PDA

Zobacz pełną wersję : Jak to w końcu jest z tym ładowaniem akku?



smoq5
06-08-2009, 11:51
Witam Serdecznie

Chciałbym się zapytać jakie waszym zdaniem jest najwłaściwsze użytkowanie accu, wiem, że nie ma złotego środka,
ale może ktoś podzieli się doświadczeniami bądź własnymi testami.
Mam D80 i accu Nikona zawsze rozładowuje go do końca i ładuje na max, nie wiem jednak czy zapewnia to długą żywotność ogniwa. Czasami sa sytuacjem w których przydałoby się mieć naładowany akumulator na 100% czy w momencie kiedy stan baterii pokazuje powiedzmy 80% można go doładowywać czy raczej nie jest to zalecane?

Pozdrawiam
smoq5

W temacie miało być accu ;) - co to brak kawy robi z człowiekiem.

wasilewk
06-08-2009, 11:58
Jeżeli ograniczymy się do akumulatora, który posiadasz (domyślnie Li-ion), to nie ma znaczenia w którym momencie go ładujesz. Ważne jest, aby:
1. Zawsze ładować do końca (do pełnego naładowania - a nie podładowywać) - lampka zacznie świecić na stałe.
2. Nie przekroczyć 2000 ładowań (tak pisze producent).

Troszkę inaczej wygląda to dla zamienników, szczególnie Li-po - ale to inny temat.

Pzdr.

marcinez
08-08-2009, 13:46
Jeśli chcesz rozładowywać aku do końca, to kup zamiennik :) Zawsze będzie miał źródło zasilania aparatu w przypadku rozładowania jednego z akumulatorków.

dzej
16-08-2009, 20:03
Akumulatorow lijon nie powinno sie rozladowywac do konca. Jak chodzi o ladowanie, to tylko podlaczasz, i wyjmujesz jak sie naladuje i tyle.

costi
17-08-2009, 11:31
Przed rozladowaniem do kompletnego konca zabezpiecza elektronika - nawet "pusty" akumulator ma jakis tam ladunek, wazne tylko, zeby nie zostawiac "pustego" akku w aparacie na dluzszy czas, bo sie faktycznie rozladuje do zera i bedzie po ogniwie.

PiotrB_86
17-08-2009, 11:45
Przed rozladowaniem do kompletnego konca zabezpiecza elektronika - nawet "pusty" akumulator ma jakis tam ladunek, wazne tylko, zeby nie zostawiac "pustego" akku w aparacie na dluzszy czas, bo sie faktycznie rozladuje do zera i bedzie po ogniwie.

Dokładnie tak! Nowoczesne akumulatory mają procesory które zabezpieczają przed nadmiernym rozładowaniem. W aparacie może być pusto a w praktyce jest to granica bezpieczeństwa jaką obrał procesorek. Obecnie przyjmuje się że granicą bezpieczeństwa to 10% naładowania, gdy na dłuższy czas ładunek spadnie poniżej tych 10% ogniwa tracą właściwości gromadzenia ładunku. Zanik ładunku przyjmuje się ok poniżej 1% na dobę. Dlatego np w instrukcji Priusa jest napisane że jeśli nie będzie się używać ponad 3 tygodnie należy podłączyć pod prostownik lub oddać do aso. Jak ładujesz najlepiej do końca.