnie kręcić pliki pod nich.

grzybecki
17-09-2009, 11:45
Ciekawy temat uważam, więc pozwolę sobie przytoczyć dialog jaki odbyłem z jedną a później drugą Panią w Profilabie na Placu Mirowskim...



Poszedłem do ProfiLabu w celu wywołania negatywu czarno-białego oraz skan na płytkę zeskanowanych klatek...

...
Ja: Chciałbym wywołać te negatywy i zeskanować klatki i na płytce odebrać.
Pani Profi1: Za godzinę do odbioru.
Ja: Jest Pani pewna że film do ręcznego procesu będzie na za godzinę. Przecież zanim Laborant rozrobi chemię i wyschnie film minie więcej niż godzina.
Pani Profi1: Proszę poczekać zapytam koleżankę.

...mija jakiś czas, podchodzi śmiałym krokiem Pani (ponoć bardziej kompetentna)...
Pani Profi2: A więc filmy będą na środę.
Ja: Świetnie. A w jakiej rozdzielczości będą skany?
Pani Profi2: 15
Ja: Ale 15 czego?
Pani Profi2: 15 cm
Ja: Proszę Pani, nie pytam o rozmiar, lecz o rozdzielczość skanu...


Reasumując. Mimo że punkt spory, obsługa nie przypadła mi tam do gustu za bardzo. polecam za to miniaturowy Punkcik ProfiLab na Placu Unii Lubelskiej. Konkretny facet pracuje w nim, zna się na rzeczy, szczegółowo i dokłądnie odpowie na każde zadane pytanie. Jeżeli chodzi o kolor też nie ma porblemu z profilem. Polecam

Macro
18-09-2009, 21:21
Ja prosiłem kiedyś o profile w relaxie to powiedzieli, że nie ma problemu, po czym dali mi testową odbitkę i plik ze zdjęciem na płycie, żebym sobie mógł w domu monitor ustawić :)

Właściwie nie ma o czym pisać, bo właśnie się wczoraj zorientowałem, że punkt ProfiLab na Grójeckiej przy Banacha został zlikwidowany. Niemniej miałem z nim różne doświadczenia włącznie z odbitkami z klisz (negatyw i slajd), w których kolorystyka nijak się miała do rzeczywistości. O ile w przypadku negatywów to można było jeszcze dyskutować, o tyle odpowiedź kobitki w kontekście slajdów, że nie wiadomo jak było w oryginale była dosyć kuriozalna. Po dłuższych dyskusjach padło rozbrajające hasło - najwyraźniej nie umiemy tak zrobić (żeby było dobrze).

mpwt
18-09-2009, 21:56
A się dziwisz. Slajdy ogląda się na ścianie a nie na odbitce :p
A że slajd -> skan -> wydruk... po drodze zachodzi kilka procesów cóż się dziwić, szczególnie że speców brak.

Mi Profilab wielokrotnie podpadł. Cena nie adekwatna do jakości. Jak odbitki to wolę wysłać do Fotomi. Jak wywołanie slajdu to Rossmann.

marszull
19-09-2009, 11:02
A ja ze swojej strony powiem tak:
100% tego co mialem na pliku dostawalem zawsze w Wilabie
czekac tez nie musialem dlugo i palcow nie mialem na odbitkach
i cena jest ok (na 10/15)
ale juz tam bardzo rzadko robie od czasu jak punkt przeniesli na aleje solidarnosci
prolab :tam mam zawsze za ciemne odbitki
i chyba pomysl ustawienia monitora pod ich odbitke nie bylby glupi
ale jak by sie robilo tylko u nich ;-)
za to maja fajna obsluge, zawsze mozna zerknac w monitor przed wydrukiem
i podstawowa (jak dla mnie) zaleta: 24 godziny na dobe
spoko jest jeszcze MM na ostrobramskiej (cena/jakosc)
i jak malo wazne zdjecia to fotojoker (cena i mozna wyslac przez net)
w profilabie nie robie juz bardzo dlugo bo mi schrzanili pare razy (a za taka cene to nie powinno sie zdazyc)
przy wiekszych (troche) wydrukach jest bardzo ok qprint: znaja sie na rzeczy mistrz wydruki
a jak w koncu zainstaluje swoja drukarke, i zrobie profile i znajde na nia miejsce (hp 9180)
to do a3 zapraszam do mnie (mozna bedzie chlapnac browara czy costam czekajac na wydruk)

Trupek
22-09-2009, 01:00
Pamiętajcie tylko, że Profi Lab ( http://www.profilab.pl/ ) i Profilab Express (http://www.kodakexpress-profilab.pl/) to dwie różne firmy. Ten drugi działał kiedyś po prostu jako Kodak Express, jednak zmienił nazwę na "lepiej się kojarzącą" w momencie gdy logo Kodaka pojawiło się przy co drugim kiosku. Piszę to ponieważ wiele osób wrzuca oba do jednego worka, chociaż to dwie zupełnie inne firmy.

mpwt
22-09-2009, 12:17
Jakby co to miałem na myśli tego pierwszego...

emgieb
22-09-2009, 14:01
Mnie Relax wkurzyl jak mi ktorys raz z rzedu poharatali klisze podczas skanowania. I ceny na skany maja (a moze mieli - nie wiem jak teraz, bo juz mam Coolscana i ich chromole :) skandaliczne. Podpali mi rowniez fotka do paszportu, na ktorej wyszedlem jak kubanski przemytnik, a ktora robila smetna ekspedientka, wylazlszy na chwile zza lady.

thorcik
22-09-2009, 18:01
Mnie Relax wkurzyl jak mi ktorys raz z rzedu poharatali klisze podczas skanowania. I ceny na skany maja (a moze mieli - nie wiem jak teraz, bo juz mam Coolscana i ich chromole :) skandaliczne. Podpali mi rowniez fotka do paszportu, na ktorej wyszedlem jak kubanski przemytnik, a ktora robila smetna ekspedientka, wylazlszy na chwile zza lady.

Weź pod uwagę to, jakie zdjęcie dokumentowe wisi u nich na drzwiach wejściowych ;oD