PDA

Zobacz pełną wersję : [ Foto-żart ] ukraiński sklep mięsny



Kasandra
13-08-2009, 19:28
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img188.imageshack.us/i/14408157.jpg/)

robione na szybko z auta, polecam bagażnik samochodu;-))

eskimos
13-08-2009, 19:32
Pies jest boski , wie jak się ustawić , a nuż coś skapnie : )

atomant
13-08-2009, 19:54
Niezłe :-D

mkl
13-08-2009, 20:01
Generalnie to nie jest żart! W małych miejscowościach na targu można spotkać starsze babcie z ubitymi kurczakami już wypatroszonymi na sprzedaż. Sprzedaż mięsa z samochodu też widziałem. Co prawda samochód niby chłodnia, ale z drzwiami otwartymi na oścież to tak średnio chłodnia...

yOyO-
13-08-2009, 20:23
No i co z tego? Ludzie to jedzą i żyją ;)

mkl
13-08-2009, 20:31
No i co z tego? Ludzie to jedzą i żyją ;)

No w sumie tak, ale do pierwszego włośnia albo salmonelli lub innego świństwa... Szczególnie gdy babcia nie sprzedała kurczaka i chce go sprzedać w kolejny letni upalny dzień...

PS. Mówiłem oczywiście o Polsce...

Kasandra
13-08-2009, 20:42
jak w Polsce to od razu telefonik do Sanepidu i posypią się mandaciki i to taaaaakie, że hej
plus do Inspekcji Wet.

mkl
13-08-2009, 21:14
jak w Polsce to od razu telefonik do Sanepidu i posypią się mandaciki i to taaaaakie, że hej
plus do Inspekcji Wet.

Póki Cena Czyni Cuda, dopóty takie procedery będą mieć miejsce. Ten samochód z mięsem to ostatni raz widziałem dobre parę lat temu, ale babcię handlującą wypatroszonym kurczakiem to chyba w zeszłym roku. O ile kupnem zeschłej kury i krwi w słoiczku nikt nie był zainteresowany, tak do samochodu to kolejka stała zawsze - miałem okazję widywać często.

gadzeciarz
13-08-2009, 21:15
Eee tam jeszcze niedawno taka sprzedaż u nas to była norma i nikt nie narzekał.
Teraz mamy już trochę inne czasy,na pewno inne ale czy lepsze?
Ciekawa fotka niby teraz a jakby 20 lat temu w Polsce ;-)

mkl
13-08-2009, 21:25
Heh! 20 lat temu to był prawdziwy wolny rynek. Każdy handlował czym chciał i gdzie chciał. Sam pamiętam jak mogłem w legalnym sklepie kupić pirackie kopie gier na Commodore, kasety po kilka tyś ówczesnych PLN i to wszystko działo się w centrum miasta, pod okiem policji i włodarzy...

Art Erie
13-08-2009, 21:26
Tu jest kiosk ruchu- ja tu mieso mam!

http://www.youtube.com/watch?v=37A9YAhNPyI

mystgen
13-08-2009, 21:28
O kurczę :) surowe. Ale to ogólnie przerażenie - SANEPID by tam miał co robić.
Jakoś średnia bym chciał zjeść takiego kurczaczka.

Raf 007
13-08-2009, 21:28
Dziś są piękne sklepy, czysto jak należy, tylko .....
Mamy też, mleko od krów co to nigdy łąki nie widziały do całe zycie w oborze sztuczną karmę wcinaja, o kurczakach nie wspomnę, które bez antybiotyków by nie przezyły w takich warunkach są chowane, swinki też maja takie luksusy, nikt już ich nie karmi parzonymi ziemniakami, tylko same "premiksy, supermixy" itp jedż.
Nie ma już "mięsa od chłopa" jak kiedyś, a przynajmniej bardzo ciężko takie zdobyć.
Myślę że komentując takie sytuacje powinniśmy sie również zastanowić nad drugą stroną tego "postępu"
Smacznego

mkl
13-08-2009, 21:35
... to także nam powiedzieć mocno... i stanowczo...
...mięsnym pseudoulepszaczom mówimy NIE!

Kasandra
13-08-2009, 22:10
ja jako pracownik inspekcji weterynaryjnej jestem zdecydowanie ZA naszymi mięsnymi. Najlepiej przyzakładowymi, bo w markjetach to róznie bywa.
Ludzie też kiedyś żyli w jaskiniach, i cóż-czy teraz jest lepiej, czy wtedy było lepiej?:mrgreen:

telly
14-08-2009, 09:55
Generalnie to nie jest żart!

Fajny strzał.
Ale to bardziej fotografia uliczna, pokazująca konkretnie życie ludzi gdzieś tam.

Tabu25
14-08-2009, 10:24
jeszcze taki widoczki spotykam w Polsce

mkl
14-08-2009, 11:10
ja jako pracownik inspekcji weterynaryjnej jestem zdecydowanie ZA naszymi mięsnymi. Najlepiej przyzakładowymi, bo w markjetach to róznie bywa.
Ludzie też kiedyś żyli w jaskiniach, i cóż-czy teraz jest lepiej, czy wtedy było lepiej?:mrgreen:

Heh! Z samych zakładach też różnie bywa. Miałem okazję widzieć co nie co - co prawda nie w przemyśle mięsnym, ale generalnie przetwórstwo spożywcze. Wszystko jest dobrze jak zakład oczekuje nieoczekiwanej kontroli... A potem to można nawet spotkać przeziębionych pracowników kichających na taśmociąg, na którym jedzie produkt, który za chwilę będzie zapakowany do puszek i wysłany do klienta.

Kiedyś było tak, że jak chłop sprzedał na targu coś zepsutego to generalnie nikt od niego już nic nie kupił, bo fama poszła, że sprzedaje zepsute, a w trochę bardziej drastycznym przypadku z targu mógł bez zęba wrócić. A przede wszystkim chłop sprzedawał na targu to samo, co produkował dla siebie, więc produkt był wyższej jakości niż obecnie.
A teraz - eh! Długo by wymieniać...

Tak w ogóle to chyba nie ten dział na takie rozmowy :D

nem
14-08-2009, 21:20
Cztery lata mieszkałem w Kijowie. Tego typu 'targi' były na porządku dziennym. Ponadto w każdym sklepie 'nabiałowym' żył sobie kot w gablocie, łapał muchy. Jakoś nikt z nas nie zdechł z tego powodu.

Marian K
19-08-2009, 22:17
Najlepiej to jest nie przesadzać .
Mało to było i jest afer w UE z " poprawianiem " zepsutej ,przeterm. żywności .
Wielu ''starszych forumowiczów" wyrosło na mięsie z wolnego uboju ,po którym łaziły muchy.
I nie przeszkadza im to w robieniu pięknych zdjęć a może wręcz przeciwnie:)

snikers
23-08-2009, 21:08
:D

nem
24-08-2009, 00:43
Kto wie jak długo :D