PDA

Zobacz pełną wersję : Chińskie baterie w sunpaku pz42x (kretyn)



mkukla
22-08-2009, 12:21
Będąc na wakacjach, z powodu braku jakichkolwiek dobrych baterii włożyłem do lampy 4 nowiutkie chińskie baterie. Na początku dobrze działało, ale następnego dnia bez włączania lampy otworzyłem klapke i zobaczyłem, że baterie wylały. Przez jakiś czas lampa jeszcze jako tako działała, a dzisiaj już w ogóle się nie ładuje (tylko czasem piszczy). Wyświetlacz się nie podświetla itd. Oddałbym ją na gwarancje, bez wspominania o wylanych bateriach, może by przyjęli. Tylko, że dorobiłem jej złącze synchro w postaci minijacka, więc pewnie uznają, że skoro otwierałem obudowę, to to moja wina. Myślicie, że da się coś zrobić? Ktoś kiedyś miał może tak samo i jakoś naprawił lampę?

mkl
22-08-2009, 12:36
Generalnie wszelka ingerencja w postaci otwierania obudowy, tym bardziej jakichkolwiek przeróbek to automatyczna utrata gwarancji. Serwis z pewnością odrzuci naprawę jako gwarancyjną przede wszystkim ze względu na przeróbkę. Jeżeli baterie się rozlały, kwas (czy cokolwiek to jest) wpłynął pewnie do środka lampy i będzie dobrze widoczny, więc serwis i tak policzyłby sobie za naprawę. Pytanie czy kwas coś uszkodził, czy tylko spowodował zabrudzenie jakichś styków.

Skoro już grzebałeś w lampie, możesz ją rozłożyć ponownie i spróbować wyczyścić jakimś środkiem do czyszczenia elektroniki (izopropanol).

mkukla
22-08-2009, 22:53
wyczyściłem lampę w środku, plastiki wodą, a całą elektronikę spirytusem. przez około minutę od włączenia wszystko działa jak należy, ale potem lampa zachowuje się podobnie do tego, jakby się rozładowały baterie. po odczekaniu pewien czas znów po włączeniu jest ok i sytuacja się powtarza. o co tu może chodzić?

gdzie w warszawie znajduje się jakiś dobry i tani serwis, gdzie mogliby mi to zrobić? serwisu sunpaka chyba niema w Polsce, przynajmniej ja takiej informacji nie znalazłem.

mkl
23-08-2009, 21:56
Hmmm... Albo coś zostało niedoczyszczone (pewność dałoby umycie w myjce ultradźwiękowej) albo kwas coś uszkodził. Jeżeli włączyłeś zalaną lampę kwas mógł utworzyć zwarcia pomiędzy obwodami, które normalnie są izolowane. Jest to chyba najbardziej prawdopodobna przyczyna.
Jeżeli chodzi o serwis, to niestety nic nie polecę, bo (odpukać w niemalowane) nie musiałem jeszcze korzystać z usług serwisu foto.

Art Erie
23-08-2009, 22:17
Jeśli są to "zwykłe" - najzwyklejsze baterie, to rozłał się elektrolit chlorek cynku - sól o odczynie kwaśnym. W Ogniwach Leclanchégo ( bateryjkach) znajduje się ona w postaci roztworu wodnego w zawiesinie skrobii ziemniaczanej (krochmalu), być może w czasach współczesnych zamiast skrobii zastosowano jakiś żel. Tak czy inaczej chlorek cynku nie rozpuszcza się w spirytucie (alkoholu etylowym), natomiast rozpuszcza się doskonale w wodzie.
Jeśli już rozkręciłeś i nastąpiła próba naprawy lampy, proponuję wodę destylowaną i wanienkę ultradzwiękową 9wodę należy kilkakrotnie zmieniać ( mniejsze ilości, ale częściej).