Zobacz pełną wersję : Chcę spełnić marzenie dziecka!!
Przepraszam że podpinam się pod czyjś wątek ale swojego nie mogę założyć.
Mam taką delikatną sprawę.
Dziecko moich znajomych konkretnie dziewczynka lat 14 marzy o prawdziwej lustrzance. Obecnie pstryka przy pomocy telefonu komórkowego. Kilkanaście razy przychodziła już abym pozwolił jej po pstrykać moim sprzętem kilka fotek. Oczywiście ujęcia nie wychodzą najlepiej ale dużo czyta, chłonie i sporo już wie o fotografii. Photoshopa opanowała w stopniu podstawowym. Gdybyście widzieli ten błysk w oku dziewczynki gdy ma aparat w rękach. Kilkukrotnie prosiła mnie abym ją zabrał na wycieczkę w plener ale sam wolę tego nie czynić z wiadomych względów a jej rodziców nie udaje mi się namówić na wspólny wypad.
Dziewczynka ma marzenie, uczy się wzorowo, jest posłuszna,grzeczna i uczynna. Problem polega na tym że rodzice jakoś nie dostrzegają tego faktu i całą swoja uwagę i wysiłki kierują na jej starszego brata czego nie potrafimy zrozumieć wspólnie z żoną. Dziewczyna jest takim kopciuszkiem w domu co nas boli i martwi.
Często przychodzi do mojej zony zapłakana i rozżalona. Porozmawia wypłacze się przytuli i wraca do domu. Niestety nie możemy nic zrobić z żoną bo nie wolno nam się wtrącać w czyjeś życie. Wiemy że będzie miała problemy z studiami bo rodzice uważają że to jej brat powinien skończyć a nie ona (dodam że brata ma matoła niesamowitego,skończył właśnie gimnazjum a przez całą dotychczasową edukacje odrabiał lekcje z mamą, mam namyśli wypracowania i wiele innych ułatwień). Dziewczynce nigdy nie pomagają w szkole a i tak ma ekstra oceny. Jeśli będzie chciała przyjąć od Nas pomoc a nas będzie stać to jej pomożemy. Chce iść do szkoły związanej z fotografia możecie coś podpowiedzieć?
Po wczorajszej kolejnej akcji płaczu postanowiliśmy dziewczynce trochę pomóc. Rodzice odmówili jej kolejny raz, tym razem poszło o zakup nowego niezbędnego ciucha, brat chodzi w markowych łachach i na każde zawołanie dostaje to co chce (dziewczynka ubiera się na targu). Dziś żona poleciała z nią do sklepu.
Chcemy jej kupić lustrzankę, może być używana.
Potrzebuję pomocy od Was przy wyborze sprzętu. Może ktoś ma taki zbędny wynalazek który sprawdzi się.
Oczywiście nie mogę zainwestować dużej kasy bo nie mam na tyle (na swój sprzęt zbierałem 3 lata), ale wiem że ucieszy się z każdego sprzętu.
Wiem że może się wydać co niektórym bardzo dziwna sprawa ale wierzcie mi dla nas też jest to dziwne.Znamy ta rodzinę od lat i można powiedzieć że bardzo dobrze, żadne sugestie nie działają. Szkoda nam dziewczyny bo psychicznie ja wykończą albo zejdzie na złą drogę albo jeszcze gorzej. Dziewczyna już ma wypracowane spojrzenie że jej od życia nic się nie należy. Wiem że prezentami nie wynagrodzimy jej niczego ale chcemy jej delikatnie pomóc.
Proszę o pomoc może znajdzie się sprzęt na który będzie mnie stać .....
Wydzieliłem i przeniosłem. W dziale "Najczęstsze pytania.." nie można zakładać nowych wątków. W innych - tak.
Najlepiej by było gdybyś zadziałał wspólnie z jakąś grupą. Sytuacja by się jakoś uwiarygodniła i byłoby łatwiej.
Chyba Radom nie ma swojej grupy na naszym forum, może warszawiacy z Freelancera? W końcu obejmują też całe województwo.
Zapisz sie do grupy http://forum.nikon.org.pl/forumdisplay.php?f=122 i tam podaj temat.
PatNoe a probowaliscie porozmawiac z jej rodzicami jak sie znacie to przeciez zawsze mozna probowac
Kurcze zal mi malej - cholipa noooooooo
A moze jaka zzuta - po glupie 5 zl i cos by sie dalo - nie wiem, sa rozne grupy mozna do moderatorow przelac kase a oni dalej
Nie wiem tak mi przylazlo do glowy
Sokolik Wędrowny
09-07-2009, 15:49
W kwestii formalnej - musi być dSLR?
Z rodzicami wielokrotnie rozmawiałem, wydaje się że wiedza o tym i nie przeszkadza im to bo temat zawsze obchodzą milczeniem.
Inna sytuacja:
Dziewczynka miała komunię. Zebrała kasę po czym w domu pojawił się nowy sprzęt TV użytku ogólnego zwłaszcza dorosłych. Rodzice obiecali jej kilka lat temu laptopa gdyż jej brat miał komputer na którym nie pozawal jej działać a jak już to w wybrane dni. Laptopa oferowałem mu już kilka razy po cenach hurtowych(pracuje w branży). Niestety...
Jakieś dwa miesiące temu poinformowała mnie że odkłada na lustrzankę, wczoraj się dowiedziałem że zostało jej zabrane 300zł jakie sobie odłożyła bo trzeba było zmodernizować komputer a że tez go używa musi się dołożyć.....
Dzięki za wskazanie grupy myślę że zadziałam.
Dslr raczej tak ze względu na koszty eksploatacji co cyfrówka to cyfrówka a na analogu ciężej jej będzie pstrykać i się uczyć.
Sokolik Wędrowny
09-07-2009, 15:56
Dslr raczej tak ze względu na koszty eksploatacji co cyfrówka to cyfrówka a na analogu ciężej jej będzie pstrykać i się uczyć.
Rozumiem, w tej sytuacji nie będę mógł pomóc inaczej niż przez udział w zbiórce, o ile takowa będzie.
warto pomóc ale...
ale jak zareagują jej rodzice na taką darowiznę? Przecież kiedyś zobaczą w jej rękach sprzęt za ileś tam PLN. I co wtedy? Jak zarekwirują? Sprawa ciężka pod względem psychiki jej rodziców.
warto pomóc ale...
ale jak zareagują jej rodzice na taką darowiznę? Przecież kiedyś zobaczą w jej rękach sprzęt za ileś tam PLN. I co wtedy? Jak zarekwirują? Sprawa ciężka pod względem psychiki jej rodziców.
Pomijając (chyba zrozumiałe) wątpliwosci co do wiarygodnosci tej historii, to rzeczywiscie rodzice dziewczynki mogą za jakis czas zarekwirowac sprzęt, chocby z przekory lub innych niskich pobudek. Jesli wiec przekazac jej lustrzanke, to moze na zasadzie wypozyczenia, z opcją swobodnego uzytkowania?
Nie wiem w jaki sposób miałbym Wam uwiarygodnić tą historię? Jeśli doszłoby do jakiejkolwiek zbiórki deklaruję że przeleję na ten cel wyznaczonej osobie 500zł. Przekazanie sprzętu może się odbyć u mnie w domu. To tylko tak rzucam bo nic mi do głowy innego nie przychodzi a nie chcę być posądzony o jakieś próby....
Dokładnie chcę tak zrobić, na zasadzie wypożyczenia, inaczej byłoby ciężko. Dziewczynka dostanie aparat ale tylko ona będzie wiedzieć że to jej, a że rodzice wiedzą że bawię się fotografią nie będą nic podejrzewać.
PATNoe - dzięki za sygnał. Problemy są dwa - mały, to lustrzanka. Rzeczywiście zbiórka wśród kolegów Nikonowców nawet po kilkadziesiąt złotych i opcja "wypożyczenia" może załatwić ten mniejszy. Dziewczynka bedzie fotografować, może załapie się do jakiejś lokalnej grupy. Większy problem jednak to jej status w rodzinie i tu sądzę że najwyższy czas uruchomić jakieś "czynniki" zanim będzie za późno. Rodziców trzeba ustawić do pionu - może psycholog szkolny, może ksiądz miejscowy, może nacisk innym sposobem... Rzcecznik praw dziecka?
Serce boli, jak się czyta o czymś takim. Oczywiście dołożę kasę gdy zapadnie postanowienie.
Nie wiem w jaki sposób miałbym Wam uwiarygodnić tą historię? Jeśli doszłoby do jakiejkolwiek zbiórki deklaruję że przeleję na ten cel wyznaczonej osobie 500zł. Przekazanie sprzętu może się odbyć u mnie w domu. To tylko tak rzucam bo nic mi do głowy innego nie przychodzi a nie chcę być posądzony o jakieś próby....
Ja nie mowie ze Ci nie wierze, jednak powinienes sie postarac, aby wiecej osob mogło napisac: tak, byliśmy, widzieliśmy, jest tak jak opisywał PATNoe. Może zaproś do siebie dwoch czy trzech forumowiczow z Radomia lub okolic, pogadajcie sobie, pogadajcie z dziewczynką... Moze znajdzie się ktos chętny na taką "wizję lokalną"?
a może warto zacząc od kompakta? co?
zobaczysz czy wogóle bedzie chciała powaznie fotografowac, że rodzice nie zarekwirują dla brata, ze to historia prawdziwa...kompakcik 3setki kosztuje a może na forum ktos ma taki starawy co by niepotrzebował? po co od razu lustro?
Też uważam, że lepszy będzie na początek zaawansowany kompakcik z pełnym trybem manualnym. Wyjdzie taniej i pouczy się co i jak. Mniej też będzie się rzucać w oczy i może nie będzie igłą w oku dla rodziców.
Szkoda tej dziewczynki i tej niesprawiedliwości :(
Kompakcikiem to mozna sie łatwo zniechecic. Ambitny amator powinien miec lustrzanke, chocby D70 z kitem...
Kompakcikiem to mozna sie łatwo zniechecic. Ambitny amator powinien miec lustrzanke, chocby D70 z kitem...
Nie zgodzę się z Tobą. Ktoś kto kocha fotografię, to wszystkim zrobi zdjęcie. Zresztą mówimy tu o dziewczynce, która robi pstryki "komórką" i przeskok na kompakt da jej mnóstwo frajdy. Jeśli to będzie to co ją kręci, to pójdzie w DSLR.
Cholera, byle tyko ukochany braciszek nie odnalazł nowego hobby :) nie zajechany d70 jest ok, jeden z użytkowników tego forum takie zdjęcia nim robił że niejeden z d700 takich nie robi :) jak będzie zrzutka to też coś dorzucę.
Dziewczynka ma za sciana nauczyciela z lustrzanką, czyta ksiażki i sporo wie o fotografii. D70 z kitem mozna kupić za 1200 zł, jakosc zdjec, mozliwosci i wygoda obsługi to w porownaniu z kompaktem to kosmos. Nie widze sensu pchania sie w kompakcick, ale jak bedzie zrzuta na malpkę to też się dołożę.
Dziewczynka ma za sciana nauczyciela z lustrzanką, czyta ksiażki i sporo wie o fotografii. D70 z kitem mozna kupić za 1200 zł, jakosc zdjec, mozliwosci i wygoda obsługi to w porownaniu z kompaktem to kosmos. Nie widze sensu pchania sie w kompakcick, ale jak bedzie zrzuta na malpkę to też się dołożę.
Z tym się zgodzę :)
Kompakcik to mają i opanowała go w miarę choć łazić z nim nie może cały czas. Po drugie miała w łapach lustrzankę i widzi różnicę i możliwości.Jej marzeniem nie jest kompakt poprostu aparat,wie jak dobrze zrobić fotografię wie jaki sprzęt jest.
Co do wizji lokalnej to nie wiem jak do tego podejść, trzeba pamiętać że to wszystko wiem tylko dlatego że mówi nam to w zaufaniu a my widzimy problem o którym nam wspomina, rodzice go nie widzą.
Co do ewentualnej składki, proszę zauważyć że nie ja wyszedłem z tą propozycją choć jest ona bardzo ciekawa lecz znając swój status na forum nie śmiałem go nawet zaproponować. Liczyłem raczej na pomoc że ktoś mi coś podpowie w sprawie sprzętu (może ktoś ma jakiś sprzęt który może odstąpić go jako super okazję). Historię Wam opisałem gdyż bardzo mnie bulwersuje i stwierdziłem że warto zwrócić uwagę na takie zachowania. Nie jestem naciągaczem i nie chcę w łatwy sposób wejść w posiadanie kolejnego sprzętu. Gdybym miał odpowiednia kwotę nawet bym tematu nie zakładał.
Co do pomocy "innej" raczej nie ma takiej możliwości bo można więcej krzywdy dziewczynie zrobić niż korzyści.Wolimy sami po cichu pomagać. Trzeba pamiętać że nie mamy do czynienia z patologią ani przemocą fizyczną a każde inne zachowania jest ciężko jakiejkolwiek instytucji wskazać. Dziewczyna nie jest małą głupiutka dziewczynką wie jak działają pewne instytucje i jakie mogą być konsekwencje. Więc po co się mieszać i zrobić sobie wrogów. Wiadomo miłości nie damy i nie zastąpimy rodziców ale małymi kroczkami można dziewczynę podnieść z doła i pokazać że nie zawsze wszystko co się dzieje wokół niej jest negatywne.
No to nie ma innej możliwości jak lustro.
14 lat, początek okresu dojrzewania - myślę, że w momencie rozpoczęcia się buntowania się przeciwko rodzicom pewne sprawy same się rozwiążą.
A co do aparatu - myślę, że używany d50 z kitem to byłby bardzo dobry pomysł, oczywiście pożyczony od Ciebie :)
Ale jeśli cyfrówka, to co z zdjęciami? Gdzie je przechowywać? Skoro do komputera praktycznie nie ma?
No i w sumie, jak uzbieram kase na nowy sprzęcik na wakacjach, a Ty jeszcze nie będziesz miał aparatu dla małej, to swojego d70s z 50/1.8 oddaje za te 5 stówek ;)
PATNoe a może tak jak radził Jacek_Z wejdź w kontakt z jakąś grupą oraz innymi osobami-forumowiczami z Twojej okolicy i zorganizuj jakieś małe spotkanie - plenerek fotograficzny, na które zaproś swoją córkę z 14-letnią sąsiadką. Dzięki temu społeczność forum zobaczy osobiście co i jak wygląda. Niech obejrzą fotografie wykonane przez dziewczynę i ocenią jej zdolności. Potem można by zrobić zbiórkę na lustrzankę dla córki Twoich sąsiadów. Można by to np. zrobić pod egidą NKP.
Przekazanie lustrzanki jako daru od forum i NKP też mogli by zrobić w sposób oficjalny członkowie NKP.
Rodzice wtedy by inaczej zaczęli postrzegać swoją córkę i być może miałoby to wpływ na przyszły rozwój dziewczyny - wybór np. szkoły, zawodu.
Jestem jak najbardziej na tak, ale jak przedmówcy napisali wcześniej-czas chyba zawiadomić odpowiednie organa.
Masz wspaniałą okazję aby pokazać dziewczynce kulisy ( może trochę innej ) fotografii, Airshow w Radomiu odbędzie się w dniach 29-30 sierpnia 2009 roku.
Myślę, że jedynym rozwiązaniem jest zbiórka przez forum pieniędzy na sprzęt ( chyba najodpowiedniejsze będzie D50 + obiektyw ) i przekazanie jej w opcji "wypożyczenia", co by rodzice trzymali daleko rączki od sprzętu.
To jest chyba najlepszy pomysł i rozwiązanie. (pomysł MirMa)
zorganizuj jakieś małe spotkanie - plenerek fotograficzny, na które zaproś swoją córkę z 14-letnią sąsiadką. Dzięki temu społeczność forum zobaczy osobiście co i jak wygląda
i
Niech obejrzą fotografie wykonane przez dziewczynę i ocenią jej zdolności. Potem można by zrobić zbiórkę na lustrzankę dla córki Twoich sąsiadów.
i
Przekazanie lustrzanki jako daru od forum i NKP też mogli by zrobić w sposób oficjalny członkowie NKP.
Rodzice wtedy by inaczej zaczęli postrzegać swoją córkę i być może miałoby to wpływ na przyszły rozwój dziewczyny - wybór np. szkoły, zawodu.
z informacją dla rodziców że ręce precz od sprzetu bo...wiadomo co ;)
można też D100 + N50/1,8- tanio, ale dość dobrze
Nie chce robić offtopa ale takie faworyzowanie jednego dziecka to bardzo bulwerująca i przykra sprawa, a jeszcze mając na uwadze że faworyzowany synek - młotek to juz wogóle. Rodzicom należy sie ,,delikatny opier.."
Opcja ,,sprzet pożyczony" rzeczywiscie bardzo dobra opcja, tyle że rodzice mogą krzywo patrzeć na takie pożyczanie ,,drogiego - wg nich" sprzętu - teksty w stylu ,,a co bedzie jak zepsuje.. - chyba nie możemy sie na to zgodzić"
No i tłumacz takim...
Piotrek Charchuła
09-07-2009, 21:07
Po zapoznaniu się z tym tematem w pierwszej chwili pomyślałem że to wspaniały pomysł by bezinteresownie pomóc spełnić czyjeś marzenie ale po jakimś czasie doszły mnie wątpliwości.
Nie wydaje się wam że jeszcze za wcześnie na lustrzankę, ile osób w jej wieku ma taki aparat ? Dziewczynka ma 14 lat, przypomnijcie sobie jacy Wy byliście w jej wieku i w jakim wieku zaczęliście używać cyfrowej lustrzanki.
Pamiętam jak ja miałem tyle lat co ona, byłem na etapie że wszystko mnie interesowało i równie szybko nudziło i dopiero po jakimś czasie doszedłem do wniosku co mnie naprawdę ciekawi.
Być może się mylę ale wydaje mi się że zwykły kompakt by jej na początek wystarczył i za kilka lat gdy pójdzie do szkoły średniej to można by pomyśleć nad czymś lepszym o ile będzie ją fotografia dalej interesowała.
To właśnie miałem na myśli. Ja zaczynałem od Smieny i nie narzekałem :)
A moze jakas analogowa luszczanka? Wyjdzie taniej, rodzice pewnie nie zachachmeca, brat nie zajuma...
No nie wiem czy taniej. Koszt filmów, wywołania itp. może się okazać wyższy niż używany DSLR.
Zbożna i warta wsparcia inicjatywa, chętnie się dorzucę do zbiórki. Sposób zaproponowany przez MirMa (i podsumowany przez rycerza) brzmi całkiem sensownie. Pozostaje mieć nadzieję, że rodzice dziewczyny nie trafią przypadkowo na ten wątek, bo mogłoby to oznaczać koniec "dobrych relacji" z sąsiadem. Z drugiej strony aż by się chciało powiedzieć im to i owo prosto w twarz.
Nie wydaje się wam że jeszcze za wcześnie na lustrzankę, ile osób w jej wieku ma taki aparat ? Dziewczynka ma 14 lat, przypomnijcie sobie jacy Wy byliście w jej wieku i w jakim wieku zaczęliście używać cyfrowej lustrzanki.Mój siostrzeniec jest w tym samym wieku, używa lustrzanki i świata poza nią nie widzi. Trwa to już ponad dwa lata i nie zanosi się na zmiany. To fakt, że mnie się w jego wieku i nawet sporo później nie śniło o takim sprzęcie ale z drugiej strony dzisiejsze dzieci coraz wcześniej zaczynają się wciągać w różne hobby. Wracając do dziewczynki uważam, że nawet gdyby jej to z czasem miało przejść to i tak gra jest warta świeczki, a kosztowo nikogo z nas to nie zrujnuje.
Pindziol
09-07-2009, 21:31
No ale wiadomo, że teraz są już nieco inne czasy. Inna technika, możliwości, dostępność sprzętu i tak dalej...
A co do dziewczyny, to ja bym jej od razu nie skreślał ze względu na młody wiek. Czasem to widać kiedy ktoś naprawdę złapie to "coś". Mnie złapało już w wieku +/- 7-9 lat i wciąż nie chce puścić; )
..wejdź w kontakt z jakąś grupą oraz innymi osobami-forumowiczami z Twojej okolicy i zorganizuj jakieś małe spotkanie - plenerek fotograficzny, na które zaproś swoją córkę z 14-letnią sąsiadką. ...
Pierw mówiłem o Freelancerze, jako o grupie która by uwiarygodniła sytuacje i pewnie w miarę możliwości/chęci uczestników wspomogła sprzętowo, ale teraz mając na uwadze postawę rodziców dziewczyny radzę (dodatkowo) znaleźć w okolicy jakiś klub fotograficzny, koło fotograficzne w młodzieżowym domu kultury czy coś podobnego. To da jej możliwość cotygodniowego obcowania z fotografią i z ludźmi, a rodzice będą wiedzieli, że dziewczyna jest w klubie i ma osoby które za nią stoją (oprócz sąsiada). Wtedy będzie im głupio zabrać jej aparat.
Nie jestem pewien czy na lato takie młodzieżowe sekcje fotograficzne nie zawieszają działalności.
Odnośnie tego co napisał wyżej Jacek_Z poszperałem w internecie i znalazłem, że działa w Radomiu RADOMSKIE TOWARZYSTWO FOTOGRAFICZNE ( odresy: TU (http://www.rtf.republika.pl/rtf.htm) oraz TU (http://abc.fotopolis.pl/index.php?n=1250&p=1).
Może kontakt z członkami Towarzystwa pomoże znaleźć jakieś koło fotograficzne, klub, gdzie 14-letnia dziewczyna mogła by rozwijać swoje zainteresowanie fotografią. Jeśli ma zdolności fotograficzne i pasję to chętnie dołożę się do ufundowania jej lustrzanki.
PS
Może jakiś moderator ten wątek przeniesie do działu Cafe i przyklei, bo tam będzie lepsze miejsce dla niego.
EDIT
Znalazłem jeszcze, że w XI Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica w Radomiu działa koło fotograficzne i młodzież organizuje wystawy swoich prac; takie koła mają swoich opiekunów ( pod kierownictwem pani Małgorzaty Mazur) i sprzęt a także spotkania w których udziału chyba nie odmówili by 14-letniej gimnazjalistce.
D.Anihilati
09-07-2009, 22:19
Wydaje mi sie, ze opisana sytuacja wyglada na calkowicie wiarygodna. Sam w otoczeniu moge wskazac co najmniej dwa bardzo podobne przypadki, z czego jeden jest jeszcze bardziej skrajny, ale to dluga historia. I patrzac z tej perspektywy musze Cie ostrzec, podobnie jak czynili to koledzy, sprzet, ktory zostalby przekazany, pewnie zaraz trafilby w rece owego brata. Pewnie z poczatku "odkrylby" w sobie poklady "talentu" i chcial: najpierw sprobowac (raz, drugi), potem sie dzielic sprzetem, potem go przywlaszczyc a na koncu zastawic w lombardzie. Rozumiem tez oburzenie grupy, bo niestety w moim przekonaniu, to nie jest tylko problem pewnej niesprawiedliwosci, ktora wywoluje bunt w wielu z nas, ale takze tworzenia degenerata spolecznego z tego braciszka (nauczy sie, ze wszystko bedzie mu sie nalezalo i co gdy rodzice nie bede mogli mu juz dawac? w zeby komus i zabierze jak swoje).
Rozumiem, ze to forum Nikona, ale moze rozejrzec sie za innymi aparatami? chociaz nie bardzo przychodzi mi cokolwiek do glowy - Minolty D5 czy D7 nie widzialem na allegro, ceny Sony A100 czy A200 sa obecnie nie tak male (a przeciez rok temu nowe A200 za 777 w fotojokerze mozna bylo spokojnie dostac), Nikona D40 mozna by ponizej 1kPLN dostac, podobnie Canona 300D i jeszcze moze ciut taniej Olyego E-500 (za ok. 800PLN). Jeszcze byly jakies Pentaxy *ist, ale te nie rzucily mi sie ostatnio w oczy. Chcialem polecic Ci Sonyego R1, ale jak zobaczylem po ile chodza na allegro to mi przeszedl entuzjazm. Ale moze jakas hybryda? Np. fuji 6500?
Pindziol
09-07-2009, 22:20
Pierw mówiłem o Freelancerze, jako o grupie która by uwiarygodniła sytuacje i pewnie w miarę możliwości/chęci uczestników wspomogła sprzętowo, ale teraz mając na uwadze postawę rodziców dziewczyny radzę (dodatkowo) znaleźć w okolicy jakiś klub fotograficzny, koło fotograficzne w młodzieżowym domu kultury czy coś podobnego. To da jej możliwość cotygodniowego obcowania z fotografią i z ludźmi, a rodzice będą wiedzieli, że dziewczyna jest w klubie i ma osoby które za nią stoją (oprócz sąsiada). Wtedy będzie im głupio zabrać jej aparat.
Nie jestem pewien czy na lato takie młodzieżowe sekcje fotograficzne nie zawieszają działalności.
Zgadzam się, naprawdę dobry pomysł. Nie wiem jak dokładnie wygląda sytuacja tej dziewczyny w domu i w ogóle, ale myślę, że takie spotkania z ludźmi, częstsze i bardziej aktywne obcowanie z jej pasją, mogłoby jej również poważnie ulżyć psychicznie. Mogłaby się trochę od tego wszystkiego oderwać. Miała by coś, do czego mogłaby uciec w cięższych chwilach, co dawałoby jej wtedy więcej siły. Nie umiem tego wystarczająco dobrze opisać. Ale wydaje mi się, że wiem co ona czuje i dobrze rozumiem chęć pomocy PATNoe-a.
D40stki mają raczej małe przebiegi, nie brakuje tego na rynku wtórnym, małe są, nie za ciężkie - myślę, że byłby taki aparat idealny dla tej dziewczynki.. Tylko nie zaczynajcie znowu ze stałkami i górnym LCD bo te dyskusje do niczego nie prowadzą. Zwłaszcza w tak skomplikowanym temacie.
Niesamowicie szkoda mi się zrobiło tej dziewczynki.. i pomogę.
Sytuacja jest przykra i trzeba pomóc. Nie tylko materialnie. PATnoe - chwała Tobie i małżonce za to, co robicie
Moi drodzy jestem niesamowicie wraz z żona zaskoczony reakcją społeczności forumowej. Temat zaczął się niewinnie od prośby o poradę w zakupie taniego sprzętu a tu taka reakcja - niesamowite!!!. Widać że na forum przebywają tylko dojrzałe osoby. Uczestniczymy w wielu forach dotyczących różnych dziedzin życia ale z taką reakcją nie spotkaliśmy się jeszcze nigdzie.Dziękujemy za wsparcie. Zważając na mój młody staż na forum tym bardziej dziękuję.
Co do pomysłów z uczestnictwem w grupach,jakiś plenerek z grupą, koło fotograficzne wszystkie te pomysły są genialne i postaram się je wykorzystać i wcielić w życie. Jednak najbardziej mi przypadł pomysł z oficjalnym wręczeniem sprzętu przez NKP i docenieniem dziewczyny w przez innych i pokazanie że warto w nią inwestować. Myślę ze taką akcję można by podciągnąć pod jakiś konkurs czy coś takiego. Nie obawiałbym się przejęcia sprzętu przez brata lub rodziców, osobiście czuwałbym nad zgodnym, odpowiednim przeznaczeniem sprzętu. Postaram się zdobyć fotografię wykonaną przez dziewczynkę i zamieszczę ja.
Witam
Autorowi wątku składam szczere wyrazy podziwu za empatię i użytek, jaki z niej robi. Sytuacja ciężka, i - tak, jak pisał któryś z Kolegów - lustrzanka to najmniejszy problem. Główną bolączką jest tu dyskryminacja dziewczynki, słabszego, mniej zaradnego i forowanie starszego, w tym wypadku gorzej sobie radzącego z problemami. Rodzice wyręczają, bo "ona i tak sobie poradzi", i jest klapa.
Sprawa dla psychologa, interwencja musi pójść od fachowca (szkolny, kościelny, ktoś z olejem w głowie)...
W każdym razie - jak nadejdzie czas zakupu, proszę o PW, chętnie się przyłączę do składki.
Pozdrawiam
Pat
Możnaby rzeczywiście nagłośnić sprawę i poprosić o sponsoring (chociażby w formie zniżki) którąś ze znanych firm - Nikona na przykład. Wtedy zrobiłoby się trochę szumu medialnego na ten temat, wymyśliło tytuł, np. "Nikon dla najmłodszych" czy coś w tym rodzaju i dziewczynka wzmocniłaby wiarę w siebie, a rodzice z bracholem nie zabraliby sprzętu. Oficjalne wręczenie też jest świetnym pomysłem...
PATNoe pozdrawiam przy okazji miłośnika wirtualnego latania. Twój nick chodził mi po głowie, chodził......, ale sobie przypomniałem.
Nie wydaje się wam że jeszcze za wcześnie na lustrzankę, ile osób w jej wieku ma taki aparat ? Dziewczynka ma 14 lat, przypomnijcie sobie jacy Wy byliście w jej wieku i w jakim wieku zaczęliście używać cyfrowej lustrzanki.
Ja jak mialem 12 lat dostalem od rodzicow Zenita. Był to najpiękniejszy prezent jaki w ogóle dostałem. Nawet kilka lat później z FG-20 się tak nie cieszyłem. Ale sama puszka, to mało. Dziewczę musi być wciągnięte w jakieś kółko, czy klub.
Nie tylko dlatego, że aparat mogą jej zabrać, i nie tylko dlatego, że to pomoże jej poznać świat fotografii.
Przede wszystkim dlatego, że fotografowanie może pomóc jej w tej trudnej sytuacji w domu.
Deprechy u nastolatków nie są takie rzadkie...
Jak będzie link na forum, czy NKP, to coś do niego wrzucę.
I myślę, że najlepiej by było, żeby ten aparat był przekazany w użytkowanie (a nie darowany) przez jakąś organizację, może NKP, może ten klub w Radomiu?
Jak będzie link
miałem na myśli worek na zbiórkę kaski.
cervandes
10-07-2009, 10:27
mimo niewielkiego stażu na tym forum - spotkałem się ze społecznymi akcjami forumowiczów na innych forach, także zaskoczony reakcją za bardzo nie jestem. Zresztą już po pierwszym poście wiedziałem, że skończy się to tak a nie inaczej.
Pomysł jak najbardziej pochwalam, bez problemu i ja zakupię "cegiełkę", bo to fantastyczne móc uszczęśliwić kogoś gdy tego potrzebuje.
Najlepszym wyborem w tej sytuacji był by d50 , d70 lub d40 .
Skoro interesuje się fotografią , to niema co brnąć w kompakta , ponieważ tylko się zniechęci do fotografii .
Według mnie na lustrzankę jeszcze nie za wcześnie , ponieważ ja mając 14 lat miałem nikona f55 , następnie przez bardzo krótki czas około pół roku miałem d60 , w wieku 15 lat miałem nikona d700 którego nadal posiadam mając 16 lat , wcześniej posiadałem jeszcze około 6 innych aparatów . Znam kilka osób w jej wieku , które posiadają lustrzanki i jakoś fotografia się im nie znudziła .
ja bym jednak ostrożnie z tym zapałem do fotografii, sam miałem podobny przypadek, ba, nawet zafundowałem lustrzankę, bo rodziców nie było stać, i... po miesiącu zapomniała o temacie :(
Znam kilka osób w jej wieku , które posiadają lustrzanki i jakoś fotografia się im nie znudziła .
A znacie ją http://smiled.digart.pl/digarty/ ? Ma teraz 14 lat. Pierwszy raz jej zdjęcia widziałam 2 lata temu i wtedy mi szczęka opadła.
Akurat wiek tutaj nie stanowi przeszkody. A tak jak ktoś pisał wcześniej, dziewczyna musi mieć jakąś odskocznię od tej chorej sytuacji w rodzinie.
ja bym jednak ostrożnie z tym zapałem do fotografii, sam miałem podobny przypadek, ba, nawet zafundowałem lustrzankę, bo rodziców nie było stać, i... po miesiącu zapomniała o temacie :(
Dlatego sugerowałem już wyżej, aby skontaktować dziewczynę z jakimś klubem, kołem fotograficznym, gdzie będzie można ocenić jej umiejętności. Przypuszczam, że dziewczyna pokaże co potrafi i jaki jest poziom jej prac. Na początku mogła by działać na użyczonym jej aparacie podczas wspólnych spotkań z innymi fotografami. Dobrze, gdyby miała swoją kartę pamięci by mogła wykonane fotografie zabrać do domu i je obrobić a potem pokazać.
Jeżeli jej zapał nie okaże się słomiany i będzie w jej fotografiach to COŚ, co zwraca uwagę innych to jestem za ufundowaniem jej lustrzanki.
Jest jeszcze cały czas kwestia jej rodziców, którzy być może nie dostrzegają zainteresowań córki, a być może i zdolności fotograficznych.
Gdyby dziewczyna chciała zapisać się do koła lub klubu fotograficznego i brać udział w spotkaniach i zajęciach to rodzice muszą o tym wiedzieć.
Z opisu PATNoe wynika, że rodzina nie jest patologiczna, tylko rodzice stawiają na pierwszym miejscu starszego syna a potrzeby córki są na odległym miejscu.
jesli o mnie chodzi, to z checia dorzuce sie do zbiorki, przy zalozeniu, ze sytuacja takiego zakupu
zostanie wyklarowana z rodzicami. sytuacja jest dosc dziwna, choc moze niekoniecznie nietypowa.
i wydaje mi sie, ze bez wczesniejszej pogadanki zakup drogiego sprzetu, nawet jesli kwoty jakie
pojedyncze osoby na niego wyloza nie beda duze, mija sie z celem. bo chodzi, bylo nie bylo,
o stworzenie szansy dla mlodej dziouszki.
jestem za zakupem jakiejs cyfry. choc nie upieram sie, ze to musi akurat byc lustrzanka.
i chyba lepiej, zebysmy dociulali na cos (o ile tylko mozliwe) nowego z gwarancja, bo w przypadku
prezentow ma to jednak znaczenie.
PATnoe - bede staral sie sledzic ten watek, ale gdybym sie nie odzywal kiedy dojdzie do ustalen,
to prosze przypomnij sie, a chetnie przeleje pare zlotowek
A może wrzuć jakieś zdjęcie zrobione przez małą i będzie wiadomo czy potrzebna jej od razu lustrzanka czy komapkt wystarczy. W czym taka lustrzanka z kitowym obiektywem będzie lepsza od kompakta (pomijam kwestie GO)? No chyba, że zaraz będzie wątek o zakupie lampy, makro, potem statywu a potem tele. Moim zdaniem kompakt wystarczy. Poza tym tak, jak wcześniej pisano te zdjęcia trzeba gdzieś zgrywać - a gdzie?
Dla mnie osobiście to ciśnienie na lustrzankę jest co najmniej dziwne, żeby nie powiedzieć podejrzane.
Jeśli aktualnie używasz lustrzanki to daj jej pofocić jakimś kompaktem - może się przekona.
A może wrzuć jakieś zdjęcie zrobione przez małą i będzie wiadomo czy potrzebna jej od razu lustrzanka czy komapkt wystarczy. W czym taka lustrzanka z kitowym obiektywem będzie lepsza od kompakta (pomijam kwestie GO)? No chyba, że zaraz będzie wątek o zakupie lampy, makro, potem statywu a potem tele. Moim zdaniem kompakt wystarczy. Poza tym tak, jak wcześniej pisano te zdjęcia trzeba gdzieś zgrywać - a gdzie?
Dla mnie osobiście to ciśnienie na lustrzankę jest co najmniej dziwne, żeby nie powiedzieć podejrzane.
Jeśli aktualnie używasz lustrzanki to daj jej pofocić jakimś kompaktem - może się przekona.
Kilka postów wyżej napisałem że zamieszczę pracę dziewczynki tylko muszę przeszukać masę zdjęć które robiła ze mną,choć większość już przeszukałem i problem jest w tym że nie chcę aby na zdjęciu była jakakolwiek osoba a tak niestety jest skoro większość robione w domu. Chyba szybciej zabiorę ją z żoną gdzieś w plener żeby sobie pstrykała.
O kompakcie też pisałem że ma kompakta robiła nim zdjęcia i skoro widzi różnicę i woli lustrzankę to raczej już się nie przekona nawet do najlepszego kompaktu. Co do kolejnych akcji typu kolejne szkła, statywy i inne akcesoria nie wchodzi w grę. Proszę zauważyć że ja nie namawiałem nikogo do zbiórki i wspólnego zakupu. Chciałem tylko zapytać czy ktoś nie oddałby aparatu w okazyjnej cenie lub polecić mi jakiś tani zakup. Cała inna sprawa wyszła od ludzi zainteresowanych sprawą. Proszę mnie nie podciągać pod żadne szemrane sprawki. Jestem człowiekiem dojrzałym i odpowiedzialnym nie w głowie mi jakieś dziwne interesy. Wiem oszustów masa w necie i nie dziwie się takiej postawie ale nie dajmy się zwariować.
Pozdrawiam ciepło wszystkich !!!!
Obecnie pstryka przy pomocy telefonu komórkowego.
O kompakcie też pisałem że ma kompakta [...]
Czegoś nie rozumiem. Ma kompakta i robi zdjęcia telefonem komórkowym? Jak będzie miała lustrzankę to pewnie nic nie zmieni i nadal będzie robić telefonem komórkowym, bo poręczniejszy.
Czegoś nie rozumiem. Ma kompakta i robi zdjęcia telefonem komórkowym? Jak będzie miała lustrzankę to pewnie nic nie zmieni i nadal będzie robić telefonem komórkowym, bo poręczniejszy.
Tak to opisałem:
Kompakcik to mają i opanowała go w miarę choć łazić z nim nie może cały czas. Po drugie miała w łapach lustrzankę i widzi różnicę i możliwości.Jej marzeniem nie jest kompakt poprostu aparat,wie jak dobrze zrobić fotografię wie jaki sprzęt jest.
Telefon komórkowy ma swój dlatego nim pstryka bo zawsze go ma przy sobie.
Azazel85
10-07-2009, 19:34
Inicjatywa bardzo zacna.
Sprawa oczywiście trudna - ale można właśnie nic nie robić i wymyślać "a że to, a że tamto...i nie wypada" - albo właśnie można zrobić coś dobrego.
I naturalnie jestem za - gdy ustalimy coś więcej, co będę mógł chcę pomóc.
Co do kwestii zdjęć - tak jak brzmi temat - chodzi o spełnienie marzenia;) I skoro fotografia dziewczynie sprawa frajdę, to wg mnie to już jest najważniejsze, a że chce się rozwijać i są już tego jakieś efekty to tym bardziej.
I rozumiem że o to głównie chodzi - a nie próbę zrobienia z niej profesjonalnego fotografa;) Że traktujemy to jako dobrowolną pomoc, a nie "inwestycję" - także mi zdjęcia na kolana rzucające nie potrzebne:)
Kwestia aparatu...też się trochę zastanawiam nad lustrzanką. Czy z samym kitem nie stanie się trochę ograniczająca, głównie mając na myśli zakres ogniskowych, czy makro itd. Tak jak pisał autor - tu kwestia "za pól roku dokupisz sobie brakujące szkło" w ogóle nie wchodzi w grę. Czy jakaś nie "idioto-odporna" hybryda nie byłaby tu uniwersalniejsza...
Np taki wspomniany Fuji S6500 - którego w bdb stanie można kupić za ~700zł, albo trochę droższą wersję S9600 (z gorącą stopką itd). I nie mówię tego bo sam mam taki aparat - to fakt przemawia tylko za tym że coś o tym sprzęcie wiem:) I wg mnie to świetny aparat właśnie na początek, do nauki, z pełnym trybem manualnym, manualnym zoomem i ustawianiem ostrości, uniwersalnym bardzo przyzwoitej jakości obiektywem, matrycą SCCD, gorącą stopką (w S9600) itd. Przykładowe zdjęcia tych aparatów można sobie zobaczyć np tutaj: Fuji S6500 (http://www.cyberfoto.pl/fuji/74580-przykladowe-amatorskie-zdjecia-fuji-s6500.htm), Fuji S9600 (http://www.cyberfoto.pl/fuji/80701-przykladowe-amatorskie-zdjecia-fuji-s9600-s9500.htm) - i samemu oceńcie czy potrafią robić dobre zdjęcia;)
Po prostu wydaje mi się że taki np sprzęt byłby bardziej uniwersalny, dający ogólnie większe możliwości aniżeli body+kit - bo pamiętajmy że ona bawiła się Twoim zestawem, który jest niewątpliwie sporo lepszy i uniwersalniejszy od tych o których myślimy - ale też 5-6 razy droższy:/
A taką hybrydę, nie wiem - za rok czasu np, można by odsprzedać ze znikomą stratą, może jej by się coś udało dozbierać w tym czasie, i kupić jakieś sympatyczne lusterko;)
Ale to takie tylko moje przemyślenia, które niekoniecznie jako propozycję musicie brać;)
Co do kół fotograficznych również jak najbardziej popieram, wysłać ją czy kilka razy z nią pójść. Zaproponować może (albo pomóc np z dyrekcją rozmawiając) żeby w szkole spróbowała takie kółko fotograficzne założyć, do tego nie potrzeba ani pieniędzy ani super sprzętu - nie dość że organizacji itp by się uczyła, to i swoją pasję z kolegami i koleżankami mogła dzielić ;) Rodzice też by mieli kolejny dowód, że to nie jej chwilowa zachcianka, tylko coś co chce rozwijać - może w którymś momencie się "złamią" i na oczy przejrzą;)
A co "własności" - na pewno najbezpieczniejsza dla rodziców wersja to że "to Twój stary aparat (bo masz nową piękną lustrzankę), który leżał i się kurzy, i dlatego pożyczyłeś jej go żeby mogła robić zdjęcia" :)
A jeżeli miałby być oficjalnie własnością dziewczynki - to wtedy faktycznie może takie oficjalne przekazanie, pod pretekstem np wygrania jakiegoś "naszego" konkursu...no nie wiem - opcji jest wiele;)
Tak jak pisałem na początku - inicjatywa bardzo mi się podoba, i dopiszcie mnie proszę do chętnych do pomocy;)
Tyle, że autor nie rozważa innych możliwości - musi być lustrzanka. Jakaś moda czy co?
mavricqs
10-07-2009, 23:34
z marzeniami sie nie dyskutuje :) jesli ktos przeczytal od deski do deski to wyczytal ze dziewczynka kompakta juz obcykala wiec czas przejsc na wyzszy poziom , ja na swoj sprzet zbieralem ladne pare lat i jak by mi kots wtedy tak pomogl to bym byl chyba najszczesliwszym czlowiekiem pod sloncem. mysle ze najlepszym pomyslem jest wypozyczenie sprzetu pod okiem jakiejs grupy ( NKP lub ktoras z grup regionalnych ) , zakup cegielki swietna sprawa wiadomo kazdy da ile moze kolega zaproponowal 500 zł przy zalozeniu ze sprzet uzywany to ok 1000 zł i ze kazdy da po 5 zł wystarczy 100 osob , jak dla mnie nawet jesli to wszystko to sciema to kwota 5 zł nie jest duza , mysle ze autor tematu nie ryzykowal by naszego gniewu wiedzac ze nkp chce miec nad tym patronat :) pozdrawiam i czekam na jakies decyzje :D
Mnie najbardziej zastanawia celowość akurat lustrzanki. Jasne, fajnie jest mieć lustro, ale co, tylko z kitowym obiektywem? Więc trzeba więcej obiektywów, 2 komplety akku, torbę, etc. Jednocześnie jak się popatrzy po różnego rodzaju galeriach w necie jakie fantastyczne fotki robią kompaktami. A koszt mniejszy i strata przy akwizycji przez brata/braku zainteresowania/skrojenia. BTW, jak lustro do proponowałbym Canona. W segmencie budżetowym przejściówka M42 i dostęp do "ruskiej taniochy" obiektywowej.
Bo kto lustro raz miał w ręku ten już wie ... Mogę cegiełkę i za więcej kupić niż 5 zł jeżeli to tylko temu dziecku ma pomóc. Ale kto pomoże jej rodzicom, bo wydaje mi się że to oni potrzebują pomocy i to fachowej najbardziej w tej rodzinie. Co do wiarygodności autora wątku nie mam wątpliwości. Bycie pilotem, nawet tym wirtualnym jednak zobowiązuje.
Nicolo Machiavelli pisał w "Księciu", że zło należy wyrządzać od razu całe, natomiast dobro trzeba czynić stopniowo tak, by obdarowany czuł je dłużej... Wielkie dzieła powstawały z pasji, zaangażowania - kto potrafi przewidzieć, jak wspaniałe fotogramy wykona ta dziewczynka nawiedzona fotografią, jeśli otrzyma możliwość jej praktykowania? Składka po kilka czy kilkanaście złotych dla tych wszystkich Kolegów, którzy zabrali głos w tym wątku, nie sprawi wyłomu w naszych budżetach a niezależnie od jakości prac obdarowanej mieć będziemy tę satysfakcję, że spełniamy marzenie. Gdybym w wieku 12 lat nie dostał w prezencie lustrzanki Rolleiflexa 6x6 od wspaniałego wuja, nie przeżyłbym wielu lat szczęścia z fotografią. Chyba wielu z nas rozpoczynało "focenie" dzięki bezinteresownemu prezentowi.
Reasumując - tylko lustrzanka. I wielkie uznanie dla PATnoe za wrażliwość.
A może wrzuć jakieś zdjęcie zrobione przez małą i będzie wiadomo czy potrzebna jej od razu lustrzanka czy komapkt wystarczy.
Tyle, że dobry kompakt kosztuje tyle, co D40 z kitem (1400PLN).
Poza tym, chcecie z niej zrobić zawodowca, czy dać jej frajdę robienia pstryków i oderwania się od problemów? Ja robię zdjęcia jakieś 30 lat i nie są one jakieś rewelacyjne, a nadal to robię i cieszę się jak dziecko jak mi coś wyjdzie (w moich oczach).
Przyłączę się do każdej pozytywnej akcji w tej sprawie.
cambridgei
11-07-2009, 18:24
ja również :)
Mysle ze najlepszym wyborem byl by Nikon D40 , sam na tym sie nadal ucze i jest to świetny wybór dla poczatkujących , sam planuje odpsrzedać go, jesli bylo by to dla tej dziewczynki to niewzialbym wiecej niz za 500zl , 2.5 roczny z przebiegiem 6.000 zdjec ,2 aku , torba Logic Case + kit18-55mm w bardzo dobrym stanie , lecz odstapic bede mogl najwczesniej za 2 miesiace , poniewaz odkladam na D90 :))
Madlenne
11-07-2009, 19:54
A znacie ją http://smiled.digart.pl/digarty/ ? Ma teraz 14 lat. Pierwszy raz jej zdjęcia widziałam 2 lata temu i wtedy mi szczęka opadła.
ona ma rodziców fotografów. ;) dlatego ma ją kto uczyć ;)
Madlenne - skąd ta radość, że rodzice są ok? PATnoe pilotuje sprawę i czemuś nie nadał tego istotnego faktu...
OK, mamy ofertę Rushersa bardzo atrakcyjną bądź też - gdybyśmy wzięli sobie do serca fakt, że każda partia i organizacja pozyskuje sobie młode kadry, właściwe byłoby zainteresowanie sprawą pana Sławka Krajniewskiego, szefa Klubu Nikon...Może do Niego mogłyby spłynąć nasze skromne dotacje?
Blasius.G
12-07-2009, 13:15
Rozumiem, ze nie stac pana na zakup lustrzanki w prezencie dla niej i potrzebuje pan pieniedzy. Mile. Mysle jednak, ze wiecej dzieci marzy o jakim jedzeniu albo jakims nierozlatujacym sie ubraniu. Wiele dzieci chcialoby byc zdrowymi. Na takie cele moge sie zrzucac. Gdybym byl na pana miejscu zrobilbym wiele by jej taki prezent zrobic ale na pewno nie prosilbym ludzi o oplacenie takiego marzenia. Moj stosunek do tego sponsoringu ze strony forumowiczow jest zdecydowanie negatywny. Niemniej rozumiem, ze sa tu zamozni ludzie i chetnie rzuca duzo wiecej niz 5zl. Niech wiec placa jesli maja taki kaprys.
Rozumiem, ze nie stac pana na zakup lustrzanki w prezencie dla niej i potrzebuje pan pieniedzy. Mile. Mysle jednak, ze wiecej dzieci marzy o jakim jedzeniu albo jakims nierozlatujacym sie ubraniu. Wiele dzieci chcialoby byc zdrowymi. Na takie cele moge sie zrzucac. Gdybym byl na pana miejscu zrobilbym wiele by jej taki prezent zrobic ale na pewno nie prosilbym ludzi o oplacenie takiego marzenia. Moj stosunek do tego sponsoringu ze strony forumowiczow jest zdecydowanie negatywny. Niemniej rozumiem, ze sa tu zamozni ludzie i chetnie rzuca duzo wiecej niz 5zl. Niech wiec placa jesli maja taki kaprys.
Hmm, dobrze by bylo gdybys lubil czasem tez cos przeczytac a nie tylko pisac. Zwlasza watek w calosci zanim sie zabierzesz za komentowanie. Autor ani razu nie prosil o zfinansowanie tego aparatu i raz nawet przypomina, ze nie to bylo intencja zalozenia watku.
Btw. Pomysl bardzo fajny. Ale moze jednak analog na poczatk.
Mnie najbardziej zastanawia celowość akurat lustrzanki. Jasne, fajnie jest mieć lustro, ale co, tylko z kitowym obiektywem? Więc trzeba więcej obiektywów, 2 komplety akku, torbę, etc. Jednocześnie jak się popatrzy po różnego rodzaju galeriach w necie jakie fantastyczne fotki robią kompaktami. A koszt mniejszy i strata przy akwizycji przez brata/braku zainteresowania/skrojenia. BTW, jak lustro do proponowałbym Canona. W segmencie budżetowym przejściówka M42 i dostęp do "ruskiej taniochy" obiektywowej.
Pod katem M42 to nie lepiej Pentaxa?
BTW. odnosnie "oficjalnego przekazania" - nie znam rodziny, ale odnosze niejasne wrazenie, ze nawet jakby aparat przekazal Prezydent RP to moglby szybko stac sie on "wlasnoscia ogolna", czyli braciszkowa.
Mysle tez, ze lepszym pomyslem bedzie jakies kolo/klub fotograficzny, niz kupno sprzetu. Sprzet moze zostac skonfiskowany (mniej lub bardziej wprost), a zajecia beda. Przy okazji okaze sie wtedy, jak bardzo pasjonujaca jest jej pasja ;)
Gdybym byl na pana miejscu zrobilbym wiele by jej taki prezent zrobic ale na pewno nie prosilbym ludzi o oplacenie takiego marzenia.
Jak już raz przypominałem, nie prosiłem o pieniądze. Watek należy bardzo dokładnie prześledzić zanim się wypowie, co kolega nie uczynił myślę że przeczytał dwa ostatnie posty i postanowił się wypowiedzieć.
Wiadomo całego świata się nie uratuje ale wystarczy abyśmy nie byli obojętni na krzywdę która dzieje się tylko wokół nas a będzie lepiej. Też nikogo nie można zmusić do takiej czy innej postawy. Nie czuję się jakoś wielce dobrym i wspaniałym człowiekiem ale kocham dzieci a zwłaszcza te które chcą coś osiągnąć i interesują się czymś więcej niż komputerem,grami,NK,GG
Pomysł z kompaktem Fuji mi się podoba ale tak jak już ktoś pisał, jak się w łapy dorwie lustrzankę to potem ciężko zadowolić się czymś gorszym.
Z moją podopieczną wybieramy się w wskazane miejsca(koła fotograficzne) i mamy zamiar uczestniczyć we wszystkich warsztatach jakie będą organizowane. próbowaliśmy nawet wyprosić pozwolenie na wyjazd w Bory Tucholskie gdzie właśnie NKP organizuje warsztaty ale nie udało.
Dziękuję za złożone propozycje odstąpienia aparatów mam nadzieję że te 2 miesiące to i tak nie długo.
Póki co doszkalam młodą, dużo czyta i będziemy sami sobie organizować plenerki. Modelkę już mamy :) moją córkę.
Zdjęcia dostałem ale praktycznie na każdym jest ktoś a nie chce publikować takich zdjęć z wiadomych powodów.
Jak zrobimy kilka ciekawych ujęć to je tu zamieszczę.
Moze po prostu zamazac twarz w programie graficznym?
Dorzucę się jak to wejdzie w życie...
Miałem fuji (zacny nie powiem) i D50 z kitem. Jednak stawiam na nikona, tu rozwój pójdzie w stronę wymiany szkieł a aparat zostanie.
Ja tez dorzuce jak cos sie ruszy dalej
Też się dorzucę i chętnie wybiorę się z wami na jakiś plenerek w końcu mam blisko:)
mavricqs
13-07-2009, 16:51
jakie jest zdanie NKP w tej sprawie ?
Moi drodzy spieszę Wam donieść że dowiedziałem się że dziewczynka niebawem (w ciągu miesiąca, o czym nie miałem zielonego pojęcia że planują taki manewr) wyprowadza się w druga cześć miasta o czym dowiedziałem się wczoraj. Bacząc na ten fakt proszę o wstrzymanie (odłożenie na późniejszy termin) się z dalszymi działaniami gdyż moja kontrola i opieka nad młodym fotografem może być utrudniona a nawet może zaniknąć, to będzie zależało od dziewczynki jak mocno będzie chciała dalej ze mną pracować. W obliczu tego faktu chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za zaangażowanie i dobre serca. Musze być pewny że zakupiony sprzęt będzie dobrze wykorzystany i że będę miał wpływ na poczynania młodej osoby, tym bardziej że nie będę jedynym fundatorem a to już duża odpowiedzialność i bardzo poważna sprawa. Będę informował szanownych kolegów i koleżanki o sytuacji i poczynaniach dziewczynki.
Jeszcze raz dziękuję!!!! Jesteście wielcy!!!
wojtek_1968
15-07-2009, 12:24
Jeśli nie musi być cyfrowy to mam do oddania analogowego Canona EOS 33 z dwoma szkiełkami. Chętnie się go pozbędę, bo zawala mi mieszkanie :mrgreen:
Moi drodzy spieszę Wam donieść że dowiedziałem się że dziewczynka niebawem (w ciągu miesiąca, o czym nie miałem zielonego pojęcia że planują taki manewr) wyprowadza się w druga cześć miasta o czym dowiedziałem się wczoraj. Bacząc na ten fakt proszę o wstrzymanie (odłożenie na późniejszy termin) się z dalszymi działaniami gdyż moja kontrola i opieka nad młodym fotografem może być utrudniona a nawet może zaniknąć, to będzie zależało od dziewczynki jak mocno będzie chciała dalej ze mną pracować. W obliczu tego faktu chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za zaangażowanie i dobre serca. Musze być pewny że zakupiony sprzęt będzie dobrze wykorzystany i że będę miał wpływ na poczynania młodej osoby, tym bardziej że nie będę jedynym fundatorem a to już duża odpowiedzialność i bardzo poważna sprawa. Będę informował szanownych kolegów i koleżanki o sytuacji i poczynaniach dziewczynki.
Jeszcze raz dziękuję!!!! Jesteście wielcy!!!
W moim odczuciu zaczynasz kręcić.
Zapewne znajdzie się niejedna osoba , zarzucająca mi brak wrażliwości na ludzkie "cierpienie", jednak polecam na trzeźwo prześledzić cały wątek (a nawet kilka razy).
"Problemy" zaczęły się , gdy poprosiliście o przedstawienie jakichś zdjęć , kontakt z innymi użytkownikami itp.
" gdyż moja kontrola i opieka nad młodym fotografem może być utrudniona a nawet może zaniknąć, to będzie zależało od dziewczynki jak mocno będzie chciała dalej ze mną pracować. W obliczu tego faktu chciałbym wszystkim bardzo serdecznie podziękować za zaangażowanie i dobre serca. Musze być pewny że zakupiony sprzęt będzie dobrze wykorzystany i że będę miał wpływ na poczynania młodej osoby, "
To Ty chcesz jej pomóc , czy też chcesz ją kontrolować , "opiekować" się nią (jako młodym fotografem) w zamian za jej współpracę z Tobą ? (a jak "mocno" miała by z Tobą pracować?).
Proszę innych użytkowników forum o zrozumienie. Nie mam nic przeciwko jakiejkolwiek formie międzyludzkiej pomocy. Jednak jako ojciec 14 letniej pannicy jestem zaskoczony , że nikt nie zwrócił uwagi na możliwość istnienia określonej "interesowności" owej pomocy.Nie twierdzę , że tak jest w tym przypadku.
W większości przypadków (patrząc na córkę i jej koleżanki) to już nie są "dziewczynki".
A historie , jakie potrafią tworzyć dzięki swej wyobraźni (między innymi o "nieszczęściach" i "krzywdach" jakich doznają w domach , często ze strony najbliższych) niejednemu otworzyłyby nóż w kieszeni i postawiły włosy na głowie.
Czytałem wątek o koledze "Wasi" , i pomocy jaką zorganizowali użytkownicy forum.
Wspaniały gest i przykład koleżeństwa , w naszych, "materialistycznych" czasach. Godzien popularyzacji (chociaż z drugiej strony należało by życzyć wszystkim , aby nie spotykały nas takie historie).
Mimo tego , w historii której dotyczy wątek , należy zachować większy dystans.
Pozdrawiam wszystkich.JB.
w historii której dotyczy wątek , należy zachować większy dystansOt i wróciliśmy na ziemię. Żeby nie było: młodemu entuzjaście fotografii skradziono sprzęt. Pomogłem, dlaczego nie. Ale wcześniej przejrzałem jego galerię. I dziś nie żałuję tej decyzji. To prawda, że w internecie jesteśmy prawie anonimowi i tutaj "wszystko" może się zdarzyć.
Pozdrawiam.
jabu66
Nie potrzebnie męcisz i próbujesz ze mnie zrobić, naciągacza i oszusta, oraz w podtekstach jakiegoś pedofila.
Obraziło mnie to bardzo, nie będę z tobą dyskutował i polemizował na temat mojej opieki nad rozwojem zainteresowań dziewczynki. Nie czytałeś dokładnie i ze zrozumieniem wątku to po pierwsze. Drugie można było prześledzić mojego nicka na forum (jestem w grupie i mam zamiar się spotkać z ludźmi) i sprawdzić zanim się napisze tak oszczercze słowa przy tym wykorzystując moją naprawdę słabą stronę jaką jest staż na forum. Ok próbowałeś spalić mnie na wstępie i pewnie Ci się udało ale ja z niczego się nie wycofałem i jestem ciekaw jaki będzie Twój stosunek do sprawy jeśli coś z tej młodej osoby będzie i jakaś akcja się wywiąże.
Nie prosiłem o żadną składkę itd. powtarzam to po raz kolejny. Byłbym szczęśliwy gdyś napisał coś w odpowiedzi na moją prośbę niż mnie oczerniać, ale widocznie było łatwiej napisać w ten sposób.
Posta zatrzymującego dalsze pogłębianie się sprawy napisałem z myślą aby nikt nie miał mi za złe w późniejszym czasie że dziewczynki zainteresowania poszły w las tym bardziej czuł bym się winny nie mając kontroli nad poczynaniami dziewczyny. Pisząc o pracy miałem na myśli tylko i wyłącznie aktywne uczestniczenie wraz ze mną w różnego rodzaju warsztatach i spotkaniach. Jeśli jej zainteresowanie fotografią nie spadnie z powodu braku w pobliżu osoby z którą mogłaby rozwijać swoje zainteresowania lub nadal będzie utrzymywać ze mną kontakt w tej dziedzinie będę dążył do realizacji mojego pomysłu i spełnienia jej marzenia. To tyle co mam do dodania i tak za dużo napisałem bo powinienem temat olać i nie reagować na takie zaczepki.
zastane światło
21-07-2009, 13:57
Niepotrzebnie się tak unosisz. Szczerze mówiąc Twoje parcie do kontrolowania rozwoju dziewczynki i nachalność patronatu mnie też troszeczkę zaniepokoiły. Jak sam przyznajesz, nie jesteś profesjonalnym fotografem. Ot chłopek - roztropek, amator i miłośnik pstrykania nagle zaczyna uczyć dziewczynę. Czego uczyć? Tego co wyczyta w necie? Przecież ona ma dostęp do sieci. Sam pisałeś, że korzysta z komputera brata więc sama przeczytać chyba potrafi. Chcesz jej załatwić aparat i co dalej? Będzie się mogła nim u Ciebie pobawić? Pod Twoją kontrolą (rzecz jasna żeby jej rodzice cacka nie zabrali) i Twoją opieką? Czyli niejako wymusisz na niej te wizyty i będziesz się realizował jako jej nauczyciel wykorzystując pragnienie dziecka do zabawy sprzętem. Dla mnie to brzmi paskudnie, ale może tylko niefortunnie wyraziłeś swoje myśli. A może nie.
PS. Też uważam, że w tej chwili wystarczyłby kompakt.
Ja wcale nie chcę być jej nauczycielem. Zainteresowała się bliżej fotografią już wcześniej a że ja się fotografią bawię to często się mnie radzi rozmawiamy o fotografii itd. to tyle.
Jeśli mogę prosić to wróćmy do mojej prośby z pierwszego posta i na tym zakończmy bo zmienia się wątek całkiem nie w ta stronę. TEN WĄTEK NIE MÓWI O ORGANIZOWANIU JAKIEJKOLWIEK POMOCY FINANSOWEJ DLA KOGOKOLWIEK. PROSZĘ WRÓCIĆ DO PIERWSZEGO POSTA I UDZIELAĆ TYLKO KONKRETNYCH ODPOWIEDZI.
Jeśli ktokolwiek chce zorganizować jakąś pomoc to proszę założyć inny wątek. Nie taki był mój zamysł zakładając ten temat. Chcę nabyć tanio sprzęt i poprosiłem o pomoc i na tym zakończmy. Wszelkie posty odbiegające od tematu proszę władze o usuwanie.
Jeśli wątek będzie nadal zmierzał w innym kierunku proszę admina o usunięcie całego tematu!!
no i jak tu byc dobrym dla innych?
Madlenne
21-07-2009, 20:47
Madlenne - skąd ta radość, że rodzice są ok? PATnoe pilotuje sprawę i czemuś nie nadał tego istotnego faktu...
Chyba się nie zrozumieliśmy :) Wcześniej podano link do strony dziewczynki, która mimo młodego wieku robi świetne zdjęcia. Moja uwaga skierowana była włąsnie do tego. 'Cudowny talent' zawdzięcza swoim rodzicom, którzy są profesjonalistami. O to mi chodziło :)
Tak czytam parę ostatnich postów i dochodzę do wniosku, że w naszym kraju to bardzo ciężko być dobrym dla innych. Bo nawet jeżeli człowiek ma dobre intencje to i tak inni zaraz zrobią z niego naciągacza, oszusta i pedofila...
Przecież gdyby autor tematu miał jakieś niecne zamiary wobec dziewczyny, to nigdy by nie opisał tej sytuacji na forum. Widać wyraźnie, że aby uniknąć wszelkich niedomówień sprawę opisał od początku bardzo dokładnie i szczerze. Ale jak widać i to za mało...
Po prostu trzeba się pogodzić, że przy okazji każdej "akcji" pomocy znajdzie się kilku narzekaczy i czepialskich i nie zniechęcać się.
Ja będę śledził akcję z uwagą...
Pozdrawiam,
cambridgei
23-07-2009, 00:21
dokładnie jak okoń napisał . Brak słów ...
Dobrze, że taki temat pojawił się na tym forum; dobrze że aż tylu Kolegów wypowiedziało się pozytywnie. Bycie dobrym, jakby powiedział zmarły filozof, premiuje i darczyńcę i obdarowanego, a kosztuje nas niewiele. Ryzyko małe a poczucie satysfakcji wielkie. Czyńmy więc dobro.
zastane światło
23-07-2009, 07:45
Jak powszechnie wiadomo punkt widzenia zależy od punku siedzenia. Ja nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miły pan zwabia do swojego domu moją dorastającą córkę. No nijak nie widzę w tym pozytywów. Jakoś nikt nie zauważył, że relację znacie jednostronnie. Ani dziewczę, ani rodzice się tu nie wypowiedzieli. Nie mam nic przeciwko pomocy, ale nie takiej. Sama oddałam dwa aparaty "potrzebującym" nie czyniąc się bohaterem, nie wywlekając czyichś faktycznych bądź urojonych brudów na forach i nie domagając się kontroli nad oddanym sprzętem bądź rozwojem obdarowanych, ale ja jestem stara i kilka paskudztw już widziałam. Nie podoba mi się podejście "samarytanina" do dziewczyny i jej rodziny. Jest zbyt nachalna, tendencyjna i mam wrażenie, że nieszczęście dziecka jest przejaskrawione i opisane w taki sposób, że budzi niepokój. Niepokój o dziewczynę i jej relacje z miłym panem.
Jak powszechnie wiadomo punkt widzenia zależy od punku siedzenia. Ja nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miły pan zwabia do swojego domu moją dorastającą córkę. No nijak nie widzę w tym pozytywów. Jakoś nikt nie zauważył, że relację znacie jednostronnie. Ani dziewczę, ani rodzice się tu nie wypowiedzieli. Nie mam nic przeciwko pomocy, ale nie takiej. Sama oddałam dwa aparaty "potrzebującym" nie czyniąc się bohaterem, nie wywlekając czyichś faktycznych bądź urojonych brudów na forach i nie domagając się kontroli nad oddanym sprzętem bądź rozwojem obdarowanych, ale ja jestem stara i kilka paskudztw już widziałam. Nie podoba mi się podejście "samarytanina" do dziewczyny i jej rodziny. Jest zbyt nachalna, tendencyjna i mam wrażenie, że nieszczęście dziecka jest przejaskrawione i opisane w taki sposób, że budzi niepokój. Niepokój o dziewczynę i jej relacje z miłym panem.
Watek śledze od początku, głównie chodziło o zabieranie w plener(...), a nie jakieś ,,zwabianie do domu".
Troszke przesadzasz.
Ogólnie inicjatywa bardzo fajna. Z tym że jakaś organizacja powinna przejąć patronat nad tym ,,przedsięwzięciem", aby wszystko było jawne.
Jak powszechnie wiadomo punkt widzenia zależy od punku siedzenia. Ja nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miły pan zwabia do swojego domu moją dorastającą córkę. No nijak nie widzę w tym pozytywów. Jakoś nikt nie zauważył, że relację znacie jednostronnie. Ani dziewczę, ani rodzice się tu nie wypowiedzieli. Nie mam nic przeciwko pomocy, ale nie takiej. Sama oddałam dwa aparaty "potrzebującym" nie czyniąc się bohaterem, nie wywlekając czyichś faktycznych bądź urojonych brudów na forach i nie domagając się kontroli nad oddanym sprzętem bądź rozwojem obdarowanych, ale ja jestem stara i kilka paskudztw już widziałam. Nie podoba mi się podejście "samarytanina" do dziewczyny i jej rodziny. Jest zbyt nachalna, tendencyjna i mam wrażenie, że nieszczęście dziecka jest przejaskrawione i opisane w taki sposób, że budzi niepokój. Niepokój o dziewczynę i jej relacje z miłym panem.
@zastane światło Czytam ten wątek od początku. Nie wiem czemu cały czas upierasz się przy swoim. Kolega założył ten wątek bo sam chciał za własne pieniądze kupić jakąś tanią lustrzankę i tyle. Nic więcej. Nie prosił o inną pomoc. Problem powstał jak Forumowicze zdecydowali się pomóc dziewczynce i zrobić zrzutkę na aparat, co nie było bezpośrednim zamiarem założyciela wątku. Ja tak sobie myślę, że może lepiej by było jak całą akcją zainteresować fundację "Mam marzenie"? Nie wiem czy to możliwe? Jeśli głupoty piszę to przepraszam, ale już niektórych postów nie mogę czytać.
maciek89
23-07-2009, 10:32
głównie chodziło o zabieranie w plener
Oczywiście, że w plener! Powinien wywieźć ją do lasu, a po wszystkim- bestialsko zabić i zakopać.
Kilka postów w tym temacie pokazuje, że niektórzy nie widzą nic poza swoim tyłkiem. Jak on może mieć takie intencje, nie oczekując nic w zamian? No tak, przecież to niemożliwe- musi być pedofilem. Forumowa składka na aparat (pomimo, że pomysł sam wyszedł)?- Co za perfidny naciągacz... I żyjmy w tym swoim zamkniętym światku, nie wierząc w nic i w nikogo. Tak prościej.
zastane światło
23-07-2009, 10:47
Oczywiści, że nie musi być pedofilem. Piszę jak ja to widzę. Powiem jedno. Nigdy w życiu bym córce nie pozwoliła na taki układ. I tyle.
Jeśli chodzi o fundację "Mam marzenie" to obawiam się, że spełnia życzenia dzieci chorych.
dokładnie jak okoń napisał . Brak słów ...
Myślę, że nie ma się co aż tak podniecać.
Polska jest dalej krajem gdzie strach jest na chwilę zostawić cokolwiek bez opieki, więc czujność ludzi nie powinna dziwić.
To po pierwsze, a po drugie w pisaninie "dobrego wujka" jest tyle dziwności, że ja się będę trzymał od tego z daleka.
Piotr
Jeśli chodzi o fundację "Mam marzenie" to obawiam się, że spełnia życzenia dzieci chorych.
A to przepraszam nie doczytałem. To niestety nic się nie da zrobić, żeby PATNoe nie wyszedł w oczach niektórych osobników na pedofila, naciągacza i w ogóle samo zuo.
Przeczytałem cały wątek i jestem trochę zbulwersowany. Dlaczego niektórzy zakładają iż jest to próba wyłudzenia czy niecnych zamiarów wobec tej dziewczynki ? Czy to jest spowodowane tym że autor wątku w którymś poście napisał że chciał mieć kontrole na tym czy aparat nie zostanie przez rodziców skonfiskowany ? Czy to źle że człowiek chce pomóc ?
Kilkanaście lat temu uczestniczyłem w takiej akcji, byłem jej wnioskodawcą. Nie chodziło wszak o aparat ale nawet droższy szprzęt.
Nie była to dziewczynka ale trochę starszy chłopak na wózku inwalidzkim. Koledzy z klubu z całego kraju pomysł pochwycili w lot i w ciągu 10 dni udało się uzbierać pokaźną kwotę. Ustaliliśmy z matką chłopca aby zorganizowała nam możliwość zainstalowania sprzętu podczas jego nieobecności w domu. Było to dość trudne ponieważ cała akcja trwała parę godzin - chodziło o montaż radia krótkofalarskiego. Należało również zamontować antenę na dachu, kabel oraz dokonać jej kalibracji.
Nigdy do końca życia nie zapomnę wyrazu radości i łez szczęścia tego chłopca.
Dla niego możliwość przeprowadzania łączności z praktycznie całym światem było sensem jego nieszczęśliwego życia.
Zakup przez jego mamę tak drogie sprzętu nie był możliwy. Mama tego chłopca była inwalidką, z renty i pomocy społecznej jaką otrzymywała nie mogła nawet wykupić wszystkich lekarstw co dopiero myśleć o tak drogim sprzęcie.
Chłopiec posiadał starą po rosyjską stację nasłuchową. Podczas ekspedycji w jakiej uczestniczyłem dokonał nasłuchu i wysłał kartę QSL prosząc o potwierdzenie - stąd dowiedziałem się o jego losie i marzeniach które dzięki bezinteresowności i zrozumieniu wśród
kolegów klubowych udało się zrealizować.
Nikt z kolegów dokonując składki (niektóry dość wysokie) nie prosił ani o potwierdzenie przekazania sprzętu ani nie miał wątpliwości co do prawdziwych naszych intencji. Może to inne czasy były ? nie wiem, lecz wiem na pewno że warto, że trzeba pomagać.
Nie potrafię nawet opisać tego jak bardzo ten biedny chłopiec się cieszył, jak patrzał na matkę przez łzy i pytał czy to naprawdę jest dla niego. Widziałem jak dwóch moich dużo starszych kolegów którzy uczesniczyli w "akcji" montażu i przekazania sprzętu nie wytrzymali i też się popłakali.
Dlatego nie rozumiem jak można tak oskarżać człowieka który ma dobre serce i chce pomóc ? Skąd wiem że ma dobre intencje ? a może stąd że gdyby było inaczej nie było by tutaj jego postu z tą historią. Nie sądzę że ktoś kto ma niecne zamiary "reklamuję" się
z nimi na forum.
Może to ja jestem inny może za bardzo ufam w ludzi, ale widziałem kilka razy w życiu jak bardzo bezinteresownie i spontanicznie grupa osób potrafi się zebrać i pomóc w czyimś nieszczęsciu.
Porąbany kraj to i ludzie porąbani. Sam mam dzieci i boję się zagrożeń typu pedofil ale przecież nie można dać się zwariować. Wkurza mnie, że nie dochodzi do sytuacji kiedy zastanawiasz się czy odezwać się na placu zabaw do nie swojego dziecka, bo bierzesz pod uwagę podejrzenia innych o to, że jesteś pedofilem. To się robi chore. I światło zastane jest chyba już przykładem klinicznym tej choroby. Traktuje sprawę obsesyjnie i wybiórczo, a to twardy dowód na moją tezę.
Widzę, że faktycznie kto chce pomóc ten zaczyna być posądzany o złe intencje. Za bardzo się zapatrzyliśmy chyba na USA, bo zaraz się okaże, że za próbę pomocy dziecku można być posądzonym ( w Stanach można pójść do więzienia za samo dotknięcie dziecka ) o pedofilię, lub wyłudzenie, trochę więcej luzu i wyrozumiałości.
Pomysłodawcy należy się pochwała za dobre serce, chęć niesienia pomocy innym, a że nie do końca wiedział jak to zrobić to napisał ten wątek - niestety nie do końca przez wielu zrozumiały - stąd te krytyczne uwagi.
Dlatego uważam, że Ci co chcą pomóc niech wezmą w tym udział, Ci co nie chcą niech nie przeszkadzają.
No dobra mili państwo. Bardzo dziękuję za pomoc tym którzy chcieli pomóc, temat uważam za nieaktualny, nie uzyskałem konkretów więc kupię najtańszą lustrzankę jaką wypatrzę na alledrogo i koniec. Temat załatwię sam. Dziewczyna zapisze się na warsztaty i dalej będzie się rozwijać albo temat oleje.
Proszę szanowną władzę o skasowanie wątku aby nikogo nie drażnił i głupie teksty w moja stronę nie leciały. Wierzę w dobro ludzi ale zawsze zło jest silniejsze i w większości przypadków wygrywa. Jak szybko można coś zniszczyć...... Moje zapędy w pomoc dziewczynie odleciały wraz z głupimi tekstami. Co zamierzyłem to zrobię (zakup lustrzanki i tyle). Pozdrawiam i Wszystkim (prawie) dziękuję!!!!!
PATNoe - wcale się nie dziwię Twojej decyzji. Pozdrawiam i abyś upolował coś dobrego i taniego.
No to zamykamy wątek, zgodnie z prośbą autora.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.