PDA

Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Ania



ZgReDoL
08-09-2009, 23:20
No cóz, roczek minął na forum, zabawa z foto trwa, wiec i ja poddam sie waszej krytyce. Strach sie bać, ale co tam, raz sie żyje. To mój debiut we wstawianiu zdjęc, i pierwszy raz bede oceniany przez tak szacowne gremium. Krytyka mile widziana, ale moze znajdzie sie tez cos pozytywnego.....
No to próbujemy!!!!

1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://http://img54.imageshack.us/img54/6896/7pp.jpg)
2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://http://img403.imageshack.us/img403/7813/50158452.jpg)

Zen
08-09-2009, 23:23
Niestety nie widać fotek

ZgReDoL
08-09-2009, 23:25
Tego sie obawiałem!!! No cóz komputry zawsze były dla mnie tajemnica!. A postepowałem zgodnie z instrukcja znaleziona na forum. Wiec co jest nie tak???!!!

ZgReDoL
08-09-2009, 23:39
Moze teraz sie uda!!!
1.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img525.imageshack.us/img525/4681/7ppj.jpg)

2.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img169.imageshack.us/img169/5223/98675321.jpg)

ZgReDoL
08-09-2009, 23:43
Niby sie udało, ale chyba przesadziłem z wielkoscia, i jakość poszła w p....... Albo mnie sie tak wydaje z tremy.... Teraz i tak juz za pozno.

remiksson
09-09-2009, 02:23
Niby sie udało, ale chyba przesadziłem z wielkoscia, i jakość poszła w p....... Albo mnie sie tak wydaje z tremy.... Teraz i tak juz za pozno.


Miałem Nikona D40 i jakościowo faktycznie można nim znacznie lepsze zdjęcia zrobić. I o ile jakości jak najbardziej w tym wypadku można się czepiać, o tyle kadrowanie już wypada dobrze (przynajmniej dla mnie), kompozycyjnie też.
Szału pod tym względem nie ma, ale tragedii też nie. Resztę nie bardzo mozna ocenić, bo jakość skutecznie wprowadza zamieszanie, cięzko ocenić ostrość itp.
Zastanawia mnie tylko po co na ramce dodawałeś znaczniki cięcia? Jakieś naleciałości z poligrafii czy jak?

ZgReDoL
09-09-2009, 08:15
Miałem Nikona D40 i jakościowo faktycznie można nim znacznie lepsze zdjęcia zrobić. I o ile jakości jak najbardziej w tym wypadku można się czepiać, o tyle kadrowanie już wypada dobrze (przynajmniej dla mnie), kompozycyjnie też.
Szału pod tym względem nie ma, ale tragedii też nie. Resztę nie bardzo mozna ocenić, bo jakość skutecznie wprowadza zamieszanie, cięzko ocenić ostrość itp.
Zastanawia mnie tylko po co na ramce dodawałeś znaczniki cięcia? Jakieś naleciałości z poligrafii czy jak?

Dzieki remiksson! Dobrze ze chociaz jest cos dobrego w kadrowaniu i kompozycji. Sam jestem fanem Twoich prac, wiec tym bardziej sa to dla mnie wazne słowa.

Jesli chodzi o ramke, to juz taki gotowiec. Dodaje ja gdyz , tak bardziej mi sie podobało, a sam tez wole ogladac zdjecia na czarnym forum w białych ramkach.

Jakosc!!!! Własnie to mnie najbardziej boli!!!:( Co zrobiłem zle przy wstawianiu, ze tak sie zdjecia zmieniły. W rzeczywistosci, wygladaja lepiej, klarowniej, a tu jakby to była 10 kopia. Rozmiar zmieniłem, wyostrzyłem, a tu taka kiszka. Moze tu ktos pomoze???

No i prosze o dalsze komentarze. Ignorancja, jest gorsza od najwiekszej krytyki!!!

Adu
09-09-2009, 08:31
A ja wolełabym aby Pani nie miała tej kurtki, w ktorej i zamek nie bardzo i kaptur od swetra wystaje. Mam wrażenie jakby była nieprzygotowana

ZgReDoL
09-09-2009, 08:56
A ja wolełabym aby Pani nie miała tej kurtki, w ktorej i zamek nie bardzo i kaptur od swetra wystaje. Mam wrażenie jakby była nieprzygotowana

Masz całkowita racje. To nie była planowana sesja, wspolny spacer, i aparat jak zawsze z nami. Ale dziekuje za uwage.

ZgReDoL
09-09-2009, 09:06
No to moze jeszcze jedno, z wakacji. A co mi tam. Krytykujcie, bijcie, a ja sie bede uczył.

3.

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img297.imageshack.us/img297/3012/18pp.jpg)

remiksson
09-09-2009, 12:01
O to juz jakosciowo super :) Jedyne czego mogę sie czepić to fakt, ze kadr jest dość niefortunny. Modelka wygląda potężnie, jakby trenowała podnoszenie ciężąrów. Delikatna główka i potężne ramiona. A wystarczyło lekko zmienić kąt kadrowania :)

ZgReDoL
09-09-2009, 19:37
Dzieki remik za opinie! Osobiscie bardzo to zdjecie lubie, ale mam do niego stosunek emcjonalny, (co jest zrozumiałe) i takiciego SZCZEGÓŁU sie nie dopatrzyłem. Przyznam jednak, ze mnie jak i modelce cały czas cos w nim tak do konca nie pasowało, i dzieki Tobie gały sie otwarły. Teraz widac ze wraz z nauka robienia zdjec, trzeba sie nauczyc na nie patrzec.

Chyba zaczne żałowac ze sie wziałem za ta fotografowanie.
Zartowałem, nigdy z niej nie zrezygnuje, i nie poddam sie.

remiksson
09-09-2009, 19:42
Dzieki remik za opinie! Osobiscie bardzo to zdjecie lubie, ale mam do niego stosunek emcjonalny, (co jest zrozumiałe) i takiciego SZCZEGÓŁU sie nie dopatrzyłem. Przyznam jednak, ze mnie jak i modelce cały czas cos w nim tak do konca nie pasowało, i dzieki Tobie gały sie otwarły. Teraz widac ze wraz z nauka robienia zdjec, trzeba sie nauczyc na nie patrzec.

Chyba zaczne żałowac ze sie wziałem za ta fotografowanie.
Zartowałem, nigdy z niej nie zrezygnuje, i nie poddam sie.


I bardzo dobrze myslisz! Uwiecznić to jedno, a odpowiednio spojrzeć na swoje dzieło to drugie :) Dopiero jak opanujemy OBIE te sztuki, mozemy nazywać sie fotografami, tak to juz jest :)
I broń Boże nie poddawaj sie! Żebyś Ty wiedział jakie ja na początku gnioty robiłem. Tylkoe wtedy nie umiałem na nie patrzeć tak jak powinienem. A dziś po 1,5 roku focenia patrząc na te wczesniejsze zdjecia dostrzegam że są mega kiepskie, ze wiele im brakuje. Takie spojrzenie przychodzi z czasem, ale jak sie poddasz na starcie to tego czasu w fotografii nie doczekasz Szkoda by było, pasja jest pasją, nie mozna z niej rezygnować :) pozdrawiam :)

mOSAd
10-09-2009, 19:11
Coś dziwnego robisz podczas zmniejszania zdjęć, że tak tracą na jakości. Szkoda, bo odbiór przez to strasznie cierpi. Trudno powiedzieć co zrobiłeś nie tak, ale przyszyny widzę dwie - wygładzanie i wyostrzenie. Należy nie przesadzać z pierwszym, a drugie stosować na sensownie na obu etapach obróbki - przed (chociaż tu niekoniecznie, jeśli obrabiamy JPEGa) i po wyostrzeniu. Szukałbym tutaj przyczyn problemu. Imageshack sam z siebie nic nie zmienia, zatem to nie jego wina.