Zobacz pełną wersję : Utopiłem SONY A900 z MAF 400/4,5 APO G HS - test wodny
Witam.
W ostatnią sobotę utopiłem Sony A900 z obiektywem MAF 400/4,5 APO G HS.
Jak ktoś jest zainteresowany jak spisał się sprzęt zapraszam tutaj (http://www.forum.sony.pl/viewtopic.php?f=36&t=2952)
Pozdr.
cezary-k
11-07-2009, 16:27
Zdjęcia robi, jakie robi, ale wychodzi na to, że się chociaż wody nie boi ;)
tak to jest jak się ufa bezgraniczne "terenówkom"
MobyDick
11-07-2009, 17:06
To że się wody i kurzu nie boi wiadomo od jakiegoś czasu.
Grunt ze wszystko sie dobrze skonczylo dla sprzetu i dla topiacego :) Oby kolejne nadbuzanskie wyprawy byly szczesliwsze :) Pozrowionka
koniecpolska
17-07-2009, 08:51
Witam.
W ostatnią sobotę utopiłem Sony A900 z obiektywem MAF 400/4,5 APO G HS.
Podaj numerki fabryczne sprzętów. Przynajniej będzie wiadomo czego unikać na alledrogo ...
Gratuluję braku wyobraźni i wjazdu bez snorkela, kolesie topili silniki w znacznie płytszej wodzie
nie chce wiedziec co beidze ze sprzetem za jakis czas. tak samo jest z kazda elektronika, na poczatku jest super pozniej sa klocki
nie chce wiedziec co beidze ze sprzetem za jakis czas. tak samo jest z kazda elektronika, na poczatku jest super pozniej sa klocki
bo ja wiem... moje 30D zalalo 1,5 roku temu morze (Polnocne, wiec moze akurat nie az tak zasolone).
do dzis dziala i poza zwalonym wbudowanym fleszem wszystko jest z korpusem w porzadku.
dostal dwa dni na wyciekniecie wody i tyle.
co innego Tokina 12-24, ktora rownoczesnie poleciala do wody i wymagala serwisu po pol roku. przy czym,
o dziwo, problemem byla nie tyle elektronika, ale mechanika. dokladniej smar na listkach przeslony...
nie znam sie na elektronice, ale chyba zapakowanie glownej plytki drukowanej aparatu w jakis wzglednie szczelny
sposob (tasiemki i tak musza wyjsc, ale poza nimi chyba nie ma problemu?) nie jest wielkim halo. a jesli tak,
to raczej nie ma co przesadzac z wplywem wody na elektronike.
chociaz akurat kapiele wodne nie naleza do przyjemnosci, ktore bym chcial moim aparatom serwowac :)
Powiem ci tak, D3 to przeczyło bez problemów :)
w starszych czasach utopiłem w strumieniu górskim torb foto, w niem minolta 9000 ze szkiełkiem i lampa błyskowa, było to w marcu więc woda bliższa 0 i torba zaczęła odpływać, na szczęście nabrała pełno wody i zatrzymała się na kamieniu, lampa w torbie błyskała jak stroboskop, ale palnik miał dobre chłodzenie bo był cały zalany, po wyłowieniu, wylałem wodę z aparatu, silnika, obiektywu i wyjąłem aku z lampy bo ludzie się rozglądali za chodzącą dyskoteką bez muzyki - w hotelu wszystko na ciepły kaloryfer, rano baterie w sprzęt i........pracował jeszcze kilka lat, nawet z filmu fotki się uratowało, ale..............wtedy robiono sprzęt dla ludzi zdając sobie sprawę z ekstremalnego użytkowania, a księgowi mieli mniej do gadania, no i.....................woda w strumieniach chyba była bardziej czysta
Mnie telefon sie zalal 2 razy.Wszystko dzialalo 2 lata. Po czym wysiadl joystick i myslalem ze to wlasnie wina joysticka. Okazalo sie ze caly w srodku to rdza i po niej chodza oboczne polaczenia i proba uratowania go pewnie by zakonczyla jego zycie. A 0 objawow wczesniej, z woda jaj nie ma :D
cypherdid
17-07-2009, 21:23
(...) z woda jaj nie ma :D
Dobre podsumowanie :D
ehhh aparat przeżył :/ nie wiem jak wyrazić bardziej to że łączę się z Tobą w cierpieniu i bólu.
ehhh aparat przeżył :/ nie wiem jak wyrazić bardziej to że łączę się z Tobą w cierpieniu i bólu.
:D Owned :D
jeśli elektronikę zalała woda to należy przemyć ją wodą destylowaną, nie zawiera soli mineralnych. Po wyschnięciu nie będzie żadnych zwarć bo po odparowaniu np deszczówki zostaje pełno związków które przewodzą prąd i mogą zrobić zwarcie. I jako że nie zawiera zanieczyszczeń to rdza nie przeżre tego po jakimś czasie.
żadną wodą, nawet destylowaną.
Tylko izopropanol. Bez żadnych rozcieńczeń. Możliwie najmocniej stężony. Na rynku dostępny w około 98%-owym stężeniu.
Można go lać bezpośrednio na elektronikę i w całości sobie sam wyparuje.
Wiem bo mam i trochę go nawet nadużywam, czyszczę nim wszystko co się da ;]
robertG7
22-07-2009, 00:37
Gratuluję braku wyobraźni i wjazdu bez snorkela, kolesie topili silniki w znacznie płytszej wodzie
Przykład z ostatniego weekendu: Nissan Navara, woda do przejechania GR-em Y60 bez komina (właśnie zakupiony i czwartek montaż), a Navara: silnik zalany, przeguby - wymiana (guma nieszczelna + woda i piasek), tylny most - wymiana bo nie zauważyli, że woda tez tam się dostała. Podsumowanie: brak myslenia = spore koszty.
Motorniczy
22-07-2009, 01:52
Masz samochod terenowy i nie wiedziales , ze jak sie jedzie przez wode to tego typu jak i inne klamoty podpina sie pod dachem ? Pozdro
na 3 forach o tym pisze :D conajmniej..
żadną wodą, nawet destylowaną.
Tylko izopropanol. Bez żadnych rozcieńczeń. Możliwie najmocniej stężony. Na rynku dostępny w około 98%-owym stężeniu.
Można go lać bezpośrednio na elektronikę i w całości sobie sam wyparuje.
Wiem bo mam i trochę go nawet nadużywam, czyszczę nim wszystko co się da ;]
Z całym szacunkiem, ale jesteś w błędzie.
Woda destylowana nie czyni szkody płytkom drukowanym, a służy do oczyszczenia z ewentualnych przewodników między ścieżkami
Z izopropanolem (IPA) wszystko się nie ulotni niestety (może np. zostać piasek), dlatego ważne jest wcześniejsze zastosowanie wody destylowanej.
IPA stosowany jest owszem, ale dopiero w przypadkach gdy woda paruje za wolno lub nie odparuje sama. Np. w przypadku klawiatury gdy dostanie sie miedzy folie, a nie chcemy rozbierać urządzenia. Właściwie to są sporadyczne przypadki.
Na marginesie izopropanol kosztuje wiele więcej od wody zdemineralizowanej (ważne jeśli mamy do wyczyszczenia coś w stylu słodkiego soku i potrzebne będzie użycie większej ilości środka) i sam w sobie zawiera zanieczyszczenia (ale to już bardziej ciekawostka- minimalny procent). Trzeba mieć na uwadze, że smary i uszczelniacze itp moga byc rozpuszczalne czesciowo przez IPA. Można go stosować, ale z rozwagą.
na 3 forach o tym pisze :D conajmniej..
Sony , Nikon , domyślam się że Canon . Czas chyba na Pentaxa , Zenitha , Praktice :mrgreen:
w sumie to po co pisać o tym na 3 forach? Aby pochwalić się głupotą i wiarą że "terenówkom" można wszędzie i zawsze?
xpressive
26-07-2009, 14:27
Sony , Nikon , domyślam się że Canon . Czas chyba na Pentaxa , Zenitha , Praktice :mrgreen:
w sumie to po co pisać o tym na 3 forach? Aby pochwalić się głupotą i wiarą że "terenówkom" można wszędzie i zawsze?
Nie poprostu chciał pokazać, że alfa wytrzymuje i raid dakar i spotkanie z wodą jako aparat czysto studyjny sprawdza się idealnie w trudnych warunkach, również w niezwykle niskich temp gdzie reszta wymiękała.
Zdjęcia robi, jakie robi
a myslałem, że to fotograf robi zdjęcia ; ) cholera ! znowu mi kit wcisnęli...
robertG7
26-07-2009, 18:41
.
eldritch
26-07-2009, 21:31
...z jednej strony mi Cię szkoda...
...z drugiej jak widzę te zdjęcia zalanej "terenówki" na sony-forum, to...
xpressive
26-07-2009, 23:55
gdyby to był nikon to 'my' byśmy postowali.. ale że sony to trzeba zjechać...
Art Erie
27-07-2009, 00:08
Z całym szacunkiem, ale jesteś w błędzie.
Woda destylowana nie czyni szkody płytkom drukowanym, a służy do oczyszczenia z ewentualnych przewodników między ścieżkami
Z izopropanolem (IPA) wszystko się nie ulotni niestety (może np. zostać piasek), dlatego ważne jest wcześniejsze zastosowanie wody destylowanej.
IPA stosowany jest owszem, ale dopiero w przypadkach gdy woda paruje za wolno lub nie odparuje sama. Np. w przypadku klawiatury gdy dostanie sie miedzy folie, a nie chcemy rozbierać urządzenia. Właściwie to są sporadyczne przypadki.
Na marginesie izopropanol kosztuje wiele więcej od wody zdemineralizowanej (ważne jeśli mamy do wyczyszczenia coś w stylu słodkiego soku i potrzebne będzie użycie większej ilości środka) i sam w sobie zawiera zanieczyszczenia (ale to już bardziej ciekawostka- minimalny procent). Trzeba mieć na uwadze, że smary i uszczelniacze itp moga byc rozpuszczalne czesciowo przez IPA. Można go stosować, ale z rozwagą.
Stare powiedzenie: "Czym się strułeś - tym się lecz"
Potwierdzam to co napisał Suchus woda destylowana jest dobra "na wszystko", a w szczególności na zalania sprzętu szeroko pojętą "wodą". Woda to jeden z najlepszych rozpuszczalników i w różnym stopniu rozpuszcza się w niej wiele substancji, w tym oczywiście sole mineralne (elektrolity). Co do izopropanolu, to świetnie (w odróżnieniu od wody) rozpuszcza on tłuszcze, których raczej niewiele w kałuży, czy innym "zbiorniku wodnym bez większego znaczenia strategicznego".
Efektywnie jest przemywać małą ilością, ale wielokrotnie unikając w ten sposób rozcieńczenia zanieczyszczeń. Oczywiście w przypadku elektroniki, musi być ona przed podłączeniem zasilania dokładnie wysuszona, gdyż „czysta woda” jest zdysocjowana w ilości około 1 ppm.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.