Zobacz pełną wersję : Nikkor 14-24 - noszenie
Powiedzcie mi moi drodzy użytkownicy tego szkła - jak je nosicie?
Już mówię:
Każde inne szkło ma u mnie porządny filtr UV (robię różne rzeczy i tego akurat tłumaczyć nie będę) oraz na stałe zapiętą osłonę przeciwsłoneczną. Bez dekli wrzucam takie tuby to futerałów i kto widział albo kupił odemnie moje szkła może potwierdzić, że są w świetnym stanie, a rysek na soczewkach nie ma żadnych.
No właśnie, ale o ile można tak potraktować 24-70, 70(80)-200 czy nawet 50'kę (stosunkowo głębokie osłony) to mam lekkie wątpliwości co do 14-24 :-/
Filtra nakręcić się nie da, soczewką jest przeniesamowicie wysunięta - no najwyraźniej boję się, że je przytrę!
Zawsze nosicie na nim tego dużego kapsla?
Nie muszę mówić, że noszenie szkieł bez kapsli skraca czas wymiany szkieł do niezbędnego minimum ;-)
Ps. A może ktoś się po prostu już przyzna, że swoje 14-24 już przytarł? :-)
Mam zawsze kapsel i jak chowam do torby to zooma ustawiam na 24mm bo wtedy soczewka jest najbardziej schowana
northrop
31-07-2009, 04:56
Mam zawsze kapsel i jak chowam do torby to zooma ustawiam na 24mm bo wtedy soczewka jest najbardziej schowana
robie dokladnie tak samo. 24mm i kapsel.
wielicki
31-07-2009, 07:39
Mam zawsze kapsel i jak chowam do torby to zooma ustawiam na 24mm bo wtedy soczewka jest najbardziej schowana
Ja również dokładnie tak robię.
marcinas
31-07-2009, 07:51
musi być kapsel innego wyjścia nie ma
Kapsel i dekiel.
Traktowanie tego szkła inaczej byłoby nazbyt nonszalanckie.
tomisiek
31-07-2009, 08:40
heh.... no to ja jestem nonszalancki. kapselek staram się nosić. ale w trakcie roboty nie ma na to czasu i szkło ląduje bez kapsla do torby. moje szkło już sporo przeżyło - deszcz, śnieg, saunę, piach sypany bezpośrednio na soczewkę i jestem dalej szczęśliwym posiadaczem nieporysowanego szkła.
dlatego myślę, że nie jest tak źle z powłokami soczewki - jest wbrew pozorom mocna.
jasne - jak jest czas i warunki - zakładać kapsel. ale nie ma co przesadzać :)
miłego fotografowania jednym z najlepszych szkieł nikona
tomisiek
Za poprzednikami, zawsze kiedy go nie mam podpiętego jest założony kapsel.
miron1970
02-08-2009, 09:17
Nie będę oryginalny, ale robię tak samo jak poprzednicy - 24 i kapselek.
u mnie kapsel ale bez zoomowania do 24
andrzejp
06-08-2009, 19:19
Dokładnie tak samo jak poprzednicy, kapselek zawsze,
no i nie nonszalancja,
a staranie się i dbałość:-D
Czym czyścicie swoje N 14-24 f/2.8 jeśli już coś się na nie dostanie?
northrop
07-08-2009, 02:40
^zalezy o czym mowa. zwykle pylki mozna nawet zdmuchnac przy pomocy Giottos Rocket Blower. gdy takich rzeczy jest wiecej, to pomocny jest pedzelek, np. Lens Pen. natomiast gdy ktos wpadnie palcami na obiektyw, bo sie dziecko o nogi potknelo i o malo zebow nie wybilo, to juz bardziej zaawansowany zestaw jest potrzebny... czyli odpowiedni plyn i szmateczka. czyli tak naprawde, niczym sie to nie rozni od innych obiektywow.
wielicki
07-08-2009, 08:19
Czym czyścicie swoje N 14-24 f/2.8 jeśli już coś się na nie dostanie?
grucha + lenspen
Dobry chuch i bawełniana podkoszulka którą mam na sobie.
wielicki
07-08-2009, 08:44
Dobry chuch i bawełniana podkoszulka którą mam na sobie.
No z chucha też korzystam, ale z delikatnego.
Dobry chuch i bawełniana podkoszulka którą mam na sobie.
Bardzo często tak samo, tylko zamiast bawełnianej podkoszulki:), szmatką do okularów ( ale ja mam ją zawsze ).
Reasumując,bez jakiegoś szczególnego cackania się.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.