tomy_pl
04-09-2009, 21:04
Dobry wieczór.
Zakupiłem wysyłkowo filtr polaryzacyjny HOYA HMC Super.
Podczas oględzin filtra pod światło stwierdziłem wiele zabrudzeń w postaci malutkich drobinek kurzu.
Opakowanie oryginalne więc pojęcia nie mam skąd się wzięły zabrudzenia.
Przed założeniem na obiektyw postanowiłem się ich pozbyć bo wyglądały jak drobinki kurzu.
Do tego celu użyłem zestawu firmy Agfa (najpierw pędzelek, potem płyn, bibułka i na końcu mikrofibra).
Wszelkie zabrudzenia zeszły bez problemu, jednak w centralnej części po "dalszej inspekcji" patrząc bezpośrednio przez ów filtr na żarówkę halogenową stwierdziłem malutką ryskę-włosek, która znajduje się pomiędzy warstwami szkła.
Zaprzestałem dalszego doszukiwania się wad i napisałem do sprzedawcy maila z zapytaniem i prośbą o zajęcie stosownego stanowiska. Pechowo ta drobinka znajduje się w centralnej części szkła.
Pytanie do fachowców: czy takie przypadki w filtrach HOYA mają miejsce?
Zakupiłem wysyłkowo filtr polaryzacyjny HOYA HMC Super.
Podczas oględzin filtra pod światło stwierdziłem wiele zabrudzeń w postaci malutkich drobinek kurzu.
Opakowanie oryginalne więc pojęcia nie mam skąd się wzięły zabrudzenia.
Przed założeniem na obiektyw postanowiłem się ich pozbyć bo wyglądały jak drobinki kurzu.
Do tego celu użyłem zestawu firmy Agfa (najpierw pędzelek, potem płyn, bibułka i na końcu mikrofibra).
Wszelkie zabrudzenia zeszły bez problemu, jednak w centralnej części po "dalszej inspekcji" patrząc bezpośrednio przez ów filtr na żarówkę halogenową stwierdziłem malutką ryskę-włosek, która znajduje się pomiędzy warstwami szkła.
Zaprzestałem dalszego doszukiwania się wad i napisałem do sprzedawcy maila z zapytaniem i prośbą o zajęcie stosownego stanowiska. Pechowo ta drobinka znajduje się w centralnej części szkła.
Pytanie do fachowców: czy takie przypadki w filtrach HOYA mają miejsce?