Zobacz pełną wersję : d70s vs d80 - czy żałować?!
Witam,
Dwa miesiące temu kupiłem d70s z kitem. Teraz jest już d80. Wszyscy zachwalają to d80 a nikt nic nie pisze o ukochanym przeze mnie d70s. Pytanie jest czysto teoretyczne i pozwoli mi ewentualnie spokojnie spać. A więc:
CZY DOBRZE ZROBIłEM NIE CZEKAJąC NA D80? CZY D80 MA TYLE PLUSóW W PORóWNANIU DO D70S?
Tylko nie piszcie że d70s jest lepsze żebym się tylko lepiej czuł, bo lepsze pewnie nie jest :)
Pozdrawiam
Piotr
Piotr. Zakladam ze swoim D70s robisz zdjecia. Uwazasz ze D80 zrobisz lepsze? Jesli tak, sprzedaj, doloz i zapomnij o problemie. Jesli nie (jak mam nadzieje), foc D70s i czerp przyjemnosc z fotografii :)
ja uwazam, ze nie powinienes zalowac.
Madziulek
05-10-2006, 11:36
Witam,
Dwa miesiące temu kupiłem d70s z kitem. Teraz jest już d80. Wszyscy zachwalają to d80 a nikt nic nie pisze o ukochanym przeze mnie d70s. Pytanie jest czysto teoretyczne i pozwoli mi ewentualnie spokojnie spać. A więc:
CZY DOBRZE ZROBIłEM NIE CZEKAJąC NA D80? CZY D80 MA TYLE PLUSóW W PORóWNANIU DO D70S?
Tylko nie piszcie że d70s jest lepsze żebym się tylko lepiej czuł, bo lepsze pewnie nie jest :)
Pozdrawiam
Piotr
Jakieś dziwne pytania zadajesz ;-)
I przez to nie możesz spac....?
A kilka lat temu zachwalali D70 ...a może za jakiś czas będą chwalić inny -NOWY ...zachorujesz na bezsenność :)
Ja też mam D70 dwa miesiące i nie żałuje a nawet się nad tym nie zastanwiałam czy czekać na D80
Nie miałam w rękach D80 ,może jest lepszy ...ale czy to ważne?D70 też jest super i też jest lepszy od wielu innych
Mi wystarczy jestem z niego bardzo zadowolona.
Ciesz się z tego co masz...
Pozdrawiam
brzezior
05-10-2006, 11:44
A ja uważam, że Twoje obawy są przewidziane i spreparowane przez dział marketingi firmy Nikon. Wygenerowanie wśród klientów "głodu nowości technicznych" jest najlepszym sposobem na zwiększenie sprzedaży.
Olej to! Kupiłeś świetny aparat z górnej półki amatoeskiej, posiadający bardzo dobrą matrycę i genialną ergonomię. Dostępne do niego masz jedne z najlepszych akcesoriów na świecie.
Jeżeli będziesz chciał biec za nowościami, to ciągle będziesz niezadowolony - bo nowości będą zawsze. Aparat służy do robienia zdjęć. Czy jesteś zadowolony ze zdjęć, które robisz swoim D70S? A jeżeli nie, to czy sprawa dotyczy aparatu?
Raczej myśl o nowych kadrach, świetle, plenerach, niż o nowym sprzęcie!
Taka moja rada.
za brzezior. nie przejmuj sie sprzętem i rób zdjęcia po prostu.
każdy z nas ma problem wyboru tego czy innego body, obiektywu itd.
po kupnie - zapomnij o tym, przechodź nad tym do porządku dziennego.
to trochę podobne do tego jak się kupuje coś dzisiaj, a za 2 dni ma obniżkę ceny. można sie wkurzać, ale to niezdrowe :)
rób zdjęcia i je ogladaj
Nie rozumiem takich artykulow.
To znaczy , ze jak D70s byl najnowszym modelem to robiles fajne fotki a jak wszedl nowy D80 to juz ich nie mozesz robic ?
Jesli masz wymienic na D80 to tylko dlatego , ze ma jakies dodatkowe funkcje , ktore ulatwiaja foceniea nie dlatego , ze ma inny napis.
Ja chce kupic lampe to kupie Sabinke ale cala masa ludzi ma starsze lampy i bardzo je sobie chwala.
To , ze bede mial nowszy model nie oznacza , ze bede robil lepsze fotki a takze nie oznacza tego , ze wszystkie starsze lampy powinny wyladowac w koszu i wszyscy powinni miec Sabinki.
Kupilem 1.5 miesiaca temu D50 i ja dopiero powinienem miec bezsennosc.
Oczywiscie moglby miec tak jak w D80 wiekszy wizjer i pare innych rzeczy ale nie robie z tego tragedii, jak mam wolny weekend to biore plecak i smigam robic fotki :)
Madziulek
05-10-2006, 11:52
takie aparaty to nie zabawki które się zmienia w zależnosci od tego co jest na topie...
jeden i drugi zrobi piękne zdjęcia:)
To nie aparat robi swietne zdjecia a fotograf z dobrze wypelniona komora miedzyuszna. "Zlej baletnicy przeszkadza rabek u spodnicy".
Jak kupowalem D70 byl juz D70s, jakos nad tym nie ubolewalem. Teraz nie mam ani D70 ani D70s.
BugsBunny
05-10-2006, 12:33
Przy obecnych cenach taka zmiana to koszt ok 1000zł. Moim zdaniem nie warto ( znam oba ), ale każdy ma nieco inne potrzeby a kwestie emocjonalne również się liczą. Jeżeli w D70s czegoś Ci brakuje to obejrzyj inne modele i rozważ zmianę, jeśli jesteś zadowolony to nie chodź do sklepów i nie czytaj testów nowości ;-)
Cieszę się bardzo że post wywołał jakąkolwiek reakcję :)
Ja go traktuję jako żartobliwy. I podzielam zdanie że zdjęcia robi fotograf a nie aparat. Mój d70s jak już napisałem jest moim ukochanym body i pewnie dłuuuuuuugo będzie mi służył. Ma wszystko na czym mi zależało. Jedyne co bym chciał z D80 to jego wielki wizjer, bo ostrząc na manualu z podpiętym tele ma się trudności! Reszta jest bardzo OK!
I nikt nie napisał że powinienem był zaczekać na D80. Widać na forum są fotograficy a nie sprzętowi onaniści :)
Pozdrawiam wszystkich
Piotr :)
Ile zdjęć (nie sztuk w sumie, tylko ładnych, drukowalnych zdjęć) zrobiłeś do momentu ukazania się D80 w sklepach?
Gdybyś czekał na D80, to byś już nie zrobił tych zdjęć, tylko byś czekał na aparat.
Z oprogramowaniem jest tak samo. Za to płacą chłopcom z marketingu, żeby Cię przekonali, że bez najnowszej wersji czegośtam po prostu nie da się żyć.
Zdaj sobie sprawę, że w momencie kupna, Twój nowiuteńki sprzęt to już złom, bo projektanci już opracowują kolejne modele, i pewnie gdzieś w piwnicy Nikona są już kolejne prototypy.
Paweł
stałem przed podobnym problemem przed kupnem aparatu - dzięki mojej ukochanej Małżonce (dziekuję Ci Asiuniu) była przeznaczona na aparat kasa (max do 5 tysiecy PLN, co nie objęło niestety D200) i był wybór - albo D70s albo poczekac i D80, ja akurat wybrałem D80 z dwóch tylko powodów: większy wizjer i matryca 10 mega (wymóg zleceniodawców - więcej niz A4 przy 300 DPI)
jednakże jezeli aparat służy Ci do robienia zdjęć dla własnej przyjemności, a nie zarobkowo to D70s był najtrafniejszym wyborem moim zdaniem, różnicę (dość znaczną) możesz przeznaczyć na osprzęt (szkiełka, lampę, karty czy co tam potrzebujesz), nie masz zatem się co gryźć i nie spać po nocach - dokonałeś najlepszego wyboru
pozdrawiam
Erie
Różnice różnicami ale żeby przez nie nie móc spać - ludności bez przesady! Nikon d70s nie stał się gorszym aparatem tylko dlatego, że ukazał się D80. Oczywiście mozna snuć domysły typu mogłem poczekać, mogłem dozbierać - wszystko to prawda ale ile zdjęć zdołałes zrobić przez te dwa miesiące - to Twoje!
Jak masz kasę zawsze możesz zamienić body. Ale zdrowie najważniejsze - zatem śpij spokojnie.!:))
Pomyśl sobie w ten sposób - za jakiś czas Nikon wypuści nowego D90 z pełnoklatkową matrycą 16MP, wbudowanym gripem, monitorkiem 4", wycieraczką sensora o regulowanej prędkości i innymi bajerami - wtedy z czystym sumieniem wymienisz sobie swój korpus, a posiadacze D80 będą ci zazdrościć :lol:
Problem nie dotyczy tego, czy było warto czy też nie bardzo, ile jestem w plecy itp.
Wszystko rozbija się tylko i wyłącznie o jedno. Usiądź sobie wygodnie i sam odpowiedz na pytanie, czy D70 Ci odpowiada i spełnia Twoje wymagania.
Pomyśl sobie w ten sposób - za jakiś czas Nikon wypuści nowego D90 z pełnoklatkową matrycą 16MP, wbudowanym gripem, monitorkiem 4", wycieraczką sensora o regulowanej prędkości i innymi bajerami - wtedy z czystym sumieniem wymienisz sobie swój korpus, a posiadacze D80 będą ci zazdrościć :lol:
Nie no, jak będą body z tą wycieraczką sensora, i do tego z regulacją prędkości to biorę w ciemno :):):)
Madziulek
05-10-2006, 14:55
stałem przed podobnym problemem przed kupnem aparatu - dzięki mojej ukochanej Małżonce (dziekuję Ci Asiuniu) była przeznaczona na aparat kasa (max do 5 tysiecy PLN, co nie objęło niestety D200) i był wybór - albo D70s albo poczekac i D80, ja akurat wybrałem D80 z dwóch tylko powodów: większy wizjer i matryca 10 mega (wymóg zleceniodawców - więcej niz A4 przy 300 DPI)
jednakże jezeli aparat służy Ci do robienia zdjęć dla własnej przyjemności, a nie zarobkowo to D70s był najtrafniejszym wyborem moim zdaniem, różnicę (dość znaczną) możesz przeznaczyć na osprzęt (szkiełka, lampę, karty czy co tam potrzebujesz), nie masz zatem się co gryźć i nie spać po nocach - dokonałeś najlepszego wyboru
pozdrawiam
Erie
Nie znam się więc ,chętnie poczytam dlaczego D70s nie nadaje się do celów zarobkowych ?
Tylko matryca wpływa na jakość zdjęc ..?
chyba nie...
Wszyscy chłopcy na forum dobrze prawią, ja również uważam że należy cieszyć się tym sprzętem co się ma i doskonalić swój warsztat. Ja sam zauważam ile mi brakuje do dokonałości posiadajac tylko D70, który kupiłem praktycznei jako ostatni na forum, bo wchodził D70.
Ostatnio coraz bardziej poznaję Photoshopa i dota nie miałem świadomosci ile można wycisnąć z przeciętnych zdjeć robionych w RAWie znajać dobrze to narzędzię akim jest PS.
Dwa że nie jestem zwolennikiem retuszu, nad zdjeciem trzeba pracować w momencie jego tworzenia, myśleć i jeszcze raz myśleć. D70 ma swoje ograniczenia, brakuje mu tego wizjera co mam nawet w starym Zenku ze standardowym szkłem a w D70 nawet nie mam jeszcze 35mm stałki. I co mialbym gonic za nowym korpusem ? Po co, jak trzeba kupić stałkę i rozwijać swój twórczy warsztat ?
Onanizm sprzętowy to najgorszy doradca, on sprawia że przestajesz myśleć nad kadrem !
Pozdrawiam
Moshica
Pomyśl sobie w ten sposób - za jakiś czas Nikon wypuści nowego D90 z pełnoklatkową matrycą 16MP, wbudowanym gripem, monitorkiem 4", wycieraczką sensora o regulowanej prędkości i innymi bajerami - wtedy z czystym sumieniem wymienisz sobie swój korpus, a posiadacze D80 będą ci zazdrościć :lol:
skoro już jesteśmy przy pierdyliardzie pikseli to niech mi ktoś powie ile waży NEF z 10mln pikseli i jak sprawa wygląda po konwersji do 32-bitowego TIFF-a? czy upgrade komputera do 2GB RAM staje się wówczas koniecznością? /o HD-ku nie wspomnę/.
BugsBunny
05-10-2006, 16:35
skoro już jesteśmy przy pierdyliardzie pikseli to niech mi ktoś powie ile waży NEF z 10mln pikseli i jak sprawa wygląda po konwersji do 32-bitowego TIFF-a? czy upgrade komputera do 2GB RAM staje się wówczas koniecznością? /o HD-ku nie wspomnę/.
Sam NEF to ok 7-8 MB, po wywołaniu do TIFFa 57,5 MB. Jeżeli chcesz to obrabiać jakimkolwiek ambitniejszym programem to trzeba zbierać na nowy komputer. Nazywa się to "transakcja wiązana". Aha, oczywiście karty pamięci też dużo większe niz dotychczas ( np. na 2GB wchodzi 163 NEFy ), a na dłuższe wypady image tank. W skrócie BMW - Będziesz Miał Wydatki...
tak naprawde to różnice poczujesz dopero w d2xx, miałem okazje pobawić się przez godzinke d2hs +70-200VR i poprostu oszalałem. Jest niesamowity, kosmos dosłownie predkość i ergonomia rozwala. 8kl/s niesamowite odczucia + wizjer jak w kinie. To jest dopiero awans i różnica w jakości a czy to jest d80 czy d70 czy d50 to już wszystko jedno.
wizjer jak w kinie
No bez przesady, może w kinie domowym. F3 to to na pewno nie jest...
Nie znam się więc ,chętnie poczytam dlaczego D70s nie nadaje się do celów zarobkowych ?
Tylko matryca wpływa na jakość zdjęc ..?
chyba nie...
raaany, nie powiedziałem, że D70s nie nadaje się do celów zarobkowych, napisałem li i jednynie, że mój klient wymaga wielkości A4+ przy 300DPI, a tego się nie uzyskuje bez resamplingu z D70s, co niestety było wykluczone
znam parę osób które na D70 (bez s-ki nawet) zarobiły na zdjęciach więcej niż ja mogę sobie pomyśleć, że zarobię na zdjęciach :), gdyby nie moja wspaniała Małżonka to bym pewnie kupił D70s i tez był zadowolony, choć akurat tego zlecenia bym nie mógł zrobić
pozdrawiam
Erie
Witam,
CZY DOBRZE ZROBIłEM NIE CZEKAJąC NA D80? CZY D80 MA TYLE PLUSóW W PORóWNANIU DO D70S?
Pozdrawiam
Piotr
Odpowiem pytaniem na pytanie. Ja kupiłem D50. Teraz mógłbym za tą kasę mieć D70s, a gdybym dołożyl i D80. Jeżeli uważasz, że będziesz lepszym fotografem mając D80, to go kup.
Najlepsze są najprostsze rozwiązania. A posiadany sprzęt wcale nie czyni cię profesjonalistą.
Pozdrawiam.
Madziulek
05-10-2006, 18:01
raaany, nie powiedziałem, że D70s nie nadaje się do celów zarobkowych, napisałem li i jednynie, że mój klient wymaga wielkości A4+ przy 300DPI, a tego się nie uzyskuje bez resamplingu z D70s, co niestety było wykluczone
znam parę osób które na D70 (bez s-ki nawet) zarobiły na zdjęciach więcej niż ja mogę sobie pomyśleć, że zarobię na zdjęciach :), gdyby nie moja wspaniała Małżonka to bym pewnie kupił D70s i tez był zadowolony, choć akurat tego zlecenia bym nie mógł zrobić
pozdrawiam
Erie
dobrze więc taka odpowiedz mnie zadowala..częsciowo ;-)
częsciowo ;-)
heh, jakby na tym świecie była kobieta, którą jakakolwiek odpowiedź zadowoli całkowicie, to chyba byłaby biedna - tyle facetów by ją oblegało ;)
a wracając do D70s - to jest naprawdę, naprawdę dobry aparat i jeśli nie macie podobnego powodu jak ja - wymóg rozdzielczości, to wcale nie jest to gorszy aparat od D80 i śmiało można zainwestować $$$ w szkiełka, jak już wiele osób mówiło przede mną i powie po mnie pewnie (nawet jak mnie już piachem zasypią) to nie aparat robi zdjęcia tylko ten ludzik po stronie wizjera ;),
zresztą przez te "parę" dni pomiędzy kupnem D70s, a mozliwością kupna D80 autor wątku porobił pewnie troszkę fotek i np. niektóre były zabójczo dobre, a tych by nie zrobił "gdybanym aparatem", więc raczej nic nie stracił
ok koniec gadania - czas się brać za robotę - kiedyś trzeba skończyć tą magisterkę - za długo już ją piszę :(
pozdrówka
WP
Madziulek
05-10-2006, 19:13
heh, jakby na tym świecie była kobieta, którą jakakolwiek odpowiedź zadowoli całkowicie, to chyba byłaby biedna - tyle facetów by ją oblegało ;)
Ale byłoby nudno ;-)
dobrze więc taka odpowiedz mnie zadowala..częsciowo ;-)
To ja ci odpowiem całościowo :D
Maksymalna rozdzielczość, jaką potrafi zarejestrować ludzkie (zdrowe) oko z odległości 25cm to 6 par linii na mm. Daje to 12 punktów na mm, czyli 120 punktów na cm, zaś 120 x 2,54 (tyle cm ma cal) = 304,8 punktów, czyli w przybliżeniu 300. Stąd właśnie wzięło się owo magiczne 300 dpi. Wartość ta została rozpowszechniona w branży jako pewien dogmat - zasadniczo trudno zwykle przewidzieć, jaka rozdzielczość tak naprawdę jest potrzebna, ale dla bezpieczeństwa uczy się wszystkich ludzi, że aby zlecenie miało dobrą jakość powinno opierać się na zdjęciach o rodzielczości 300 dpi.
Kolejną sprawą jest wielkość - najpopularniejszą wielkością wydawnictw jest format A4, czyli 210x297mm. I tu pojawia się zonk - 6MP matryca daje plik, który przy 300dpi ma jedynie 17x25,5cm. Dlatego pracownikom wydawnictw, banków zdjęć, fotoedytorom i ogólnie całej zachowawczej branży zapala się światełko ostrzegawcze: o Jezu - za mała rozdzielczość!!! Natomiast plik 10MP przepełni ich szczęściem, bo przy 300dpi mamy wynikowy rozmiar 22x33cm, czyli piękne A4 ze spadem!!!
Z powyższego wynika zatem jasno, że do zastosowań "profesjonalnych" dobrze mieć min. z 10MP, bo to doskonale, kojąco wygląda i budzi zaufanie. Że jest to tak naprawdę z 1000 powodów zupełnie nieistotne, to już inna sprawa. Chodzi o swoisty paragraf 22, wyryty w głowach pracowników np. agencji reklamowych - zdjęcie ma mieć 300dpi. Wartość ta jest przyjmowana po prostu na wiarę, bez zbędnych refleksji.
Pewien niemiecki fotografik - Michael Weber opisywał problemy, jakie swego czasu miał z wydawnictwami - otóż w pracownikach zwierzęce wręcz przerażenie wywoływała koszmarnie niska rozdzielczość jego 4MP zdjęć z Nikona D2H. Weber wziął się na sposób - za pomocą naświetlarki Polaroida naświetlał cyfrowe pliki na slajdzie i w tej formie dostarczał wydawnictwom, nie zdradzając oczywiście ich nieprawego pochodzenia. Ci skanowali owe slajdy na skanerach bębnowych z potworną rozdzielczością, otrzymując z nich pliki 20MP albo i lepiej i byli przeszczęśliwi, a nawet chwalili doskonałą jakość diapozytywów!!!
hehe dokładnie tak Czornyj - Ty jednak jesteś gość :) - dla mnie różnicy między odbitką z D70 i D80 (przy 20 x 30 cm czyli niemal A4) nie ma, ale klient sie uparł na A4+ 300 DPI i jego prawo :) (mógłby dziad się szarpnąć i dodać $$$ to bym sobie D200 kupił ale niestety nie chciał :( )
pozdrawiam
WP
Madziulek
06-10-2006, 07:59
To ja ci odpowiem całościowo :D
.....
TAK!
i o to chodziło
Dziękuje za tak obszerne wyjasnienie :)
A jednak można kobiete w pełni zadowolic :)
Pozdrawiam
kup sobie nowe szkiełko :D poprawi Ci to humor :D
Madziulek
06-10-2006, 10:09
kup sobie nowe szkiełko :D poprawi Ci to humor :D
Ja własnie mam zamiar sobie poprawić humorek :)
Wiem co, wiem za ile ,wiem kiedy ...teraz tylko czekać :)
cyt.: "... Nowy D80 pobił na głowę nie tylko swojego poprzednika, model D70s, ale niebezpiecznie zbliżył się do półprofesjonalnego modelu D200..." http://fotopolis.pl/index.php?n=4881&p=2
Madziulek
06-10-2006, 10:17
cyt.: "... Nowy D80 pobił na głowę nie tylko swojego poprzednika, model D70s, ale niebezpiecznie zbliżył się do półprofesjonalnego modelu D200..." http://fotopolis.pl/index.php?n=4881&p=2
Heh nom miał prawo w koncu premiera D70 miała miejsce w 2004 a D70s w 2005 o ile się nie myle
Dziwne by było gdyby się cofali ;-)
A jednak można kobiete w pełni zadowolic :)
Nie tylko można - trzeba ;) :lol:
zadowolić w pełni kobietę odpowiedzią ?? one nas zawsze przegadają i zawsze mają rację (ech robię straszny off topic)
BugsBunny
06-10-2006, 13:57
A ja wsadzę kij w mrowisko:
To co napisał Czornyj to prawda, ale....
- czy nie możemy, mając zdrowe oczy, oglądać sobie fotki z mniej niż 25cm i próbować zobaczyć więcej szczegółów? czy nie ma druków o wyższej rozdzielczości?
- na razie chyba mało który fotoamator robi odbitki A4+. Ale postęp się dokonuje, ceny spadają - za kilka lat mogę chcieć zrobić sobie coś takiego a pliki z D70s są jakie są i lepsze już nigdy nie będą
Dla mnie, na dziś, specjalnej różnicy w odbitkach z D70s-D80 nie ma. Ale na dziś. Może w przyszłości te dodatkowe 4MP nabiorą znaczenia - jak myślicie?
Może w przyszłości te dodatkowe 4MP nabiorą znaczenia - jak myślicie? - nabiorą znaczenia muzealnego już za jakies 50 lat ;), a kolekcjonerskiego może wcześniej :)
a poważnie to możesz je już teraz wykorzystać do kadrowania (chyba że wszystkie Twoje kadry są od razu perfekcyjne - wówczas sczerze gratuluję), wydruki A4+ wcale nie są rzadkością jeśli ktoś się bawi z poligrafią, ale chyba faktycznie mało fotoamatorów robi tak duże odbitki (jeśli już to najlepszch zdjęć i to kilku/ kilkunastu - wciąż droga zabawa), dodatkową zaletą może być jeśli ktoś bawi się w sprzedaż zdjęć na mikrostockach, że wejdziesz na niektórych na kolejną wielkość obrazu, czyli zamiast L będzie XL i parę dolarków więcej
trochę sposobów wykorzystania tych +4MP by się znalazło ;), są też jednak minusy - choćby to, że musisz kupić lepsze denka od słoików
pozdrawiam
WP
A czy nie możemy, mając zdrowe oczy, oglądać sobie fotki z mniej niż 25cm i próbować zobaczyć więcej szczegółów?
O ile mi wiadomo, to jest max tego, co z człowieka można wycisnąć - oczywiście nie jestem pewien, czy odległość podałem dobrze itd, bo nie jestem okulistą.
Tak naprawdę zaś nie do końca o to chodzi i problem jest dużo bardziej złożony.
Po pierwsze - wysoka rozdzielczość matrycy mozaikowej wcale niekoniecznie przekłada się na proporcjonalny przyrost jakości odbitki, na co składa się szereg zjawisk:
- grubość filtra antyaliasingowego
- interpolacja
- spadek MTF wraz ze wzrostem rozdzielczości
W związku z powyższym 10MP matryca wcale nie daje idealnego pliku o rozdzielczości 10MP
Po drugie - zdjęcia reprodukuje się zwykle w technologii druku offsetowego. W technologii tej tak naprawdę niezwykle rzadko udaje się uzyskać tak wysoką jakość, aby było potrzebne aż 300dpi. Kolorowe wydawnictwa drukuje się zwykle rastrem rozetowym o liniaturze 150-175 lpi, zaś przy takiej liniaturze (oczywiście w pewnym uproszczeniu) potrzebna jest odpowiednio rozdzielczość 200-250 dpi, czyli 300 dpi to zwykle spora przesada.
To nie jest max tego, co z człowieka można wycisnąć. To jest tylko uogólnienie dla tzw. standardowego odbiorcy. Niektórzy ludzie są w stanie widzieć więcej par linii (chyba ok. 9 ale to już tylko strzał z pamięci), a niektórzy z wadami wzroku nie widzą z tych 25 cm nawet 3 (ale skorow pisałeś o zdrowych ludziach to Ci w tym momencie nie są brani pod uwagę).
http://www.clarkvision.com/imagedetail/eye-resolution.html
Tak naprawdę zaś nie do końca o to chodzi i problem jest dużo bardziej złożony.
Problemu nie ma ;) - zdjęcia będą tak dobre jak dobry będzie operator koparki, tfu... fotograf, który te zdjęcia będzie robił. Jeżeli mi ktoś ta teraz jakąś cyfrową średnioformatową Mamiyę to i tak zrobię lipne zdjęcia w porównaniu z tym co prezentują niektórzy obecni na tym forum, a robili to D50/D70 czy nawet point & shootami. A teraz pluję sobie w brodę, że wogóle wspomniałem o tych 300 DPI, bo zaczyna się dużo gadania o niczym.
pozdrawiam
Erie
BugsBunny
06-10-2006, 15:34
Tak dla porządku - zdolność rozdzielcza oka ludzkiego wynosi ok 1 minuty kątowej w warunkach dobrego oświetlenia. Oczywiście więc im bliżej tym mniejsze przedmioty tworzące obraz o takiej wielkości. W tablicach Snellena do badania ostrości wzroku najniższy rząd znaków to litery lub cyfry o wysokości 8,7mm wykonane liniami o grubości 1,74mm - z odległości 6m są one widziane właśnie pod kątem jednej minuty.
Sorry za OT
Teraz rozumiem dlaczego zawsze wydawało mi się że na slajdzie widać więcej szczegółów niż na odbitce z niego wykonanej sposobem cyfrowym. Dzięki za wyjaśnienie.
Ale zapytam ponownie - czy nie możemy oczekiwać poprawy w zakresie rozdzielczości druku? Slajd czy negatyw można kiedyś zeskanować jeszcze lepszym skanerem i nie ma znaczenia czy naświetlono go w F50 czy F6, plików z cyfrówki już nie poprawimy. A lepsze body = lepszy materiał wyjściowy, nawet jeśli na chwilę obecną nie jest on całkowicie wykorzystywany.
Ja nadal uważam że ze zmianą D70s na D80 można się wstrzymać, ale jak wyjdzie np D90 z FF 12MP to już będzie do myslenia...
BugsBunny
06-10-2006, 15:39
Erie, to nie jest o niczym. To jest o tym, czy za 20 lat oglądając swoje zdjęcia nie bedziesz żałował że nie zrobiłeś ich czymś lepszym. I mam tu na myśli wyłącznie aspekt techniczny.
Króliczku, ja nie wiem czy przezyje te 20 lat. A poza tym oglądałem zdjęcia mojego ojca sprzed lat ho hoho i jeszcze trochę (wtedy nawet nie byłem w planach) robione starym Zenitem na czarno białym filmie, parę slajdów robionych tym samym aparatem i chciałbym odbierać moje zdjęcia za 20 lat tak samo jak zdjęcia mojego ojca teraz. Ale do tego to jeszcze duuuuuuuuuużo nauki przede mną. A zdolność rozdzielcza wg posiadanych przeze mnie danych wynosi ok. 0,3 minuty kątowej -> http://www.4colorvision.com/standeye.htm
BugsBunny, laserowe cyfrowe minilaby mają bodaj nawet i po 400 dpi, drukarki atramentowe i drukarnie w wielokolorowym druku z zastosowaniem rastra stochastycznego też zapewne osiągają poziom detalu przekraczający zdolności ludzkiej percepcji.
Tymczasem człowiek i tak nie ogląda powiększeń 20x30cm z 25 cm i zresztą dobrze, bo nawet 10MP aparat tak naprawdę nie wyciska za cholerę tych 300dpi/A4
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.