PDA

Zobacz pełną wersję : Lowepro Top Loader Zoom 2 (TLZ2) i pasek nadgarstkowy



FlashGordon
28-07-2009, 17:24
No cóż, historia prosta. Szykował się wyjazd w góry. Mam dwie córki - jedna 3,5 roku, druga 1 rok. Wiadomo, co się z tym wiąże - całe mnóstwo różnej krwi i maści bibelotów, które trzeba ze sobą wszędzie targać (a co tam, wymienię: kaszki, termos z gorącą wodą, butelka, mleko, obiadek, deserek, miseczka, ciuszki na zmianę i na zmianę pogody drugie, kurtki przeciwdeszczowe dla dzieci, a dla nas paltka foliowe) - cudem wszystko mieściło się do jednego 30-litrowego plecaka. Jednego, bo drugie z nas miało na plecach nosidło z młodszą córą. Siłą więc rzeczy, w przedbiegach odpadł mój CompuDayPack, skądinąd ogólnie nie za bardzo nadający się na takie eskapady ze względu na przeznaczenie (do przedziału na lapka można na upartego wpakować parę rzeczy) oraz na pojemność (do pracy jednak ze wszystkim się zabieram).

Jako że na początku lipca miałem urodziny, od żony zamówiłem sobie nowy gadżet - Lowepro Top Loader Zoom 2 (znany też pod skrótową nazwą TLZ2). I był to strzał w dziesiątkę, a ponieważ naszukałem się wcześniej sporo, żeby wybrać odpowiednią kaburę, pomyślałem, że przyda się mały teścik tutaj, na wypadek, gdyby ktoś inny planował zakup podobnego gadżetu i miał z tym taką jak ja miałem zagwozdkę.

Przy okazji kupiłem też pasek nadgarstkowy - nie wiem jak inni (ale przypuszczam, że podobnie), ale nienawidzę świadomości, że życie mojego D80 zależy tylko od tego, jak mocno ściskam go w dłoni. A ponieważ miał spoczywać w kaburze, zakładanie i zdejmowanie z szyi nie wchodziło raczej w grę, można co prawda owijać wokół dłoni pasek na szyję, ale to półśrodek. No i pasek okazał się kolejnym świetnym zakupem, więc opiszę go przy okazji.

Kabura

Kilka słów na temat TLZ2. Kabura ma tylko jedną, za to bardzo szeroką szlufkę z tyłu. Trochę mnie to odstraszało przed zakupem, bałem się, że będzie tańczyć tam i z powrotem na pasku, ale nie - szlufka jest na tyle szeroka, że trzyma się doskonale.

Spostrzeżenie 1: Trzeba mieć porządny pasek. Parciane z takimi sprzączkami działającymi na zasadzie tarcia nie zdadzą egzaminu - ich zadaniem jest trzymanie spodni, żeby nie spadły z wiadomej części ciała, ale przytroczenie sobie do boku kilku kilogramów nie wchodzi w grę. Tak więc skórzany pasek (może być szeroki, bo szlufka na to pozwala), z porządną sprzączką. Sprzączka z terkotką wytrzymała w moim przypadku.

Spostrzeżenie 2: Zadziwiająco wygodne jest jednoczesne zawieszenie kabury na pasku przez ramię i przytroczenie jej do pasa. Nie dynda i nie ciągnie spodni na dół. Naprawdę polecam.

Spostrzeżenie 3: Warto zwrócić uwagę na rozkład szlufek w spodniach. Niby śmieszna rzecz, ale znacząco wpływa na wygodę. Czasem spodnie mają jakieś dziwacznie rozłożone szlufki i wtedy kabura ląduje na zadku lub za bardzo z przodu - co niezbyt jest wygodne, jeśli chce się gdzieś usiąść. Z kolei przy przeciskaniu się między skałami, gdzie czasem trzeba iść bokiem, bardzo przydatna staje się opcja przesunięcia wszystkiego na boki. Ja musiałem przeciskać się w opcji rozłożonej, bokiem, w jednej ręce plecak, w drugiej - nosidełko. Fajna sprawa, trochę hardcore, ale da się.

Kabura jest pojemna - może nie załaduje się do niej wszystkiego, ale do głównej komory mieści mi się taki zestaw:

Na górze:
D80 + Nikkor 18-70

Pod przekładką:
Nikkor 50 w pokrowcu od 18-70
Polarek w pudełku
Dekielki: 67mm i tylny.

Po bokach założonego obiektywu:
Dwie paczki żelków Haribo

Alternatywnie można zamienić 50 z 18-70 i też wejdzie. W jeszcze innej opcji pod przekładką bez trudu mieści się SB-600. Żyć, nie umierać. Do drugiego boku przytraczamy futerał z tele, i/lub z lampką i już wszystkie śmieci mamy zabrane ze sobą.

Oczywiście body leży sobie na dwóch wkładkach na rzepy, jeden zamocowałem nieco niżej, a drugi wyżej. Pod wkładkami są dwa elastyczne "oczka", do których coś można teoretycznie przyczepić, ale jak dla mnie niewiele one dają, więc upychałem tam żelki. Dałoby się to jakoś zmodyfikować - zastanowię się jeszcze.

Przekładka w środku jest badziewna - nie ma rzepa, więc nie da się jej do niczego przyczepić. Leży po prostu na tym, co naładowane jest na dole, ale wystarczało mi to.

Główna komora zapinana jest na dwa zamki. Zapinam po równo i układam suwaki w przeciwne strony przy samym pasie, bo strasznie nie lubię jak coś mi dzwoni kiedy idę. Heh. Pod klapą znajduje się kieszonka na zamek, nadaje się z racji swojej płaskości na różne płaskie rzeczy, np. telefon czy jakieś tam dekielki albo też filterki w pudełkach.

Spostrzeżenie 4: Jeśli macie w planach nosić kaburę za uchwyt na górnej klapie, warto wyrobić sobie nawyk zapinania do końca, bo podnosząc kaburę zamek może się rozpiąć, całość dyndnie i może być po sprzęcie.

Komora przednia, zapinana na zamek, jest bardzo pojemna, choć zupełnie na taką nie wygląda. Nosiłem tam multitoola, który wiadomo - zawsze może się przydać w górach (głównie do otwarcia piwa), wężyk spustowy, mini-statywik, dwie redukcje filtrowe, parę okularów słonecznych i inne dyrdymały. Otwiera się wystarczająco szeroko, żeby nie było większym problemem wygrzebanie czegoś ze środka.

Do kabury nie jest dołączany pokrowiec przeciwdeszczowy, ponieważ jest niby nieprzemakalna. Raz miałem okazję się o tym przekonać, co prawda nie było to łażenie w strugach deszczu, ale trochę zmokliśmy. Tak więc przynajmniej na zwykły deszcz, nie za długo, jest ok. Przypuszczam jednak, że wytrzymałaby dużo więcej.

Tak na koniec - kabura jest duża, ale nie olbrzymia. Myślę, że to dość dobry kompromis jeżeli chodzi o takie rozwiązanie. Większa byłaby już gargantuiczna, a mniejsza - za ciasna na wszystko. Jest po prostu w sam raz.

Pasek nadgarstkowy

No więc tak - zastanawiam się, czy był lepszy gadżet, jaki sobie kupiłem. Jest bardzo wygodny. Mocuje się go do jednego oczka na pasek przy body, a drugą część przyśrubnąć trzeba na dole. Śruba jest taka, że można dalej jeszcze zamocować statyw. Wady i zalety rozwiązania poniżej.

Wady:
- aparat nie stoi już sobie samopas, bo podstawa jest mniej stabilna (ale to przydaje się rzadko)

Zalety:
- genialny chwyt w dłoni - nie trzeba ściskać, z dłoni po prostu robi się hak - można mieć otwartą dłoń i aparat bezpiecznie sobie wisi
- zabezpieczenie, jeżeli ktoś trąci nas w rękę albo nią uderzymy w coś
- aparat nie dynda na szyi - istotne na wakacjach, gdzie dyndadełko na szyi może siać zniszczenie lub samo się zniszczyć gdy trzeba się schylać, przechylać, przeciskać...
- nie przeszkadza w zamocowaniu statywu
- można pozbyć się paska na szyję, jeśli jest on w danych warunkach nieprzydatny
- ale jeśli nie chcecie, to możecie pasek przymocować do paska nadgarstkowego, doregulować długość i cieszyć się obojgiem rozwiązań.

Spostrzeżenie 5: warto pasek poluzować na tyle, żeby w kaburze wywijał się do góry, a nie leżał z boku. Wówczas bardzo wygodnie wyciąga się sprzęt, a palców nie trzeba wciskać (paznokcie Wam za to podziękują).

To tyle - żadne odkrycie, ale mam nadzieję, że się komuś przyda.

Galeryjka:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img158.imageshack.us/i/dsc01987s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/i/dsc01989s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img33.imageshack.us/i/dsc01992s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img31.imageshack.us/i/dsc01996s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img33.imageshack.us/i/dsc02002s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/i/dsc02003s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img30.imageshack.us/i/dsc02006s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img200.imageshack.us/i/dsc02009s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img33.imageshack.us/i/dsc02011s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img33.imageshack.us/i/dsc02012s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img31.imageshack.us/i/dsc02014s.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img9.imageshack.us/i/dsc02016s.jpg/)

maciek_apocaliptic
15-07-2010, 09:02
I ja mam taką kaburę. Przez dwa lata, raczej umiarkowanego użytkowania nie wydarzyło się nic co mogłoby mnie zniechęcić do tego produktu. Po prostu spełnia swoje zadanie i tyle.
Co do noszenia kabury przy pasku, to już naprawdę zależy co mamy w środku. W moim przypadku D200 + grip + dwa obiektywy N18-55 GII ED i manualny CZ 50 mm/2.8 + dwie baterie + fajki ;) I powiem szczerze, że nie widzę taszczenia tego przy pasku. Gacie przy kostkach gwarantowane :)
Nie testowałem nigdy wodoodporności kabury, więc się nie wypowiem. Nie robiłem też testów zderzeniowych, ale ścianki kabury są solidne i dobrze chronią sprzęt w środku.

Reasumując, do tej kabury śmiało się zmieści taki zestaw: D200/D300 + grip + N18-70 + dupsy w rodzaju baterii (boczna kieszonka jest dosyć pojemna)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img340.imageshack.us/i/tlz2d200gripn1855mm.jpg/)

Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)

Jarod
15-07-2010, 10:37
Fajny test. Sam zastanawiam się od jakiegoś czasu czy nie zmienić mojej toroby Nova 2 na kaburę.

Mam jeszcze prośbę: dałbyś radę dorzucić kilka fotek gdy masz przymocowaną torbę do paska? Chciałbym zobaczyć jak to wygląda i czy na "niedzielne spacery" w parku nie będzie przegięciem.

Z góry dzięki za zdjęcia, bo wierze, ze da radę ;-)