PDA

Zobacz pełną wersję : pomniejszanie zdjęć z różnych rozdzielczości, a ich jakość na monitorze



Mzumi
02-10-2006, 14:41
Taka mnie naszła myśl... dla mnie celem jest fotografia na ekranie monitora, wydruków dla siebie prawie w ogóle nie robię, zawsze jednak robię zdjęcia w najwyższej rozdzielczości (żeby mieć orginał jakby co i ewentulanie do wydruku gdybym kiedyś potrzebował, a raczej z myślą o tym, że mogę gdzieś sprzedać póznej swoje zdjęcia itp)..

no i tak sobie pomyślałem: skoro d70 ma max rozdzielczość 2000 x 3000 , a nikon d80 3872 x 2592, to jeśli ja zmieniam rozdzielczość zdjęć do np. 800 na 600 (wyższych do oglądania według mnie na monitorze nie ma sensu, co najwyżej mniejsze, bo po prostu lepiej wyglądają; i nie chce mi się z tym polemizować), to chyba lepiej będą wyglądały zdjęcia pomniejszone z d80 (mniejsza różnica pikseli) ..abtrahując już od wyostrzania (chodzi mi o zdjęcia jeszcze nie wyostrzone: zawsze mieć lepsze zdjęcie od razu, zamiast wyostrzać z gorszego)

...a poza tym - czy to w sumie dobrze dla fotek (ale na monitorze, a nie w wydruku), jeśli na matrycy o tej samej wielkości upakuje się więcej pikseli? (niokn d70 - 6 Mln nikon d80 - 10 Mln)



Reasumując - zastanawiam się czy do moich celów matryca (i rozdielczość zdjęć) d70 nie byłaby lepsza.. ? Tylko tutaj mam problem trochę pokręcony ehhh - no bo ja tak dla siebie wydruków jak napisałem nie robię, ale dla kogoś, czy na jakieś stocki itd... to wiadomo, że lepsza jest większa rozdzielczość - ale właśnie zastanawiam się, czy w praktyce sprzedawania swoich zdjęć ludzie rzeczywiście potrzebują tak wielkich rozdzielczości wydruków, jakie oferowałby mi d80??



..zrobiłem tak na szybko kilka testów jak to jest : pomniejszać z wielkiej rozdzielczości, mniejszej i najmniejszej - do tej docelowej (bardzo małej) na ekranie monitora i.... właściwie to nie widzę żadnej różnicy...może to pozorny problem w ogóle i nie warto sobie tym zaprzątać głowy?

stig
02-10-2006, 16:31
właśnie zastanawiam się, czy w praktyce sprzedawania swoich zdjęć ludzie rzeczywiście potrzebują tak wielkich rozdzielczości wydruków, jakie oferowałby mi d80??
Im wiecej, tym lepiej -- jesli oczywiscie idzie to w parze z rzeczywiscie lepszym odwzorowaniem szczegolow (jakosc optyki, itd.). Max rozdzielczosc z D80 czy D200, to raptem A4 w wysokiej jakosci druku. Jesli jeszcze to kadrowac (klient moze miec przeciez inny pomysl na kadr, niz fotograf), to nie jest to specjalnie duze. Gdyby tak bylo, to na wala produkowali by tylne sciany z dziesiatkami MP...? :)
Przekonasz sie o tym wszystkim, jak kiedys znajdziesz kupca na Twoje zdjecie, ktory to bedzie chcial plakat B1 z tego druknac. Od biedy oczywiscie wystarcza max rozdzialka z D70 do takiego druku, ale wszystko oczywiscie zalezy od przeznaczenia, techniki druku, gruby docelowej odbiorcow, klienta, czy wspolpracujacych dla niego grafikow (ktorzy zakreca nosem na parametry Twojej fotki)...
Pojemnosci dzisiejszych nosnikow sa tak ogromne, ze naprawde nie ma sie nad czym zastanawiac.

Mzumi
02-10-2006, 20:29
dzięki stig, czyli w kwestii wydruków sprawa jasna... no - bo to oczywiste jest - im większe, tym lepiej.. ale co z pomniejszaniem do małych rozmiarów, celem ogladania na monitorze?

- pytanie: czy to będzie miało tak wielkie przełożenie na jakość, jeśli z największej rozdzielczości, którą oferuje d80 pomniejszę na około 800 na 600 np. i będę oglądał na monitorze?

stig
02-10-2006, 20:43
- pytanie: czy to będzie miało tak wielkie przełożenie na jakość, jeśli z największej rozdzielczości, którą oferuje d80 pomniejszę na około 800 na 600 np. i będę oglądał na monitorze?
Oczywiscie... Przeciez skalujac oryginalny obraz powstaly z powierzchni calej matrycy D80, obetniesz pewnie jakies (nie chce mi sie liczyc) 85% informacji. Jesli z kazdego zdjecia chcesz sobie przygotowywac prevki do ogladania na monitorze, to skaluj do takiej rozdzielczosci, w jakiej pracuje Twoj monitor. Wtedy wykorzystasz cala powierzchnie ekranu, do zaprezentowania maks informacji znajdujacych sie na zdjeciu. To jest najoptymalniejsze rozwiazanie.

Zink
02-10-2006, 20:44
Próbowałeś pomniejszać z kilku rozdzielczości otrzymywanych z aparatu (domyślam się, że tylko z D80). Weź pod uwagę, że w celu uzyskania mniejszej rozdzielczości zdjęcia aparat nie bierze np. co drugiego piksela, tylko robi zdjęcie w najwyższej rozdzielczości, a potem przeskalowuje. Czyli praktycznie porównywałeś zdjęcia przeskalowywane jednokrotnie (z najwyższej rozdzielczości do 800x600), z przeskalowanymi w dwóch krokach (pomijam stratę jakości na kompresji JPEG). Gdybyś chciał zrobić prawdziwe porównanie, musiałbyś porównać jedno zdjęcie przeskalowane z najwyższej rozdzielczości D80 i drugie np. z D70. Jednak i w tym przypadku wątpię czy zauważyłbyś jakąś różnicę. A skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać? :)

anj
02-10-2006, 20:52
pytanie: czy to będzie miało tak wielkie przełożenie na jakość, jeśli z największej rozdzielczości, którą oferuje d80 pomniejszę na około 800 na 600 np. i będę oglądał na monitorze?

Właściwie to już sam sobie odpowiedziałeś swoimi testami. Jeśli pomiejszasz z rozmiarów dużo wiekszych od docelowego, to praktycznie nie zauważysz różnicy czy to będzie 1600 na 1200 czy 3000 na 2000. Różnice może byś zauważył przy pomiejszeniu z np 850 na 650 (nie wnikajac w proporcje). Dużo wieksze znaczenie ma algorytm pomniejszania. PS CS2 ma chyba 3 różne i stosując je można dostrzec różnice, ale którą konkretnie wybrać, to już zależy od tego co masz na zdjęciu.

JK
02-10-2006, 21:27
Zastanów się, co takie pomniejszanie obrazu oznacza. Nie mniej, nie więcej, tylko tyle, że kwadraty o rozmiarach N na N pikseli zamieniane są na jeden piksel. Operacja ta polega na uśrednianiu koloru. Bardziej zaawansowany soft może to robić precyzyjniej - w bardziej skomplikowany sposób, ale w ostatecznym rachunku zawsze chodzi o to samo. A czy będzie różnica pomiędzy uśrednianiem kwadratu 10x10 pikseli, 7x7 pikseli i 3x3 piksele? Oczywiście, że będzie. Ale sam proces zmniejszania rastrowego obrazu wprowadza tak dużą destrukcję, że te drobne różnice są raczej mało zauważalne. Reszty dzieła destrukcyjnego i tak dokonuje wyostrzanie, które często zamienia obraz w bezładny zbiór różnokolorowych kropek.

Warto pamiętać o tym, że zawsze mamy dwa stopnie uśredniania koloru. Pierwszy z nich odbywa się w obiektywie i na matrycy. Jakiś fragment sceny zastępowany jest uśrednionym kolorem i tworzy jednen piksel na zdjęciu. Drugi etap, to zmniejszanie zdjęcia w programie graficznym, gdzie jakiś fragment obrazu też zastępowany jest uśrednionym kolorem i też tworzy jednen piksel na zdjęciu zmniejszonym. W efekcie na zdjęciu o rozmiarach 800x600 widzisz efekt takich dwóch stopni uśredniania koloru. Poprzez zwiększanie, czy zmniejszanie ilości pikseli zdjęcia oryginalnego, możesz tylko zmieniać proporcje tego co uśrednia obiektyw i matryca, w stosunku do tego, co uśrednia program graficzny. Można oczywiście zakładać, że ta część uśredniania, która dokonywana jest przez program graficzny może być realizowana nieco bardziej świadomie, bo program ma jakieś parametry, bo zmniejszamy zdjęcie już wcześniej obrobione, itd. Czyli przed ostatecznym zmniejszeniem możemy wprowadzać jakieś korekty, które zmieniają kolor poszczególnych pikseli, pikseli które następnie będą uśredniane, a tym samym wpływają na efekt widoczny na ostatecznym zmniejszonym zdjęciu.

Wydaje mi się, że na jakość zdjęcia zmniejszonego do rozmiaru miniaturki (np. 800x600) pikseli, największy wpływ ma nie to z jak dużego oryginalnego zdjęcia tego zmniejszenia dokonujemy, ale raczej to, jak to oryginalne zdjęcie zostało obrobione przed ostatecznym zmniejszeniem i jak było wyostrzane (obrabiane) już po tym zmniejszeniu. Warto też pamiętać, że efekty obróbki i zmniejszenia zdjęcia o wiekszej liczbie pikseli są zazwyczaj lepsze, niż efekty obróbki zdjęcia o mniejszej liczbie pikseli, zmniejszanego jedynie nieznacznie. Zmniejszenie zdjęcia będzie niwelowało niektóre błędy w obróbce, tym skuteczniej, im większy jest stopień tego zmniejszenia, a to również ma wpływ na ostateczną jakość takiej miniaturki.

Mzumi
02-10-2006, 22:15
Czyli luz - jak zwykle niepotrzebnie się martwię na zapas..
No to wychodzi na to, że jednak d80-tka nadal, crop do, jak to mówicie "miniaturki" (która dla mnie jest właściwym zdjęciem do oglądania) i git... a pełną rozdzielczość do archiwum.... a wyostrzanie.. no cóż właściwie to dalej nic nie wiem - wszystko cholernie pokomplikowane, a ja nie chcę ślęczeć nad tym dniami, tylko zdjęcia robić... może sobie daruję wyostrzanie ;)


A jeszcze co do tego jakie są najlepsze zdjęcia do oglądania - no dajmy na to w 1024 na 768 monitora (takiej używam najczęściej) : robiłem naprawdę wiele testów i w sumie nie umiem tego wytłumaczyć teoretycznie, ale zdjęcia np w rozdzielczościach 2000 x 3000, 1200 x 1600 , czy nawet 1024 na 768 według mnie wyglądają bez porównania gorzej przy takiej rozdzielczości monitora, od zdjęć w rozdzielczości 800 x 600 czy 640 x 480 (robiąc zdjęcia z hybrydy jak do tej pory - właśnie w tej ostatniej wyglądały zdecydowanie najostrzej no i w ogóle najlepiej.... w większych rozdzielczościach na monitorze dobrze wyglądały tyko te robione z szerokiego kąta - no bo wiadomo, krótszy zoom - to i ostrzejsze...)


nie wiem jak będą wyglądały (pod względem ostrości) zdjęcia z d80-tki (jak już zakupię), ale myślę, że chyba w większej jak 800 x 600 nie będę robił (tzn. zostawiał do oglądania)



Pozdro i dzięki za za kolejną garść wiedzy.

JK
02-10-2006, 22:29
A o tym to Ci już stig napisał. Jeśli przygotujesz zdjęcie w rozmiarze takim, w jakim będzie wyświetlane na monitorze (np. 800x600), to program wyświetlający to zdjęcie nie będzie już niczego zmniejszał, ani zwiększał, czyli nie będzie niespodzianek jakościowych. Jeśli jednak będzie musiał takie zdjęcie zmniejszać lub zwiększać, to każda aplikacja wyświetlająca obraz zrobi to na swój sposób, czyli każda inaczej, a wyniki mogą być różne, żeby nie powiedzieć, że trudno przewidywalne.

Mzumi
02-10-2006, 22:54
A o tym to Ci już stig napisał. Jeśli przygotujesz zdjęcie w rozmiarze takim, w jakim będzie wyświetlane na monitorze (np. 800x600), to program wyświetlający to zdjęcie nie będzie już niczego zmniejszał, ani zwiększał, czyli nie będzie niespodzianek jakościowych. Jeśli jednak będzie musiał takie zdjęcie zmniejszać lub zwiększać, to każda aplikacja wyświetlająca obraz zrobi to na swój sposób, czyli każda inaczej, a wyniki mogą być różne, żeby nie powiedzieć, że trudno przewidywalne.

Zaraz, zaraz... no to chyba zle sobie to wyobraziłem, bo ja nie zakładałem, że przegądarki coś zmniejszają, lub powiększają, jak zdjęcie jest mniejsze od rozdzielczości monitora (aktualnie ustawionej).. No bo jesli mam tą rozdzielczość monitora aktualną 1024 x 768 i wrzucam zdjęcie 800 x 600, to po co u licha on ma coś robić z tym zdjęciem: ja to rozumiem tak, że część pikseli monitora zostaje wtedy pokryta przez zdjęcie, a reszta stanowi ramkę i tyle (jak mam z kolei rozdzielczośc zdjęcia wyższą od aktualnej rozdzielczości monitora, to jasne, że musi ją jakoś upchać i zmniejsza, żeby się zmieściła..)


Nie wiem - coś żle rozumiem??


PS. no chyba, że chodzi o proporcje zdjęcia kontra stałe proporcje rozdzielczości, które mozna wybrać dla monitora? (że może trzeba je dopasować)

JK
02-10-2006, 23:02
Możesz to łatwo sprawdzić. Za pomocą różnych programów graficznych i przeglądarek otwieraj ten sam obrazek w oknach różnej wielkości. Jeśli okno będzie mniejsze, niz zdjęcie, to w zależności od aplikacji i ewentualnie parametrów wyświetlania (np. dopasuj do okna), zobaczysz tylko część zdjęcia i suwaczki, albo zdjęcie zostanie zmniejszone. Jeśli zdjęcie będzie mniejsze niż okno, a ustawiony będzie odpowiednik parametru "dopasuj do okna", to zdjęcie zostanie powiększone. To wszystko zależy od tego, jak to sobie autor programu wymyślił.

Mzumi
03-10-2006, 13:38
Hmmm.. an codzień korzystam z irfanView - sprawdziłem jeszcze raz dla pewności jak to wygląda z windowsowsą przeglądarka i w irfanie i no tak jak powiedziałeś JK - jak zdjęcie zbyt duże to zmniejsza je w trybie pełnoekranowym, albo np. pokazuje w orginalnych rozmiarach, ale z suwakami - no i to jest oczywiste... ale moim zdaniem dalej nie ma żadnego problemu jeśli zdjęcie jest mniejsze od okna - jesli się nie włączy oczywiście "dopasuj do okna", wystarczy zaznaczyć dopasuj okno do obrazka, lub "do not fit enything" i nic nie jest przeskalowywane - i ok... i przy rozdzielczości kompa 1024 na 768, przy odpowiednich ustawieniach przeglądarek zrówno w windowsowskiej, jak i w irfan view, jak i jak zauważyłem na stronie internetowej, gdzie kiedyś zamieszczałem zdjęcia - wszystko wyglada tak samo (nie powiększa, nic nie robi, ze zdjęciem o rozmiarach 800 x 600)

Zink
03-10-2006, 16:18
Irfan przy pomniejszaniu zbyt dużego zdjęcia stosuje domyślnie metodę bez przepróbkowania, co jest najszybsze, ale daje najgorszą jakość zmniejszonego zdjęcia. Ta metoda ma też taką dziwną właściwość, że im zdjęcie początkowe jest bliższe wymiarami zdjęciu końcowemu (czyli im jest mniejsze), tym wynik zmniejszenia wygląda lepiej. Więc nie sugeruj się tym, że Irfan z mniejszego zdjęcia początkowego daje pozornie lepszą jakość na monitorze. Po przeskalowaniu "fachowym" różnicy nie będziesz widział (chyba że, tak jak ktoś napisał wcześniej, rozmiar początkowy będzie bliski końcowemu).

Seeker
04-10-2006, 05:49
"A czy będzie różnica pomiędzy uśrednianiem kwadratu 10x10 pikseli, 7x7 pikseli i 3x3 piksele? Oczywiście, że będzie. Ale sam proces zmniejszania rastrowego obrazu wprowadza tak dużą destrukcję, że te drobne różnice są raczej mało zauważalne."

Tego bym sie trzymal, a przy okazji dodam, ze im wiekszy wspolczynnik zmniejszania,
tym bardziej niwelowane beda szumy (przez usrednianie),
przy czym najbardziej bedzie to zjawisko widoczne przy mniejszych roznicach.