PDA

Zobacz pełną wersję : D80 - zdjęcia wykonane przez zawodowych fotografików



marekm
03-10-2006, 10:10
Witam wszystkich. To mój pierwszy post na tym forum. Wstyd się przyznać, ale z produktów sygnowanych marką Nikon, na razie mam tylko czapeczkę. :oops: Swego czasu fotografowałem Canonem 350D. Teraz przymierzam się do kupna D80. Stąd moja obecność na forum.

Przeglądając zasoby sieci, nie sposób nie zauważyć, że po pierwszych, bardzo entuzjastycznych opiniach o D80, zaczęły pojawiać się te mniej przychylne. Cóż aparat jest już w sprzedaży, rośnie liczba jego użytkowników, a wraz z nią liczba opinii. W tej sytuacji, proponuję zajrzeć na stronę http://www.stunningnikon.com/dslr/ na której, o ile dobrze zrozumiałem, jutro (4.10.06) ukarzą się zdjęcia wykonane Nikonem D80 przez zawodowych fotografików.

Wielu z nas zapewne nie osiągnie poziomu profesjonalistów, ale świadomość, że aparat robi bardzo dobre zdjęcia (taki wniosek sugeruje nazwa strony) będzie zapewne pokrzepiająca i uspokoi niejednego posiadacza D80.:)

koniksk
03-10-2006, 10:30
"Wielu z nas zapewne nie osiągnie poziomu profesjonalistów, ale świadomość, że aparat robi bardzo dobre zdjęcia (taki wniosek sugeruje nazwa strony) będzie zapewne pokrzepiająca i uspokoi niejednego posiadacza D80"

Skąd wiesz jaki kto poziom osiągnął? Może ludzie będący członkami tego forum, robią lepsze zdjecia niż Twoi pofesjonaliści? Właśnie robią - bo nasze aparaty nie robią same zdjęć w przeciwieństwie do twojego i profesjonalistów. Mój aparat za cholere nie chciał wczoraj sam zrobić zdjęcia, ale to tylko nikon a ja nie jestem profesjonalistą.
Pozdrawiam

Adam Trzcionka
03-10-2006, 10:47
"Może ludzie będący członkami tego forum, robią lepsze zdjecia niż Twoi pofesjonaliści? Właśnie robią - bo nasze aparaty nie robią same zdjęć w przeciwieństwie do twojego i profesjonalistów. Mój aparat za cholere nie chciał wczoraj sam zrobić zdjęcia, ale to tylko nikon a ja nie jestem profesjonalistą.
Pozdrawiam



koniksk, wrzuć na luz. wskoczyłeś agresywnie na chłopaka, który napisał całkiem rzeczowy post. pianę ubitą na forum w temacie "jakość zdjęć z D80" można już ważyć w tonach. profesjonalistów, co widać po jakości zamieszczanych zdjęć - mam nadzieję, że nikogo nie urażę - niestety jest tu zaledwie kilku. tymczasem może faktycznie dostaniemy wyniki ostrego wyciskania soków z D80, przez ludzi którzy mają umiejętności, czas, szła oraz narzędzia i wiedzę, jak obchodzić się ze światłem. Chocby po to, żebyś na niezatapialne pytania w typie "czy Dxx da się zrobić ostre zdjęcie?" napisał "da się", podpiął link i nie przedłużał wywodów. bez urazy, pozdrawiam :)

marekm
03-10-2006, 11:03
Skąd wiesz jaki kto poziom osiągnął? Może ludzie będący członkami tego forum, robią lepsze zdjecia niż Twoi pofesjonaliści? Właśnie robią - bo nasze aparaty nie robią same zdjęć w przeciwieństwie do twojego i profesjonalistów. Mój aparat za cholere nie chciał wczoraj sam zrobić zdjęcia, ale to tylko nikon a ja nie jestem profesjonalistą.

:confused: :confused: :confused:

stig
03-10-2006, 11:11
Aparat (jako body) na obecnym etapie rozwoju cyfrowej fotografii, jest ostatnia rzecza, ktora decyduje o "jakosci" zdjecia (oczywiscie takze jakosci technicznej). Najpierw jest fotograf, pozniej swiatlo i obiektyw, a dopiero na samym koncu puszka.
Pisze to, zeby sie pozniej ci kompletni amatorzy nie dziwili, ze wywalili np. 6000 zl na "super aparat", a "zdjecia wychodza brzydkie"...

koniksk
03-10-2006, 11:27
Chodziło mi o to, że aparat sam nie robi zdjęć. Żaden. Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.

Adam Trzcionka
03-10-2006, 11:37
Stig, pisałem o biciu piany, a sam jadę poza tematem. nie pamiętam już kto z "pary" JK - Jacek_Z pisał o tym, że w cyfrzeniu, oprócz szkła, puszka ma duże(!) znaczenie, (mocno to upraszczam) zastępując jednocześnie body i film. i coś w tym jest, skoro ciągle się marzy a to krok rozpiętości więcej, a to większa matryca, FF, szumność itd. co zresztą mieści się w sferze fetyszyzmu, bo jak dreptałem z D50, osiągając mierne wyniki, tak dreptam z D200, tyle, że więcej w wizjerze i ciężej na karku

stig
03-10-2006, 11:47
pisał o tym, że w cyfrzeniu, oprócz szkła, puszka ma duże(!) znaczenie, (mocno to upraszczam) zastępując jednocześnie body i film. i coś w tym jest, skoro ciągle się marzy a to krok rozpiętości więcej, a to większa matryca, FF, szumność itd.
Ale te wszystkie roznice w puszkach, maja napawde minimalne znaczenie. Wystarczy zreszta obejrzec zdjecia roznych ludzi. Kazda wspolczesna lustrzanka (obojetnie czy bedzie to 5D, Mark II, czy D50tka) -- mozna zrobic zarowno swietne zdjecie, jak i totalnego smiecia (oczywiscie mam na mysli jakosc techniczna).

pdzran
03-10-2006, 11:53
Ale te wszystkie roznice w puszkach, maja napawde minimalne znaczenie. Wystarczy zreszta obejrzec zdjecia roznych ludzi. Kazda wspolczesna lustrzanka (obojetnie czy bedzie to 5D, Mark II, czy D50tka) -- mozna zrobic zarowno swietne zdjecie, jak i totalnego smiecia (oczywiscie mam na mysli jakosc techniczna).

Zgadzam sie , dlatego kupilem D50 i wymieniam szkielka a takze pstrykam i wyciagam wnioski.
A widze wielu Grupowiczow kupilo D50 i jak zobaczyli D80 to mysleli , ze beda miec 3 razy lepsze fotki.
Najpierw jak mozna bylo zauwazyc , bylo och i ach a teraz ida juz mniej pochlebne opinie ... co jest pewnie efektem tego , ze ktos sie przeliczyl.
Widzac fotki Stig'a powinienem zbladnac i powinno mi zabraknac tchu (tak tez bylo ;) a pozniej powinienem wziac kredyt na D200 , szkla i 5 blend ale tak nie zrobie , bo to strata kasy.

Adam Trzcionka
03-10-2006, 11:56
Kazda wspolczesna lustrzanka (obojetnie czy bedzie to 5D, Mark II, czy D50tka) -- mozna zrobic zarowno swietne zdjecie, jak i totalnego smiecia (oczywiscie mam na mysli jakosc techniczna).


trudno się nie zgodzić :)

B.K.
03-10-2006, 12:01
(Troche się boję pisać, bo stig zaraz bezlitośnie obnaży mój brak logiki...:))

Jednak wydaje mi się, że właśnie ta strona (stunningnikon) ma za zadanie wmówić potencjalnym nabywcom, że jak nabędą D80, to zrobią tak samo extra zdjęcia, jak wspomniani zawodowi fotograficy - przecież na trailerze oni nie mają nic z wyjątkiem body i obiektywu!!!

stig
03-10-2006, 12:05
Jednak wydaje mi się, że właśnie ta strona (stunningnikon) ma za zadanie wmówić potencjalnym nabywcom, że jak nabędą D80, to zrobią tak samo extra zdjęcia, jak wspomniani zawodowi fotograficy - przecież na trailerze oni nie mają nic z wyjątkiem body i obiektywu!!!
Ale maja wiedze i umiejetnosci nabyte w trakcie wieloletniej pracy. Przedstawianie efektow pracy zawodowcow na amatorskich korpusach, to po prostu marketing.

wlopis
03-10-2006, 12:07
Witaj marekm, nie przejmuj się, po przeczytaniu postu koniksk-a zamurowało mnie, dzięki habakuk za uspokojenie atmosfery, a tak w ogóle marekm podzielam Twój punkt widzenia łącznie z ostatnim zdaniem i to jest naturalne. Każdy z nas traktuje fotografię w inny sposób. Im więcej się nauczę, tym bardziej zdaję sobie sprawę z obszaru wiedzy do zdobycia. Człowiek pokornieje.
Dzięki D80 moja aktywność fotograficzna wzrosła, mogę na gorąco śledzić "wyniki" swoich poczynań fotograficznych, cieszyć się otaczającym światem, uzyskiwane efekty są ważne ale nie najważniejsze. Pozdrawiam.

B.K.
03-10-2006, 12:10
to po prostu marketing.
O, właśnie.

maja wiedze i umiejetnosci
No cóż, tego na trailerze i na oczekiwanych zdjęciach WPROST nie widać. Jak ktoś się zna, to zobaczy, owszem...

Ja się daję nabierać i kombinuję jak korzystnie i kiedy zamienić 70 na 80 :)

PawelR
03-10-2006, 12:34
Aparat (jako body) na obecnym etapie rozwoju cyfrowej fotografii, jest ostatnia rzecza, ktora decyduje o "jakosci" zdjecia (oczywiscie takze jakosci technicznej). Najpierw jest fotograf, pozniej swiatlo i obiektyw, a dopiero na samym koncu puszka.
Pisze to, zeby sie pozniej ci kompletni amatorzy nie dziwili, ze wywalili np. 6000 zl na "super aparat", a "zdjecia wychodza brzydkie"...

A ja pozwolę sobie zauważyć, że:

1. D80 to jednak typowo amatorski korpus

2. jak wynika z powyższego - puszka będzie w zdecydowanej większości przypadków używana przez amatorów fotografii a nie profesjonalistów i nie powinno to nikogo dziwić ani oburzać

3. absurdalne dla mnie jest zalożenie, że "amatorska" lustrzanka cyfrowa nie zrobi dobrego technicznie zdjęcia bez zastosowania "profesjonalnego podejścia" - ludzie kupują takie aparaty po to aby robić foty spontanicznie i intuicyjnie a jednocześnie korzystać ze wszystkich zalet jakie daje DSLR

WNIOSEK jest taki: jeśli ktoś ma problem z jakością fotek i uważa, że winny jest korpus to należy mu konkretnie pokazać jakie popełnił błędy a nie stosować podejście "kup sobie kompakt, kompletny amatorze".

Bądźmy konstruktywni i spróbujmy pomagać innym aby doskonalili swoje umiejętności bo chyba takie jest założenie tego forum ?

stig
03-10-2006, 12:47
Bądźmy konstruktywni i spróbujmy pomagać innym aby doskonalili swoje umiejętności bo chyba takie jest założenie tego forum ?
Hmmm... Nie rozumiem tylko, dlaczego napisales to wszystko pod cytatem z mojej wypowiedzi? Czyzbys zrozumial ja zupelnie odwrotnie niz to co sam pod tym cytatem napisales?

pdzran
03-10-2006, 13:00
WNIOSEK jest taki: jeśli ktoś ma problem z jakością fotek i uważa, że winny jest korpus to należy mu konkretnie pokazać jakie popełnił błędy a nie stosować podejście "kup sobie kompakt, kompletny amatorze".


A ja sie nie zgodze.
Nie dziw sie , ze ktos kto kupuje D80 i pyta o podstawowe sprawy nie zajrzawszy do instrukcji jest traktowany w taki sposob.

PawelR
03-10-2006, 13:08
Hmmm... Nie rozumiem tylko, dlaczego napisales to wszystko pod cytatem z mojej wypowiedzi? Czyzbys zrozumial ja zupelnie odwrotnie niz to co sam pod tym cytatem napisales?

Dokładnie tak. Ale raczej jako wynik lektury większej ilości postów niż tego konkretnego.
Jeśli poczułeś się urażony to sorry - nie było to moim zamiarem.
Chwilowo nie mam czasu rozwijać tej dyskusji (praca).
Maksymalnie upraszczając - traktujmy amatorskie korpusy jak sprzęt dla amatorów i stawiajmy im wysokie wymagania jeśli chodzi o kompensowanie błędów fotografa. Jeśli bardziej doświadczeni mogą coś poradzić tym mniej zaawansowanym - super, oby to był sposób w jaki prowadzimy dyskuje na tym forum.

pozdrawiam
Paweł

pdzran
03-10-2006, 13:16
Dokładnie tak. Ale raczej jako wynik lektury większej ilości postów niż tego konkretnego.
Jeśli poczułeś się urażony to sorry - nie było to moim zamiarem.
Chwilowo nie mam czasu rozwijać tej dyskusji (praca).
Maksymalnie upraszczając - traktujmy amatorskie korpusy jak sprzęt dla amatorów i stawiajmy im wysokie wymagania jeśli chodzi o kompensowanie błędów fotografa. Jeśli bardziej doświadczeni mogą coś poradzić tym mniej zaawansowanym - super, oby to był sposób w jaki prowadzimy dyskuje na tym forum.


Nie czuje sie w najmniejszym stopniu urazony.
Chcialem tylko powiedziec , ze jak ktos pyta o brzeczaca kulke w body i podobne problemy to zostaje objechany ale jak ma konkretny problem to nie widzialem aby zostal objechany za zadanie pytania.

marekm
03-10-2006, 13:26
Chodziło mi o to, że aparat sam nie robi zdjęć. Żaden. Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.

Pisząc pierwszego posta na forum nie przyszło mi do głowy, że ktoś może na poważnie rozważać kwestię czy aparat fotograficzny sam robi zdjęcia. Cóż, człowiek zbiera doświadczenie całe życie. :)

Wracając do meritum, nadal uważam, że pokazywanie co profesjonalista jest w stanie „wycisnąć” z produktu (również klasy amatorskiej) ma sens, albowiem pomaga zobrazować jego możliwości.

Na marginesie dodam, że toczący się na wielu forach spór o to, który element łańcucha (człowiek, puszka, obiektyw) odgrywa najważniejszą rolę w fotografowaniu jest w mojej ocenie naturalny i nie widzę powodów do nadmiernej ekscytacji. Nie dziwi mnie również, że producenci sprzętu akcentują rolę aparatu i obiektywu, a użytkownicy rolę wiedzy, doświadczenia i talentu.

Pozdrawiam,
MarekM

december
03-10-2006, 13:32
pdzran, zgadzam sie z tobą, i dodam, że aparat robi zdjęcie tak, jak każe mu człowiek; kompozycja, światło, kadr, ustawienia czasu i przysłony zależą od nas. Jakość może już zależeć od samego aparatu i obiektywów, ale i tak najważniejszy jest czynnik ludzki. Nawet jak ktoś kupi np Dxxx, albo Dx to i tak może spieprzyć zdjęcie :) pamiętajmy, że to my robimy zdjęcia i my w danym momencie mamy potrzebę uchwycenia ttej szczególnej chwili, bo cos nas zainspirowało. pozdrawiam

Erie
03-10-2006, 13:35
Chcialem tylko powiedziec , ze jak ktos pyta o brzeczaca kulke w body i podobne problemy...

Szczerze mówiąc to po przesiadce z cyfrowych P&S ta brzęcząca kulka (którą zauważyłęm zaraz po wzięciu aparatu do rąk) lekko mnie zdeprymowała - zanim wziąłem do ręki instrukcję to najpierw wziąłem do ręki body - może dziwny jestem albo co, ale sądze że tak postąpiło 99% użytkowników :). I w tym momencie jak wziąłem korpusik do ręki i zaczął dziwnie metalicznie brzęczeć to sam pomyślałem o jakiejś latającej śrubce. Dopiero potem wziałem do ręki instrukcję i dowiedziałem się co to tak brzęczy. Parę chwil/ godzin/ dni później w jakimś stopniu potwierdziło się moje twierdzenie o tych uzytkownikach jak przeczytałem post o tej "śrubce" na forum.

Sądzę że forum użytkowników aparatów jest po to aby pomagać innym. Jak to ktoś powiedział i z czym się zgadzam nie ma głuich pytań, są tylko złe odpowiedzi. Co w tym dziwnego, że ktoś chciał się szybko dowiedzieć co jest "nie tak" z jego aparatem na który wydał jakby nie było 4 x płacę minimalną w Polsce? Fakt, nie przeczytał instrukcji, ale wtórny analfabetyzm i pożądanie natychmiastowej odpowiedzi na wszystkie pytania jest chyba cechą szczególną naszej cywilizacji.

Pozdrawiam
Wojciech PŁONKA
(Erie)

david555
03-10-2006, 14:29
Bo, widzicie, to jest tak, że można kupić najdroższe pędzle z najdroższego i najlepszego włosia, kupić najlepsze i najdroższe farby, mieć piękną i świetnie oświetloną pracownię i ... nie potrafić z tego skorzystać.
Jak się ma coś do powiedzenia i widzi się niedostrzegalne dla innych niuanse, to sprzęt jakim się to wyrazi ma drugorzędne znaczenie.
A obraz maluje się światłem i niedoskonałość sprzętu potrafi być tutaj nawet atutem.
Pozdrawiam

koniksk
03-10-2006, 14:58
marekm, nie upraszczaj aż tak tego co napisałem. Nie rozumiem trochę idei tego testu. Ma on udowodnić, że aparat robi ostre, poprawnie naświetlone zdjęcia? I dobrze mierzy balans bieli? Nikon powinien to gwarantować. Profesjonalny fotograf zrobi nawet D50 wspaniałe zdjęcie a amatorowi nawet D2x nie gwarantuje sukcesu. Ale dobra nie będę się wymądrzał bo się ośmieszam widzę. Będę chciał zobaczyć ten test.

audiorek
03-10-2006, 19:41
Nie da się na szczęście, zrobić dobrej fotki w trudnych warunkach bez doświadczenia. Zaleta cyfraka jest to, że od razu widzimy efekt, i jezeli potrafimy wyciągnąc szybko wniski, to potrafimy skorygować ustawienia.
A czy to D50, czy D80, to już mniej ważne. Faktycznie D80 jest dokładniejszy w ustawieniach, ale to zmusza do myślenia. Robilem już zdjęcia różnymi pstrykaczami cyfrowymi, ale wciaż wolałem swojego f-65. Wszedłem od razu na D80. I wrescie poczułem sie wolny. Wolny od klisz, kosztów obróbki.Wolny od oczekiwania -natychmiast mogę ocenić "wartość" fotki. Jak producent wkazał, jest to aparat dla zaawansowanego amatora. niech zyja amatorzy.

loriath
03-10-2006, 19:42
Ło matko! To już nie tylko bicie piany! To już jest bicie piany na temat bicia piany, to wyższy poziom abstrakcji :)

A co do zawodowców i jakości zdjęć, to po pierwsze - zawodowcy wcale nie muszą robić lepszych zdjęć niż amatorzy! A dlaczego? Bo zawodowiec zawodowcowi nie równy - znam osoby, które pozornie są zawodowcami, a partolą nieraz gorzej niż amator nowicjusz. Są owszem i tacy, którzy są naprawdę renomowani i nie mogą sobie pozwolić na wpadki i po prostu znają się na rzeczy. Ale takich jest naprawdę mało - jak widzę nieraz fotki w gazetach, to załamać się można. I inna rzecz - amator ma chęci i pasję, a zawodowiec po prostu zarabia na zdjęciach. Stąd mamy świeżość kontra rutynę, a to przy niektórych rodzajach zdjęć na pewno nie jest bez znaczenia. Poza tym tak zwani profesjonaliści są często bardzo wąsko wyspecjalizowani i reportażysta niejak nie zrobi ciekawego krajobrazu. Za to repotaże może trzaskać bajeczne i na WPPh.
I do tego co ma udowodnić test robiony przez profów? Że można tym aparatem zrobić dobre zdjęcia? Moim zdaniem można zrobić dobre zdjęcia i P&Sem za 500 zł, tyle że nie w każdej sytuacji - trzeba tylko ZNAĆ SWÓJ SPRZĘT, ZNAĆ JEGO MOŻLIWOŚCI i WIEDZIEĆ CO SIĘ CHCE OSIĄGNĄĆ. Nie trzeba być profem, trzeba mieć wiedzę. I nadal obstaję przy tym, że ani amator amatorowi nie równy, ani profi profowi.
A tak wogóle to co rozumiemy przez "pofesjonalny fotograf" ??? Czy jest nim ktoś kto raz sprzedał zdjęcie? Czy może jak fotografuje śluby za pieniądze raz na jakiś czas to już jest profi? Czy musi pracować w gazecie i latać na codzień z aparatem za dziesiątki tysięcy złotych? Hmm?

CZOLG
03-10-2006, 19:57
Otwiera się wam ta strona?
U mnie tylko puste okno, obojętnie czy pod IE czy pod Operą.

audiorek
03-10-2006, 20:32
Ło matko! To już nie tylko bicie piany! To już jest bicie piany na temat bicia piany, to wyższy poziom abstrakcji :)


nieźle ujęte.

audiorek
03-10-2006, 20:34
Otwiera się wam ta strona?
U mnie tylko puste okno, obojętnie czy pod IE czy pod Operą.
otwiera, ale używam liska.

Zbigniew
03-10-2006, 21:05
Witam,

Wątek się rozrósł niebotycznie, a w sumie jego początek był bardzo słuszny - człowiek zamierza kupić D80, ale chce jeszcze obejrzeć trochę fotek. Rozumiem go doskonale, gdyż sam jestem przed zakupem puszki (+ całej reszty) i każda opinia mnie interesuje, szczególnie ta negatywna. Obawiam się, że na stronie z fotkami profi będą peany na cześć Nikona, bo to oni hostują. Niemniej warto będzie zobaczyć. Ja polecam jeszcze www.pbase.com (http://www.pbase.com), gdzie można dokopać się do fotek z D80 robionych przez różnych ludzi.

Pozdrowienia,
ZP

Zbigniew
03-10-2006, 21:08
Z typ PBase to dokładniej: http://www.pbase.com/cameras/nikon/d80
:]

medius
03-10-2006, 21:17
Witam
Obawiam się sm pocztek postu zakraał już na trzepaczke do bicia piany. Bo przeciez ta strona nie powstała po to by pokazac niezalezne testy zawodwców ale po to by udowodnić że profesjonaliści potrafią takim aparatem robic dobre zdjęcia (zresztą którym aparatem by nie potrafili?). To nic innego niz czysty marketing albo jak ja to lubię mówić "nawijanie makaronu na uszy".
Firma nie po to wydaje pieniądze na to by zatrudnić kilku zawodowców, nakręcic filmik o tym, zrobic stronkę i jeszcze zapłacić fotografom za zdjęcia by mówić nam jakie ten aparat robi zdjęcia ;). Chyba nikt na tym forum w to nie wierzy ? Cel jest jeden - wzrost sprzedaży i jeśli ktoś tego nie rozumie to niech dalej bije pianę.

Prychylam sie do zdania- to nie aparat robi zdjęcie lecz ten kto z nim stoi. Samo body jest drugorzędne. Kiedyś były gorsze body a zdjęcia wychodziły równie dobre. Powodzenia w biciu piany ... ; )

romanescou
03-10-2006, 21:51
IMHO Błędem jest ocenianie korpusu na podstawie prac zawodowców z galeri typu reklamowych. Może to mocno przekłamać tzw subiektywne i czysto techniczne odczucia. Zdjęcia takie są tak dobranie (super szkło, super światło, super ujęcie, super obróbka) aby wycisnąć fula z danego czegoś.
I najcześciej, to spostrzeżenie już padło, prawie niemożliwe jest rozpoznanie "czym było robione"
W ten sposób przejechałem się przy wyborze 350d/D70. Oglądając liczne (swego czasu było tego dużo) galerie pokazowe i porównujące te dawa korpusy stwierdziłem, że 350 jest nawet okej. Czyli czemu nie właśnie ten?
Dość szybko dowiedziałem się czemu nie ten.
Pomijam tu kwestie tworzyw, przycisków, ergonomii, menu itd. chodzi mi raczej o odczucia przy odbiorze samej fotografii.
Defakto jest różnica w korpusach.
Reasumując tylko i wyłącznie samodzielnie wykonane zdjęcia, z danej maszyny, mogą nam pomóc w wyborze.

koniksk
04-10-2006, 08:58
Preznetacja zdjęć zrobionych przez zawodowoców jest profesjonalna naprawdę. Jaka firma taki marketing. Ja nie mam wątpliwości, że ten aparat jest dobry, a dla grupy, do której się zaliczam, wręcz znakomity. Chciałbym go mieć.

david555
04-10-2006, 09:24
Re: @koniksk
,,Mieć dla mania", a po co masz D50, a to bardzo dobra puszka.
Rób zdjęcia zamiast wydawać ochy i achy na coraz nowe puszki.
Nie dogonisz.
To jak w informatyce.
Pozdrawiam

Nie ten jest artystą, kto robi poprawne fotki, ale ten kto potrafi spojrzeć inaczej na ten sam temat niż tysiące innych pstrykaczy.
Chodzi o to coś, co się ma, albo nie i nie ma na to rady.
A w tej dyskusji przydałoby się sprecyzowanie określenia ,,profesjonalista", bo poprawnie zrobić fotkę to jeszcze nie wszystko.
A co do reszty, to ,,reszta jest milczeniem".

koniksk
04-10-2006, 09:42
Ale ja jestem bardzo zadowolony z D50. Wolałbym D80 ze względu na migawkę, wizjer, matrycę i pare drobiazgów ułatwiających fotografowanie. To taki mój snobizm. D80 jest na pewno lepszy od D50 ale gorszy od D200 :) . Ja z reguły nie oglądam testów, bardziej wolę zdjęcia, np. forumowiczów, gdyż takie efekty są bardziej namacalne i mocniej przemawiają do mnie bo utożsamiam się z tą grupą użytkowników.

Sindbad
04-10-2006, 12:39
Zajrzałem na tą stronkę, przyznaję nie obejrzałem wszystkiego, ale... po co? Normalne, przyzwoite, poprawne technicznie fotki; niektóre intrygujące, niektóre sztampowe czy pospolite że aż boli. Na tym forum widziałem więcej ciekawszych zdjęć. Ale odpowiednio podana, w drogiej restauracji zwykła kranówa może smakować jak "woda życia". Ja nie wiem co to w ogóle za dyskusja, ten model lepszy, tamten lepszy... Pisałem już kiedyś, że można zastanawiać się nad zmianą aparatu, jeśli ten który się posiada po prostu zaczyna kogoś ograniczać w tworzeniu albo sie po prostu popsuł czy zużył... Jeśli ktoś nie zrobi dobrej foty d50tką to zrobi d80tką? Nie wierzę.

milk
04-10-2006, 13:46
Cześć

Jako odniesienie się do postu tytułowego to nic innego jak czysty marketing. Przyszła i na taką formę pora, tym razem Nikon wymyslił podporę w postaci fotografów profi. Jeśli bedziecie mieć w ręku prospekt reklamujący d80 tkę to tam od pierwszej strony jest podobna forma: fotografowie profi dzielą się wrażeniami itd. Troszkę się to kłuci z tekstem obok :"Dla każdego początkującego fotografa" cóż ktoś to wymyslił i pewnie nie bez powodu. 70-tka reklamowana była jako bardzie rasowa, ambitna itd. pewnie się bali że jak napiszą coś mocnieszego to nie będzie dużej sprzedaży wśród amatorów:)
Cóż kiedyś gdy pstrykałem FM2n to wystarczała mi wiedza, którą przekazął mi Ojczulo jeszcze posługłując się kręconą plastykową tabelą naświetleń:) Jak 2 lata temu kupiłem 70-tkę to z książeczką jedździłem do pracy i w autobusie ją czytałem aż poznałem aparat i jego możliwości. Teraz po 2 tygodniach z 80-tką podobnie. A fotki? cóż normalnie takie same:) i wcale nie oczekiwałem inaczej. Fakt obsługa i jej jakość inna, lepsza, jaśniejsza /wizjer/ i szybsza /af/ i tak ma być ... więc czas robić zdjęcia a nie ubijać...:)

pozdr
Grzegorz Mleczko vs milk

J@sió
04-10-2006, 19:01
Zajrzałem na tą stronkę, przyznaję nie obejrzałem wszystkiego, ale... po co? Normalne, przyzwoite, poprawne technicznie fotki
No właśnie. Nie jestem żadnym znawcą, ale mnie się te fotki średnio podobają. Widywałem już dużo lepsze robione przez tzw. amatorów.

Bejo
04-10-2006, 19:08
No właśnie. Nie jestem żadnym znawcą, ale mnie się te fotki średnio podobają. Widywałem już dużo lepsze robione przez tzw. amatorów.

sadze ze zpokojnie 80 % ludzi z forum ma podobne zdanie!

i zadna tajemnica jest to ze na forum jest wiele duuuzo lepszych fotek pod wzgledem pomyslu wykonania miejscowki itd

Jacek_Z
05-10-2006, 20:53
dopiero teraz tu trafiłem, a widzę, że w poscie nr 7, a więc dawno temu przytoczono moją opinię, że w cyfrze bardzo liczy się matryca. I nie tylko, oprogramowanie generujące obrazki też. Jest to ciągle dopracowywane. O ile w pierwszych body zmiany były mocniej widoczne, to w tej chwili jest juz taki poziom, że porawia się niewiele. Zmiany, szczególnie dla hobbystów robiacych zdjęcia jednak nie większe niż 20x30 cm są prawie niewidoczne. Co innego dla mnie, gdy ciągnę naprawdę duże formaty. Dla hobbystów (boję sie uzyc słowa amatorzy, nie chcę być źle zrozumiany) prawie nie ma róznic w obrazie z d50, 70 czy 80 gdy robią niewielkie powiększenia. Tu już wiecej będzie zależało od indywidualnej obróbki np w PS. D70 ma mniej dopracowany AWB niż każdy z następnych nowszych body. Ale mozna nie uzywać AWB i ponadto robic w RAW. To skrótowo tyle mojego wywodu o matrycach.
A co do body - to marketing, marketing, marketing. Koniecznie najnowsze :)
Gdybym miał stare body - to bym go na miejscu hobbysty nie zmieniał. Tylko kupił jakiś brakujący obiektyw (zawsze takie są) Ale gdybym miał kupić dopiero dziś, to pewnie bym wybrał najnowszy typ aparatu. Bo róznice w cenie amatorskich body sa niewielkie.
Nie pisze tu o zawodowcach, tu potrzeby bywają inne. Czasami zostajemy zmuszani do zakupów na które nie mamy wcale ochoty, bo to na czym pracujemy nam wystarcza, ale klient chce więcej, bo konkurencja daje wiecej (np MP). Choć czasami wcale nie jest to potrzebne - to niestety nikogo nie obchodzi.

Seeker
06-10-2006, 02:05
Dokladnie, wyjales mi to z ust. Podchodzac do tematu racjonalnie
inne warianty rozumowania sa jakby bezcelowe.

Kupujac nowy i mogac sobie pozwolic, lepiej wybrac nowoczesniejsza
puszke, bo zwyczajnie na dluzej wystarczy, ale majac, niewiele w sumie starsza, zamiana nie musi byc tak oczywista,
chyba, ze mamy taka zachcianke i mozliwosc jej realizacji.


Abstra****ac nieco od bicia piany i bynajmniej nie tego, z aktualnego
watku, to czyz nie fajnie jest czasem miec cos o wiekszych mozliwosciach...? ;)
Najwyzej ich nie wykorzystamy, ale nie majac jednego, najwazniejszego
w danej chwili drobiazgu, tracimy czasem jakies bardzo nas
pociagajace ujecie.

Tak mi sie to jakos poukladalo...

david555
06-10-2006, 03:23
No, nie bardzo rozumiem co to znaczy ,,na dłużej wystarczy".
Aparat fotograficzny to narzędzie do wykonywania fotografii, a nie przedmiot zbytku i powód do zachwytu.
Ma mieć najpotrzebniejsze funkcję i dobrą optykę, a reszta to już inwencja twórcza.
Tak się czasem zastanawiam ile z przeładowanych różnymi ,,bajerami" funkcji z modeli z wyższej półki jest faktycznie wykorzystywana przez użytkowników, bo nigdy nie pojmę co daje tym niektórym świadomość posiadania tego, czego nigdy nie wykorzystają, ani tak naprawdę nie docenią.
Niech miłość do sprzętu ustąpi drogi miłości do fotografii, bo chyba tędy droga.
Nie wiem, czy owi miłośnicy technicznych nowinek pamiętają czasy focenia Pentaconami i Prakticami, albo maszynami rodem zza wschodniej granicy np. do dziś z powodzeniem wykorzystywanym Kijewem.
Niech pooglądają efekty tego z ich punktu widzenia prymitywizmu i zadumają się nad w większości bezsensem gonitwy za nowością.
Pozdrawiam

Kolekcjoner
06-10-2006, 04:18
(...)Nie wiem, czy owi miłośnicy technicznych nowinek pamiętają czasy focenia Pentaconami i Prakticami, albo maszynami rodem zza wschodniej granicy np. do dziś z powodzeniem wykorzystywanym Kijewem.
(...)

Ja pamiętam niestety i te aparaty i te czasy:-?. Dziękuję postoję:).

Hardy
06-10-2006, 10:10
moja 100- ka robiła sama (dostała Zwarcia ):))

Seeker
06-10-2006, 14:46
"nie bardzo rozumiem co to znaczy ,,na dłużej wystarczy"."
Nie kupuje puszek codziennie, ani nawet raz w miesiacu.
Nowoczesniejsze body w tym wypadku starczy mi na dluzej.


"Ma mieć najpotrzebniejsze funkcję i dobrą optykę, a reszta to już inwencja twórcza."
Dlatego Nikon ;)
Dodatkowo D80 ma konfigurowalne menu i nie jest az tak bardzo
"uzalezniony od kompa". Dla niektorych to moga byc wlasnie owe
"najpotrzebniejsze funkcje" (oczywiscie nie jedyne).