Zobacz pełną wersję : Macro po raz kolejny...pierścienie
Witam
Ostatnio naszło mnie na zdjęcia macro. Niestety nie mam kasy na obiektyw do macro (już szukałem na forum). Pewnie sie kasa znajdzie, ale dopiero po wakacjach. A na wyjeździe miał bym co robić. Planuje kupić pierścienie pośrednie. Tylko muszą to być z przeniesieniem. Mam obiektywy bez pierścienia przysłony 18-200 VR i 70-300 VR. Czy jest jakiś sens stosować pierścienie z tymi obiektywami?? Bo nie wiem czy warto wydawać na pierścienie, czy może odłożyć na obiektyw 60 albo 105. Za wszelkie rady będę wdzięczny.
Mariusz888
14-07-2009, 08:29
Nie ma sensu i wg mnie to nawet najmniejszego... wymienione 2 szkła to istna ciemnica... po za tym bardzo powątpiewam czy to nawet będzie grało ale to niech się spece wypowiedzą - ja miałem pierścienie z przeniesieniem wszystkiego (Kenko) + N AF 50/1.8 a i tak światła zawsze zabierały dużo i jedyne sensowne zdjęcia jakie mam z tego zestawu są zrobione ze statywu ;) po za tym te pierścienie Kenko są obecnie wściekle drogie (650-750zł nowe w porównaniu do nówki którą ja kupiłem w zeszłe wakacje za 450zł) a 700zł + 500zł za 50/1.8 daje już 1200zł... a wygoda focenia szkłem macro a szkłem nie macro z pierścieniami to są 2 różne rzeczy ;) Po za tym w szkle macro na start dostajesz odwzorowanie 1:1 (chyba że mowa o Zeissach mających 1:2 z tego co pamiętam) a to już dużo... po za tym przy Twoich szkłach takie szkiełko f 2.8 wg mnie się przyda i to nie tylko do macro ale i w jakiś portrecikach itd :) wg mnie będą to lepiej wydane pieniądze niż na drogie pierścienie z przeniesieniem, które wymieniłeś :)
Też odradzam pierścienie z tymi obiektywami, bo:
1. Zrobi się bardzo ciemno i nawet MF nie będzie łatwy.
2. Żeby osiągnąć coś zbliżonego do skali makro przy przy ogniskowej 200-300, będzie trzeba dołożyć sporo pierścieni. Całość nie będzie stabilna.
Na te szkła ewentualnie (i to raczej tymczasowo, przed inwestycją w prawdziwe szkło makro) można założyć porządną soczewkę close-up; porządna też nie jest tania.
to może jakiś ciekawy manual? W stylu nikkora 55/2.8 + pierścionki? Wydatek to około 500zł a i portrecik wygodny będzie :)
Oczywiście bez pomiaru światła i AF...
Tak przy okazji zapytam, czy opłaca się zakładać Takumara 135/2.8 do macro? (z pierścionkami)?
Masz 80 zł? Chcesz zrobić fajne makro?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lechjanerka.art.pl/galmt/DSC_0113small.jpg)
To 1000x podawałem ten przepis:
1. Kup przejściówkę M42->Nikon
2. Kup pierścienie do Nikona lub do M42
3. Kup Heliosa 44-2
Wszystkim dziękuję za porady. Jednak uzbierałem troszkę grosza i nabyłem taki obiektyw: Sigma AF 105 mm f/2,8 EX DG Macro. Teraz testuję. Mam nadzieję żę jakieś ciekawe macra mi będą wychodzić.
Powinny wychodzić. :D
Czy on ma pierścień do przesłon?
Powinny wychodzić. :D
Czy on ma pierścień do przesłon?
Ma pierścień przysłony, więc można jeszcze pierścionki alo mieszek podłączyć :)
No to pierścionki już masz. Dadzą radę :D
Masz 80 zł? Chcesz zrobić fajne makro?
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://lechjanerka.art.pl/galmt/DSC_0113small.jpg)
To 1000x podawałem ten przepis:
1. Kup przejściówkę M42->Nikon
2. Kup pierścienie do Nikona lub do M42
3. Kup Heliosa 44-2
4. Kup lampę błyskową :)
4. Kup lampę błyskową :)
Ale to jeszcze nie teraz. Najpierw muszę spłacić obiektyw :P
Tymczasowo muszę zrobić sobie dyfuzor na lampe wbudowaną. Wiem że troszkę lipa, ale na jakiś czas musi wystarczyć :)
4. Kup lampę błyskową :)
To było robione wbudowaną, wystarczy :p
To było robione wbudowaną, wystarczy :p
Pewnie, że czasem wystarczy. A czasem nie.
A zdjęcie swoja drogą niezłe.
A zdjęcie swoja drogą niezłe.
Dzięki. To były moje pierwsze początki w makro. Robione jeszcze D70s, Heliosem 44-2 i właśnie wbudowaną lampą. Wydaje mi się, że na początki taki zestaw pozwala nauczyć się co nie co i dowiedzieć się czy warto rozbudowywać zestaw foto o lepszy sprzęt do makro, który już nie jest taki tani. Dlatego polecam to na początek. Szczególnie, że też taki zestawem można osiągnąć bardzo wiele.
pytajaca
26-07-2009, 23:27
1. Kup przejściówkę M42->Nikon
2. Kup pierścienie do Nikona lub do M42
3. Kup Heliosa 44-2
a gdzie tu w tych czasach Heliosa 44-2 kupić, żeby było bezpiecznie? a? na allegro widziałam, ale wywalić jakieś 60zl i dostać bzdzinco to trochę strach..
Z 60 zł to kupisz nowszego Heliosa. Może chwilowo nie ma na allegro. Wakacje są i ludzie zamiast sprzedawać jakieś zabytki wolą siedzieć na plaży. Ale również dobrze możesz kupić innego Heliosa (uwaga, na automatykę przesłony).
pytajaca
27-07-2009, 13:19
znalzłam Heliosy, ale raz napisane, że ma 'małe ryski' a gdzie indziej, ma bolce.. i to taka robota:)
a tak się zastanawiam, ponieważ jestem daleko od domu i nie pamiętam, jaki jest typowy obiektyw do Zenita awtomata? z tego co kojarzę to z bolcem chyba..
No to zależy do jakiego Zenita. Bo niektóre były z automatem przesłony, niektóre nie. I typowe to były właśnie Heliosy 44 (w różnych konfiguracjach).
Może taki się nada. MAKRO HELIOS 44-2 2/58mm. Jest bez bolca KLIK (http://www.allegro.pl/item695878926_makro_helios_44_2_2_58mm.html)
pytajaca
27-07-2009, 19:57
no to tak.. mamy już te trzy rzeczy:
1. przejściówkę M42->Nikon
2. pierścienie do Nikona lub do M42
3. Heliosa 44
i czy ktoś kojarzy linki tu na forum lub poza nim jak to wszystko cuzamen do kupy poskładać?
Dla mnie, osoby która w zyciu takich rzeczy nie robiła nigdy (to już i tak kombinacja alpejska) bedzie bardzo pomocne. Z tego co widzę wiele razy już temat Heliosa i makro był poruszany, wiele osob docieka i zapytuje, może się ktoś ulituje?
ale w czym dokładnie masz problem, bo nie rozumiem?
mpwt-masz dobry przepis na tanie makro.
Ja jakoś nie mogę się jeszcze do tego zebrać...
Mam Zenita,pierścienie posrednie i syfraka.....
pytajaca
08-08-2009, 09:09
to ja odgrzeję może nieco temat Heliosa i makro.
po bojach w pocie i krwi udało mi się nasadzić adapter na body. pierścienie, Heliosa.
tylko mam problem, ponieważ zdjęcia nijak nie wychodzą mi jak np. jak tej osy Kolegi. Żylety brak w moich, a jedynie mydło.
ponizej przykład:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a520e59da0167a13.html
odległość od danego przedmiotu wybieram ręcznie, tzn przybliżam..oddalam. przesłony praktycznie nie ma, żeby wpadało jak najwięcej światła. statyw oczywiscie też w użyciu.
zupełnie nie wiem gdzie robię błąd.
adolfik9501
08-08-2009, 15:53
Do makro wypadałoby coś przymknąć (do samego zdjęcia, nie kadrowania - w czym bardzo pomaga preselekcyjna przysłona co się w starych Heliosach znajduje) co by GO większa była, jak i obiektyw zaczął ostrzejszy być. W Heliosacj bodaj to wartość 8 była przy której najostrzejszy jest. Poza tym oczywiście mogłaś trafić na kiepski egzemplarz Heliosa. Rozrzut jakościowy mieli spory...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.