Kotaro
07-07-2009, 12:17
Witam,
Pytanie powstaje w związku z obiektywem Nikkor 70-300 ED G, ale sprawa dotyczy też innych typów. Na starych obiektywach manualne ustawienie nieskończoności było proste, bo był to po prostu koniec zakresu obrotu pierścienia. Teraz jest inaczej, pozostaje jeszcze kilka stopni kontowych dziwnego luzu na skali. Problem z ustawieniem ostrości ręcznej pojawia się np. przy pracy w ciemnościach. Jak sobie z tym problemem radzicie? I po co jest ten dziwny dystans "na prawo" od nieskończoności?
Sigma ma przynajmniej taki odnośnik (kreskę) dotykającą znaku nieskończoności. A Nikkory już nie.
Pozdrawiam,
Maciej
Pytanie powstaje w związku z obiektywem Nikkor 70-300 ED G, ale sprawa dotyczy też innych typów. Na starych obiektywach manualne ustawienie nieskończoności było proste, bo był to po prostu koniec zakresu obrotu pierścienia. Teraz jest inaczej, pozostaje jeszcze kilka stopni kontowych dziwnego luzu na skali. Problem z ustawieniem ostrości ręcznej pojawia się np. przy pracy w ciemnościach. Jak sobie z tym problemem radzicie? I po co jest ten dziwny dystans "na prawo" od nieskończoności?
Sigma ma przynajmniej taki odnośnik (kreskę) dotykającą znaku nieskończoności. A Nikkory już nie.
Pozdrawiam,
Maciej