PDA

Zobacz pełną wersję : Tamron 90 z silnikiem kontra bez silnika



wuel
17-07-2009, 09:42
Przymierzam się do zakupu Tamrona 90 i widzę, że funkcjonują na rynku dwie wersje:
- bez silnika AF, z pierścieniem przysłon,
- z silnikiem AF ale bez pierścienia przysłon.
Czy ktoś miał obie wersje w ręku i może powiedzieć czy wbudowany w obiektyw silnik powoduje lepszą pracę autofocusa w stosunku do wersji śrubokrętowej?
Wolałbym mieć pierścień przysłon na obiektywie coby ew. dodać pierścienie pośrednie, no ale gdyby AF miał być wyraźnie skuteczniejszy w obiektywie bez tego pierścienia, to może wybrałbym tę wersję (z myślą o ew. wykorzystaniu jako portretówki).

darko
17-07-2009, 09:52
Coś mi się tak kojarzy że ta wersja z silnikiem i bez pierścienia przysłon to była do Canona
A Nikon miał z pierścieniem przysłon, jak by co to niech mnie ktoś poprawi

qooba
17-07-2009, 09:54
Coś mi się tak kojarzy że ta wersja z silnikiem i bez pierścienia przysłon to była do Canona
A Nikon miał z pierścieniem przysłon, jak by co to niech mnie ktoś poprawi
Nikon MIAŁ wersje na śrubokręt, teraz Tamron tłucze już tylko z silnikiem wbudowanym, co pozwala działać z AF na puszkach D40/60/5000

Photoartbox
17-07-2009, 09:54
Nie wiem jak jest w przypadku T90, ale z tego co wiem na podstawie innych modeli Tamrona, ich silniki nie sa zbyt dobre. Wersje bez silnika ostrza szybciej i pewniej, mysle, ze w tym przypadku jest tak samo.

darko
17-07-2009, 10:03
Nikon MIAŁ wersje na śrubokręt, teraz Tamron tłucze już tylko z silnikiem wbudowanym, co pozwala działać z AF na puszkach D40/60/5000
Dlatego coś mi się tam kołatało, osobiście chyba wybrałbym jednak ten ze śrubokrętem, w makro i tak raczej manualnie sięostrzy