PDA

Zobacz pełną wersję : "foto ślubna dla amatorów"



agape
08-08-2009, 13:43
http://www.trochetechniki.pl/Fotografia-slubna-dla-amatorow-wybor-sprzetu,t,653,page,1.html

W temacie fotografii ślubnej.
:)

sokrates
08-08-2009, 22:29
temat zgóbny - z definicji foto ślubne nie jest dla amaorów, przynajmniej nie powinno być....

agape
08-08-2009, 23:42
otóż to...
zaniepokoiło mnie np. takie zdanie:
"Najbardziej komfortową sytuacją byłby start w roli drugi fotograf dla osoby o większym doświadczeniu. Wówczas podpatrując i w wolnych chwilach zadając pytania, szybko nauczymy się jak skutecznie fotografować ceremonie ślubne. Kiedy nie mamy takiej możliwości, pozostaje samodzielny skok na głęboką wodę.

czyli - kup se dobry aparat - i "nie bój żaby"! ;)

Waldy
11-08-2009, 11:57
Nie dobrnąłem do końca, ale artykuł jest...no...ciekawy.

mkl
11-08-2009, 12:13
Eh! Coraz częściej widuję artykuły, które można ogólnie podsumować: "kup sprzęt z najwyższej półki a będziesz robił dobre zdjęcia". A gdzie tu miejsce na wiedzę i doświadczenie?

Leatherface
11-08-2009, 13:29
W foto ślubnej najtrudniej jest chyba zacząć. Bo jak inaczej spróbować swych sił (pomijam wcześniej przygotowanie teoretyczne ;) ) jak nie w kościele? Z tym że troche strach złożyć oferte młodym, którzy woleliby żeby zdjęcia były dobre ;) a robiąc przysługę znajomym za free przykładowo też można zacisnąć sobie pętle na szyi :)

agape
11-08-2009, 16:41
Wystarczy nie pakować się na "pierwszy raz" jako jeden jedyny fotograf - tylko jako drugi, dodatkowy. Jak zdjęcia wyjdą - młodzi będą mieli 2 komplety fotografii zamiast jednego. Albo zamiast żadnego ( w przypadku zielonego pstryka z "fajową" lustrzanką z artykułu). :)

dareknik
15-08-2009, 09:14
Tylko pytanie, jaki Pierwszy Foto zgodzi się na nasz pobyt u Jego boku? Chyba że w rodzinie jak robimy. Zawsze Możecie zacząć we dwóch (znaleźć Kogoś ze swojej okolicy, kto chce robić zdjęcia ślubne) i wtedy są większe szanse na zrobienie poprawnego ślubu. Ja tak zaczynałem, Kolega robił tylko szerokie kadry, ja wąskie i dzieliliśmy się rolami. Było łatwiej i mniej latania, więcej mogliśmy się skupić na kadrowaniu i opanowaniu emocji (było ciężko na początku).