PDA

Zobacz pełną wersję : SB-900 i dyfuzor z kompletu...?



Daga
26-08-2009, 20:02
Witam

Niedawno wróciłam do systemu Nikona :).
Posiadam lampę SB-900 i robiąc zdjęcia z dyfuzorem mam jakieś mieszane uczucia...
Kolory jakieś nie takie, kontrast tak samo. Zdjęłam nasadkę i jest lepiej.
Czy mnie sie wydaje, czy STO-FEN jest lepszy ?
Miałam wcześniej SB-800 i używałam właśnie STO-FENa, było OK.

Pytanie być może wydaje sie zbyt ogólne, nie chcę jednak pokazywać żadnych przykładów, pytam o Wasze odczucia i doświadczenia związane z nasadką rozpraszającą z kompletu.

Pozdrawiam !

Adak
26-08-2009, 20:36
Hmmm, obawiam się ze dyfuzor oryginalny czy Stofen - różnicy specjalnej nie będzie.
Za kontrast większy będzie tym bardziej im czym bliżej będziesz do fotografowanego obiektu - przy użyciu dyfuzora.
Możesz sobie zrobić prosty test - zrób coś w pomieszczeniu (żeby to światło miało jak się od ścian jednak odbić) z odległości np. 10m. Z dyfuzorem i bez. Bez kontrast będzie wyższy, z założonym - o wiele mniejszy.

Daga
26-08-2009, 20:46
Ale właśnie interesuje mnie bardziej porównanie STOFENa do oryginalnego dyfuzora.
Samą zasadę dyfuzora znam, dzięki :).

Chodzi mi o to, że miałam kiedyś SB-800 ze STOFENem, teraz mam SB-900 jako nowy nabytek i STOFENa jeszcze nie kupiłam, używam tej nasadki z kompletu. Mam wrażenie, że STOFEN był lepszy.

rafpol
26-08-2009, 21:22
A ja miałem SB-600 i STO-FENA do 600 i chiński dyfuzor. Różnica była w 2 rzeczach: w cenie ponad 70 zł droższy był sto-fen a druga różnica to, że chiński nie miał napisu STO-FEN. A podsumowanie jest takie, że obydwa były do niczego na wprost. Z dyfuzorem przepalało zdjęcia, a bez niego nie. Dla mnie STO-FEN jest przereklamowany i nigdy już go nie kupię. Znam lepsze sposoby na pozbycie się pieniędzy. A wracając do dyfuzora od SB-900 wg mnie jest bardzo dobry i nie szukałbym dziury w całym. Na pewno nie zauważyłem żadnych problemów z kontrastem i kolorami.