Zobacz pełną wersję : [ANKIETA] Czy Twój Nikon D5000 należy do wadliwej serii ?
maciek89
22-07-2009, 12:41
Sprawdź nr. seryjny swojego D5000:
http://advisory.nikonrepair.eu/language_select.aspx
Mój post dotyczył nie "mojedo d5k" tylko tego, że powstała taka ankieta :-)
hepilord
22-07-2009, 14:55
Niestety i mój jest wadliwy, a do końca miałem nadzieję.
maciek89
22-07-2009, 15:14
Spieszę z dobrą informacją- Jeśli Twój D5000 jeszcze działa, naprawa nie potrwa długo. Jeśli dostarczysz go osobiście, prawdopodobnie dostaniesz go tego samego dnia. (informacja tel. bezpośrednio z serwisu)
redredomega
22-07-2009, 17:04
"prawdopodobnie tego samego dnia" - czyli pewnie jak go sprawdzą i stwierdzą że wszystko jest ok
O ja cie pierdziu.... mój też! ... A mówili że naprawili...
redredomega
22-07-2009, 22:53
naprawili, ale danych nie poprawili ;)
spokojnie... nie ma sie co gorączkować
Wpiszcie sobie w tę szukajkę numer seryjny np; 1234567
Czy na pewno ona dobrze działa ?
zgredu72
23-07-2009, 10:30
Zastanawiam się czy ci co odpowiedzieli, że ich D5k nie należy do wadliwej serii nie mieli na myśli że aparat jeszcze działa. Wpisałem dziś kilka SN z MM i tam też wyszło, że wadliwe.
maciek89
23-07-2009, 10:50
Zastanawiam się czy ci co odpowiedzieli, że ich D5k nie należy do wadliwej serii nie mieli na myśli że aparat jeszcze działa. Wpisałem dziś kilka SN z MM i tam też wyszło, że wadliwe.
Też mnie to zastanawia, bo nawet nic nie napisali w tym temacie. :) Do 2 z nich z ciekawości posłałem wiadomość w stylu "kiedy i gdzie kupili aparat" i jaki mają nr seryjny, ale nie dostałem odp. Zakładam, że to Nikonowe Boty. :mrgreen:
hepilord
23-07-2009, 11:03
Wpiszcie sobie w tę szukajkę numer seryjny np; 1234567
Czy na pewno ona dobrze działa ?
Też myślę, że ta strona, a właściwie wyszukiwarka numerów nie działa tak jak powinna. Dla testów wpisałem byle co, aby tylko zgadzało się z formatem numeru seryjnego i dostałem informacje o wadliwym aparacie!
redredomega
23-07-2009, 11:31
też tak pomyślałem...
9 osób i żadna nic nie pisze....
wielki brat patrzy
zgredu72
23-07-2009, 12:04
(...) Zakładam, że to Nikonowe Boty. :mrgreen:
Trzeba dbać o markę :-) Jakby to wyglądało 100% walniętych? A tak 50% to przy zakupie nowego sprzętu mam szansę. 2 tygodnie temu w MM były sterty D5k 18-55, dziś ledwo 3 sztuki. Pytałem gdzie się podziały to miła pani odpowiedziała, że pojechały do innego marketu? Czyżby Nikon wycofywał wszystko po cichu? To jednak duża antyreklama. Jak wyjdzie nowy model to już nie będzie znikał jak świeże bułeczki tylko kupcy będą czekać na babola. Szkoda, że musieliśmy na to trafić.
redredomega
23-07-2009, 12:14
dokładnie tak !
a te 3 sztuki też lewe ?
maciek89
23-07-2009, 12:14
Osoby, które kliknęły w "Nie" to m.in.:
caramba- 0 postów
marcineq30 - 2 posty [i D90 w sygn.]
MartwyAstro- 1 post
Hm, już choćby te 3 głosy trzeba odjąć... Ciekawe jak potoczy się dalej życie D5000... Uważam, że to świetny aparat i raczej byłoby szkoda, gdyby "umarł" jak Renault Avantime. Hmmm.
maciek89
23-07-2009, 14:35
Nie mogę wyedytować postu, więc piszę nowy:
Dodzwonienie się do Nikona, graniczy z cudem. Wszelkie linie serwisu zajęte, na infolinii niby jest się pierwszym w kolejce do rozmowy, ale można czekać w nieskończoność. Po 2 godzinnych próbach usłyszałem wreszcie cudowny głos konsultanta. Otóż "sytuacja zmienia się z minuty na minutę i teraz czas oczekiwania wynosi 21 dni". To dopiero nowina... Pomijając totalną olewkę w stosunku do klienta ze strony Nikona, stawianie sprawy w ten sposób to absurdalny żart. Miałem do czynienia z wieloma serwisami, nietylko firm fotograficznych i nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Dodatkowo czytając opinie na temat tego serwisu kompletnie zniechęciłem się do walki z Nikonem. I albo cykam dalej, albo sprzedaję. Choć i jedno i drugie nie będzie łatwe. W sytuacjach takiej plagi oferuje się całkowity zwrot pieniędzy lub wymianę na nowy egzemplarz, wolny do wad, by jakoś odbudować sobie zaufanie. Jednak dla Nikon Polska pojęcie zaufanie klienta jest kompletnie obce...
redredomega
23-07-2009, 14:50
hahaha jak maja mieć niepozajmowane linie jak każdy kto kupił D5000 chce go oddać do serwisu :lol:
niech nam powymieniają je na D90 :) (kiedyś kosztowały tyle samo ;) )
ale fakt faktem nie wygląda to ciekawie... większość użytkowników d5k to nowi amatorzy którzy świeżo co wchodzą w system nikona... i tak szybko jak w niego weszli tak szybko z niego wyjdą... proste ;)
maciek89
23-07-2009, 18:39
hahaha jak maja mieć niepozajmowane linie jak każdy kto kupił D5000 chce go oddać do serwisu :lol:
niech nam powymieniają je na D90 :) (kiedyś kosztowały tyle samo ;) )
Ja poproszę D700, D90 to wciąż tandetna zabawka. :)
Kolejny głos na "Nie":
arturmsi- 0 postów :mrgreen:
Dziś w pracy kolega odebrał swojego D5k. Miał do wyboru 70 lub 5k.
Oczyisci był z wadliwej serii. Ale wlaczal się i wylaczal normalnie. Zadzwonił do sklepu i wszystkie były z "serii" - mistrzowie globalnj teorii spisku już mogliby uknuc niezła historie.
Ja poproszę D700, D90 to wciąż tandetna zabawka. :)
ja mam tą tandetną zabawkę jakim jest D90 i jakoś nie nażekam, pomimo że to tandetna zabawka :P
sokrates
24-07-2009, 14:49
zastanawiam się czemu ma służyć ta ankieta? Normalnie za takie ankiety powini bana dawać na miesiąc.... brak słów.
maciek89
24-07-2009, 15:35
zastanawiam się czemu ma służyć ta ankieta? Normalnie za takie ankiety powini bana dawać na miesiąc.... brak słów.
Żeby wyśmiać oszczędnego i ślepego Nikona, żałosny PR oddający głosy na "Nie' i osoby, piszące "brak słów" w Ankiecie. Krótko mówiąc: Stop głupocie. To tylko taka akcja- żyjemy w wolnym kraju.
ananas1991
24-07-2009, 17:04
A to wpiszcie sobie początkowe numery: 6001000 i wcześniejsze. Dalej nie sprawdzałem ale 6002000 jest już wadliwy... I to jest właśnie ta "sk...wiała NIEWIELKA ILOŚĆ!!??"
SlaWasII
24-07-2009, 17:33
No to Nikon powinien przede wszystkim wycofać wadliwe ze sklepów!
Oj, nieładnie tak świadomie sprzedawać wadliwe... :evil:
Nie mogę wyedytować postu, więc piszę nowy:
Dodzwonienie się do Nikona, graniczy z cudem. Wszelkie linie serwisu zajęte, na infolinii niby jest się pierwszym w kolejce do rozmowy, ale można czekać w nieskończoność. Po 2 godzinnych próbach usłyszałem wreszcie cudowny głos konsultanta. Otóż "sytuacja zmienia się z minuty na minutę i teraz czas oczekiwania wynosi 21 dni". To dopiero nowina... Pomijając totalną olewkę w stosunku do klienta ze strony Nikona, stawianie sprawy w ten sposób to absurdalny żart. Miałem do czynienia z wieloma serwisami, nietylko firm fotograficznych i nigdy nie spotkałem się z czymś takim. Dodatkowo czytając opinie na temat tego serwisu kompletnie zniechęciłem się do walki z Nikonem. I albo cykam dalej, albo sprzedaję. Choć i jedno i drugie nie będzie łatwe. W sytuacjach takiej plagi oferuje się całkowity zwrot pieniędzy lub wymianę na nowy egzemplarz, wolny do wad, by jakoś odbudować sobie zaufanie. Jednak dla Nikon Polska pojęcie zaufanie klienta jest kompletnie obce...
Niestety, ale seriws NIKON POLSKA to najgorszy serwis z jakim ja miAłem kiedykolwiek do czynienia jelsi chodzi o terminy realizacji usług.
redredomega
24-07-2009, 18:25
zastanawiam się czemu ma służyć ta ankieta? Normalnie za takie ankiety powini bana dawać na miesiąc.... brak słów.
jak to po co taka ankieta ?
żeby poznać jaki procent z kupionych D5K trzeba wysłąć do serwisu zaraz "następny dzień" po kupieniu...
wszystko jest ok, każdemu się może zdarzyć takie coś, i nawet jestem słonny o tym zapomnieć - tylko niech to jakoś rozwiążą po ludzku !
a bana to powinni dać Tobie
No to Nikon powinien przede wszystkim wycofać wadliwe ze sklepów!
Oj, nieładnie tak świadomie sprzedawać wadliwe... :evil:
Podejrzewam, że D5000 musiałyby wtedy całkowicie zniknąć z półek...
Bardzo się cieszyłem z tego aparatu, a tu taka padaka. Serwis napisał, że do 23.07 (2 tyg od oddania) naprawi sprzęt. Jak się okazało 23.07 to oni dopiero łaskawie rozpoczną "akcję serwisową", więc sobie jeszcze poczekam... :evil:
Poza tym każdy głosujący powinien podać SN swojego D5k żeby ta ankieta miała sens. Można usuwać głosy z ankiety? Należałoby usunąć tych, którzy nie podadzą SN i wtedy na pewno nie będzie 59.38% do 40.63%, a sama ankieta nabierze rzetelności.
SlaWasII
25-07-2009, 08:43
Podejrzewam, że D5000 musiałyby wtedy całkowicie zniknąć z półek...
No dobra, a Ty jak uważasz? Lepiej żeby zniknął wadliwy towar ze sklepów czy lepiej niech sprzedają, a potem kupujący oddaje na kilka tygodni do naprawy...?
No dobra, a Ty jak uważasz? Lepiej żeby zniknął wadliwy towar ze sklepów czy lepiej niech sprzedają, a potem kupujący oddaje na kilka tygodni do naprawy...?
Oczywiście, że wycofać. Problem jest im znany nie od dziś, więc już dawno powinni byli wycofać D5k i przekazać je do kontroli jakości. Zaś samą premiere mogli przesunąć w czasie z wytłumaczeniem, że np zawiedli dostawcy podzespołów... Wizerunek firmy mniej by ucierpiał, a i sami klienci nie przeżywałi by teraz wątpliwej przyjemności z serwisem...
Czy ktoś wie na czym polega ta wada i w jakich sytuacjach może wystąpić błąd?
W ciągu 2 tygodni zrobiłem ponad 700 zdjęć i niczego niepokojącego nie zauważyłem.
Podanie SN powyżej 6001200 informuje, że aparat może być dotknięty problemem.
Niestety mój jest powyżej.
redredomega
25-07-2009, 10:12
jak go wyłączysz, a potem nie będzie się dało go włączyć (choć byś nie wiem co robił) - to znaczy że ci się objawiło... ;)
a potem to już tylko wizyta w serwisie (i to nie tydzień, nie dwa, tylko nie wiadomo ile...)
stąd też nasze oburzenie, człowiek odkłada przez wiele miesięcy swojej ciężkiej pracy, kupuje swój wymarzony sprzęt, a tu się okazuje że producent wyciął mu taki numer
i to nie jest kwestia przypadku jednego egzemplarza, tylko wszystkich egzemplarzy, które nadal są rozpowszechniane - po to żeby ponabijać innych ludzi w butelkę
w zasadzie każdy kto wy tym momencie kupuje D5K powinien go kupić, zapakować i wysłać do serwisu.... - więc rzeczywiście jest to niebiańskie rozwiązanie...
i w jakich sytuacjach może wystąpić błąd?
Tego to nawet sam producent nie wie. Ot po prostu może wystąpić i już...
chodzą plotki, że jest kilka egzemplarzy pozbawionych tej wady, ale póki co nie zauważyłem, żeby ktoś się chwalił :|
slav1973
25-07-2009, 11:27
Z tego co sie przypadkowo dowiedziałem w NPS [przypadkowo, bo w ogóle o to nie pytałem - tak jakos wyszło w trakcie rozmowy], to usterka polega ta tym, że wadliwy element powoduje zwarcie, na co aparat reaguje wyłączeniem, żeby nie nastąpiły dalsze uszkodzenia. I jeśli dobrze zrozumiałem, wadliwy element nie jest częścią układu zasilania.
Wydaje mi się, że chyba lepiej oddać do naprawy jeszcze działający z 'Czarnej Serii', żeby wymienili wadliwy element, niż 'trupa', bo wtedy byc może trzeba będzie wymieniać coś jeszcze [w miejscu gdzie nastąpiło odcięcie zasilania] i naprawa w związku z tym się bardziej przeciągnie.
redredomega
25-07-2009, 11:56
Wydaje mi się, że chyba lepiej oddać do naprawy jeszcze działający z 'Czarnej Serii', żeby wymienili wadliwy element, niż 'trupa', bo wtedy byc może trzeba będzie wymieniać coś jeszcze [w miejscu gdzie nastąpiło odcięcie zasilania] i naprawa w związku z tym się bardziej przeciągnie.
nie zabrzmiało to zbyt optymistycznie... wyobraź sobie że teraz każdy odsyła swojego D5K... czy aby na pewno naprawa potrwa szybciej ?
Witam, jako iż z zasady nie wdaję się w tego typu polemiki, postów mam tyle ile mam. Jednakże jakość i wiarygodność serwisu NKP- przedstawiana przez szanownych forumowiczów- skłoniła mnie do niejako sprawdzenia Państa "zarzutów", nie wiem czy to dobre słowo. Posiadam D90 z którego jestem jako amator bardzo zadowolony. Produkt zarejestrowany w NKP. Nr seryjny D90 wklepałem i okazało się iż mój D90 nr ....... nadaje się do serwisu jako D5000. BOMBA!!!
Witam.
Obecnie jest akcja promocyjna w sieci sklepów MediaExpert. Jako że jestem na etapie kupowania aparatu przewinęła mi się myśl zakupu D5000 w promocyjnej cenie 2799 z obiektywem kitowym VR lub za 2639 z kitem bez VR. Poszedłem do lokalnego ME i poprosiłem 'kierownika' stoiska o sprawdzenie dla mnie wszystkich czterech egzemplarzy D5000 jaki mieli na stanie - niestety wszystkie były z tej samej wadliwej serii. Nie wszystkim widocznie to przeszkadza, w czasie gdy my sprawdzaliśmy aparaty w necie, jeden egzemplarz znalazł nowego właściciela w typowy marketowy sposób - prosto z półki do koszyka bez zbędnych oględzin ;). Nie ma co, aparat mi się spodobał - więc nie poddaję się w boju i wracam do domu z chytrym planem - bo to jeden ME jest w okolicy? Odpaliłem stronę, wyszukałem wszelkie oddziały w promieniu ~100km od moich Puław i obdzwanianie: Dęblin, Kraśnik, Kozienice, Kielce x2, Ostrowiec x2, Sandomierz x2, Tarnobrzeg x2.
Niestety - wszystko z wadliwej serii. Większość rozmów przebiegała bardzo rzeczowo, niektórzy nie wiedzieli o tej wadzie Nikonów i pomogli sprawdzić, czy to sami po czym oddzwaniali na tel, czy też podawali nr a ja online odrazu sprawdzałem. A jeden pan mnie rozbawił, "Nie podam panu nr seryjnego bo kierownik zabronił"
Zastanawia mnie jedna rzecz: Czy w większych bardziej profesjonalnie nastawionych FOTOsalonach znajdzie się chociaż jeden egzemplarz D5000 bez zaproszenia do serwisu? Czy cena jaką oferuje ME 2639/2799 jest na tyle atrakcyjna, żeby kupić aparat i pognać z nim do serwisu?
pozdrawiam
Rafał
SlaWasII
26-07-2009, 10:59
Nr seryjny D90 wklepałem i okazało się iż mój D90 nr ....... nadaje się do serwisu jako D5000. BOMBA!!!
To teraz wklep jeszcze numer buta i do szewca biegiem! ;)
Jak tak dalej pójdzie z Nikonem to chyba kupie Alfę :(
redredomega
27-07-2009, 10:30
ja bym tam alfy nie brał :P
spokojnie zaraz na allegro pojawi się pełno taniuśkich D5K ;) a jak nie to canona
Żeby wyśmiać oszczędnego i ślepego Nikona, żałosny PR oddający głosy na "Nie' i osoby, piszące "brak słów" w Ankiecie. Krótko mówiąc: Stop głupocie. To tylko taka akcja- żyjemy w wolnym kraju.
noo właśnie...
kuzynka kupiła w jakiejś bardzo dobrej promocji w FotoJokerze, zagłosowałem za nią, NS 60321110, oczywiście trzeba wysłać do serwisu, czas oczekiwania od 2,5 tygodnia do 2 miesięcy.
Aparat zrobił ok. 3 tyś. zdjęć, z tego większość moją ręką i jak na lustrzankę dla amatora jest ok. nadal działa bez zarzutu.
Tylko teraz człowiek wybiera się na wakacje, kupił sobie wymarzony sprzęcik, ręce zaciera i nagle w połowie wyprawy, "pstryk i ciemność" przecież wtedy człowieka szlak może trafić. dzięki właśnie takim informacjom, teraz trzeba będzie zabrać jakiś drugi aparacik, bo nie wiadomo co, a po wyprawie dopiero do serwisu wysłać.
Może by tak Nikon na czas naprawy podsyłał coś na zamianę...marzenie ściętej głowy.
zgredu72
29-07-2009, 13:36
A może po prostu wymienił działające D5k w miejscu zakupu lub przez kuriera. Wg mnie to tylko tak można zachować twarz NIKON-a. Myślę, że za kilka miesięcy odczuje spadek popytu na aparaty (nie tylko D5k).
maciek89
29-07-2009, 15:39
uf.. po krótkiej, lecz skutecznej kłótni zwróciłem D5000... i wziąłem 500d, ciesząc się napisem "made in japan" na spodzie korpusu. Przez ten incydent już chyba nigdy nie kupię Nikona...
redredomega
29-07-2009, 16:41
też tak chce... tylko trochę za dużo czasu przeleciało od dnia zakupu...
nawet nie musiał by to być kanon mógł by być nikon byle sprawny i wolny od usterek i od ręki... (i nie jakaś second hand po naprawie)
jak na razie nikon żeby zachować twarz zrobił dwie rzeczy:
napisał:
"niewielkiej ilości aparatów Nikon D5000"
oraz
"może być dotknięty problemem"
<brawa>
ananas1991
30-07-2009, 00:15
Informacje uzyskane w serwisie:
1. aparaty jeszcze działające przechodzą tylko korektę komputerową oprogramowania i zasilania
2. ad1. czas przewidywany korekty oprogramowania przy dzisiejszym obłożeniu serwisu: 1,5 tygodnia
3. aparaty już niedziałające czeka wymiana płyty zasilania po spięciu
4. ad3. nowe części będą na początku sierpnia(czyli dopiero w przyszłym tygodniu)
A co na to rzecznik praw konsumenta, czy to ktoś sprawdzał. Może z ich pomoca można by wymusić krótszy termin naprawy?
zgredu72
30-07-2009, 12:50
Informacje uzyskane w serwisie:
1. aparaty jeszcze działające przechodzą tylko korektę komputerową oprogramowania i zasilania
(...)
Czyli wniosek prosty. Jak nie oddam im do serwisu to narażam ich na koszty wymiany płyty po spięciu i/lub jakiś innych elementów. Czyli jak wyślę zepsuty to będą "cierpieć" bo kasa większa. He he he. Jakoś mnie nie zachęcili do pozbycia się na 3 tygodnie (1,5 wymiana + 1,5 droga) aparatu w sezonie wakacyjnym. Może im podeślę w październiku. No chyba, że gwarancja naprawy w tydzień. Ja na urlop wziąłem jeszcze małpkę na "gdyby co". Na szczęście nie używałem.
A wy wysyłacie swoje D5k?
Jeśli teraz to tylko regulacja to może by tak nowy soft do pobrania? A zasilanie jak działa to może podziała.
OT. Pytałem w kilku sklepach i tylko w jednym wiedzieli o akcji serwisowej. A najśmieszniejszy był jeden sprzedawca, który powiedział że jeśli jest taka akcja to jego aparaty są już NAPEWNO po.
redredomega
30-07-2009, 13:11
zgredu72 też nie wysyłam... padnie to padnie... teraz jest zbyt dobry okres żeby się pozbyć aparatu na NIE WIADOMO ILE czasu...
wyślę go później, albo sprzedam w między czasie
ananas1991
30-07-2009, 13:28
Ani UOKIK, ani Rzecznik Praw Konsumenta, ani nawet sam Prezydent i Premier razem wzięci nie mogą ponaglić prawnie Nikona. Takie przepisy, a raczej ich brak
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.