Zobacz pełną wersję : Nikkor 35 1.8 -- nie działa przysłona
Czy ktoś z Was spotkał się z takim problemem, że w Nikkorze 35 1.8 przestała działać przysłona?
Nie przymyka się.
Oczywiście obiektyw podpinam pod body (D300), ustawiam f22 klikam podgląd głębi i w wizjerze obraz się nie przyciemnia.
Niestety to obiektyw typu G, więc nie jestem w stanie sprawdzić tego manualnie.
Z Nikkorem 85 1.8 wszystko działa ok, zatem to nie wina aparatu. Z innymi szkłami również ok.
Serwis.
Nigdy nie wierzyłem, że z kawałka plastiku i komputera w środku można zrobić coś, co da się nazwać obiektywem.
messer - a w co wierzyłeś?
A nic już.
Proszę o usunięcie wątku.
sokrates
09-07-2009, 13:14
to po kiego kupowałeś, było rozdać na biedne dzieci....
sokrates -- bo ładne zdjęcia robi :)
Co jednak nie zmienia faktu, że rzeczywiście -- obiektywy typu "G" mają bardzo dobre oznaczenie.
G jak ... wielkie G. :)
Na przyszłość pozostanę przy swoim starym mercedesie i obiektywach zbudowanych podobnie do Nikkora 35-70 2.8 :)
Sprawdzałeś czy poprawnie naświetla na przysłonie 22 i pozostałych ?
...... Niestety to obiektyw typu G, więc nie jestem w stanie sprawdzić tego manualnie. .....
Jesteś w stanie, ale trzeba chceć pomysleć. Odepnij obiektyw i przesuń ręką dźwignię domykania przysłony. Domyka się? Jeśli nie, to wina mechanizmu przysłony obiektywu. Jeśli tak, to albo dźwignię zgiąłeś, albo problem leży po stronie korpusu. No chyba, że w obiektywie padł procesor, ale to i tak nie ma żadnego związku z tym, z czego obiektyw jest wykonany.
Dźwigienkę oczywiście przesuwałem.
Jednak ze względu na brak pierścienia przysłony -- do jakiej wartości ta dźwigienka przysłonę przymknie?
Generalnie: Ruszanie dźwigienką nie powodowało jakiegokolwiek ruchu listków przysłony.
Na ustawionej przysłonie w aparacie na 22 zdjęcia są prześwietlone.
Poprawnie naświetlone zdjęcia otrzymuję wyłącznie na f1.8.
Mz.
- Padł mechanizm domykania przysłony -- mechanicznie.
- Padło coś w elektronice i obiektyw nie dostaje od aparatu poprawnej informacji dot. ustawionej wartości przysłony.
Jeśli jest tak, jak pisze JK -- że po poruszeniu dźwigienką przysłona powinna się domykać -- to padł mechanizm domykania.
Tak czy siak serwis nieunikniony. Sprawdziłęm na innym body -- zachowuje się tak samo.
lodzermensch
09-07-2009, 14:06
to i tak nie ma żadnego związku z tym, z czego obiektyw jest wykonany.
Ale z miejscem produkcji - już tak...
Smutnych czasów dożyłem:
Nikkor Made in China... :cry:
P.S.
To ja już pozostanę przy swoim kiepsko robiącym zdjęcia 35/2D...
jesli ruszasz dzwignia a przyslona sie nie zamyka to uszkodzony jest obiektyw mechanicznie.
jesli ruszasz dzwignia a przyslona sie nie zamyka to uszkodzony jest obiektyw mechanicznie.
Tym gorzej.
To, że elektronika potrafi spłatać figla... cóż. Takie czasy nastały.
Ale mechaniczne uszkodzenie obiektywu, który zrobił 400 zdjęć, cóż. To świadczy tylko o jakości wykonania, jednak.
Bo i warunków trudniejszych niż studio i słoneczko nie zdążył zaznać.
Poczekamy - zobaczymy co wymyśli postępowy serwis. Gwarancja miejmy nadzieję obejmuje takie uszkodzenia. :)
Na tyle zadowolonych posiadaczy nowej 35tki na forum jeden padniety obiektyw to mało. Przeciez to ewidentnie wada fabryczna danego egzemplarza, a nie wina całej serii obiektywów. Obiektyw nie ma zapewne wiecej niż 6 miesięcy, więc oddajesz do gwaranta z domniemaniem usterki fabrycznej, a on wymienia Tobie szkło na nowe - ja nie widze najmniejszego problemu. Prawda miałeś pecha i można sie w tym momencie wkurzać, ale nie od razu psioczyć, że jaka to jakość*wykonania. Może i jest gorsza od obiektówów produkowanych ileś lat temu, ale taka jest cena postępu. Wrzucają elektronikę która ułatwia nam prace z aparatem, niestety jest ona podatna na błędy fabryczne wynikające ze specyfikacji procesu produkcyjnego. W twoim przypadku padł ewidentnie mechanizm, nie element dyskretny. Padały i będą padać one w każdym obiektywie, bo żaden nie wiadomo jak dobrze wykonany nie da rady ustrzec się przed błędem na lini produkcyjnej.
obiektywy typu "G" mają bardzo dobre oznaczenie. G jak ... wielkie G. :)
Na przyszłość pozostanę przy swoim starym mercedesie
Oczywiście serii G :)
mishieck
10-07-2009, 13:56
Oczywiście serii G :)
OT mode on
Który jest najbardziej AWARYJNYM autem w swojej klasie ;)
Mercedes Klasa G
bez usterek: 46,4%
przebadano: 3 284 sztukhttp://www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/52632/__Liderzy-rankingu-DEKRA-2009.html
OT mode off :twisted:
Teoria dość pokrętna, bo i 14-24, i 24-70, i 70-200, i 200-400 są obiektywami typu G. Pewnie nikt by się nie obraził, gdyby mógł mieć taki komplecik g...nych obiektywów w swojej torbie. :wink:
Obiektyw nie ma zapewne wiecej niż 6 miesięcy, więc oddajesz do gwaranta z domniemaniem usterki fabrycznej, a on wymienia Tobie szkło na nowe - ja nie widze najmniejszego problemu.
Tak, obiektyw ma kilkanaście dni.
Szkoda, że to nie Ty jesteś gwarantem. Mój gwarant problem w takim załatwieniu sprawy widzi.
Sklep, w którym kupiłem szkło (a nie jest to byle firma kogucik, raczej renomowany sklep foto w Krakowie) bez specjalnych ceregieli odesłał obiektyw na postępu.
"To serwis musi ocenić, czy obiektyw kwalifikuje się do wymiany czy naprawy".
Zatem w najlepszym przypadku 2tyg. oczekiwania. Chociaż to pewnie i tak optymistyczne założenie... w końcu to "G..." 35-tka DX a nie profi 70-200...
Swoją drogą sytuacja dała mi odpowiedź na pytanie, którą 50-tkę 1.4 zanabyć :-)
Tak, obiektyw ma kilkanaście dni.
Szkoda, że to nie Ty jesteś gwarantem. Mój gwarant problem w takim załatwieniu sprawy widzi.
Sklep, w którym kupiłem szkło (a nie jest to byle firma kogucik, raczej renomowany sklep foto w Krakowie) bez specjalnych ceregieli odesłał obiektyw na postępu.
"To serwis musi ocenić, czy obiektyw kwalifikuje się do wymiany czy naprawy".
No tak, taka jest procedura. Po prostu serwis sprawdza czy rzeczywiscie jest uszkodzony. Jesli to stwierdza i sprzet jest u Ciebie mniej niz 6 miesiecy, a w podaniu gwarancyjnym zaznaczyleś, iż domyślasz się, że jest to usterka fabryczna, a do tego poparłeś swoją reklamacje odpowienimi paragrafami, odstaniesz nowy :) Już nie jeden sprzęt (póki co, odpukać jeszcze nie foto) oddawałem na takich warunkach, jak i na niezgodności z umową (jeśli padł później niż 6 miesiecy od daty zakupu) i wszystko potoczyło się po mojej myśli. Ale 14 dni roboczych musisz przeboleć niestety.
Zatem w najlepszym przypadku 2tyg. oczekiwania. Chociaż to pewnie i tak optymistyczne założenie... w końcu to "G..." 35-tka DX a nie profi 70-200...
Noo tak, cenowo i jakościowo przecież te szkła da się porównać ;) Choć i tak mając 70-200 mogłaby paść przysłona ;)
Kończąc temat: Obiektyw wrócił z czeluści serwisu.
Na karcie naprawy widnieje: Obiektyw naprawiony, uszkodzony mechanizm przysłony. (w wolnym tłumaczeniu)
A ja, customer, potwierdzam: Obiektyw naprawiony, zdjęcia robi tak, jak robił, jak był nowy.
Czyli co -- czas w plener!
Do następnej usterki!
Kolegom udzielającym się w wątku - dziękuję.
PS.
Przy tym obiektywie odpiętym od body przysłona rzeczywiście jest cały czas domnięta na max. Poruszanie tym "dzinksem" powoduje jej otwieranie, aż do pełnego otworu.
PS2.
Czemu Oni na Postępu obklejają tymi cholernymi naklejkami wszystko, co się rusza? Boję się, że jakbym kiedyś osobiście przyniósł jakiś sprzęt do naprawy to wyszedłbym z najklejonym numerkiem na czole... :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.