Zobacz pełną wersję : [ Foto-żart ] ukraiński sklep mięsny
Kasandra
13-08-2009, 19:28
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img188.imageshack.us/i/14408157.jpg/)
robione na szybko z auta, polecam bagażnik samochodu;-))
Pies jest boski , wie jak się ustawić , a nuż coś skapnie : )
Generalnie to nie jest żart! W małych miejscowościach na targu można spotkać starsze babcie z ubitymi kurczakami już wypatroszonymi na sprzedaż. Sprzedaż mięsa z samochodu też widziałem. Co prawda samochód niby chłodnia, ale z drzwiami otwartymi na oścież to tak średnio chłodnia...
No i co z tego? Ludzie to jedzą i żyją ;)
No i co z tego? Ludzie to jedzą i żyją ;)
No w sumie tak, ale do pierwszego włośnia albo salmonelli lub innego świństwa... Szczególnie gdy babcia nie sprzedała kurczaka i chce go sprzedać w kolejny letni upalny dzień...
PS. Mówiłem oczywiście o Polsce...
Kasandra
13-08-2009, 20:42
jak w Polsce to od razu telefonik do Sanepidu i posypią się mandaciki i to taaaaakie, że hej
plus do Inspekcji Wet.
jak w Polsce to od razu telefonik do Sanepidu i posypią się mandaciki i to taaaaakie, że hej
plus do Inspekcji Wet.
Póki Cena Czyni Cuda, dopóty takie procedery będą mieć miejsce. Ten samochód z mięsem to ostatni raz widziałem dobre parę lat temu, ale babcię handlującą wypatroszonym kurczakiem to chyba w zeszłym roku. O ile kupnem zeschłej kury i krwi w słoiczku nikt nie był zainteresowany, tak do samochodu to kolejka stała zawsze - miałem okazję widywać często.
gadzeciarz
13-08-2009, 21:15
Eee tam jeszcze niedawno taka sprzedaż u nas to była norma i nikt nie narzekał.
Teraz mamy już trochę inne czasy,na pewno inne ale czy lepsze?
Ciekawa fotka niby teraz a jakby 20 lat temu w Polsce ;-)
Heh! 20 lat temu to był prawdziwy wolny rynek. Każdy handlował czym chciał i gdzie chciał. Sam pamiętam jak mogłem w legalnym sklepie kupić pirackie kopie gier na Commodore, kasety po kilka tyś ówczesnych PLN i to wszystko działo się w centrum miasta, pod okiem policji i włodarzy...
Art Erie
13-08-2009, 21:26
Tu jest kiosk ruchu- ja tu mieso mam!
http://www.youtube.com/watch?v=37A9YAhNPyI
O kurczę :) surowe. Ale to ogólnie przerażenie - SANEPID by tam miał co robić.
Jakoś średnia bym chciał zjeść takiego kurczaczka.
Dziś są piękne sklepy, czysto jak należy, tylko .....
Mamy też, mleko od krów co to nigdy łąki nie widziały do całe zycie w oborze sztuczną karmę wcinaja, o kurczakach nie wspomnę, które bez antybiotyków by nie przezyły w takich warunkach są chowane, swinki też maja takie luksusy, nikt już ich nie karmi parzonymi ziemniakami, tylko same "premiksy, supermixy" itp jedż.
Nie ma już "mięsa od chłopa" jak kiedyś, a przynajmniej bardzo ciężko takie zdobyć.
Myślę że komentując takie sytuacje powinniśmy sie również zastanowić nad drugą stroną tego "postępu"
Smacznego
... to także nam powiedzieć mocno... i stanowczo...
...mięsnym pseudoulepszaczom mówimy NIE!
Kasandra
13-08-2009, 22:10
ja jako pracownik inspekcji weterynaryjnej jestem zdecydowanie ZA naszymi mięsnymi. Najlepiej przyzakładowymi, bo w markjetach to róznie bywa.
Ludzie też kiedyś żyli w jaskiniach, i cóż-czy teraz jest lepiej, czy wtedy było lepiej?:mrgreen:
Generalnie to nie jest żart!
Fajny strzał.
Ale to bardziej fotografia uliczna, pokazująca konkretnie życie ludzi gdzieś tam.
jeszcze taki widoczki spotykam w Polsce
ja jako pracownik inspekcji weterynaryjnej jestem zdecydowanie ZA naszymi mięsnymi. Najlepiej przyzakładowymi, bo w markjetach to róznie bywa.
Ludzie też kiedyś żyli w jaskiniach, i cóż-czy teraz jest lepiej, czy wtedy było lepiej?:mrgreen:
Heh! Z samych zakładach też różnie bywa. Miałem okazję widzieć co nie co - co prawda nie w przemyśle mięsnym, ale generalnie przetwórstwo spożywcze. Wszystko jest dobrze jak zakład oczekuje nieoczekiwanej kontroli... A potem to można nawet spotkać przeziębionych pracowników kichających na taśmociąg, na którym jedzie produkt, który za chwilę będzie zapakowany do puszek i wysłany do klienta.
Kiedyś było tak, że jak chłop sprzedał na targu coś zepsutego to generalnie nikt od niego już nic nie kupił, bo fama poszła, że sprzedaje zepsute, a w trochę bardziej drastycznym przypadku z targu mógł bez zęba wrócić. A przede wszystkim chłop sprzedawał na targu to samo, co produkował dla siebie, więc produkt był wyższej jakości niż obecnie.
A teraz - eh! Długo by wymieniać...
Tak w ogóle to chyba nie ten dział na takie rozmowy :D
Cztery lata mieszkałem w Kijowie. Tego typu 'targi' były na porządku dziennym. Ponadto w każdym sklepie 'nabiałowym' żył sobie kot w gablocie, łapał muchy. Jakoś nikt z nas nie zdechł z tego powodu.
Marian K
19-08-2009, 22:17
Najlepiej to jest nie przesadzać .
Mało to było i jest afer w UE z " poprawianiem " zepsutej ,przeterm. żywności .
Wielu ''starszych forumowiczów" wyrosło na mięsie z wolnego uboju ,po którym łaziły muchy.
I nie przeszkadza im to w robieniu pięknych zdjęć a może wręcz przeciwnie:)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.