PDA

Zobacz pełną wersję : SB 900 - głośna praca??



Sirk
11-08-2009, 11:51
Zanabyłem właśnie lampiszona SB900 i wszystko jest ok, ale mam zapytanie do was forumowicze o pracę silniczka zooma. Czemu to tak głośno chodzi?? Miałem lampę pentaxa AF 540 FGZ i owszem też była słyszalna, ale jednak była duuuuuużoooooo cichsza a sam dźwięk tego silniczka to takie jakby warczenie, całkiem przyjemne dla ucha. Tymczasem jak włączam moją lampę SB900 i przy zmianie ogniskowej wydobywa się taki piskliwy dosyć głośny dźwięk silniczka, jakbym słyszał dogorywającą kurę :) Czy tak to ma pracować jeżeli chodzi o głośność tego urządzenia, może jestem przewrażliwiony??

prz3mo
11-08-2009, 12:15
Zanabyłem właśnie lampiszona SB900 i wszystko jest ok, ale mam zapytanie do was forumowicze o pracę silniczka zooma. Czemu to tak głośno chodzi?? Miałem lampę pentaxa AF 540 FGZ i owszem też była słyszalna, ale jednak była duuuuuużoooooo cichsza a sam dźwięk tego silniczka to takie jakby warczenie, całkiem przyjemne dla ucha. Tymczasem jak włączam moją lampę SB900 i przy zmianie ogniskowej wydobywa się taki piskliwy dosyć głośny dźwięk silniczka, jakbym słyszał dogorywającą kurę :) Czy tak to ma pracować jeżeli chodzi o głośność tego urządzenia, może jestem przewrażliwiony??

hehhehe.... też mnie to zaskoczyło po zakupie sb900 :mrgreen:
Uspokoję Cię, tak po prostu jest :)

edit:
Doczytałem.. u mnie nie jest to pisk, raczej innego rodzaju dzwięk, ale równie idiotyczny i "gorszy" niż w SB600.

wuqa
11-08-2009, 12:20
Potwierdzam! Głośna jak diabli. W cichych momentach w kościele, jak stoję bardzo blisko kamerzysty, to zmienając ustawinie głowicy muszę po prostu na moment się odchylić, obrócić... wydaje mi się, że te bziuczenia, popiskiwania nagrają się na kamerę.

R
11-08-2009, 12:22
nie lepiej zalozyc mydelniczke i miec cisze?

messer
11-08-2009, 12:25
nie lepiej zalozyc mydelniczke i miec cisze?

A od kiedy to dyfuzor służy do wyciszania pracy lampy? :-/
Jego funkcją jest jednak chyba coś ciut innego...

Nawet stosując go w proponowany przez Ciebie sposób, jego "prawdziwej" funkcji nie da się jakby wyłączyć :)

Sirk
11-08-2009, 12:26
No właśnie pierwsze o czym pomyślałem to sytuacja w kościele :-), ten pisk czy też skrzek dobijanej kury mnie przeraża, ale skoro panowie piszecie że to normalne, to nic trudno...... przynajmniej wiem że tak ma być :-) Ogółem lampiszon jest zarąbisty. W sumie to w kościele lampy nie używam, po prostu zaniepokoiła mnie ta głośna praca i to wszystko.

R
11-08-2009, 12:31
Nawet stosując go w proponowany przez Ciebie sposób, jego "prawdziwej" funkcji nie da się jakby wyłączyć :)

to chyba dobrze, nie?

deep
11-08-2009, 12:38
Jakby wszystko było cacy to czym nikon by przekonał do zakupu nowej lampy (jak ją zrobi)? Pewnie następca będzie cichszy ale....i tak w kółko.

messer
11-08-2009, 15:30
to chyba dobrze, nie?

Zależy.
Ja "mydelniczki" staram się w zasadzie nie używać.

zaqer
13-08-2009, 14:33
No tak, głośność tej sabinki jest przerażająca a dźwięk wyjątkowo nieprzyjemny, chociaż cieniutki jak na kobitę przystało. Niskim basem może zoomować np Nissin. A Sabina to Sabina. :D

A jeśli chodzi o mydelniczkę to tematu nie rozumiem, bo równie dobrze moge sobie wyłączyć auto-zoomowanie jeśli by mi to miało przeszkadzać, ale chyba nie o to tu chodzi żeby wszystko robić na szerokim błysku i co chwile zmieniać aku.


edit: A tak w ogóle to jaki jest sens mydelniczki w takich dużych pomieszczeniach jak kościół gdzie cały błysk rozlatuje się w "powietrze"? Ideą tego dyfuzora jest chyba błysk przy lapie ustawionej na 60 stopni (przynajmniej tak radzi instrukcja) i wtedy część powinna się odbić od sufitu i ścian a część błysnąć bezpośrednio, prawda? A jeśli błyskamy na wprost to czy to się nie mija z celem?

Jak Wy używacie tego dyfuzora?

(Sorry za OT, ale męczy mnie to pytanie)

messer
13-08-2009, 17:45
No jasne, że sens używania dyfuzora w postaci mydelniczki w kościele jest... umowny.
Wycieknie dookoła sporo światła, choć plus będzie takie, że ta część światła, która wydostanie się "na wprost" będzie nieco zmiękczona.
Zależy od przestrzeni, rzecz jasna. SB900 jest dość mocna i czasami porządane jest, aby łąpiąc dużo zastanego światła "dobić" z góry choćby troszkę. Wtedy można błyskać w sufity, ściany, które są na tyle blisko, że to ma sens. Ale wtedy zwykle bez dyfuzora.

Co do 60 stopni.. oczywiście najzabawniejsze jest to, jak ludzie ustawiają lampę w pion z założonym dyfuzorem.
Genearlnie: Dyfuzor "mydelniczkowy" to taka... ostatnia deska ratunku, kiedy już nic innego nie da się zrobić, by sensownie wymodulować światło z lampy i go rozproszyć/zmiększyć w odpowiednim kierunku.
Choć takie sytuacje tak na dobrą sprawę aż tak często się nie zdarzają -- zwykle można coś wymyślić sensownego i wtedy "mydelniczka" staje się niepotrzebne.