Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Medusa
A bo w ten sposób chciałabym przywitac się na tym forum. Przedstawiam zdjęcia Meduski wykonane f65 & heliosem na kodaku 200.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://wd7.photoblog.pl/lvp4/200907/DB/42373056.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://wd8.photoblog.pl/lvp4/200907/FD/42493687.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://wd7.photoblog.pl/lvp4/200907/29/43099876.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://maxmodels.pl/galerie/9/6/4/2964/42705.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://maxmodels.pl/galerie/9/6/4/2964/71859.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://maxmodels.pl/galerie/9/6/4/2964/57427.jpg)
trzy ostatnie mi się widzą bardzo :) delikatne są bardzo.
monikowska
26-07-2009, 17:01
zgadzam sie z poprzednikiem, 3 ostatnie mają klimat jakiś :)
Trójka jest świetna - gratuluję :)
miksturka
26-07-2009, 18:58
O witamy ;-) Podziwiałam już na digarcie. Najbardziej mówi do mnie 1! Kompozycyjnie, tematycznie, niebanalnie, modelkowo-pozowo, światełkowo - naprawdę piękna fotografia. I bardzo lubię kadrowanie jak na ostatnim ;-)
Powodzenia tutaj! Fajnie będzie więcej zobaczyć ;-) K.
Cudowne przykłady z mojego najbardziej ulubionego działu fotografii - emotive portraits.
Całość przepiękna i bajkowa.
Miło mi, że tak przypadło do gustu. Baaaaaaaardzo mnie to cieszy. Miłe przywitanie mi przygotowaliscie w ten sposob ^^
Misturko - i ja ostatnio miałam okazję wgłębic się w Twojego bloga, miód.
Trzy ostatnie świetne, przywodzą mi na myśl fotografię otworkową. Pozdrawiam analogowo :)
Wytłumaczcie mi co jest takiego fajnego w tych 3 ostatnich zdjęciach ?
Niestety nie łapie tego klimatu.
Wytłumaczcie mi co jest takiego fajnego w tych 3 ostatnich zdjęciach ?
Niestety nie łapie tego klimatu.
Ekspresja, nastrój, klimat. Coś co się ogólnie nazywa "sztuką". W odróżnieniu od prawidłowo naświetlonych i wyostrzonych, podręcznikowo skomponowanych fotografii nie pokazujących niczego...
Ekspresja, nastrój, klimat. Coś co się ogólnie nazywa "sztuką". W odróżnieniu od prawidłowo naświetlonych i wyostrzonych, podręcznikowo skomponowanych fotografii nie pokazujących niczego...
To samo chciałem powiedzieć.
Wytłumaczcie mi co jest takiego fajnego w tych 3 ostatnich zdjęciach ?
Niestety nie łapie tego klimatu.
Niestety, ja tego Ci nie powiem. Chociaż czasami przykre jest, że wielu ludzi (wnioskuję to po długim przebywaniu na wielu portalach fotograficznych) jest zamkniętych na prace, które nie odzwierciedlają punkt po punkcie podręcznika - jak zrobic technicznie poprawne zdjęcie. Przykre to, ponieważ żaden podręcznik nie jest uniwersalny do stylu czy duszy każdego człowieka. Aleee... ja nie chcę wdawac się w żadne absurdalne wymiany zdań przypadkiem. Proszę mnie nie odebrac źle, nie chcę nawet bronic swoich zdjęc, bo nie wypada. Ale tylko... polecam otworzyc się również na "występki" w fotografii, warto. :-)
miksturka
26-07-2009, 23:25
Tym bardziej, że w wyższej półce fotograficznej twórczości owe zasady wcale nie okazują się jedynymi, a już na pewno nie determinującymi w jakiś sposób pracę fotografa. Całe szczęście! I wystrzegałabym się nadużywania słowa "sztuka", nie tyle wobec w/w zdjęć, ale w ogóle dla bezpieczeństwa ;-) W dzisiejszych czasach to urwanie głowy z tymi paroma literami :/
Tym bardziej, że w wyższej półce fotograficznej twórczości owe zasady wcale nie okazują się jedynymi, a już na pewno nie determinującymi w jakiś sposób pracę fotografa. Całe szczęście! I wystrzegałabym się nadużywania słowa "sztuka", nie tyle wobec w/w zdjęć, ale w ogóle dla bezpieczeństwa ;-) W dzisiejszych czasach to urwanie głowy z tymi paroma literami :/
Wiem że obecnie "sztuką" jest wszystko co przez jakieś układy ma dostęp do tzw. galerii. Jednak dla mnie sztuka jest wciąż rozumiana według klasycznej definicji, czyli coś, co nawiązuje ze mną głębszy kontakt estetyczno-emocjonalny.
Czyli coś co przenosi mnie gdzie indziej gdzie jestem.
To jest coś, co ja bym nazwał różnicą pomiędzy zdjęciem a fotografią. Niby to samo, ale jednak nie. Zdjęcie, to jak sama nazwa mówi, to "zdjęcie" rzeczywistości. Po prostu pstryk, ostrość, kolorki, kompozycja, mamy zdjęcie rzeczywistości. 99% obrazków na tym forum to zdjęcia. Włącznie z moimi, żeby nie wyglądało że się nie wywyższam....
Fotografia natomiast to, ponownie jak nazwa wskazuje - malowanie światłem. To więcej niż zdjęcie. To już sztuka. To forma ekspresji, interpretacji.
Zdjęciowiec nie rozumie fotografii, on rozumie tylko zdjęcia.
cypherdid
26-07-2009, 23:37
yyy...a mi się to nie widzi zupełnie...nie mój gust...ani stylistyka...
Dla mnie również sztuką jest coś (coś bliżej nieokreślone, bo to może stac się każdą dziedziną życia) co pobudza moje wnętrze i poczucie estetyki (nawet jeśli jest to kompletnie wbrew moim osobistym kanonom piękna). Ale to już jest temat rzeka i można z tworzyc z tego osobny, długi i napewno interesujący temat. Ale dodac muszę, że teraz w dobie internetowych portfolio - bardzo uwazac trzeba na to co się pisze. Broń Boże zwrócic komuś uwagę ! :-)
Mam pytanie, jeśli chcę przedstawic jeszcze kilka zdjec, musze dodawac nowy watek czy moge to kontynuowac w tym (nawet jesli bedzie inna osoba na zdjeciach) ? Nie chce po prostu robic smietnika na forum.
Ciepłej nocy, moi mili !
Mam pytanie, jeśli chcę przedstawic jeszcze kilka zdjec, musze dodawac nowy watek czy moge to kontynuowac w tym (nawet jesli bedzie inna osoba na zdjeciach) ? Nie chce po prostu robic smietnika na forum.
Załóż nowy wątek. Po pierwsze, to Twoje zdjecia na pewno na będą stwarzać żadnego "śmietnika", ja Ty to nazywasz. Zapewniam że wręcz na odwrót :). Po drugie, to będą bardziej wyeksponowane. Rzadko kto zagląda na koniec jakiegoś wątka.
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi na moje pytanie.
Moim zdaniem Swiatlo napisał dobra puente :
Zdjęciowiec nie rozumie fotografii, on rozumie tylko zdjęcia.
Jestem i pozostanę zdjeciowcem.
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi na moje pytanie.
Moim zdaniem Swiatlo napisał dobra puente :
Jestem i pozostanę zdjeciowcem.
Czego człowiek nie rozumie, tego człowiek się boi.
Czego człowiek się boi, tego nienawidzi.
Czego człowiek nienawidzi, to niszczy...
Czego człowiek nie rozumie, tego człowiek się boi.
Czego człowiek się boi, tego nienawidzi.
Czego człowiek nienawidzi, to niszczy...
W tym przypadku to trochę zbyt daleko wysunięte wnioski :)
Dla mnie również sztuką jest coś (coś bliżej nieokreślone, bo to może stac się każdą dziedziną życia) co pobudza moje wnętrze i poczucie estetyki (nawet jeśli jest to kompletnie wbrew moim osobistym kanonom piękna). Ale to już jest temat rzeka i można z tworzyc z tego osobny, długi i napewno interesujący temat. Ale dodac muszę, że teraz w dobie internetowych portfolio - bardzo uwazac trzeba na to co się pisze. Broń Boże zwrócic komuś uwagę ! :-)
Mam pytanie, jeśli chcę przedstawic jeszcze kilka zdjec, musze dodawac nowy watek czy moge to kontynuowac w tym (nawet jesli bedzie inna osoba na zdjeciach) ? Nie chce po prostu robic smietnika na forum.
Ciepłej nocy, moi mili !
Co do Twojej definicji sztuki to sie zgodze, ale.. to nie znaczy, ze to samo nazwiemy sztuka...
Widzisz, piszesz, ze nie mozna nikomu zwrocic uwagi, a jak tylko ktos napisal, ze jemu akurat nie podchodzi Twoje spojrzenie na swiat to sie mala nagonka zrobila.
A tak w ogole to myslalam, ze to forum fotograficzne, a nie galeria SZTUKI (zaraz mi sie dostanie :)) i mozna rowniez ZDJECIA dodawac, by porady w sprawie "poprawnej" fotografii dla zdjeciowcow otrzymac, by czlowiek mogl sie uczyc, rozwijac i dojsc do poziomu gdy jego zdjecia beda sztuka.. Mi jeszcze BAAARDZO daleko, ale do wlasnego zdania chyba mam prawo :)
A niszczyc, dlaczego? Nie probuje wymusic mojego zdania na wszystkich, nie przeszkadza mi, ze komus podoba sie cos, co mi nie do konca...
A wszystko powyzej MHO
A tak w ogole to myslalam, ze to forum fotograficzne, a nie galeria SZTUKI
Nie wiem jaki jest ukryty cel forum, nie jestem jego Adminem, a jedynie szarym uczestnikiem jak i Ty.
Wiem tylko jak ja osobiście do niego podchodzę. Nie jest to miejsce wyłącznie "artystów". Dla mnie jest to miejsce dla zaangażowanych i rozwijających się amatorów. Nie dla wakacyjnych fotografów z podstawowymi pytaniami, bo to można się dowiedzieć z książek, ale dla tych którzy już z tych książek wyszli.
Czyli dla tych co chcą być coraz lepsi, co wkładają pracę, zarówno w technikę jak i kreatywność. Jednak jedno z drugim według mnie powinno iść w parze. Nie ma sensu się szykować na dobrego technicznie pisarza, jeśli nie masz nic ciekawego do powiedzenia. Podobnie jest z fotografią.
Etap podręcznikowy powinien być pokonywany własnym sumptem i wysiłkiem. Forum publiczne według mnie zaczyna się dopiero tam gdzie kończy się podręcznik.
Nie dla wakacyjnych fotografów z podstawowymi pytaniami, bo to można się dowiedzieć z książek, ale dla tych którzy już z tych książek wyszli.
Czyli dla tych co chcą być coraz lepsi, co wkładają pracę, zarówno w technikę jak i kreatywność.
A czasem jest cos pomiedzy... Moze jeszcze nie ARTYSTA ale juz w podreczniku niewiele sie nauczy...
Ale to juz nie rozmowa na ten watek. Poza tym, nie chodzi o to, zeby sie przekonywac wzajemnie o racji, czyz nie?
Pozdrawiam swietliscie :)
Widzisz, piszesz, ze nie mozna nikomu zwrocic uwagi, a jak tylko ktos napisal, ze jemu akurat nie podchodzi Twoje spojrzenie na swiat to sie mala nagonka zrobila.
Nie wiem co masz na myśli, ponieważ z mojej strony nie było żadnej nagonki, a odpowiedz do uzytkowników, którzy zaczęli temat sztuki. Troszkę uwagi w czytaniu tekstu, proszę, bo później jestem o jakąs rzekomą nagonkę oskarżana. Nigdzie nie podważalam niczyjego zdania czy podejscia, ale to łatwo przecież można wywnioskowac z moich postów. W ogóle hej hej helou, off top !
PS. I właśnie o to mi chodziło z tym, że trzeba trzymac jezyk za zębami w internecie... Ech, ludzie. Lajt, lajt.
Ech, spokojnie... Powiedzialam, ze mala nagonka, bo tak sie SWIATLO wypowiada, i poszukuje pozniej w innych watkach "przestepcow", czy "smialkow" ktorzy odwazyli sie miec inne zdanie.
Spokojnie :)
Podoba mi sie helou :)
Ech, spokojnie... Powiedzialam, ze mala nagonka, bo tak sie SWIATLO wypowiada, i poszukuje pozniej w innych watkach "przestepcow", czy "smialkow" ktorzy odwazyli sie miec inne zdanie.
Nieprawda. Po prostu kolega dość mocno zaakcentował że mu zdjęcia nie leżą i dał wyraźnie do zrozumienia że woli ostre i kolorowe, więc postanowiłem sprawdzić jak ta zasada się sprawdza na jego zdjęciach. Było to w sposób rzeczowy, życzliwy i konstruktywny. Nikt nie szukał żadnych przestępców ani śmiałków... :)
Do mnie tylko ostatnie zdjęcie jako tako trafia. Pozostałe mnie nie wzruszają zupełnie. Dla mnie nie każde nieostre zdjęcie jest artystyczne, ale ja tam za sztuką nie przepadam. Wolę dobre fotografie.
SADPUNK44
27-07-2009, 23:29
Ekspresja, nastrój, klimat. Coś co się ogólnie nazywa "sztuką". W odróżnieniu od prawidłowo naświetlonych i wyostrzonych, podręcznikowo skomponowanych fotografii nie pokazujących niczego...
Zapraszam do porównań...dwa zdjęcia dziewczynki...dla mnie to też jest sztuka...
http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=1328632#post1328632
Bardzo fajne zdjęcia, nie potrafię zdefiniować dlaczego. Chciałbym takie mieć w swoim archiwum. Nie obrażając nikogo to są chyba pierwsze od paru tygodni w tym dziale w których urodziwa modelka nie jest jedyną wartością. Wymuskanych zdjęć jest na świecie masa i już nie robią wrażenia. Masz je w necie, w stercie gazet do czytania w toalecie, na billboardzie, na ulotkach wylatujących ze skrzynki pocztowej. Ciężko kogoś zaskoczyć. Na szczęście są jeszcze zdjęcia które cieszą oko tak po prostu, pokazują jakiś wycinek rzeczywistości, zostawiają miejsce dla wyobraźni albo zwalniają od myślenia, dorabiania ideologii. Po prostu są. Nie służą do niczego. Nie pokazują jedynie ostrości szkła, wielkości matrycy, urody wynajętej modelki i zainwestowanych w przedsięwzięcie pieniędzy. Chcę więcej tu takich, miejsce "tamtych" to dział glamour albo sterta gazet w toalecie ;). Żeby nie było, nie jestem wrogiem doskonałych technicznie fotografii, lubię je, łykam ich setki dziennie, podziwiam warsztat ich twórców, cieszą moje oko, tyle że dopijając kawę zapominam. Jakby nie było spełniają swoje zadanie ale czasem potrzeba odmiany. Tu ją znalazłem i to już jest jakaś wartość. O tych też pewnie zapomnę ale dopiero jutro, jednak chciałbym je mieć u siebie bo wiem że bym do nich wracał. Do tamtych nie wrócę bo wiem że będą następne takie same. Tu nie mam takiej pewności...
Ekspresja, nastrój, klimat. Coś co się ogólnie nazywa "sztuką". W odróżnieniu od prawidłowo naświetlonych i wyostrzonych, podręcznikowo skomponowanych fotografii nie pokazujących niczego...
zakładając że te elementy zostały użyte celowo.. daleki jetem od wnikania w zamiary autora/ki jednak patrząc na sposób kadrowania i poźniejszego przycinania zdjęć.. dochodzę do wniosku ze sporo tu przypadku.. a cale te ohy i ahy przypominają mi bezrozumne zachwyty nad "otworkami".. bo jak otworek ( tu analog) to musi być super.. w ten sposób "zabija" się autora
te zdjęcia są słabe chyba ze za kryterium ich jakości/klimatu przyjmiemy materiał na jakim zostały naświetlone..
aaa i jeszcze jedno.. czy źle naświetlone źle skomponowane zdjęcie staje się sztuką... ???? zatem portal digart pełen jest artystów i dzieł sztuki..
pozdrawiam serdecznie :)
aaa i jeszcze jedno.. czy źle naświetlone źle skomponowane zdjęcie staje się sztuką... ???? zatem portal digart pełen jest artystów i dzieł sztuki..
A od kiedy dobrze naświetlone i poprawnie skomponowane zdjęcia są sztuką? :) Tu nie chodzi o warsztat, czy zamiary autora, może były przypadkowe to fakt, mówimy o efekcie i o odczuciach odbiorców. Jeśli ustalimy że fotografia jest sztuka jedynie dla fotografów to te zdjęcia są słabe. Jeśli to sztuka dla odbiorcy to już są inne kryteria raczej. Każdy jest w stanie zrobić coś wyjątkowego, to to tylko kwestia, czasu, mniej lub bardziej ciężkiej pracy, nakładów, szczęścia, przypadku. Jak już próbujemy definiować artystę to bardziej definiuje go ciągłość pokrywania się efektu pracy z założeniami. Jeśli chce wywołać jakieś odczucia i takie wywołuje prawie za każdym razem to można uznać że wie co robi. Dla jednego sztuka jest poprawność dla drugiego emocje i odmienność. Bardzo śliską sprawa jest nazywanie czegoś sztuką albo nie, w ogóle to głupi wyraz który powinien zostać jedynie w słowniku hodowców bydła albo księgowych. :)
W ogóle powiedzcie mi, co Wy się tak uczepiliście tej sztuki ? Moje fotografie nie są sztuką, a trenowaniem swoje własnego warsztatu. Dlatego - zejdzie z tego tematu, bo tylko głupie wymiany zdań powstają i jeszcze zostanie to uzyte przeciwko mnie. I padlo bardzo głupie określenie, że są to zdjęcia tylko z przypadku. Owszem, nigdy nie idę na zdjęcia z konkretnymi zamiarami, bo i po co ? Ale czy to złe ? Czy fakt, że wychodzac z domu nie mam konkretnych planów na zdjęcie, a dopiero zaczynam czuc i prawdziwie widziec swiat przy zajrzeniu przez wizjer jest złym i tak nie powinno się robic ? Czy np Bresson i jego słynne zdjęcie mężczyzny skaczącego nad kałużą (później do którego dopisywano wiele różnych symboli) jest w pełni zaplanowane i narysowane na kartce wstępny kadr (byc moze to zły przykład, ale pierwsze co mi przyszlo na mysl czytajac takie glupotki :-) ) ? Jeśli nie jest, oznacza że jest kupą gów*a i nadaje się tylko na digart ? Kurczę ! I jak patrzec przez pryzmat dzisiejszych popularnych fotografii czy sposobów fotografowania, to to zdjęcie jest nawet klapą techniczną. Więc skąd ten zachwyt tylu ludzi, w tym i mój ? I byc moze wlasnie brak pewnych niedoskonalosci i cudownie wymyskanych zdjec w photoshopie w dzisiejszym internecie.
Dziękuję wszystkim, którzy się udzelają w moim temacie. Tym za i przeciw. I proszę - zejdzcie z tematu sztuki, jedzcie do Luwru i tam o tym podyskutujcie, albo zalozcie nowy temat. I mnie w to proszę nie mieszac, gdyż to są tylko moje jedne z pierwszych wypocin fotograficznych. :-)
PS. I nie rozmyslajcie nad tym czy autor mial na celu taki a taki efekt i co mial na mysli robiac dane zdjecie (tyczy sie wszystkich zdjec i tak dalej). Raz, ze Wam to nic nie da, dwa, że konca swiata nie bedzie, jesli sie okaze, ze mial pustkę w sobie, konca swiata rowniez nie bedzie, jesli sie okaze ze efekty sa przypadkiem, a i dam reke sobie uciac, ze nawet gdyby autor mial przewspanialy plan w glowie i dopisana historie do obrazka, to i tak przypiszecie sobie wlasna. Na to sie patrzy i wyciaga wlasne refleksje.
A od kiedy dobrze naświetlone i poprawnie skomponowane zdjęcia są sztuką? :) hodowców
a od kiedy źle skomponowane.. źle naświetlone zdjęcie staje się sztuką?? najpierw warto by poznać zasady by je łamać.. i twierdzić że tak mialo być..
Nie masz podstaw, żeby twierdzic, że nie poznalam podstawowych zasad.
w pierwszym swoim poście napisałem że "daleki jestem od tego i owego.. " swoje wnioski opieram na tym co widzę.. i podpieram je wiedzą ( w sumie skromną) jaką posiadam.. jeśli dodamy do tego szczyptę domysłu.. wychodzi taka a nie inna zupa ;)
pozdrawiam serdecznie
Chyba za mało tutaj po prostu takich zdjęć było i ludzie nie mają jeszcze przesytu zdjęć z otowrków, ruszonych, mazajów jakiś i właśnie digartów. Zatem każde takie zdjęcie, inne od technicznej poprawności będzie jeszcze przez jakiś czas budzić u niektórych zachwyt. Mnie jakoś też nie ruszają i dopiero gdy za inną techniką stoi dla mnie coś więcej, wtedy do mnie przemawia. W tym wypadku jak wspomniałem raczej tak nie jest.
To trochę przykro, że mnie tak zjeżdżacie. Głównie temu mnie to dotyka, że stylu człowiek nie zmieni ;-) Pozdrawiam.
PS. Ktoś wcześniej zarzucił mi przypadkowe przycinanie - gdyby mnie było stac na średni format, nie miałabym tego problemu, ale wierzcie mi lub nie, w głowie patrzac w prostokątny wizjer widzę kwadrat. Kwestia obycia.
To trochę przykro, że mnie tak zjeżdżacie. Głównie temu mnie to dotyka, że stylu człowiek nie zmieni ;-) Pozdrawiam.
Juana, nie chcę abyś się zniechęciła. Twoje zdjęcia wzbudziły kontrowersję, podzieliły ludzi, a to znaczy że jednak są sztuką. Sztuka ma obowiązek dzielić. Nikt kto oglądał Twoje zdjęcia nie przeszedł obojętny. Albo był zachwycony, albo oburzony.
Sztuka nigdy nie wywołuje 100% zachwytu. To poprawne, ostre, kolorowe zdjęcia z zerową kreatywnością, z całkowitym powielaniem podręcznikowych reguł, zdjęcia o których się zapomina już w momencie zamknięcia wątka, takie zdjęcia zbierają 100% zachwytu. Ale jest to zachwyt płytki. Zachwyt który trwa parę sekund i umiera bez żadnego śladu. Takie zdjęcia zbierają pochwały na większości forów.
Twoej zdjęcia żyją nadal, wprowadziły dużo ferworu i życia na to forum. Wbiły się w pamięć. Podzieliły ludzi.
Mam nadzieję że na tym forum będzie więcej takich prac. Że coś się ruszy i te śmiertelnie nudne, ostre i prawidłowo skomponowane portrety zaczną ustępować kreatywności i własnej wyobraźni. Twoje zdjęcie podniosły, przynajmniej chwilowo, poziom tego forum. I mam nadzieję że inni pójdą za Tobą.
I za to Tobie dziękuję. :)
Czego człowiek nie rozumie, tego człowiek się boi.
Czego człowiek się boi, tego nienawidzi.
Czego człowiek nienawidzi, to niszczy...
bardzo dobre słowa
Dzięki za miłe słowa Światło. :) Nie chodzi mi o stuprocentowy zachwyt, bo tego zadna praca na swiecie nie dokona. Zawsze sie znajdzie ktoś przeciwny. Ale chodzi mi o to, aby bezpodstawnie nie rzucac jakimis "osądami" mojej osoby. Zobaczono raptem (chyba) 5 zdjec, kiedy mam ich wielokrotnie wiecej (przez jakies dwa lata ciaglego biegania z aparatem sie uzbieralo), a dowiaduje sie, że wszystko jest przypadkiem i nie przyswoilam jeszcze zasad. Coz, skoro nie zastanawiam sie podczas robienia zdjecia, czy wszystko bedzie zgodnie z jakims podrecznikiem (ktorych mam na swojej polce pare ;-) ), to trudno żeby było widac ile przyswoilam. Ale to jest wlasnie ten brak podstaw, bo aby miec podstawy to albo trzeba by sledzic moj okolo dwuletni (plus minus) rozwoj albo chociaz porozmawiac ;-) Ale co ja sie bede tutaj uzerac. Po prostu nie miło niektórzy ludzie potraktowali nieco inne zdjecia, mieszajac z blotkiem autora. Ech, ech !
No taki los. Jedynym wyjściem żeby takich głupich uwag nie słuchać to jak powiedziałem - ostre i kolorowe obrazki.
Ludzie lubią ostre i kolorowe obrazki. Na cukierkach, na billboardach, w magazynach, na pudełkach. Ostre i kolorowe zawsze są popularne i nigdy nie wywołają nawet jednego słowa kontrowersji... Zdjęcia te traktują modeli powierzchownie, traktują je jak przedmioty. Jak produkt.
Ja chętnie bym się nauczył techniki od Ciebie. Ale jestem tchórzem. Boję się. Chcę, ale się boję :)
Nie wierzę w siebie. Boję się że wejdę w miejsce gdzie można łatwo się zagubić.
Poza tym jestem facetem. Nie mam tej emocjonalnej intuicji jaką mają kobiety. Kobiety są najbardziej kreatywnymi fotografami ludzi. Tylko kobiety potrafią zajrzeć do drugiej osoby głębiej niż skóra.
Faceci pokazują osoby od zewnątrz. Kobiety od środka. Tylko kobieta potrafi tak sfotografować drugą osobę aby pokazać co ta osoba myśli. I to jest właśnie cechą Twoich zdjęć. Nie pokazują dziewczyny jaką widzimy od zewnątrz, ale pokazujesz jej myśli. To jest niezwykły dar.
Hej, panie świetlisty. W deviantart gallery czeka priwejt mesydż, o ile dobrze to zrobilam. :-)
Cytując swiatlo, chciałem następie dopisać parę słów, lecz telefon mnie wybił - więc od nowa.
Generalnie nie zabieram głosu w wątkach zdjęciowych, gdyż sam nie publikuję.
Ale tu sobie pozwolę. Może ze względu na te niektóre głosy, które tu padły.
juana - Twoje fotografie podobają mi się, że tak powiem, cholerycznie bardzo :)
Nie daj się 'wpuścić w maliny' tylko niby poprawności technicznej. Twoje foty są prawdziwe. W nich widzę to czego szukam w fotografii ludzi - autentyczności. Dziewczyna na Twoich fotografiach coś robi i Ty to uchwyciłaś. Te foty gadają do mnie - mówią coś. A nie tylko pokazują postać sztucznie wygiętą do aparatu. To jest mój bardzo częsty zarzut - na focie jest ktoś i wygina się w sposób nienaturalny - niby pozuje.
A dziewczyna na Twoich portretach została uchwycona w trakie czegoś. Bardzo mi się podoba.
Mały przytyk do foty nr 4 - coś jest na ustach co przeszkadza - próbowałbym retuszować.
To trochę przykro, że mnie tak zjeżdżacie.
(...)
Po prostu nie miło niektórzy ludzie potraktowali nieco inne zdjecia, mieszajac z blotkiem autora. Ech, ech !
Biedactwo! A możesz zacytować jakiś przykład? Uwielbiam jak kobiety (nie wiem czemu, ale to głównie ta płeć ma takie podejście) prezentują swoje zdjęcia, a potem nie umieją oddzielić krytyki i opinii o zdjeciach od opinii o autorze. I chętnie poczytam te cytaty zjeżdżające autorkę i mieszające ją z błotem.
Biedactwo! A możesz zacytować jakiś przykład? Uwielbiam jak kobiety (nie wiem czemu, ale to głównie ta płeć ma takie podejście) prezentują swoje zdjęcia, a potem nie umieją oddzielić krytyki i opinii o zdjeciach od opinii o autorze. I chętnie poczytam te cytaty zjeżdżające autorkę i mieszające ją z błotem.
Chodzi o wpis jakiegoś nawiedzonego gościa, że zdjęcia są przypadkowymi pstrykami.
Nawet mnie, postronnego widza, ta uwaga zabolała..
Edit: przeleciałem wątek wstecz i chodzi mi o wpisy Norda, który zarzucił autorce "przypadkowość". Właśnie takie uwagi bolą. Można powiedzieć że nie trafia, że się nie rozumie. Natomiast zarzut o "przypadkowość" jest już zarzutem bardzo osobistym.
Poza tym Twoja uwaga o kobietach, włącznie z inwektywą "biedactwo" jest bardzo nie na miejscu. Zalatuje szowinizmem i arogancją.
Niestety, ja tego Ci nie powiem. Chociaż czasami przykre jest, że wielu ludzi (wnioskuję to po długim przebywaniu na wielu portalach fotograficznych) jest zamkniętych na prace, które nie odzwierciedlają punkt po punkcie podręcznika - jak zrobic technicznie poprawne zdjęcie. Przykre to, ponieważ żaden podręcznik nie jest uniwersalny do stylu czy duszy każdego człowieka(...).
Witam :)
Skoro przebywasz długo na wielu portalach fotograficznych z pewnością już wiesz, że na każdym panują nieco inne "trendy" :) Wydaje mi się, że na tym forum Twoje zdjęcia (jeśli będą na podobnym poziomie jak te które są w tym wątku, bo nie znam innych Twoich prac) wielkiej kariery nie zrobią. Podejrzewam, że zawsze znajdzie się paru "oczytanych" ludzi, którzy ślepo trzymając się będą prawideł i porad spisanych w mądrych książkach, będą krzyczeć - pstryki, pstryki!.
Obym się mylił.
Bardzo podobają mi się zdjęcia 1 i 4. Są inne od tych, które można tutaj oglądać całymi tonami.
Wiesz co robisz i co chcesz pokazać! :D
Tutaj ani razu nie usłyszalam słow krytyki. Krytyka jest potrzebna w rozwoju, ale mało kto potrafi krytykowac. Co z tego, ze uslysze, ze zdjecie jest nieostre ? Co to za krytyka ? Naprawde, gornych lotów... :-) Ale to tak notabene. I moze dla Ciebie nie jest zmieszanie z blotem, kiedy ktos Ci zarzuci, ze nie masz pojecia o tym co sie robi, ale wyobraz sobie, ze istnieja na swiecie rozni ludzie i w rozny sposob moga odebrac pewne rzeczy. I nie chodzi o plec, ale najlatwiej takim banalnym tekstem zarzucic "bo kobiety..." :-) Ja koncze, nie ma co sie udzielac w tym temacie, ktory dawno odszedl od zdjec, a zaczela sie wojna na absurdalne problemy. Wiec pa i moze si ju lejter w innym temacie. :)
Nemeth - No, wlasnie myslalam, ze chociaz na nikonowskim forum ludzie sa bardziej otwarci, a nie zamknieci przez podreczniki. Wkoncu "nikon, to brzmi dumnie", co nie? Ale juz wiem, ze musze wymuskane zdjecia dac do wgladu dla innych, aby nie zaczely sie wojny na - "cyfra kontra analog" czy "poprawne kontra niepoprawne", jakby to byly wielkie problemy zyciowe... :)
Nie musisz wcale umieszczać wymuskanych zdjęć !!! ja chętnie zobaczę kolejne Twoje prace. Właśnie przeglądam album Gudzowatego ( dzięki Piotrek :) !!! ) i tak sobie myślę, że gdyby niektóre z jego prac umieścić na forach to zostałby zjechane przez fachowców.
A ja zripostuję, że nikt nie zarzucał problemów z ostrością w tym wątku. To Ty włączyłaś się z uprzedzeniami i z góry nastawiona na niezasłużoną i niesprawiedliwą krytykę. Dostałaś same pochlebne opinie, a potem piszesz, że jakaś nagonka jest, że jesteś biedna, zjeżdżona, zmieszana z błotem. No wybacz, ale z takim podejściem, to rzeczywiście nie ma sensu nigdzie nic publikować. No chyba, że samobiczowanie sprawia przyjemność. A to, że ktoś stwierdzi, że to po prostu pstryki, że do niego nie trafia, że mu się nie podoba, to przepraszam, ale to ma być niewłaściwe? Po co jest forum zatem? To są opinie ludzi. 90% osób w tym wątku napisało, że im się prace bardzo podobają, są zachwyceni, a jedna opinia kogoś, kto uważa, że zdjęcia są źle skadrowane i przypadkowe potrafi Cię doprowadzić do szału? To smutne trochę. Trochę dystansu proponuję, bo publikacja na forum, które o dziwo nazywa się *dyskusyjnym*, sprzyja właśnie... dyskusjom. Jeśli masz zamiar się za każdym razem bronić, albo obrażać, to rzeczywiście udział w forum ma mały sens. Nie za bardzo rozumiem Twoje podejście; zamierzasz publikować swoje zdjecia i szukać forum, na którym spotkasz się ze 100% uznania i zrozumienia? 90% nie wystarczy? I zamierzasz za każdym razem się oburzać, jak ktoś będzie miał inne zdanie?
Zawsze ktoś będzie miał inne zdanie!
Przemyśl to.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.