PDA

Zobacz pełną wersję : Prośba



marianzzz1
19-07-2009, 20:37
Na początku sierpnia wybieram się w Bieszczady -będzie to wypad 8dniowy,mieszkać będe w Wołosatem>Mam wielką prośbe-mianowicie gdzie warto się wybrać ,oczywiście pod kątem zdjęć. Moje dotychczasowe plany to Tarnica,Połonina Wetlińska,Smerek ,Bukowe Berdo,Połonina Caryńska.Jeżeli byście mogli to proszę napiszcie co proponujecie.

pppppp
19-07-2009, 21:56
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=34483 - dosłownie kilka tematów niżej

polo
20-07-2009, 00:20
jak będziesz w Wołosatem podjedź do Ustrzyk autem zostaw je na pakingu i pojedź stopem do Stuposian i w prawo na Muczne (10 km w górę ) pod drodze masz węglarzy (nerwowi na foty podejdź przywitaj się i zapytaj) znajdziesz po lewej stronie Wilczą Jamę (do listopada później otwierają w Smolniku - konflikt z nadleśnictwem) wychodząc na drogę idź w lewo po 100 metrach w prawo na Bukowe Berdo zapylasz szlakiem żółtym (jak sucho Ok gorzej po deszczach) po wyjściu z lasu nagroda - czarne jagody krótki popas i po szlaku w lewo do góry. Szlakiem niebieskim dochodzisz na ostatni szczyt berda 1313 metrów, zejście do kotlinki i na Krzemień potem z nowu w dół i wejście na Tarnicę 1346m. Potem zejście już lajcik tylko w dół do auta w Ustrzykach.
Jeżeli niemasz wprawy w chodzeniu po górach zapomnij o czasach podanych 2,3 czy 5 godzin czasem trzeba mnożyć nawet x 2.
Na drugi rzut pojedź autem przez Muczne do Tarnawy Niżnej tam kupujesz bilet na wjazd do Bukowiec samochód na parking i w drogę po drrodze pod drzewem krzyż , kawałek dalej szczątki młyna później dochodzisz do dawnej wsi Beniowa(w polu po lewej lipa która stała po środku wsi z ławeczką pod konarami -Bajka) po lewej resztki cmentarza i szczątki cerkwi oraz ołtarza kzyże pochodzą z dachu świątyni. Po odpoczynku wędruj dalej przez łaki w stronę lasu i ścieżką przez las ( nieskręcaj na drewaniane schodki do góry bo nadrobisz z kilometr). Po wyjściu z lasu w lewo do schronu pttk jest woda można odpocząć. Dalej pomykasz bitym traktem do ruin dworu Stroińskich( kupa pokrzyw i można gów... zobaczyć) ale okolica zaje.... dalej do grobowca hrabiny znowu popas piciu siku i dalej na punkt widokowy w Siankach a właściwie to |Sianki są po stronie ukraińskiej bo polskie zostały spalone (tradycyjnie) tam nagrody Miliony Jagód !!! bo brak zbieraczy, dalej masz już jakieś 20 minut od źródeł Sanu i granicy polski i ukrainy. Jak masz dobry żołądek wodę możesz pić (próbowałem obyło się bez sensacji żołądkowych )
No na deser powrót podają tę trasę na 2,5 godziny w jedną stronę możliwe jeżeli zapylasz sam bez zdjęć, odpoczynków dłuższych niż 2-3 minuty i masz dobrą pogodę. Sam waląc jak czołg robię ją poniżej 5 godzin ale z ludzmi o trochę słabszej kodycji 6, 5 do 8 nawet 9 godzin. No to 2 dni masz zajęte może nawet 3 bo odpoczynek pomiędzy wyprawami może zrobisz. Wtedy możesz wrócić do Tarnawy Niżnej i przejechać się bryczką za 30 zł na stary cmentarz ( godzinka po drodze bobrowiska, można trafić na polującego myszołowa) a po powrocie pojeździć na konikach huculskich zajefana sprawa. Wyjeżdżając z tarnawy można odwiedzić taras widokowy.
I kolejny dzień masz z głowy warto zajechac na tamę solińską omiń Polańczyka(syf straszny ludu kupa spaliny i drożyżna) omiń Solinę i zajedź od drugiej strony tamy na Jawor tańszy parking a dojście do tamy lepsze.
Zatrzymaj się w miejscowości Buk na moście i zafunduj sobie kąpiel w Soilnce(woda do kolan ale rewelka), w Lutowiskach stary kirkut (cmentarz żydowski) od Stuposian przed zakrętem po lewej bocianie gniazdo i kino po prawej szkoła a przed szkołą wjazd na parking do cmentarza, w Smolniku cerkiew trzeba jechać jak na ośrodek wilczej jamy itd,itd ile razy będzie tyle znajdziesz nowych rzeczy to na szybko naklepałem tydzień powinno wypełnić jeżeli nie napewno znajdziesz coś do roboty. Pamiętaj tylko idąc w góry unikaj nowych nie rozchodzonych butów, weź w plecak minimum dużą butelkę wody, warto płaszcz p/deszczowy płyn na owady bo na łąkach gzy takie że w krzaki wciągają, jakiś batonik, kanapkę, telefon nie zawsze działa. Nawet jeżeli pogoda śliczna to może padać, wiać i walić piorunami. Na szlaku nie palimy, nie krzyczymy, nie łamiemy gałązek z jagodami na drogę, paiery i butelki zabieramy w plecak do miejsca wyjścia gdzie są kosze na śmieci oraz pozdrawiamy mijanych lub idących z przeciwka cześć , dzień dobry fajnie umilą wędrówki. Warto też pilnować swoich rzeczy bo na postoju zostawiłem torbę ze sprzętem, dokumentami i portfelem 2 metry dalej a już babsko otworzyło boczną kieszeń i mały figiel było by po kasie.
Napewno nie zrobisz wszystkiego w tydzień więc za rok z innej strony do dzieła. Ja napewno pojadę jeszcze jesienią ( kolory jak z bajki) i w przyszłym roku w lecie kontynuować zwiedzanie.
Jutro jadę trenować kajaki na Drawie i chyba będą równie ciekawe jak wyprawa w bieszczady :)
pozdrawiam i życzę wielu wrażeń

marianzzz1
20-07-2009, 14:58
Wielkie dzięki polo -napewno skorzystam z twoich rad!Fajnie że wspomniałeś o zachowaniu na szlakach(przerażają mnie śmieci,w tamtym roku troszke połaziłem po tatrach i niestety nie wszyscy potrafią uszanować piękno natury)Powiem szczerze że myślałem o węglarzach -lecz nie miałem pojęcia gdzie sie wybrać.Jeszcze raz dzięki!!!!

e=mc2
20-07-2009, 21:34
Wciągający opis, Polo, robi wrażenie. Od razu chce się człowiekowi wybrać w tamte strony.

neomave
21-07-2009, 10:03
Z samego Wołosatego masz krótki ale ciut meczacy szlak pod Tarnice
Ale dla fotografowania warto udać się dłuższym szlakiem czerwonym przez tzw Bieszczadzki Worek:
Rozsypaniec, Halicz, widok na Krzemień, koło goprowców no i Tarnica, z Tarnicy mozna zejść do Wolosatego lub do Ustrzyk Górnych. W pogodne dni z rozsypańca widać Pikuj, najwyższy szczyt Bieszczad leżący na Ukrainie
polecam wybrac się na Wielką i Małą Rawkę, a stamtąd można podejść na Krzemieniec. Szlak wiedzie z Ustrzyk Górnych ścieżką przyrodniczą lub z przełęczy Wyżniańskiej (tutaj jest bacówka w ktorej podają świetną jajecznicę, mmmm)