Zobacz pełną wersję : [ Portret ] Moje portrety -zlepki
Bartello
22-07-2009, 13:31
Proszę o uwagi, komentarze,sugestie...
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img385.imageshack.us/img385/3733/78315394.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img224.imageshack.us/img224/2281/49852685.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/07/3695683258_92b2132cfe_o-2.jpg
źródło (http://farm4.static.flickr.com/3628/3695683258_92b2132cfe_o.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/07/3702050382_8357e3d526_o-2.jpg
źródło (http://farm3.static.flickr.com/2456/3702050382_8357e3d526_o.jpg)
ps. Proszę nie pisać że denerwujący podpis :)
Niesamowicie mi się podoba ostatnie.
monikowska
22-07-2009, 22:03
a mnei zadne ?
Bartello
22-07-2009, 22:11
Może troszkę wysiłku włóż w posta i napisz dlaczego się nie podoba żadne...
Po to właśnie je tu publikuje...
monikowska
22-07-2009, 22:15
1. nieciekawa mina typu 'nie cierpię zdjęć', za krzywe, dziwne kolory nie pasujące do klimatu zdjęcia, zrobionego jakby podczas składania życzeń pod kościołem w dniu ślubu
2. znowu poza nieciekawa, klient wygląda jakby był zmęczony piciem wódki weselnej
3. lewa strona okrutnie ciemna przez co zaginęły szczegóły, ja bym tę część wykadrowała
4. szum w tle, nawet nie wiem jak to nazwać, i twarz biała że aż mnie oślepiło
a w ogóle to nie porterety tylko reporterka...
Dla mnie te portrety są niezwykle piękne, kreatywne i romantyczne. Noszą w sobie ogromny ładunek emocji i te emocje przechodzą i na mnie.
Pierwsze dwa są ok, choć nie na nich się chcę zatrzymać.
Przepiękna jest trójka. Jest magiczna i romantyczna. Czerń pokoju z lewej uzupełnia zdjęcie i pięknie kontrastuje z oknem. Kobieta jest naturalnie i romantycznie oświetlona i jest pełna wzruszającej ekspresji. Widać na tym zdjęciu radość i romantykę. Dziwi mnie reakcja forum, bowiem gdyby zamiast kobiety była jakaś 20-letnia lala, to byłoby mnóstwo wpisów. Ale takie jest życie, nie zmienimy świata. Zdjęcie mi się bardzo podoba. Jest w stylu Davida Hamiltona.
Bardzo pozytywne jest też zdjęcie ostatnie. Promieniuje spokojem i pozytywną energią.
Bardzo ładne zdjęcia.
Bartello
23-07-2009, 07:36
"Monikowska" szanuje twoje zdanie... może nie pokrywa się ono z moim, no ale po to zamieściłem tu zdjęcia żeby się coś od was dowiedzieć. Pamiętaj lecz, że zasady są po to, żeby je łamać, bez tego każde zdjęcie by wyglądało jednakowo (proste kadry, normalne kolory, pozycje modela, zero ziarna/szumu).
"Światło" hmm.. nie spodziewałem się takiego komentarza na tym forum... Bardzo dziękuje za słowa uznania i zagłębienia się w fotografie.
Ogólnie to mam odczucia podobne co do Ciebie... Na tym forum raczej nie liczą się zdjęcia a kontakty, znajomości, no i wszędzie omawiany na tysiące sposobów sprzęt. Szkoda...
Ogólnie to mam odczucia podobne co do Ciebie... Na tym forum raczej nie liczą się zdjęcia a kontakty, znajomości, no i wszędzie omawiany na tysiące sposobów sprzęt. Szkoda...
Nieprawda że to forum jest złe, nic takiego nie powiedziałem. Powiedziałem jedynie że gdyby zamiast dojrzałej kobiety była na tych zdjęciach 20-letnia lala to zdjęcia byłyby bardziej popularne. Ale to zawsze tak jest i raczej jednak trzeba się tego spodziewać.
Forum jest świetnym miejscem, jest to moje ulubione miejsce fotograficzne na necie, nie zauważyłem aby liczyły się jakieś kontakty czy znajomości. Sprzęt jest też, ale w oddzielnym dziale, a fotografia jak na forum sprzętowym też ma się bardzo dobrze.
Po prostu nie miałeś szczęścia ze zdjęciami i tyle...
Bartello
23-07-2009, 09:19
No może i nie trafiłem ze zdjęciami...
To teraz bardziej portretowe
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img29.imageshack.us/img29/6862/357540260598c9c9a7d5o.jpg)
6.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img40.imageshack.us/img40/3916/35754305198fee125560b.jpg)
Zapraszam do oceny
monikowska
23-07-2009, 09:32
Nieprawda że to forum jest złe, nic takiego nie powiedziałem. Powiedziałem jedynie że gdyby zamiast dojrzałej kobiety była na tych zdjęciach 20-letnia lala to zdjęcia byłyby bardziej popularne. Ale to zawsze tak jest i raczej jednak trzeba się tego spodziewać.
Forum jest świetnym miejscem, jest to moje ulubione miejsce fotograficzne na necie, nie zauważyłem aby liczyły się jakieś kontakty czy znajomości. Sprzęt jest też, ale w oddzielnym dziale, a fotografia jak na forum sprzętowym też ma się bardzo dobrze.
Po prostu nie miałeś szczęścia ze zdjęciami i tyle...
coś o ładnej 20 letniej lali wiem...niestety.
Bartello przejrzałam Twoją galerię na Flickr i muszę powiedzieć, że masz wiele świetnych ujęć w swojej galerii. Ostatnie zdjęcie z 1 wrzutki prezentuje się tam o wiele lepiej bo jest mniejsze, i nie oślepia.
5 wydaje mi się nie ostra
6 jest bardzo przyjemna :)
pozdrawiam i życzę powodzenia
ps. pdebralam wrażenie że moje słowa Cię uraziły...
Przychyle sie do opinii kolegi swiatlo. Wprawdzie srednio mi sie podoba jeden i dwa, ale jesli chodzi o trzy i cztery, nasze opinie sa mocno zbiezne. Ale od poczatku. Na jeden brakuje mi ostrosci, moze poszla w las, a moze po prostu nie wyostrzyles zdjecia po zmniejszeniu. Dwa - sam nie wiem, co mam na jego temat myslec. Z jednej strony mina modela jest w jakis sposob intrygujaca, ale z drugiej sprawia wrazenie ni to zamyslenia, ni to zadumy, jest niby troche romantyczna, ale jednak tak jakos od niechcenia. Hmm, sam nie wiem. A poza modela jest juz w ogole dla mnie niezrozumiala: zmeczony, zalamany, wstawiony, a moze wszystko na raz. Ale gdyby nie poza, foto mogloby byc udane MZ.
Trzy i cztery podobaja mi sie. Na obu widac emocje, takie pozytywne emocje. Cieple usmiechy. Na trzy az czuc atmosfere oczekiwania, co zreszta sugeruje zdjecie (tak ja to odebralem). Wprawdzie kadrowalbym z lekka lewa strone trojki, ale bardzo delikatnie. Numer cztery tez wyzwala pozytywne wibracje, serdeczny usmiech i cieplo w oczach. Jedynie lampa biedak dostal po twarzy i dlatego powalczylbym z przepalem. Ale klimat czworki MZ rekompensuje ten nadmiar swiatla.
No a drugi set. Coz, piatka mi sie nie widzi. Niedoswietlona, za malo kontrastu, lekko rozchylone usta w tym przypadku nie robia najlepszego wrazenia. Ogolnie zdaje sie byc mocno przypadkowe. Za to szostka mi sie podoba. Nie pasuje do piatki wcale, jakby z zupelnie innej bajki.
No to by bylo na tyle :)
Bartello
23-07-2009, 10:49
Dzięki za opinie, bardzo się ciesze z każdej.
Moniko, nie jestem urażony... wiem że to nie są idealne zdjęcia... jeżeli takie wogóle występują.
Po to wystawiam swoje wypociny przecież żeby się uczyć :)
Bardzo duży rozrzut jakościowy jak na moje oko. Mnie zaciekawiło raczej zdjęcie numer 2 ze względu na otoczenie i kadr, mniej na pozę modela. Niezła też jest szóstka (ale też niekoniecznie super udana), choć być może przypadkowo wykonana, ale chociaż wybrana sensownie. Ale na przykład 1 i 5 to totalna porażka. Zdjęcia 3 i 4 być może wyglądałyby jeszcze ok w mniejszym formacie, ale przy takim, widać już, że nie należy ich zbytnio powiększać. Emocje ok, ale technika wykonania legła i nie ma co tego światu ogłaszać. Niestety warsztat to bardzo ważna część fotografii i widać to na forum. Fajnie Joe McNally opisał swoje wrażenia (tłumacząc swobodnie z pamięci): "W czasach analogowych zdjęcie się kończyło w momencie naciśnięcia migawki. To był praktycznie koniec procesu, potem już tylko wywołanie, odbitka i można było zaprezentować klientowi produkt. W erze cyfrowej, wciśnięcie migawki to dopiero początek kariery zdjęcia. Po wciśnięciu migawki czeka nas jeszcze wiele ciężkiej pracy, której nie było w analogu". Może nie do końca się z tym zgodzę, bo zależy to od specyfiki zdjęć, ale coś w tym jest - by wykonać dobre zdjęcia, wychodzące prosto z puszki, potrzeba czasem naprawdę sporego doświadczenia i/lub umiejętności, czy zdolności. Niestety nie zawsze to się udaje i sporo zdjęć czeka potem obróbka. Na powyższych zdjęciach widać, że wymaga ona jeszcze poprawy.
Według mnie operowanie światłem też nie jest dobre. Często postępujesz brutalnie przy doświetlaniu lampą, często w ogóle brak pomysłu (?) na lepsze oświetlenie (zdjęcia 3 i 5). Widać, że balans świateł nie jest najlepszy. Zatem na pewno poczytałbym i poeksperymentował więcej ze światłem i sposobami świecenia, uczulenia się na to co dzieje się w cieniach, gdzie te cienie leżą, jak oświetlona jest twarz i czy korzystnie. Poza podstawami polecam: http://www.studiolighting.net/category/photography-video-tutorials/ - kilka linków do filmików na dole strony. Facet bardzo fajnie opisuje co i jak robi i dlaczego (sporo da się pojąć nawet jak ktoś nie włada angielskim doskonale). Zasady pozostają, nawet jak nie robimy zdjęć w studio. Polecam też niektóre filmy od http://www.youtube.com/profile?user=prophotolife&view=videos (np. epizody 12-14, 26).
badabuzz
27-07-2009, 13:47
Świetne, naturalne, lekkie- fotografia. Można analizować i punktować, lecz nie widzę w tym sensu, skoro zdjęcia są pzyjemne i bronią się same.
Świetne, naturalne, lekkie- fotografia. Można analizować i punktować, lecz nie widzę w tym sensu, skoro zdjęcia są pzyjemne i bronią się same.
Zgadzam się w 100%. Jeżeli zdjęcie broni się emocjonalnie to punktowanie kompletnie nie ma sensu.
Poza tym kompletnie nie zgadzam się z Mosadem odnośnie światła na #3. To właśnie światło jest zaletą tego zdjęcia. To światło ma być na usługach emocji, a nie na odwrót. Tylko że Mosad coraz bardziej przybiera pozę nauczyciela mentora, belfra nawet bym powiedział :), niż odbiorcy zdjęcia.. :)
Zgadzam się w 100%. Jeżeli zdjęcie broni się emocjonalnie punktowanie kompletnie nie ma sensu.
Z taką różnicą, że według Was te zdjęcia się bronią, według mnie, nie do końca i tyle.
A idąc dalej, każde zdjęcie uśmiechniętej twarzy byłoby dobre i akceptowalne bez zastrzeżeń technicznych, co raczej nie jest prawdą. Zatem prócz emocji na zdjęciu istnieje jeszcze parę czynników, które czynią zdjęcie wartym oglądania lub nie. Jeśli tak nie uważacie, to mogę znaleźć kilka fatalnych zdjęć z emocjami. Zresztą wystarczy chyba przejrzeć dział albumowy by znaleźć mnóstwo zdjęć z emocjami, ale tragicznie wykonanych. Zatem emocje - tak, jak najbardziej i zawsze to podkreślam. Warsztat - tak, jak najbardziej i zawsze to podkreślam. Obie te wartości tworzą dopiero finalne zdjęcie (portretowe) i żadnej z nich nie można zignorować. Pomijam tu *celowe* i świadome odejście od kanonów, bo nie o takim przypadku mówimy.
O ile pokazywanie emocji, wychwytywanie ich, zamrażanie nie zawsze jest łatwe i proste do nauki, o tyle warsztat można kształcić praktycznie zawsze. Stąd "punktowanie" warsztatu oceniam o wiele niżej (i należy przykładać emocjonalnie do tego mniejszą wagę) niż punktowanie braku emocji na zdjęciach. Ale coś pisać wypada ;) A to jak autor odbierze krytykę - to już jego wola. Może się nie zgodzić zawsze, stwierdzić, że brednie ktoś pisze itp. A może właśnie oczekuje tych kilku uwag technicznych, jak coś poprawić, co gdzieś przeoczył... Nigdy nie wiemy. To, że zdjęcie jest fajne, się podoba, nie znaczy, że autor nie popełnił błędów, które może zlikwidować w przyszłości.
To więc wróćmy do techniki. Czyli do światła. Odnośnie #3, bo trójka jest jedyną którą jestem w stanie bronić.
Jest ona w stylu Davida Hamiltona, czyli gra światła zastanego. Żadnej blendy, żadnej lampy, jedynie światło okienne.
Gra na promykach, na naturalnych cieniach. Zwykle jego zdjęcia są rozmyte i mają taką francuską, lekko erotyczną, atmosferę. Oczywiście by nie przeszły współczesnej cenzury, ale nie o tym mowa... :)
Hamilton miał za modelki dorastające dziewczynki, tutaj natomiast widzimy dojrzałą kobietę. Nie ma ona standardowej urody, bym powiedział że malowaną lalą ona nie jest. Ma dość dziwną minę, uważam że rzeczywiście można by to uchwycić w momencie bardziej delikatnego uśmiechu. To jest jedyna wada według mnie.
Jednak światło jest przepiękne. Jest przejście z kompletnie ciemnego pokoju ku oknu, nie ma żadnych elementów przeszkadzających, zdjęcie jest niezwykle proste, ma właściwie trzy elementy - ciemny pokój, kobieta i okno. I te trzy elementy są w emocjonalnej wzajemnej relacji. Tworzą atmosferę radosnego czekania i miłości.
Na moim kursie fotografii analizowaliśmy zdjęcia Hamiltona od strony technicznej punkt po punkcie. I mają one kolosalną ilość technicznych błędów - coś uciętego, nagle jakiś niepotrzebny element, to czy tamto. Ciekawe jest to że Hamilton zupełnie na to nie zwracał uwagi. On się skupiał w 100% na klimacie. Jakby zaczął zwracać uwagę na techniczne detale, to by zgubił klimat. Na tym polega siła jego zdjęć.
Poważnemu dysputantowi nie wypada parsknąć śmiechem, ale... Nie, zdjęcie numer trzy nie przypomina mi zdjęć D.Hamiltona. Jeśli myślisz, że tak jest, to jest to bardzo powierzchowna analiza moim zdaniem. Mylisz klimat zdjęcia i jego odbiór przez oglądającego, z klimatem *na* zdjęciu. Jeśliby wszystkie zdjęcia przy oknie uznać za zdjęcia w stylu pana fotgrafa "X", to byłaby to lekka przesada. Również powoływanie się akurat na Hamiltona jest tu nie na miejscu. To są zdjęcia kompletnie innego kalibru, estetyki, klimatu (!) oraz celu. Budowanie klimatu na zdjęciach nie jest tak proste moim zdaniem i dlatego jedni zostali uznani za mistrzów inni nie. Hamilton gdyby portretował wazony (co też chyba gdzieś widziałem swoją drogą) nie zdobyłby rozgłosu. Prócz klimatu na zdjęciach przedstawiał rozebrane młode dziewczęta czy dzieci. Zdjęcia erotyczne czy pornograficzne mają troszeczkę inny cel i inaczej pobudzają wyobraźnię, niż zdjęcia wazonów czy zwykłe portrety przy oknie. Ja rozumiem, że według Ciebie na zdjęciu numer 3 taki światłocień tworzy klimat, Tobie akurat się kojarzy tak. Mnie zupełnie inaczej. Może się naoglądałeś niedawno zdjęć Hamiltona i stąd takie mocne konotacje. Nie ma tu roznegliżowanej niewiasty lub dziewczynki. Nie ma erotyzmu. Nie ma uwielbienia dla kobiecego ciała. Nie ma tajemniczości. No dobrze - trochę tajemniczości jest. Ale ja myślę, że odnosisz się akurat do jakiegoś wybranego zdjęcia Hamiltona, a z tych co ja widziałem, to mnóstwo było w kompletnie innym stylu, świetle, konwencji. Nie znam na tyle jego twórczości, by coś mówić więcej o jego stylu, ale to co widziałem do tej pory, w marginalnym stopniu było zbliżone do omawianego zdjęcia. Ale mówimy raczej o budowaniu klimatu i nastroju - tutaj jakaś część tego jest, oczywiście, ale nie przesadzałbym z porównaniami do kogokolwiek.
Słusznie napisałeś, że mnóstwo "błędów" można zauważyć u mistrzów. Ale po pierwsze mają swój wypracowany rozpoznawalny styl, pasję i potrafią zbudować obraz tak, że te niuanse nie przeszkadzają w odbiorze na pierwszy rzut oka. No i mają +20 do Mocy Zdjęć za nazwisko. Tym się różnią od przeciętnego pstrykacza. Było i jest tu na forum wiele prac, w których przemilczałem szczegóły techniczne, bo zostały przyćmione przez wartość zdjęć. Tak w tym przypadku po prostu nie jest.
Hamilton nie tylko fotografował rozebrane dziewczynki. Oczywiście można się rechotać z porównania tej kobiety do rozebranych dziewczynek, proszę bardzo rób to jak Ci to sprawia przyjemność. Niemniej dla mnie Hamilton to nie owe dziewczynki, ale nastrojowa gra świateł w oparciu o światło okienne, które zresztą jest jedynym źródłem światła. Dochodzi do tego rozmycie i stąd cały nastrój.
Ja podaję Hamiltona nie ze względu na rozebrane 12-letnie dziewczynki, ale ze względu na technikę i klimat. Myślałem że jesteś wystarczająco zaawansowany aby widzieć w nim więcej.
Oczywiście zdjęcie powyższe to nie Hamilton w 100%. Tego nie powiedziałem. Dałem tylko porównanie. Podobny klimat, podobna gra świateł.
Ale jak zamierzasz sprowadzić dyskusję do belferskiego parskania śmiechem, to zakończmy to.
Było i jest tu na forum wiele prac, w których przemilczałem szczegóły techniczne, bo zostały przyćmione przez wartość zdjęć. Tak w tym przypadku po prostu nie jest.
Być może jest to przypadkowe i niezamierzone, ale prawie tak jest w przypadku #3. Poza tym poza miną kobiety, nie widzę kompletnie błędów technicznych na tym zdjęciu. Jest proste, jest komunikatywne, spełnia wszelkie zasady techniki i kompozycji.
Mosad, oto przykład zdjęcia Hamiltona. Czyli pokój, światło okienne i nastrój.
http://tuurkentorke.vanginderachter.be/wp-content/IMG_3981_1024x768.JPG
Zwróć uwagę na ucięte nogi dziecka. Czy myślisz że to zdjęcie by się uchowało na tym forum? :)
W ogóle za dużo góry, za mało dołu, coś tutaj jest nie tak... :) Zwróć uwagę na kawałek jakiegoś obiektu na lewej krawędzi zdjęcia. U Hamiltona takie rzeczy są nagminne.
Szczerze powiem że sam się drapię po głowie przy tym zdjęciu. Niemniej poza niefortunną kompozycją, zgadzam się co do nastroju.
Fatalne zdjęcie i tyle :)
EDYTKA: Ale to pewnie część zestawu, większej historii i jako taka może ma sens.
Fatalne zdjęcie i tyle :)
Widzisz, sam się złapałeś w pułapkę! :)
Zakładam że nazywasz zdjęcie fatalnym ze względu na poucinane elementy, czy to prawda? Czyli więc przeprowadź eksperyment myślowy. Wyobraź sobie to zdjęcie prawidłowo skomponowane. Czy nazwiesz go fatalnym?
Czy myślisz że zdjęcie bez wyrazu, ale z całymi nóżkami i bez tego kawałka na lewej krawędzi, by nie było fatalne?
Czyli ucięte nóżki i prawa krawędź przysłania wszystko inne. Czy to nie pułapka w jaką my wszyscy wpadamy?
Edit: Uważam że główną tematyką tego zdjęcia Hamiltona jest samo światło i dziewczynka w relacji z tym światłem. One są głównymi aktorami tej fotografii.
P.S. Zastanawiam się czy się nie zbłaźniłem. Muszę to sprawdzić. Tego zdjęcia w ogóle nie znałem przedtem, ale mi wyskoczyło teraz jak zgooglowałem Hamiltona. Wyskoczyła mi galeria pod nazwą David Hamilton i z tym zdjęciem.
Zgoogluj David Hamilton i zobacz na obrazki. To zdjęcie tam będzie. Coś zaczynam mieć wątpliwości czy to na pewno on. Rzeczywiście jego nastrój i technika, ale nie wydaje mi się aby Hamilton robił aż takie kolosalne błędy kompozycyjne. Rzeczywiście ucinał i niefortunnie kadrował, ale nie aż tak źle....
deejay3x
27-07-2009, 22:12
pierwsze 4 bardzo mile w odbiorze, niestety widze tu wszedzie czerwien, to juz chyba takie zboczenie :) 6 jest rewelacyjna!
P.S. Zastanawiam się czy się nie zbłaźniłem. Muszę to sprawdzić. Tego zdjęcia w ogóle nie znałem przedtem, ale mi wyskoczyło teraz jak zgooglowałem Hamiltona. Wyskoczyła mi galeria pod nazwą David Hamilton i z tym zdjęciem.
Zgoogluj David Hamilton i zobacz na obrazki. To zdjęcie tam będzie. Coś zaczynam mieć wątpliwości czy to na pewno on. Rzeczywiście jego nastrój i technika, ale nie wydaje mi się aby Hamilton robił aż takie kolosalne błędy kompozycyjne. Rzeczywiście ucinał i niefortunnie kadrował, ale nie aż tak źle....
Sądząc po blogu i zdjęciach autora, jest to jego "dzieło" i na zdjęciu jest jego dziecko ze swoją "dziewczyną" wnioskując z podpisu. Niestety pierwszego zdania translatory nie umieją przetłumaczyć wiarygodnie ;) Podtrzymuję zatem moje zdanie: "fatalne zdjęcie i tyle".
Sądząc po blogu i zdjęciach autora, jest to jego "dzieło" i na zdjęciu jest jego dziecko ze swoją "dziewczyną" wnioskując z podpisu. Niestety pierwszego zdania translatory nie umieją przetłumaczyć wiarygodnie ;) Podtrzymuję zatem moje zdanie: "fatalne zdjęcie i tyle".
Czyli obaj wpadamy w pułapkę. Ty w pułapkę techniczną, a ja w pułapkę "artystyczną", czyli nadrabiam jakość do nazwiska... :)
Czyli obaj wpadamy w pułapkę. Ty w pułapkę techniczną, a ja w pułapkę "artystyczną", czyli nadrabiam jakość do nazwiska... :)
Ja staram się nie popadać w pułapkę techniczną, po prostu być może mam wyższe (lub inne) wymagania co do artyzmu. Porównam to do poezji, bo tu mi pasuje przykład. Ważna jest technika, tu się pewnie zgodzisz. Ktoś kto nie opanuje podstaw języka, szyku zdania, rytmu, znaczenia interpunkcji, rymów, przenośni, hiperboli itp. ma małe szanse zaistnieć jako poeta. Oczywiście podobnie jak w fotografii nie musi wszystkiego używać i klepać tak jak inni, może łamać kanony i tworzyć po swojemu, ale raczej musi je znać. A teraz o klimacie i artyzmie. Nawet jeśli znasz zasady, to nie znaczy, że stworzysz od razu dzieło. I o gustach. Jednym się spodoba twórczość Mickiewicza, innym Tuwima, jeszcze innym Asnyka czy Herberta. Natomiast do niektórych kompletnie nie trafią niektórzy poeci i zostaną przez nich odrzuceni. I tutaj właśnie ta pułapka artystyczna ma miejsce. Po prostu ja cenię innych twórców, co nie znaczy, że nie cenię nikogo i patrzę tylko na warsztat. To gdzie Ty widzisz artyzm, ja go nie dostrzegam i tyle. Tam gdzie ja coś zobaczę, może się Tobie kompletnie nie spodobać. Gusta, guściki.
PS. Zacytuję jeszcze sławny Dzień Świra: "Jedna jest tylko racja... i to święta racja... bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza... że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"
Co prawda to prawda. Ja lubię prace miękkie, delikatne, łagodne. W fotografii, w malarstwie, w tańcu, w poezji. I w takich widzę artyzm. Takie powodują bicie mojego serca.
Inni widzą artyzm w studiu, w glamourze, w muzyce rockowej, w metalu, a mnie od tego odrzuca.
Inni widzą artyzm w niewiarygodnych detalach, ostrości i staranności obróbki. Jak u Ansela Adamsa. A dla mnie to rzemiosło a nie artyzm. Zresztą dużo fotografów nie uważa Adamsa za artystę.
Ale mimo że Ciebie te prace tutaj nie poruszają, bo nie muszą zresztą, czy obiektywnie uznajesz ich potencjalną artystyczną wartość?
Co prawda to prawda. Ja lubię prace miękkie, delikatne, łagodne. W fotografii, w malarstwie, w tańcu, w poezji. I w takich widzę artyzm. Takie powodują bicie mojego serca.
Inni widzą artyzm w studiu, w glamourze, w muzyce rockowej, w metalu, a mnie od tego odrzuca.
Inni widzą artyzm w niewiarygodnych detalach, ostrości i staranności obróbki. Jak u Ansela Adamsa. A dla mnie to rzemiosło a nie artyzm. Zresztą dużo fotografów nie uważa Adamsa za artystę.
Ale mimo że Ciebie te prace tutaj nie poruszają, bo nie muszą zresztą, czy obiektywnie uznajesz ich potencjalną artystyczną wartość?
Przepraszam autora wątku, będzie trochę dłużej - już po raz ostatni mam nadzieję.
Ja widzę artyzm w wielu rzeczach. Jedną z głównych jest umiejętność pokazania emocji, a ściślej wywarcia emocji w widzu. Jeśli coś mnie wzruszy, coś mnie zaciekawi, zainspiruje, zachwyci, rozśmieszy - to jest wstęp do uznania utworu/zdjęcia za sztukę. Jeśli oglądam i nic się nie dzieje - dla mnie takie zdjęcie nie istnieje. No i teraz co mnie porusza - Ciebie poruszają młode piękne, naturalne dziewczęta. Tu się zgadzamy. Piszesz też o łagodności, delikatności - a tu już u mnie jest różnie, bo moja męska natura czasem bierze jednak górę i nie potrafię docenić delikatności i subtelności w niektórych obrazach. Ale skoro w innych jestem, to znaczy, że po prostu próg mamy na innym poziomie i widać do mnie trafiają rzeczy bardziej dosłowne - typowo męski punkt widzenia.
Co do Adamsa - ja generalnie nie gustuję w pejzażach, nie wywierają one na mnie wrażenia widziane na zdjęciach, zatem tu po części się zgodzę z przeciwnikami, choć ja nie odrzucam różnych form ekspresji i pokazywania swojego widzenia świata.
Co do powyższych zdjęć, jedynie trójka mogłaby wchodzić w grę jeśli mowa o wyniesieniu zdjęć na wyższy poziom. Ale to nie jest tak, że artysta staje się sławny za całokształt, bo jedno zdjęcie mu się przyfarciło. Pozostałe zdjęcia burzą w tym wątku obraz sielanki i wskazują na to, że każdy może zrobić artystyczne udane zdjęcie. Może mi się też kiedyś uda. Tylko mogę się za cholerę o tym nie dowiedzieć.
Do czego zmierzam? Do tego, żeby na forum niekoniecznie wzdychać i promować przypadki. Przynajmniej ja tak nie czynię. Jak widzę obok siebie zdjęcia kompletnie różnej jakości to o czymś to świadczy. Przede wszystkim o tym, że autor nie wie, co jest dobre, a co złe. Jeśli tego nie wie, to tym samym jego twórczość rozwija się na ślepo. Ja staram się oceniając zdjęcia, jakoś kierunkować, wybierać to co mi się podoba. Jeśli to pomoże autorowi, nakieruje na jakąś drogę, to super. Może odnajdzie się w jakimś konkretnym temacie i powstaną w ten sposób dzieła - już w pełni artystyczne. Dopóki ta droga nie jest określona, są to twory przypadkowe moim zdaniem. I nie zasługują na miano artystycznych.
Możesz powiedzieć, że naprowadzam na drogę poprawności warsztatowej, formalnej i jedyne zdjęcie, które zaakceptuję to te wychuchane. I tu się mylisz. Podobają mi się zdjęcia niepoprawne technicznie. Ale wyłącznie wtedy, gdy niepoprawność ma jakiś cel, jakoś współgra z całością. Albo wtedy, gdy nie jest istotna. O! Chyba uda mi się znaleźć przykład. Podpowiem, że zdjęcia abstrakcyjne też czasem do mnie trafiają. Na przykład zdjęcie http://www.digart.pl/zoom/3744713/Quo_Vadis_.html z wątku http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=100542 (w którym zniknęło podlinkowanie). Dla mnie ma znamiona sztuki, technicznie wydaje się niepoprawne i w ogóle jakieś niezrozumiałe i badziewne. Co do delikatności, to długo miałem na tapecie pulpitu (i może tam jeszcze wróci) zdjęcie "Springtime" autorstwa Phoenixa (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=96715), które doceniam właśnie z tego względu. Mimo wytkniętych przeze mnie błędów uważam, że ma artystyczną wartość. Według mnie jedno nie przeczy drugiemu.
PS. Odpowiadając ściśle na Twoje pytanie, odpowiedź brzmi: "nie".
Bartello
28-07-2009, 14:20
Panowie... nie spodziewałem się że wątek jakoś specjalnie ewoluuje bez mojego udziału w tym wszystkim. Co do uwag i dyskusji na temat zdjęcia nr.3, to bardzo interesujące są i miło słuchać waszej polemiki, spojrzenia, interpretacji. Część z tego co napisaliście powinno trafić gdzieś, gdzie szersze grono ludzi będzie mogło to przeczytać, wyciągać wnioski, uczyć się. Takie moje zdanie.
Osobiście dopiero od niedawna polubiłem fotografie portretową i zobaczyłem że jednak nie same zdjęcia krajobrazów, macro i zwierzyny sprawiają mi przyjemność. Jestem Amatorem przez duże A... lecz dzięki takim wypowiedziom (ostrym bądź przychylnym) będe wiedział czy ide w złym lub dobrym kierunku i na co następnym razem bardziej zwracać uwagę.
Teraz może i nie artystyczne, ani techniczne poprawne zdjęcie...
Ale i tak je lubie.
7. Kuba
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/07/3735726364_cd4376a1fb_o-2.jpg
źródło (http://farm3.static.flickr.com/2581/3735726364_cd4376a1fb_o.jpg)
Panowie... nie spodziewałem się że wątek jakoś specjalnie ewoluuje bez mojego udziału w tym wszystkim. Co do uwag i dyskusji na temat zdjęcia nr.3, to bardzo interesujące są i miło słuchać waszej polemiki, spojrzenia, interpretacji. Część z tego co napisaliście powinno trafić gdzieś, gdzie szersze grono ludzi będzie mogło to przeczytać, wyciągać wnioski, uczyć się. Takie moje zdanie.
Rzeczywiście też przemknęło mi przez myśl, by wydzielić naszą dyskusję gdzieś do Cafe może, ale raczej by nie zaśmiecać Tobie wątku :)
Co do ostatniego zdjęcia, to rzeczywiście może budzić miłe skojarzenia, a że jest wesołe w odbiorze - tym lepiej. Natomiast obróbka mniej mi przypadła do gustu, choć chyba jeszcze nie przekracza granicy kiczu, ale tylko-tylko. Ciekawe co na to inni.
"Jestem Amatorem przez duże A... lecz dzięki takim wypowiedziom (ostrym bądź przychylnym) będe wiedział czy ide w złym lub dobrym kierunku i na co następnym razem bardziej zwracać uwagę."
Wszystko fajnie ale nie kieruj się tylko wypowiedziami. To Ty przede wszystkim masz wiedzieć co Ci się podoba i gdzie chcesz ze swoja fotografią zajść. Skąd wiesz, że ktoś ma rację a Ty się mylisz - Przypuszczam, że wszyscy wielcy artyści zaczynali od pewnych wzorców, ale potem każdy obiera swoją drogę. Forumowe opinie - owszem są ważne - ale to tylko opinie - nie wzorce!
Pozdrawiam i życzę powodzenia na własnej ścieżce.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.