PDA

Zobacz pełną wersję : [D90] Jak zabezpieczyć?



Annihitek
26-07-2009, 17:45
Witam,

Ostatnio coraz częściej zdarzają się wypady rowerowe w góry. Jak wiadomo bez aparatu to tam nie wolno, bo to marnotrawienie okazji.

Stąd właśnie mam pytanie - mam D90 z obiektywem T17-50. Z jednej strony, w trakcie jazdy chce się mieć aparat w gotowości. W tej sytuacji wystarczy jechać z nim na szyi - i ok.

Z drugiej jednak strony - to góry, zjazdy, ryzyko wypadku na rowerze większe. No i tutaj głowię się co można zrobić, aby w razie ewentualnego wypadku aparat nie ucierpiał. Wożenie na szyi - już jest ryzykowne. W plecaku (rowerowym) - też. Torbę fotograficzną mam, ale ona jest za duża i też w razie gleby na nią, nie ochroni aparatu, bo jest miękka. Do plecaka rowerowego można nakłaść gąbek i jako tako by było, ale zawsze można zdarzyć się gleba, gdzie się źle spadnie (prawa Murphego).

Nachodzą mnie już myśli o odpinaniu obiektywu na zjazdy - bagnet to wydaje mi się jest słaby punkt w przypadku ewentualnej takiej gleby i osobno aparat z obiektywem, mają większą szansę na wyjście z wypadku bez szwanku. Z drugiej jednak strony - rozpięcie obiektywu, potem spinanie cudowanie - czasu może braknąć na ciekawe ujęcie, a tych na zjazdach jest właśnie najwięcej.

No i co tu począć? Macie jakieś swoje sposoby na ochronę aparatu na rowerze, motorze? Oczywiście specjalny, zbrojony plecak na taką okazję to też przegięcie (ciężar, zastosowanie). Chodzi tu o jakiś taki złoty środek, jakiś pokrowiec wielkości aparatu, co go nie pozwoli zgniesć, tudzież pokrowiec skrojony na miarę aparat+obiektyw.

PS Jeszcze się w górach z aparatem nie wywaliłem, ale wywaliłem się bez niego parę razy i szczerze, to nie wyobrażam sobie jakby te moje gleby (w razie powtórki) przeżył.

cheyenne
26-07-2009, 17:48
chyba takiego złotego środka nie ma

szulif
26-07-2009, 18:21
gory - rower - aparat na szyi :)
polaczenie wskazuje ze chyba nie jestes za bardzo przywiazany do swojego lustra hehe

nie da sie dobrze zabezpieczyc aparatu jesli planujesz wjezdzac na rowerze na powazne trasy w gorach.. nawet w plecaku.. przy upadku jest bardzo duze prawdopodobiensto uszkodzenia sprzetu. nie mowiac juz o aparacie na szyi ;)

Blister
26-07-2009, 18:32
Możesz sprawić sobie taką (http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=693634531) torbę na kierownicę.

robertG7
26-07-2009, 18:42
A może skrzynka transportowa Peli, Explorer Case, HPRC zamocowana na rowerze, np z tyłu. Wypełnienie dopasowane do kształtu aparatu z obiektywem powinno dostatecznie chronić. Do tego celu są te skrzynie konstruowane. Zaletą jest też szybki dostęp do zawartości oraz demontaż skrzyni i jej wodoszczelność i pyłoszczelność.

Tu wersja chyba idealna http://www.sklep4x4.pl/sklep/produkt/28/5814.html

Greg77
26-07-2009, 19:19
A moze poprostu jakis dobry plecak foto?? wiadomo ze tam jest dostep szybki;)
Powiem tobie co ja bym zrobil......plecak foto i ostrozniejsza jazda a jak chce poszalec to sprzet wciskam najwiekszemu cykorowi:D:D

Annihitek
26-07-2009, 19:56
Możesz sprawić sobie taką (http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=693634531) torbę na kierownicę.
O dzięki za info, sprawdzę to.


A może skrzynka transportowa Peli, Explorer Case, HPRC zamocowana na rowerze, np z tyłu. Wypełnienie dopasowane do kształtu aparatu z obiektywem powinno dostatecznie chronić. Do tego celu są te skrzynie konstruowane. Zaletą jest też szybki dostęp do zawartości oraz demontaż skrzyni i jej wodoszczelność i pyłoszczelność.

Tu wersja chyba idealna http://www.sklep4x4.pl/sklep/produkt/28/5814.html
Też sprawdzę, byłoby to najlepsze, ale musiałoby zastąpić plecak + być w miarę lekkie (wnętrze to bym już sobie wyłożył myślę)


A moze poprostu jakis dobry plecak foto?? wiadomo ze tam jest dostep szybki
Powiem tobie co ja bym zrobil......plecak foto i ostrozniejsza jazda a jak chce poszalec to sprzet wciskam najwiekszemu cykorowi
Plecaki foto chyba nie są konstruowane na takie okazje... co do ostrożeniejszej jazdy (na razie jedyne wyjście) - cykorzy najwięcej gleb robią właśnie :D

MisiekT
26-07-2009, 20:04
hehe, sprzedac d90 i kupic drugie d90 w euro rtv agd z 5-letnim ubezpieczeniem od upadku i innych zdarzen losowych :)

Tomeqp
26-07-2009, 20:31
a jak chce poszalec to sprzet wciskam najwiekszemu cykorowi:D:D
Ja cykorowi ledwo dałem potrzymać z paskiem na szyi i nad materacem. :mrgreen: O jeździe nie ma mowy.

Co do tematu, to myślę, że plecak foto spokojnie ochroni przed mniejszymi upadkami. Z wysokości roweru na pewno. Dla bezpieczeństwa przy dłuższych przejazdach zdjąłbym obiektyw i trzymał w innej komorze, aby przy ewentualnym wypadku nie urwał bagnetu. Wiem, że to drogi sprzęt, ale nie jest on aż tak delikatny jakby się mogło wydawać :). Ewentualnie bardziej pancerny plecak, lub też jeszcze bardziej pancerny plecak. Aparat można też owinąć jeszcze czymś tak dla pewności, ale potem wypakowywanie go do zrobienia zdjęcia to będzie istna ceremonia. Niestety najbardziej można go zabezpieczyć tylko zostawiając w domu, a i tak 9/10 wypadków zdarza się w domu :mrgreen:.

karolt
26-07-2009, 20:34
Można też zostawić D90 w domu...
A na rower w góry zabrać jakiś fajny kompakt :-)

Hincek
26-07-2009, 21:21
Na wstępie pragnę przywitać forumowiczów. Mimo, że jestem na forum od jakiegoś czasu to dopiero teraz pisze swój pierwszy post.

Z problemem przewozu aparatu na rowerze poradziłem sobie łatwo i póki co niezawodnie.
Mój zestaw podróżny składa się z:
Bagażnik na wspornik siodła Author ACR-160
http://author.pl/www/produkt/?m=0&pk=%&id=1042
Torba na bagażnik Author A-N472 (mieści aparat, lekką bluzę, prowiant, dętkę, narzędzia i ponczo na deszcz :mrgreen:)
http://author.pl/www/produkt/?m=0&pk=%&id=1062
Futerał Lowepro TLZ 25 (mieści D90 + 18-105mm z założonym tulipanem + drobne akcesoria typu filtr, czytnik kart)
http://www.lowepro.com.pl/Products/Toploading/designed_digital/Cirrus_TLZ_25.aspx

Torba i futerał są z wszystkich stron wyściełane sztywną gąbką i dobrze do siebie pasują, przez co nie przemieszczają się względem siebie po spakowaniu. Dodatkowo można powiększyć torbę dzięki kominowi. Jedyną wadą tego rozwiązania jest stosunkowo długi czas wypakowania sprzętu i przygotowania do zdjęcia.

Z takim zestawem zaliczyłem łącznie około 1000 km w Bieszczadach, Górach Stołowych, szutrowych trasach na Kaszubach i Pomorzu i mimo kilku lekkich gleb nic się nie stało.

Na zakończenie zdecydowanie odradzam wszelkiego rodzaju torby montowane na kierownicy. Zwiększają tylko jej masę i napierają na linki hamulcowe (w zależności od sposobu montażu) a co z tym idzie zwiększa się bezwładność kierownicy (zużywa się więcej energii), koło łatwiej grzęźnie w trudnym terenie, utrudnione jest manewrowanie i kontrola nad rowerem.

zdyboo
26-07-2009, 21:52
gory - rower - aparat na szyi :)
polaczenie wskazuje ze chyba nie jestes za bardzo przywiazany do swojego lustra hehe

Chyba raczej do swoich zębów. :)
Pomysł wożenia aparatu na szyi podczas jazdy rowerem uważam, za najbardziej durny, jaki można sobie wyobrazić.
Nawet jak pasek upniesz uprzężą plecaka, to będzie się obijał o brzuch.


nie da sie dobrze zabezpieczyc aparatu jesli planujesz wjezdzac na rowerze na powazne trasy w gorach.. nawet w plecaku.. przy upadku jest bardzo duze prawdopodobiensto uszkodzenia sprzetu. nie mowiac juz o aparacie na szyi ;)

To prawda, albo rybka, albo akwarium. Jak jadę sobie pojeździć po górach, to nie biorę aparatu. Przecież jadę sobie pojezdzić, nie fotografować. Jak jadę sobie rowerem z zamysłem foto, to jadę głównie fotografować, kosztem na przykład dziennego dystansu. Z reguły jadę wtedy trekingiem i aparat wrzucam do sakwy bocznej. Akurat tak mam, że do sakwy mi wchodzi insert z torby foto.

W tych nielicznych przypadkach, gdy jednak aparat zabieram na MTB, to wrzucam go luzem do zwykłego plecaka. Akurat podczas rozlicznych gleb na rowerze, nie przypominam sobie, żebym choć raz na plecy poleciał. Fakt, faktem, że zwykle wtedy wożę zestaw minimum, czyli puszka i 35 mm, a i sam plecak ma coś co można nazwać strefami zgniotu. Plecak to Deuter Futura, ze stelażem, który odsuwa komorę plecaka od samych pleców, sam stelaż, jest jednak na tyle elastyczny, że się sprężyście ugina.

amirez
26-07-2009, 22:16
Góry, rower i puszka? ;)
Chyba tylko coś w postaci twardego /sztywnego/ bagażnika z wnętrzem z pianką dopasowaną do aparatu.
Z przodu, przed kierownicą. Miejsce najmniej narażone na uderzenie - chyba, że fikniesz kozła przez kierownicę ;)
Chociaż tutaj też brak 100% gwarancji nie ma, że jak zaliczysz glebę to nie będziesz kilka k zł do tyłu.
E... lepiej zostawić Nikosia w domu.

SlaWasII
27-07-2009, 00:42
Kupić za parę stówek używane D40 + jakiegoś kita...