PDA

Zobacz pełną wersję : [pytanie] Jak się spakować na kajak?



jazco
29-07-2009, 11:48
Jakoś mi google dziś nie pomaga..
Jak się zapakować z DSLR na kajak miarę niedrogo i bezpiecznie? ;P
Nigdy nie pływałem w ten sposób więc obawy mam dość mocne.

Bobeck
31-07-2009, 15:08
Są takie beczki specjalne, dosyć dobre i tanie rozwiązanie (ok 50 zł), ale problem jest (jeśli kupisz dużą) by ją gdzieś upchnąć w kajaku (zależy od kajaka).
http://www.kaylon.pl/img/window/kajaki/beczka_do_canoe.html - tak to mniej więcej wygląda. Zasadniczo pływa na wodzie i ma miejsce by przymocować do niej sznurek co by nie odpłynęła w razie wywrotki. Dostaniesz w większych sklepach sportowych.

Poza tym są również takie rolowane worki gumowe (https://ssl.allegro.pl/item701057150_worek_wodoszczelny_termite_n_50_l.ht ml), w różnych cenach i rozmiarach.
Najmniej upierdliwy sposób to specjalne plecaki albo torby, np. Lowepro, ale ceny kosmiczne więc odpada.

btw. weź sobie dużo mocnych worków na śmieci, przyda się do innych rzeczy typu ubrania. Woda często wpada do środka kajaku, z wiosła. Wywrotki zdarzają się b. rzadko.

skoras
31-07-2009, 15:10
Taki worek co Bobeck zaproponował + worki na śmieci (mocne!) to najlepsze rozwiązanie :-)

jazco
03-08-2009, 16:37
Zobaczę te rolowane worki gumowe :)
Dzięki za pomysły!

polo
04-08-2009, 22:54
zależy gdzie będziesz pływać jezioro czy rzeka ale jak pierwszy raz to wody w kajaku będziesz mieć pod dostatkiem. Piwko na kajak żubr( bo nie tonie puszka inne niestety tak)wszystkie pomysły na suche rzeczy przy kiepskim stylu pływania zawodzą razem z workami zawijanymi i workami na śmieci nawet podwójnie pakowanie też. No chyba że ukryty talent jesteś ;) generalnie najlepszym sposobem jest posiadanie suchych klamotów jest wiadro po np. farbie ze szczelnym deklem. na lustro są pokrowce po około 400 zł ale jak na pierwszy raz weź jakiegoś głuptaka nie będzie szkoda jak utonie. Jak się domyślam będzie spływ drawą i lub korytnicą jezeli korytnica to raczej kilka razy wysiądziesz z kajaka ( 2 zapory ) trochę zwalonych drzew. Kup za 20-30 zł buty do nurkowania pianka + gumowa podeszwa która się nie ślizga na mokrych pniach itp, kapelusz i okulary na sznurkach bo zaczepisz i pójdą w diabli dobrze również worek, wiadro podpiąć do kajaka w przypadku wywrotki jest szansa na ocalenie i nie porwanie przez prąd czasem dosyć silny.
Reszty sam się dowiesz na własnej skórze powodzenia

Bobeck
05-08-2009, 19:22
Piwko na kajak żubr( bo nie tonie puszka inne niestety tak)


Tyskie również nie tonie :) Powodzenia!

polo
05-08-2009, 21:46
też poszło z nurtem :( pomimo szybkiej akcji ratunkowej i poświęcenia kilku osób również postronnych 10 puszek nie dało się uratować ;)

Krasiu
05-08-2009, 23:32
Na kajak beczki są beznadziejne.

O tym co i jak pisałem kiedyś tu:

http://www.nikon.org.pl/showthread.php?t=92760

jazco
07-08-2009, 13:58
Wielkie, mocne, serdeczne dzięki za wszystkie podpowiedzi :)

Faktycznie, będzie to dla mnie dziewiczy spływ i chyba zrezygnuję z DSLRa. 4 rolki slajdów i analog za 25 złotych też da radę. Worka Crosso, który poleca Krasiu, raczej nie zdążę już nabyć, bo spływam jutro - a dziś wróciłem z Trójmiasta. Wypróbuję pozostałe metody :)

Całość odbywać się będzie w Kołobrzegu i potrwa zaledwie dwa dni - ale mam nadzieję, że będzie intensywnie :D

Fatamorgana
11-08-2009, 04:46
Witam.
Będąc w Chorwacji zaliczyłem mała wyprawę na kilka godzin w kanion Krki. Kilka km. silny prąd w kanionie, ale brak silnego wiatru czy fali.
A teraz najciekawsze: kajak to zwykły dmuchaniec z Intex-u, kupiony w Macro za 130 PLN.
Na pokład zabrałem firmową torbe wodoszczelną, do której wpakowałem swoją starą torbę foto z body i 2 szkłami.
Najwięcej wody pochodzi z wioseł (skap), więc jesli ma się wodoszczelny worek (który wszedzie da się upchać), to nie dość, że w każdej chwili będzie dostep do sprzętu, to i nie zamoknie.
Żeby było ciekawiej, nie było gdzie lądować jakby co, bo tam nie ma brzegu, lecz jest ściana skalna po obydwu stronach.
Jednak w przypadkach krytycznych sprawa jest oczywista- my do wody, a sprzęt zostaje w przedziurawionym kajaku, pontonie, bo przecież teraz wszystkie mają po kilka komór, więc na dno nie idą...
Całkiem inna sprawa gdy chodzi o bardziej wyczynowe spływy po rzekach górskich.
Kiedyś zaliczyłem rafting na Soczy w Słowenii mając zwykłą Minoltkę z tanim zoomem.
Powiedzmy szczerze. Z takich bardziej rasowych wodnych szaleństw i tak nie będzie wybitnie dobrych zdjęć (chyba że mamy sternika i wiosłowego a my nie musimy nic robić, ale to tylko w przypadku, gdy wynajmujemy cały ponton dla siebie), więc nie ma co wybrzydzać i z łatwiejszych imprez na wodzie trzeba bez wahania wyciągać ile się da.

Pozdr.