Zobacz pełną wersję : W góry - statyw czy monopod
Przyznam, że mam dość dziwny dylemat.
Mam niezły statyw z głowicą 3d. Ale jest w cholerę ciężki (jakieś 5-6 kg z zamontowaną głowicą). I dlatego zastanawiam się, czy nie dokupić do niego jakiegoś prostego/taniego monopodu, którym robiłbym typowe widoczki podczas spacerów "na codzień", a ze statywem wypuścić się po panoramy tylko raz, możę dwa, w wcześniej upatrzone miejsce.
Stąd pytanie. Pstrykał ktoś krajobrazy z monopadem bez głowicy (lub z głowicą) i może mi z praktyki podrzucić informację jak to się sprawdza?
grudzinsky
24-08-2009, 00:40
czasem sie zastanawiam nad sensownoscia takich pytan ;)
na szlak wychodzi sie zazwyczaj o 6 rano i wraca powiedzmy o 6 wieczorem ;) w ciagu dnia nie zaleznie od warunkow atmosferycznych jest wystarczajaco duzo swiatla by focic na szerokim kacie. przy ogniskowych rzedu 11mm (ok17mm po cropie) czas otwarcia migawki musi byc rowny by zdjecie nie wyszlo poruszone. w gorach bardzo trudno jest o czasy rzedu 1/15s ;) zawsze mozna skrecic EV o -0,7 i podnisc iso do 400 jesli juz kiepsko z czasami...
statyw mozna zabrac ze soba i zostawic w schronisku na caly dzien i ewentualnie po zachodzi slonca lub o zachodzi zabrac go z pokoju i udac sie przed schronisko...chyba, ze mieszka sie w miescie, wtedy niestety pozostaje targanie ze soba statywu :D
dobrym rozwiazaniem moze byc "gorilla" lub woreczek z groszkiem :)
czasem sie zastanawiam nad sensownoscia takich pytan ;)
na szlak wychodzi sie zazwyczaj o 6 rano i wraca powiedzmy o 6 wieczorem ;) w ciagu dnia nie zaleznie od warunkow atmosferycznych jest wystarczajaco duzo swiatla by focic na szerokim kacie. przy ogniskowych rzedu 11mm (ok17mm po cropie) czas otwarcia migawki musi byc rowny by zdjecie nie wyszlo poruszone. w gorach bardzo trudno jest o czasy rzedu 1/15s ;)
Grudzinsky - kilka pytań naprowadzających, skoro zastanawiasz się na sensownością moich wątpliwości.
1) Jakie otwarcie przesłony zakładasz, bo zupełnie o niej nie wspomniałeś? A oczywistym jest, że w krajobrazie przysłonę przymyka się tak bardzo, jak bardzo tylko można, żeby uzyskać jak największą GO, czyli w moim wypadku np. 1/32.
2) Kto robi krajobrazy tylko szerokim kątem? Przecież to nuda w górach wychodzi jeśli masz same szerokie kadry. Szerokim kątem nie zrobisz zbliżeń/detali z odleglejszych gór. Tu potrzebny jest tele, co w moim wypadku daje 300 mm.
3) Przelicznik odwrotności czasu do długości ogniskowej też jest dużym uproszczeniem. Żeby faktycznie być pewnym trzeba czas skrócić jeszcze bardziej. Chyba, że stosuje się VR (akurat mam, ale tylko w 1 szkle).
4) Co z filtrami? Połówkowy-szary plus polaryzacyjny, żeby dodatkowo podkręcić i wyczyścić niebo dodatkowo "zjadają" światło padające na matryce.
5) Zakładasz, że zdjęcia robi się od 6 do 18. Ale w samo południe jest najbrzydsze światło. Z tego co wiem (może się mylę) zdjęcia najlepiej robi się; świt -30 minut do + 2 h. I zmierzch -2 h do +30 min (upraszczam oczywiście, bo to zależy od bardzo wielu rzeczy).
Nie chodzi mi o atakowanie Ciebie, ale o wątpliwości dotyczące bardzo konkretnej sytuacji: w górach pogoda zmieniać się potrafi co 15 min, stąd moje wątpliwości. Zawsze miałem przy sobie jakiś lekki statyw, ale teraz mam ciężkiego klocka i zastanawiam się co do niego jako uzupełnienie dokupić - monopod, czy tani, byle jaki statywik.
Po części sam odpowiedziałeś sobie na pytanie - monopod to w jakimś stopniu namiastka VR. Jak przyjdzie co do czego, to czasy będą za długie. Ja wziąłbym dobry, jak najlżejszy statyw.
marcinez
24-08-2009, 11:29
Grudzinsky - kilka pytań naprowadzających, skoro zastanawiasz się na sensownością moich wątpliwości.
1) Jakie otwarcie przesłony zakładasz, bo zupełnie o niej nie wspomniałeś? A oczywistym jest, że w krajobrazie przysłonę przymyka się tak bardzo, jak bardzo tylko można, żeby uzyskać jak największą GO, czyli w moim wypadku np. 1/32.
Moim zdanie robisz błąd fotografując na takiej przysłonie. Uzyskujesz wtedy słabą rozdzielczość obiektywu, a GO będziesz miał wystarczającą już przy F 11. Być może się mylę, więc proszę o ewentualne sprostowanie.
Uzyskujesz wtedy słabą rozdzielczość obiektywu
To już zależy od konkretnego sprzętu, ale w tym przypadku na f32 raczej nie może być dobrze. :/
Proponuję takie rozwiązanie - jeśli cel wycieczki jest górski wtedy bierzesz co chcesz w zależności od potrzeb i możliwości, a jeśli fotograficzny - wtedy bierzesz najlepszy statyw i sprzęt.
Z dwóch powodów - jeśli chodzisz intensywnie, często nie będzie możliwości zabrania ciężkiego statywu, a jeśli udajesz się na zdjęcia - nie szukaj półśrodków, które nie sprawdzą się w wielu sytuacjach.
OK, z tą f32 oczywiście przesadziłem, aż tak nie przymykam, ale chodziło mi o zasadę, która jest b. ważna, a wręcz fundamentalna, a Grudzinsky całkowicie ją przemilczał - na pewno do krajobrazów nie otwarłbym przysłony bardziej niż do właśnie f11, a w dół to myślę, że tak około f16 powinno być bezpiecznie.
Co do rozwiązania Pawła. Oczywiście - założenie mam takie, że w którymś momencie idę w określone miejsce specjalnie po to, aby pofocić i przy okazji panoramkę strzelić. Wtedy biorę podstawowy statyw i nie narzekam że jest ciężki.
Ale zanim tam się przejdę, to np. w godzinach małofotograficznych, a bardzo spacerowych (środek dnia) coś jednak warto przy sobie mieć. I tutaj się zastanawiam co sobie dokupić - tani, lekki, bylejaki statyw (nie dokupię drogiego lekkiego tylko po to by mieć zapas - aż tak w pieniądze nie obrastam), który i tak będzie mało wiarygodny, czy relatywnie niezły monopod (np ten: http://www.foto-net.pl/sklep/produkt16543-monopod-Goldphoto-YH304.html ) dla którego jestem w stanie wymyślić dodatkowe wykorzystanie (w przeciwieństwie do taniego statywu).
Gdzieś wyczytałem w necie, że z monopodem spokojnie można zejść do 1/8 s. To już faktycznie nieźle, powinno wystarczyć, tylko pytanie - czy to prawda z tym czasem?
Gdzieś wyczytałem w necie, że z monopodem spokojnie można zejść do 1/8 s. To już faktycznie nieźle, powinno wystarczyć, tylko pytanie - czy to prawda z tym czasem?
Z monopodem można zejść nawet do dłuższych czasów. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji (drżenie rąk, puls). Także wpływ może mieć rodzaj aparatu - lżejszym trudniej się robi zdjęcia na dłuższych czasach. Ponadto trzeba wziąć pod uwagę wytłumienie lustra: krytyczne czasy to właśnie między 1/8 a 1/30; nawet przy solidnym oparciu na monopodzie fotka nadal może być nieco nieostra wskutek drgań lustra. No i obiektyw: szerokokątnym dużo łatwiej zrobić nieporuszone zdjęcie z monopodu niż z tele.
grudzinsky
25-08-2009, 00:37
Grudzinsky - kilka pytań naprowadzających, skoro zastanawiasz się na sensownością moich wątpliwości.
1) Jakie otwarcie przesłony zakładasz, bo zupełnie o niej nie wspomniałeś? A oczywistym jest, że w krajobrazie przysłonę przymyka się tak bardzo, jak bardzo tylko można, żeby uzyskać jak największą GO, czyli w moim wypadku np. 1/32.
*ja zazwyczaj uzywam wartosci od 8 do 11. niestety moja s10-20 zaczyna mydlic przy 16 i 22. cociaz ksiazki podaja wartosci 11 do 16 i 22. zobacz jaka bedzie roznica w zdjeciu przy f/5.6 i f/16 na ogniskowej 11mm ;) mniejsze wartosci f stosuje sie gdy mamy w planie fotografie wielo planowa, gdzie pierwszy plan to jest jakis kamyczek, mech oczko wodne i chcemy by bylo to jak i kolejne plany ostre. wtedy uzywamy od f 8 do f 16 ;)
2) Kto robi krajobrazy tylko szerokim kątem? Przecież to nuda w górach wychodzi jeśli masz same szerokie kadry. Szerokim kątem nie zrobisz zbliżeń/detali z odleglejszych gór. Tu potrzebny jest tele, co w moim wypadku daje 300 mm.
*nie porywaj sie az tak na tele w gorach ;) wez pod uwage odleglosc i gestosc powietrza. im gestrze i obiekt daleko tym fota bedzie bardziej nieczytelna...ja foce 750mm z reki i foty mam idealne :)
4) Co z filtrami? Połówkowy-szary plus polaryzacyjny, żeby dodatkowo podkręcić i wyczyścić niebo dodatkowo "zjadają" światło padające na matryce.
*uzywam polara i ND 0.9 bez koniecznosci uzywania statywu. jestem w stanie zejsc z czasami otwarcia migawki do 1/4s :-P
5) Zakładasz, że zdjęcia robi się od 6 do 18. Ale w samo południe jest najbrzydsze światło. Z tego co wiem (może się mylę) zdjęcia najlepiej robi się; świt -30 minut do + 2 h. I zmierzch -2 h do +30 min (upraszczam oczywiście, bo to zależy od bardzo wielu rzeczy).
*nigdzie nie zalozylem, ze zdjecia robi sie od 6 do 18. napisalem, ze wychodzi sie na szlak ;)
Nie chodzi mi o atakowanie Ciebie, ale o wątpliwości dotyczące bardzo konkretnej sytuacji: w górach pogoda zmieniać się potrafi co 15 min, stąd moje wątpliwości. Zawsze miałem przy sobie jakiś lekki statyw, ale teraz mam ciężkiego klocka i zastanawiam się co do niego jako uzupełnienie dokupić - monopod, czy tani, byle jaki statywik.
widzisz, zeby odpowiedziec na Twoje watpliwosci nalezalo by napisac ksiazke, poradnik (jest ich juz i tak bardzo duzo na rynku) ktorej i tak ludzie nie przeczytaja i beda zadawac podobne pytania do Twojego ;)
a jesli chodzi o panoramki - robiona z reki (http://www.digart.pl/zoom/3747610/Rackwick.html) - 16 kadrow i uzyte tele (http://www.digart.pl/zoom/3895124/Isle_of_Hoy.html) - 3.4kg z reki i z plynacego promu. jak widac na zalaczonych obrazkach mozna robic zdjecia bez zbednego balastu ;)
pozdrawiam :)
edit:
* - oznacza moja odpowiedz na zadane pytania :) jakos tak dziwnie wyszlo wszystko w jednym oknie :)
A wyobraź sobie, że kilka takich poradników czytałem. Książek o fotografii mam kupionych przynajmniej z 10, a odpowiedzi na to konkretnie pytanie i tak w nich nie trafiłem :) Większość piszących nie uznaje kompromisów i życzy wszystkim taszczenia po górach jak najcięższych statywów (sadyści).
Cóż - pozostaje mi tylko pogratulować ręki. 1/4s to już bardzo długo, przypuszczam, że się wtedy o coś opierałeś, ale to i tak - serio pogratulować, ja niestety siebie tak pewny nie jestem.
Natomiast ostatecznie rozwiałeś moje wątpliwości - kupuję monopod.
A co do konkretnych rad w cytacie - dzięki :)
woytec60
25-08-2009, 05:54
Ja tam na szlak radziłbym zabrać statyw :)
Panoramy da się od biedy z ręki ale to nie wszystko. Góry wręcz obfitują w tematy aż proszące się o czasy naświetlania rzędu 1-2 sekund.
To oczywiście płynąca woda. Strumienie, wodospady, tam bez statywu ani rusz. Nie trzeba od razu pięciokilowego, taki Sherpa 600R w zupełniości wystarczy. Dodatkowo wyposazony jest w pokrowiec z paskiem do noszenia.
Monopod fajna rzecz ale statywu nie zastąpi ;)
Al Koholik
25-08-2009, 09:19
Ja bym zwrócił uwagę czy z Twojego statywu nie da się zrobić monopodu. Ja mam slika 300dx. Odkręcam jedną nogę i łącze ją z kolumną i mam monopod.
Hej. Nie próbowałem z mojego statywu robić monopadu, ale raczej nie, a poza tym - celem jest dla mnie zmniejszenie ciężaru plecaka.
Wojtek - jak pisałem - statyw mam i gdy będę szedł ewidentnie po zdjęcia to oczywiście będę go zabierał, ale gdy będę truptał (z żoną i dzieckiem) czysto turystycznie, to ograniczę się do monopadu i ewentualnie głowicy.
Generalnie dziękuję wszystkim za odpowiedzi w tym temacie, podsumuję go podając finalną decyzję.
Mam tripod Goldphoto oraz głowicą 3d (też Goldphoto) i dokupię sobie do niego monopod Goldphoto, i w zależności od potrzeby będą sobie tupciał albo z jedno, albo z trójnożnym wsparciem :)
Jeszcze raz pozdrawiam i dzięki za sugestie.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.