Zobacz pełną wersję : Mało kontrastu w portretach - jak zrobić?
Ostatnio znalazłem takie zdjęcia w internecie i interesuje jak takie zdjęcia zrobić :D
http://img145.imageshack.us/img145/8970/34173835.jpg
http://img13.imageshack.us/img13/2563/17108094.jpg
ew. jakiej (mniej więcej) obróbce trzeba poddać zdjęcia? :]
Pozdrawiam.
sa do tego specjalne pluginy do photoshopa, ale niestety nie pamietam nazw.
Z tego co przeglądłem sieć jest to kwestia blendy, jak sądzę.
Ale nic więcej mi nie wiadomo.
a co tu ma blenda do gadania. Wierutna bzdura. przynajmniej w tych dwóch wymienionych przypadkach... :)
Te akurat foty są małe i nienajlepszej jakości, więc ciężko stwierdzić, jakiego typu obróbka była tu stosowana, można to pewno uzyskać na wiele sposobów.
Na moje oko, tak na szybko, to w Photoshopie wystarczy utworzyć nową warstwę, wypełnić białym kolorem i zmniejszyć krycie, np w okolice 70%. Efekt będzie zbliżony. Na drugiej fotce osłabienie kontrastu jest jakieś takie mniej regularne, więc może zamiast wypełniania całej warstwy jednolitym białym kolorem, lepiej zamalować ją na biało wielkim pędzlem z miękkimi brzegami, tu i ówdzie zostawiając prześwity...
Pozdrawiam
tomasonline
13-08-2009, 02:41
Matko Boska! Takie coś powinno być karalne! A zrobione jest prawdopodobnie tak jak pisał kolega wyżej - a efekt jak widać jest okrutny.
Tutaj masz tak jak powinno to się robić z wczuciem (nie mogę wrzucić miniaturki zdjęcia, nie jest moje)
http://behance.vo.llnwd.net/profiles/89560/projects/269865/895601248182110.jpg
- Zdjęcie z linku, to moim zdaniem właściwy kierunek (autorka jest profesjonalistką).
Takie miękkość stosowaną w zdjęciach glamour możesz uzyskać w PS np. przez dubel warstwy blur i odpowiedni tryb mieszania np lighten lub stosując diffuse glow bawiąc się suwakami i trybami i ustawieniami mieszania warstw oraz maskowaniem warstwy z efektem. Są też gotowe pluginy - idioto-odporne i średnio przydatne.
Na kursie foto gościu pokazywał nam zdjęcie gdzie dmuchnął w obiektyw i w odpowiednim momencie zrobił fotkę. Dzięki teku zrobił taką mleczną mgiełkę.
matyjasz
03-09-2009, 18:55
Na kursie foto gościu pokazywał nam zdjęcie gdzie dmuchnął w obiektyw i w odpowiednim momencie zrobił fotkę. Dzięki teku zrobił taką mleczną mgiełkę.
Jezu... Ty naprawdę mówisz ?
Można próbować krzywymi, najpierw obrazek przekształcić do lab, potem pomieszać krzywymi w warstwie lightness, a potem kombinować z trybami.
Przyjamniej wszystko już jest w CS'ie ;)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.r4pid.com/img/forumnikonorgpl/curves.jpg)
pzdr
mati
matyjasz dzięki,tego szukałem:-D
Na kursie foto gościu pokazywał nam zdjęcie gdzie dmuchnął w obiektyw i w odpowiednim momencie zrobił fotkę. Dzięki teku zrobił taką mleczną mgiełkę.
są też obiektywy "soft" do tego ;)
Ja dziś pobawię się kremem do rąk na filtrze UV. Pierwsze efekty są naprawdę zachęcające, jak pstrykałem próbne.
Tak samo spray do włosów na uv-kę. Tylko nie bezpośrednio. Psyknąć w powietrze i przelecieć filtrem przez tą mgiełkę. Jak za mało - czynność powtórzyć.
Tylko, że wazelinę mogę nakładać wielokrotnie, ścierać i dopasowywać. Potem wystarczy kropelka ludwika lub czegoś podobnego i mam znów na czysto filtr.
Spray można łatwo spłukać. No ale niektórzy wolą wazelinkę;)
W przypadku wazeliny czy kremu mogę dozować miejsca, gdzie nałożę więcej, gdzie mniej. Mogę zrobić sobie połówkowy, zmiękczam dół albo górę. Swoją drogą jestem ciekaw jak swoje zdjęcia zmiękczał David Hamilton. Photoshopa nie stosował :)
eeeeeeeee??? serio?
to może od razu na soczewki obiektywu. na przykład chcesz sobie strzelić miękką fotkę i spriejiujesz na 85/1.2 L. super pomysł, eureka;)
Spray można łatwo spłukać. No ale niektórzy wolą wazelinkę;)
Ale to ma jedną wadę. Jak masz różne szkła z różną średnicą filtra to musisz sporo filtrów napaprać. Lepiej od razu psiknąć delikatnie w matrycę...
Ludzie, ja rozumiem, że za czasów analogów tak się kombinowało. Ale w czasach darmowych GIMPów, PSujów bawić się w takie rzeczy to strata czasu...
Posmarowanie kremem filtra 5 sekund. Zanim wczytasz fotkę do gimpa...
Nie każdy lubi siedzieć przy kompie i kombinować. Czasami łatwiej jest zastosować jakąś starą sztuczkę niż grzebać w się w programie do obróbki grafiki. Nakręcenie odpowiedniego filtra trwa znacznie krócej niż kombinowanie. W końcu to fotografia, a nie grafika komputerowa. Niestety tendencja jest taka, że model będzie ustawiany w skanerze 3D, a potem to się wyrenderuje.
Tomek Konopka
22-10-2009, 08:55
Ale to ma jedną wadę. Jak masz różne szkła z różną średnicą filtra to musisz sporo filtrów napaprać. Lepiej od razu psiknąć delikatnie w matrycę...
o to to pomysł rewelacja :mrgreen: :mrgreen:
Posmarowanie kremem filtra 5 sekund. Zanim wczytasz fotkę do gimpa...
Możesz pokazać fotkę zrobioną przez zasmarowany filtr?
W końcu to fotografia, a nie grafika komputerowa.
Ludzie lubią się oszukiwać. Jaki procesor siedzi w twoim aparacie? Wiesz, że obróbką twojego zdjęcia zajmuje się komputer w aparacie, który działa na podstawie programu, który to działa na podstawie algorytmu napisanego przez japońskiego inżyniera (a może studenta? :D )? Dlatego ja osobiście wolę sam mieć wpływ na efekt końcowy w programie graficznym podobnie jak przy fotografii analogowej w ciemni.
Aha, ja nie chcę negować takich zabaw. Fajnie jest pokombinować, sam mam zmiękczające filtry (czekają chyba na czasy jak zabraknie prądu i wrócę do Zenita). Ale nie oszukujmy się, szybciej, wygodniej jest wykorzystać do tego program graficzny niż zabawę w wazelinę. I właściwie tylko o to mi chodzi. O cyfry nie uciekniemy. Czy chcemy czy nie wszystko oparte jest na zero jedynkach. Nawet nasz aparat. Trzeba się z tym pogodzić i zapanować nad nią. Bo inaczej ona zapanuje nad nami ;)
Fotografowanie jest dla mnie odskocznią od dnia codziennego, gdzie komputer to codzienność i to nie na poziomie użytkownika. I dlatego jak najbardziej chcę uciec od komputera w fotografii. Zastosowanie filtrów, pończochy, wazeliny pozwala osiągnąć pewien efekt i nie widzę powodu, dla którego miałbym sięgać po obróbkę komputerową gdy jakiś efekt mogę osiągnąć SZYBCIEJ i ŁATWIEJ inną metodą. W fotografii nadal olbrzymie znaczenie mają elementy analogowe. Swoją drogą dlaczego konstruktorzy zamiast napisać wyrafinowany algorytm likwidujący morę stosują w konstrukcjach filtr AA? Będę zawsze zwolennikiem stosowania metod naturalnych tam gdzie jest to wygodne, tanie. Fotografia to malowanie światłem, a nie myszą.
Ale to ma jedną wadę. Jak masz różne szkła z różną średnicą filtra to musisz sporo filtrów napaprać. Lepiej od razu psiknąć delikatnie w matrycę...
Ludzie, ja rozumiem, że za czasów analogów tak się kombinowało. Ale w czasach darmowych GIMPów, PSujów bawić się w takie rzeczy to strata czasu...
wybacz ale nie do konca masz racje....ale imo efekty analogowe vide wazelina, tilt etc sa niepodrabialne cyfrowo
Na kursie foto gościu pokazywał nam zdjęcie gdzie dmuchnął w obiektyw i w odpowiednim momencie zrobił fotkę. Dzięki teku zrobił taką mleczną mgiełkę.
hehe - probowalem tego myku na początku mojej przygody z fotografia analogową ... ahh pamietam ten dreszczyk jak sie odberalo pierwsze fotki z labu :-D
Można też założyć pończochę na obiektyw. Najlepiej taką z fakturką.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.