Zobacz pełną wersję : [ Portret ] kilka luźnych
cześć
ciekaw jestem co Wy na to...
1. moje dwa skarby
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.inmyscrapbook.eu/pix/images/dsc_0550mp.jpg)
2. Karolina zasłaniająca mi obiektyw
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.inmyscrapbook.eu/pix/images/imgp4441mp.jpg)
3. pan tatuś ustrzelony z aparatu na kolanie
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.inmyscrapbook.eu/pix/images/a13-33mp.jpg)
4. chrześniak czarnooki
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.inmyscrapbook.eu/pix/images/a09-08mp.jpg)
goralikus
27-07-2009, 16:09
fajne podobaja m sie a ziarno na ostatnim zamierzone bylo?
mówiąc szczerze nie, ale nawet mi to nie przeszkadza. neopan 400@1600 wołany w w-27. przy płukaniu coś mi się kran rozregulował i poleciała woda raz zimna a raz gorąca. emulsja popękała. na powiększeniu wygląda... okropnie to może nie, ale wolałbym, żeby było toto ciut mniejsze. dyskwalifikuje niestety materiał jeśli chodzi o odbitki większe niż 20x30.
Podoba mi się w pierwszej kolejności dwójeczka, za światełko, moment, minę, naturalność, emocje, radość, blask..... Trójeczka udana, niestety pewnie ten sam problem co u mnie - nikt w rodzinie nie lubi jak się fotograf kręci w pobliżu, więc trzeba się imać różnych sposobów. Wołałbym chyba bardziej kontrastowo. 4 - fajne oczka i minka, a w takiej miniaturce ziarno nie przeszkadza jeszcze. 1 - najsłabsze i odstające od reszty jakościowo.
mOSAd: dzięki. co do trójki - też mam wrażenie, że jest ciut szaro-szaro, ale jak zwiększam kontrast, to tracę szczegóły w światłach i cieniach. może one są nieistotne, ale brak mi odwagi, żeby bardziej podciągnąć kontrast. inna sprawa, że my te foty oglądamy na wszelkiej maści ekranach komputerowych i każdy z nich może wyświetlać obraz inaczej. czy mógłbym się prosić (o ile to możliwe) o to, żebyś ustawił kontrast na tym zdjęciu wedle własnego uznania? to może być pouczające.
a jeśli chodzi o 1 - akurat z tym zdjęciem jestem najbardziej emocjonalnie związany. a że jest ono najnowsze z całej serii, to można dojść do wniosku, że... uwsteczniam się ;-) nawiasem mówiąc myślałem o tym, żeby je do b&w przerobić, ale jakoś jak do tej pory tego nie zrobiłem i nie wiem czy warto. może spróbuję w wolnej chwili.
Ja raczej myślę, że to nie sprawa uwsteczniania, ale właśnie ładunku emocjonalnego - bardzo trudno wtedy o obiektywizm.... A co do kontrastu, to masz rację co do monitorów. Tak spreparowane zdjęcie pewnie dobrze wygląda "na większości" monitorów. Ja widziałem ten problem jak moje zdjęcia oglądałem potem w pracy na losowych monitorach, losowo ustawionych. Potem już w domu ściagałem światła specjalnie, by to jakoś wyglądało u ludzi, u których są dwa odcienie bieli zamiast kilkunastu ;) Ale jest prosty sposób na obiektywną ocenę - spójrz na histogram zdjęcia - jest ono mocno niedoświetlone, tym samym kontrast można zdecydowanie podnieść. Jeśli zdjęcie wydaje się prześwietlone (a po histogramie widać, że nie jest), to znaczy, że monitor należałoby trochę ustawić inaczej. Do tego inaczej widać to na jasnym/ciemnym tle i w dzień oraz w nocy :(
Poprawnie rozciągnięty histogram jest na przykład na poniższym zdjęciu (trochę nic nie wnoszących szczegółów w czerniach celowo usunąłem, by ciut zagęścić atmosferę):
3b:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img195.imageshack.us/img195/5924/a1333mp.jpg)
3c (trochę słabsze światła):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/img34/2645/a1335w.jpg)
EDYTKA: Na większości monitorów przystosowanych jasnością do pracy, najlepsze będzie pośrednie ustawienie, ze światłami obniżonymi jeszcze troszeczkę. Ale do wydruku to już nie jestem pewien.
a jeśli chodzi o 1 (...) myślałem o tym, żeby je do b&w przerobić, ale jakoś jak do tej pory tego nie zrobiłem i nie wiem czy warto. może spróbuję w wolnej chwili.
A prosze bardzo, oto jak może wyglądać jedna z wersji cz/b - zawsze to jakiś pogląd:
1b.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img34.imageshack.us/img34/7615/dsc0550mp.jpg)
Jedynka jest bardzo słaba według mnie, nie podoba mi się też #4. Może dlatego bo nie cierpię dzieci poniżej roku. Taka moja odchyłka.... :)
Trójkę można by bardziej charakterystycznie obrobić. Mosad trochę nad tym pracował, ale to jeszcze nie to. Nie wiem jak....
Karolinka by wyszła też lepiej jakby była lepiej wycentrowana z tego bluru. Ale jest najbardziej pozytywnym elementem tej serii.
mOSAd: dzięki raz jeszcze!
mówiąc szczerze to nie mam pewności co do tych poprawek. z dwóch wersji "trójki" zaproponowanych przez Ciebie bardziej widzi mi się pierwsza z nich (ta z gęstszą atmosferą). widać poprawę na twarzy a i dłoń z papierosem nabiera jakby trochę trzeciego wymiaru. gorzej z rękawem - imho robi się zbyt jasny. ale nie jest źle. oczywiście wszystko to na monitorach (dwóch), z których korzystam. nota bene żaden z nich nie jest "profi". i jak tu mieć pewność...
co do histogramu - zgoda, stanowi bardzo dobrą podpowiedź. i to obiektywną. ale kiedyś już ktoś mnie zapytał czy oglądam zdjęcia czy histogramy. w sumie to miał rację - za bardzo "brzydkim" histogramem może się kryć coś niezwykłego i odwrotnie. w każdym razie zapisałem sobie (i będę stosował), że warto częściej zerkać na histogram. bo warto. nie przekonałeś mnie o tym. przypomniałeś mi o tym. dzięki! :-)
jeśli chodzi o moje zdjęcia, to przeważnie prezentowane są na czarnym tle, więc raczej mam skłonności do tego, że histogram jest bardziej po lewej niż po prawej. trochę się dzięki temu bronią (na czarnym tle). ale zawsze jakoś mam wrażenie, że śmiałości do przesunięcia w prawo mi brak a powinienem.
jeśli chodzi o wersję bw jedynki, to nieźle Ci to wyszło. ale żeby nie naruszyć praw autorskich Twojej poprawki, będę musiał to zrobić samodzielnie od początku. myślę, że mnie przekonałeś, że warto spróbować ;-)
swiatlo: a ja to dzieci lubię i one najwyraźniej to odwzajemniają. gdybym był lepszy w foceniu i operowaniu oświetleniem oraz trochę bardziej pomysłowy, to normalnie anne geddes mogłaby zaczynać wylogowywać się z interesu ;-)
mam w domu dwumiesięcznego "bobasa". nie rozumiem jak można nie cierpieć dzieciaków poniżej roku :-P bo co? bo drą mordę zupełnie bez powodu? bo spać nie dają? bo robią w pieluchę raz za razem? bo zdarza im się narobić nie tylko w pieluchę ale i na tatę? bo dezorganizują dotychczasowe życie i nie można sobie pozwolić na praktycznie żadną przyjemność z tych ulubionych i wcześniej często praktykowanych? oh c'mmon ;-)
wracając do zdjęć: kiedyś "obrabiałem" każde zdjęcie. teraz staram się jak najmniej w nie ingerować. powyższe zdjęcia nie były kadrowane (może tylko "tatusia" pozbawiłem paru mm od góry); bw pochodzą z analoga i wchodziły do aparatu jako bw, więc nie mogły wyjść inne; staram się ograniczyć narzędzia do poziomów, krzywych, nasycenia, kontrastu i używam ich na całych kadrach (nie maskuję); nie doświetlam - lampy używam tylko do zdjęć albumowo-rodzinnych a wszelkie inne zdjęcia robię tylko i wyłącznie przy świetle zastanym. wiem, że nigdy nie wydam albumu, nie zrobię wystawy (no, może na klatce schodowej w swoim bloku), nie zostanę zapamiętany jako fotograf (-ik). za cienki w uszach jestem. fotografuję bo lubię, bo chcę "złapać i utrwalić moment", bo to bywa świetna zabawa, bo przynosi mi to satysfakcję (choćby była to tylko jedna udana fota na miesiąc). jeden człowiek kiedyś przekonał mnie, że zdjęcie źle technicznie wykonane może być interesujące w odbiorze. nie tylko dla fotografa, który tam był i "zna historię" oraz dla ludzi na nim uwiecznionych, ale i dla osób, które po prostu patrzą na zdjęcie. od tego czasu bardziej patrzę na zdjęcie niż piksele starając się jednak (z różnym niestety skutkiem) aby piksele nie psuły niepotrzebnie zdjęcia.
dzisiaj już padam, ale pomęczę jeszcze trochę te kadry. choćby w celach edukacyjnych.
... nie rozumiem jak można nie cierpieć dzieciaków poniżej roku :-P bo co? bo drą mordę zupełnie bez powodu? bo spać nie dają? bo robią w pieluchę raz za razem? bo zdarza im się narobić nie tylko w pieluchę ale i na tatę? bo dezorganizują dotychczasowe życie i nie można sobie pozwolić na praktycznie żadną przyjemność z tych ulubionych i wcześniej często praktykowanych? ;-)
Sam sobie odpowiedziałeś! :)
P.S.
Od siebie dodam jeszcze jedno: według mnie są niefotogeniczne! Fotogeniczność zaczyna się dla mnie od roku. A tak naprawdę to gdzieś od dwóch, trzech...:)
P.S 2. Wymyśliłem prawo społeczne, które muszę opatentować. Otóż uważam że granica naszej tolerancji na dzieci jest równa wiekowi naszego najmłodszego dziecka. :)
Od siebie dodam jeszcze jedno: według mnie są niefotogeniczne!
czy ja wieeeeeeem...
2 tygodnie mu jeszcze na tym zdjęciu nie stuknęły. a zważ, że śpi, ma sucho, nie krzyczy...
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://inmyscrapbook.eu/pix/images/64bw_008-05mp.jpg)
śjakiśtaki spokój od niego bije. i nawet na człowieka a nie ufoludka wygląda. ufoludka takiego, jakich widuje się w prasie lokalnej w rubryce "sie urodzili ostatnio". brrrr. masssssakra. naoglądałem się i na porodówkę aparatu nawet nie wziąłem.
btw: fota nie wstawiona w celu oceniania, ale jeśli ktoś się nie może oprzeć, to bardzo proszę - nie obrażę się a wprost przeciwnie! :-D jeśli będzie jakiś komentarz, to niech będzie do zdjęcia numer "5".
edit: i jeszcze jedno - Karolina nie zasłaniała mi obiektywu bo ją o to poprosiłem. zasłaniała bo nie chciała żebym jej zdjęcie zrobił. cyknąłem w momencie zasłaniania - ułamek sekundy przed "ciemność widzę, widzę ciemność...".
Z tym jaśniejącym swetrem to też zauważyłem i dlatego trochę ciemniejsze zdjęcie będzie raczej lepsze - tu pokazałem na ile bez przepaleń można pojechać w górę (w kwestii kalibracji monitora głównie). Raczej nie szukałem jakiejś optymalnej jakości zdjęcia cz/b - zresztą mam z tym kłopot, ale maksymalnie poprawnego, ale nieprzepalonego zdjęcia. Co do utraty szczegółów w światłach, tu rzeczywiście trzeba ostrożnie, ale na szybko w Picasie nie mam tak dużych możliwości obróbki ;) Zatem zgoda - optymalne zdjęcie będzie gdzieś pomiędzy moimi jasnymi zdjęciami, a twoim ciemnym, ale to już pisałem ;)
Ja podobnie chyba jak Ty robię zdjęcia, aktualnie i raczej w przyszłości. Dla mnie, dla pamięci, dla rodziny, dla znajomych. Ale wiem, że żaden ze mnie artysta i w niektórych dziedzinach kompletnie się nie odnajdę. A w innych może coś tam dałoby się zdziałać... nie mówię jeszcze ostatniego słowa. Też najważniejsze to uchwycić, utrwalić moment, złapać jakieś emocje, specyficzny wyraz twarzy, jakąś myśl odbitą w oczach, sytuację.
Ja lubię dzieci, z którymi można się skomunikować - one też zazwyczaj lubią mnie. Ja jestem takim dużym dzieckiem. Szkoda tylko, że taka nagonka się zrobiła na fotografowanie dzieci i niestety jest to trudny prawnie i praktycznie temat. Może udałoby mi się połączyć umiejętność komunikacji z dziećmi z robieniem zdjęć, ale kto wie, może kiedyś (kobiety mają tu fory)... Nie widzę nic złego by robić zdjęcia dla nas i ich światu nie pokazywać. Jeśli się jednak spodobają, mimo niepoprawności technicznej - czemu nie. Ja nie mam nic przeciwko. Mam na przykład w kolekcji jeden akt, który jest kompletnie nieostry, ruszony, błędnie wykonany można rzec. Ale mi się podoba. I modelce rónież. Czyli jest szansa, że coś w nim jest mimo błędów technicznych. I znów przynam rację - warto by technika nie psuła odbioru. Może nie być doskonała, ale niech nie psuje tego, co w zdjęciu najważniejsze.
Co do histogramu, to można ocenić po prostu, jak daleko się dosuwać do prawej, by zdjęcie wyglądało nieźle na większości mediów - przecież nie trzeba od razu iść na całość. Co do konwersji do cz-b, to podpowiem, że jak na szybko przekształcam fotki to robię to w Picasie (nie chce mi się odpalać Lightrooma). A ona ma taki bardzo fajny efekt, który się nazywa "Poświata". Bardzo przydatna rzecz w fotografii czarno-białej i przy delikatnym stosowaniu (a nie na domyślnych parametrach) zastępuje dość skomplikowane wyginania krzywej jasności, a do tego dodaje lekką poświatę oraz miękkość (gładkość). Jest to jakby cyfrowy zamiennik filtra zmiękczającego chyba. Niestety przekształcanie do cz/b nie jest banalne i najchętniej widziałbym jakieś zaawansowane algorytmy w popularnych aplikacjach, ale niestety nadal jest to dla mnie jeszcze temat przyszłości, by przeprowadzić idealną konwersję kolor->cz/b na każdym zdjęciu. To tyle w kwestii techniki cyfrowej. Pod tym względem chciałoby się robić na filmie cały czas i mieć to z głowy - klisza za nas ładnie wszystko regulowała (prawie), a tu niestety sprzęt ogranicza idealne efekty prosto z puszki jeszcze.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.