Zobacz pełną wersję : Porada D60-D90
Witam,
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad kupnem lustrzanki. Na razie focę sobie z umiłowaniem hybrydą, ale wiadomo, że to nie to.
Ostatecznie na polu walki pozostały dwa modele - D60 i D90.
Co focę (lub bym chciała) - makro (robaczki, ptaszki), samoloty, ogólnie przyroda. Czasem parowozy w Wolsztynie :)
Budżet - max 5 tyś, ale ucieszyłabym się, móc wydając znacznie mniej.
Jestem dziewczyną, duże aparaty + duże obiektywy - czy to na pewno moja bajka? (nie mam faceta, który by mi to mógł podźwigać).
Nie jestem zaawansowanym użytkownikiem, i raczej nie sądzę, że pójdę w bardzo ortodoksyjną fotografię typu obiektywy za minimum 10 tyś. Potrzebuję dobrego sprzętu na lata, ew. żeby dokupić w późniejszym czasie ciekawsze obiektywy.
Jeśli D90, to tylko z kitowym obiektywem...
Jeśli D60, to myślę do tego o Tamronie AF 18-200 mm (ew. jakiś obiektyw "na codzień" + drugi do Makra).
Głównie chodzi mi o to, że jeśli jestem amatorką, nie pójdę w pro na pewno (jestem realistką ;)), to czy warto inwestować w D90, który ledwo udźwignę, czy lepiej kupić damski D60 + lepsze obiektywy?
Powiedzcie, że przy zdjęciach amatorskich różnicę w jakości foty z D60 a D90 zauważy tylko super profesjonalista, no powiedzcie :)
Czy ciułać jeszcze trochę na D90 (pewnie do przyszłego roku)...
Poradźcie, proszę.
Ps. Dodam tylko, że o D5000 raczej nie myślę, bo różnica ceny pomiędzy nim a D90 jest jednak zbyt niska, by mnie tym modelem zainteresować (jak już inwestować, to w D90).
a czego Ci brakuje w aparacie ktorego uzywasz teraz?
Teraz używam Panasonic Lumix FZ-28, wydaje mi się, że brakuje mi najbardziej możliwości wymiany szkieł, żeby jednak aparat był bardziej wszechstronny. Poza tym cały czas odnoszę wrażenie, że zdjęcia z mojego aparatu są cyfrowe ( w tym sensie, że sztuczne, kolory nie tak żywe i wiernie odwzorowane - wystarczy lekki zoom w komputerze a już wychodzi okropna niedokładność tych zdjęć).
Ja bym sie nawet przez sekunde nie zastanawial jakby mnie bylo stac na D90 :) Waga sie nie przejmuj bo roznica w stosunku do D60 jest w okolicach 150g - nie ma co przesadzac :) Jesli kupisz D60 i jak piszesz bedziesz chciala kupic jakies szklo do macro to bedziesz skazana tylko na te z silnikiem (N 105, 60), odpadna Ci super szkielka w przystepnej cenie: Tamron 90 i Tokina 100.
Co do jakosci zdjec... no nie powiem, ze roznicy nie widac - bo widac, w szczegolnosci na wysokim ISO. Do tego dochodzi w D90 tryb LiveView i krecenie filmikow, dla niektorych sa to przydatne bajery.
Bierz D90 :)
D90 bez dwóch zdań. Brak napędu AF powoduje, że odcinasz się od wielu dobrych obiektywów, np bardzo dobrego i taniego N50/1.8 - nie będzie działał AF. D90 ma lepszą matrycę. Ja na Twoim miejscu nie zarzekałbym się, że nie pójdziesz w PRO. Poza tym ludzie różnie rozumieją pro... Nie musi oznaczać wydawania dziesiątków tysięcy złotych na sprzęt. Kitowy obiektyw w D90 (jeżeli mamy tu na myśli 18-105) nie jest taki zły. Miałem okazję testować.
Jeżeli chcesz zmienić kompakta na lustrzankę to polecam d90. Co prawda sporo osób narzeka na błędy oraz errory, ale ja nie miałem jeszcze styczności z tym(aparat od kwietnia). D90 ma śrubokręt co daje szerszą "paletę" obiektywów do wyboru. Jeżeli myślisz że wszyscy PRO fotografowie startowali z pro umiejętnościami to zapewne się mylisz.
"Powiedzcie, że przy zdjęciach amatorskich różnicę w jakości foty z D60 a D90 zauważy tylko super profesjonalista, no powiedzcie " Tutaj będzie już zależało tylko od Ciebie. ;)
Pozdrowienia. ;)
Udanych zakupów w przyszłości.
Do tego dochodzi w D90 tryb LiveView
Ten lv to nie koniecznie dobry "bajer" :P
Co kto lubi. Lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu :)
Dziękuję.
Rzuciliście hasło - Nikkor 50/1.8 - czy to nie jest raczej obiektyw "portretowy"? (takie coś mnie nie interesuje za bardzo...)
Moje dylematy wynikają stąd, że interesuje mnie makro, jeśli kupię teraz D90, to na porządniejszy obiektyw do Makra będę musiała uzbierać trochę kaski a to potrwa..chyba że znacie jakiś fajny, tani obiektyw :) Obawiam się, że z kitowym 18-105 mogę się szybko poczuć niespełniona. Stąd pomysł tańsza puszka + lepsiejsze szkło.
Tak teraz kukam... body D90 około 4 tyś + tamron 90/tokina100 ok. 1700....to już jest dużo. I to bez obiektywu uniwersalnego, jedynie makro. (Chyba, że tym makro też można robić "normalne foty" nie bijcie za banalne pytania).
Chyba, że jeszcze popstrykać hybrydą i zbierać dalej a w późniejszym czasie zaszaleć, fiu fiu...
Może portrety cię nie interesują, ale Nikkor 50/1.8 + soczewka makro lub pierścień pośredni to już jest coś, z tym że tanie pierścienie nie przenoszą automatyki, ale dają lepsze efekty niż soczewki. Naprawdę dobre makro można robić tanim kosztem. Aczkolwiek do tego nie potrzebne jest koniecznie D90. Jednak ogólna jakość zdjęć jest lepsza z D90, dlatego wolałbym D90. Jak rok temu nabywałem swoje pierwsze lustro, to w pierwszej kolejności właśnie odrzuciłem D40 oraz D60 ze względu na brak napędu AF.
Mam Lumixa FZ-30 + soczewka 4 dioptrie. Fajne efekty są.
Body D90 to jakies 3250-3300 wiec masz już ok 700zl w kieszeni
50/1.8 sam bez pierścieni tudzież soczewki nie zadowoli cię na pewno, aczkolwiek nie jest to szkło "jedynie do portretu". Ma bardzo dobre właściwości optyczne także można spokojnie go nabyć bo warto za te pieniądze (teraz to już koło 500zł za nowy).Jego pole widzenia nie jest zbyt szerokie ale nie wyklucza go w robieniu zdjęć krajobrazowych(zawsze można poskładać kilka do "kupy" ;]).
Oczywiście że możesz robić normalne zdjęcia obiektywem do makro.
Ja bym dozbierał jeszcze przynajmniej na Nikkor AF Micro 60 mm f/2.8D (około 1,600zł).
Zdecydowanie bardziej zadowolona będziesz z d90. Różnicą w wadze i rozmiarach bym się nie przejmował, bo nie jest zbyt wielka, przy d300 dopiero widać zdecydowany wzrost wagi. Filmiki i lv to raczej bajery(chyba,że ktoś naprawde potrzebuje), ale dobre wysokie ISO i śrubokręt to już poważne zalety. Jeśli pisząc o kicie masz na myśli 18-105 to dla amatora jest to zestaw doskonały.
ps tamron 18-200 jest zdaje się na śrubokręt, więc ten zestaw raczej nie ma sensu, właśnie dlatego warto mieć body z tym ficzerem, aby można było podpinać tanie, a przyzwoite szkiełka.( n50/1.8, t55-200, s70-300)
Jeszcze słówko o 50/1.8.Przede wszystkim jest tani, świetny optycznie i jasny. Dla wielu to pierwsza stałka (a dla niektórych jedyna dostępna finansowo). Ogniskowa nie jest jakaś niszowa, a ze względu na popularność i świtne parametry można się natknąć na opisy różnego wykorzystania od makro, przez krjobrazy, portrety, używanie jako standardowy obiektyw, aż do takich akcji jak fotografowanie dzikich ptaków z ukrycia (autentyczny przypadek: bażanty).
Bierz d90 przede wszystkim ma śrubokręt i na początek mozesz podpiąć tańsze szkła bez silnika, z czasem jak uzbierasz kase wymienisz na coś lepszego
Rzuciliście hasło - Nikkor 50/1.8 - czy to nie jest raczej obiektyw "portretowy"? (takie coś mnie nie interesuje za bardzo...)
Fakt, ze ludzie glownie uzywaja go do portretow, ze wzgledu na ogniskowa (raczej na DXie) i mala GO jaka mozna uzyskac, ale to wszystko nie stoi na przeszkodzie zeby uzywac tego szkla do innych celow.
Obawiam się, że z kitowym 18-105 mogę się szybko poczuć niespełniona. Stąd pomysł tańsza puszka + lepsiejsze szkło.
Nie przesadzaj, 18-105 to wcale nie jest taki zly obiektyw. Jako spacerowe szkielko w sam raz.
(Chyba, że tym makro też można robić "normalne foty" nie bijcie za banalne pytania).
Pewnie, ze mozesz... nic nie stoi na przeszkodzie :)
nie wiem, na ile nastawiona jesteś na makro a na ile na inne fotki (jak to nazwałaś "normalne"). Jeśli makro będzie u Ciebie dominować to bierz N 60/2,8 macro (z body wylądujesz w okolicach 5tys). Pewnie część robaczków Ci ucieknie zanim klapniesz, ale jak wspominałaś brak Ci kasy. Jeśli jednak przez ileś miesięcy masz nie robić zdjęć bo będziesz musiała dozbierać mamony to bierz puszkę i N50/1.8
Jeśli uznasz, że ta 50-ka nie spełnia Twoich wymagań to ją odsprzedasz na naszej giełdzie z b.niewielką stratą i kupisz to co Ci bardziej będzie odpowiadać.
P.S. I Ci się zaczęły się odwieczne dylematy sprzętowe. Fotografia to niełatwe hobby :):)
bierzesz 50/1.8, odwracasz i przystawiasz do body. i masz bida-makro :mrgreen:
Mariusz888
07-07-2009, 13:33
A może D80? kosztuje sporo mniej niż D90... za różnicę w cenie używany w stanie jak nowy a nowy D90 spokojnie kupisz wspomnianego Nikkora AF 60/2.8 Micro... (D90 to 3200zł a D80 do wyrwania za powiedzmy 1800zł daje Ci 1400zł na start więcej)... dzięki temu będziesz mieć śrubokręt N AF 50/1.8 i wspomniane szkło macro (chociaż do macro to AF nie taki znów potrzebny ale jak będziesz coś innego chciała pstrykać to się przyda... oczywiście musisz przeanalizować czy jest sens byś kupowała 50 + 60mm... jak interesuje Cię macro to wg mnie lepiej 60'tkę macro + za cenę 50 (ok 500zł nowa teraz) kupić nowego kita 18-55VR albo używanego N AF-S 18-70 - to sprawi że nie będziesz usiązana z 1 stałką więc pofocisz i krajobraz i macro itd... Masz 5k więc to całkiem sporo - 1.8k (D80) + 1,5k (N 60/2.8) + 0,8k (N 18-70) daje Ci kwotę 4100zł więc masz jeszcze 900zł zapasu (gdyby np body kosztowało cię 100-200zł drożej), na jakąś kartę, statyw itd
Czy ciułać jeszcze trochę na D90 (pewnie do przyszłego roku)...
To jest kolejny argument za podanym przeze mnie rozwiązaniem - rok czasu to trochę dużo i szkoda żeby kadry uciekały ;)
PS
Jestem dziewczyną, duże aparaty + duże obiektywy - czy to na pewno moja bajka? (nie mam faceta, który by mi to mógł podźwigać).
Mogę się odezwać na PW? :mrgreen:
nathaniel
07-07-2009, 14:10
Moim zdaniem źle, że ograniczyłaś wybór między tylko dwoma modelami nikona, akurat dla amatorów, tych średnio jak i bardziej zaawansowanych oferty pentaxa, olympusa i sony gniotą swoją ofertą Nikona i Canona, cenowo i jakościowo.
Do makro robaczków lepsza będzie dłuższa ogniskowa, np: 90-105mm... z tego co piszesz (przyroda, samoloty) potrzebować jeszcze będziesz jakiegoś tele (300mm?), do ogólnego focenia przyda się też obiektyw kitowy (zwłaszcza 18-30mm do widoczków)...
Wybierz najpierw obiektywy jakich chciałabyś używać i do nich dokup aparat (niekoniecznie Nikon, jak już nathaniel wspomniał). W przypadku d60 obiektyw powinien mieć własny napęd - nie zapominaj o tym.
Moje typy dla Nikona:
- kitowe 18-55/70/85/105/135/200 (wedle uznania)
- makro: tamron 90/2,8
- tele: Nikkor 70-300VR
P.S.
Na razie masz czym focić - nie napalaj się więc, ochłoń, przemyśl, w razie czego dozbieraj pieniędzy...
akurat dla amatorów, tych średnio jak i bardziej zaawansowanych oferty pentaxa, olympusa i sony gniotą swoją ofertą Nikona i Canona, cenowo i jakościowo.
:lol: Daaawno sie tak nie usmialem. Prosze Cie, nie zaczynaj wojny systemowej bo zle sie to skonczy...
Pindziol
07-07-2009, 16:02
Moim zdaniem najlepszym wyjściem byłoby kupno D80 (tylko obecnie trzeba będzie się chyba rozejrzeć za używką), do tego jakiś w miarę uniwersalny nie zły kit 18-70/105. I zostaje sporo pieniążków na obiektyw makro z prawdziwego zdarzenia - Tamrona 90 , czy jeszcze coś innego. W każdym razie w 5 tyś. zmieścisz się spokojnie.
Uch.
Primo: Jestem uparta, a jak się uparłam na Nikona, to zdania nie zmienię (to tak, żeby uciąć dyskusje systemowe :)
Secundo: Body + 3 obiektywy (kit + makro + tele)? Myślałam o czymś bardziej uniwersalnym, bo często podczas wycieczek focę jednocześnie krajobraz, robaczki i kołujące samoloty, więc nie bardzo mi się uśmiecha zmieniać co rusz obiektywy (no i taczkę bym musiała dokupić (albo zatrudnić kolegę Mariusza ;)
Tertio: Myślałam o D80, ale raz, że nowy ciężko kupić, z czasem będzie coraz ciężej (a ja nie zamierzam dokonać zakupu jutro czy za tydzień). A poza tym, gdzieś wyczytałam, że lepiej puszkę nową a szkła można używane (bo trwalsze?). No i jak już kupować sprzęt na lata, to najnowszy, żeby się pięknie starzał :-)
Quatro: Bida-makro odpada ;) Więc może D90+N50/1.8 + jakaś soczewka makro? A tele dokupię kiedyś tam...
Daleko mi do napalania, chcę racjonalnie wydać pieniądze, no i rozmyślam już od Wielkanocy nad aparatem, ale ciągle się pojawia jakiś nowy pomysł, wstrzymujący mnie przed zakupem :) A teraz to już konkretnie mi namieszaliście :P
szymonvader
07-07-2009, 18:23
te soczewki do makro to sredni pomysl:) tez sie na poczatku napalalem ale pozniej stwierdzilem ze lepiej poczekac i kupic obiektyw(ew. Raynox 250 dawal ciekawe efekty ale to ciagle nie prawdziwy obiektyw o jego zalety). Ja mialem 18-105 bardzo dobry wybor na poczatek i to taki spacerowy typowo obiektywik. Pozniej chcialem cos dluzszego wiec kupilem 70-300 vr a teraz mysle o jasnej stalce. Takze powiem Ci jako poczatkujacy ze po czasie sama dojdziesz czego Ci naprawde potrzeba i wtedy bedziesz zbierac bo to jedna wielka skarbonka. Jednak smialo polecam d90 jako puszke bo bardzo przyjemnie sie ja uzytkuje:) daje naprawde kupe frajdy a o to chyba tak naprawde nam chodzi:) pozdr
Karbulot
07-07-2009, 19:20
Odradzam wszelkie soczewki makro czy inne gowniane Raynoxy. To sa tylko polsrodki. Przeszedlem wszystkie takie cuda i rzucilem wszystko w kat. Szkoda tylko pieniedzy na takie rzeczy.
Uch.
Secundo: Body + 3 obiektywy (kit + makro + tele)? Myślałam o czymś bardziej uniwersalnym, bo często podczas wycieczek focę jednocześnie krajobraz, robaczki i kołujące samoloty, więc nie bardzo mi się uśmiecha zmieniać co rusz obiektywy (no i taczkę bym musiała dokupić (albo zatrudnić kolegę Mariusza ;)
Jest taka ogólna zasada. Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Nie ma uniwersalnego obiektywu. Obiektywy o dużym zakresie ogniskowych często okupione są utratą parametrów. Nie ma co się prężyć. Na początek polecam zestaw D90 + 18-105 VR. Naprawdę bardo dobry zestaw.
Quatro: Bida-makro odpada ;) Więc może D90+N50/1.8 + jakaś soczewka makro? A tele dokupię kiedyś tam...
Ja do makro na razie używam soczewek, bo są tanie, łatwe w montażu i nie "zabierają" automatyki. Nosze się jednak zakupem pierścieni pośrednich, bo soczewki, szczególnie te duże wprowadzają zniekształcenia obrazu. 50-tka z soczewką +1 lub +2 jestszcze jest ok.
Daleko mi do napalania, chcę racjonalnie wydać pieniądze, no i rozmyślam już od Wielkanocy nad aparatem, ale ciągle się pojawia jakiś nowy pomysł, wstrzymujący mnie przed zakupem :) A teraz to już konkretnie mi namieszaliście :P
J.w. D90 + 18-105VR, a sukcesywnie dokupywać specjalizowany sprzęt. Body to nie telefon komórkowy, starcza na więcej niż 2 lata.
Mariusz888
07-07-2009, 19:34
Nie no jakiekolwiek soczewki to jest psucie niemiłosierne ;) jeszcze Raynox jakoś działa ale zwykłe nakręcane mielą obraz nieźle (w centrum znośnie ale to co się dzieje na obrzeżach to już jest hadrcore) :p
Jak już coś do 50/1.8 to tylko pierścienie pośrednie (miałem Kenko i były bardzo fajne) - nie pogarszają obrazu bo nie ma w nich żadnych soczewek i przenoszą wszystko - tyle że przy obecnych cenach (nagminnie po 600-700zł) impreza robi się drogawa... a przy pierścieniach to właściwie tylko statyw - jest to dobre rozwiązanie ale tylko jako półśrodek, niestety dedykowane szkło macro "to jest to" a w tym przypadku jakiś N60 /S70 /T90 nie wychodzi tak strasznie dużo drożej :)
Czy kupować nowe czy używane to już kwestia preferencji i portfela... ;) używane najczęściej jest tańsze, a i bardzo często można kupić w świetnym stanie
btw posyłam Pw ;)
Odradzam wszelkie soczewki makro czy inne gowniane Raynoxy. To sa tylko polsrodki. Przeszedlem wszystkie takie cuda i rzucilem wszystko w kat. Szkoda tylko pieniedzy na takie rzeczy.
Popieram przedmówcę. Jak już kupować to raz a dobrze. Polecałbym D90 + Nikkor18-55 + używany Tamron 90. Nie wiem, po ile chodzą używane Tamrony, chyba do 1500. D90 można kupić nawet za 3200, i to nie na super promocji, ale trzeba dobrze poszukać. Uzywany 18-55 II to około 200-250 zł. Suma 3200+1500+250 = 4950 A masz: 18-55 do ogólnego zastosowania + krajobraz, 90 do makro i ogolnie przyrodniczych zdjęć i jest GIT :) Odpuść sobie półśrodki - prędzej czy później i tak kupisz porządne makro szkło, bo stwierdzisz, że soczewki i inne pierdółki to nie to :)
Pindziol
07-07-2009, 22:01
Jest w tym sporo prawdy. Nakupujesz tych półśrodków, wydasz kasy, a w końcu stwierdzisz że i tak nie masz nic porządnego, co by dawało pożądane efekty i spełniało Twoje oczekiwania. I zostaniesz tak z tą rupieciarnią.
manica zaskoczę Cię i zaproponuję aparat Olympus E-P1.
Zanim odrzucisz propozycję poczytaj na jego temat.
Będziesz mogła go ze sobą zabrać wszędzie, bo jest mały i lekki.
O jakości zdjęć przeczytasz w testach. Wejdź na stronę optyczne.pl, fotopolis.pl. Jest także na niniejszym forum w dziale inne systemy - TU (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=101834)
Chyba, nie chcesz dźwigać 2-3 kilogramów lub więcej?
Mariusz888
08-07-2009, 00:13
MirM - kosmos normalnie - zważywszy na to że jest to 3 strona wątku to gdybyś je przeczytał, wiedziałbyś, że taka propozycja jest bez sensu (już nawet w odniesieniu do 1 posta wątku...) ;)
Mariusz888
A kto to napisał:
Jestem dziewczyną, duże aparaty + duże obiektywy - czy to na pewno moja bajka? (nie mam faceta, który by mi to mógł podźwigać).
Nie jestem zaawansowanym użytkownikiem, i raczej nie sądzę, że pójdę w bardzo ortodoksyjną fotografię typu obiektywy za minimum 10 tyś. Potrzebuję dobrego sprzętu na lata, ew. żeby dokupić w późniejszym czasie ciekawsze obiektywy.
Głównie chodzi mi o to, że jeśli jestem amatorką, nie pójdę w pro na pewno (jestem realistką ), to czy warto inwestować w D90, który ledwo udźwignę, czy lepiej kupić damski D60 + lepsze obiektywy?
manica chcesz robić fotografie dobrym aparatem, z dobrą niskoszumiącą matrycą, w dodatku małym, mieszczącym się w damskiej ręce i torebce?
Gdy moja żona chwyciła moją torbę z aparatem D90, to odechciało się jej dalszego noszenia.
No ale wszyscy tu ochoczo radzący Tobie kupno D90 plus parę obiektywów, będą nosili torbę za Tobą.
Widziałem już osoby, które kupiły sobie lustrzankę (bo to teraz taka moda) a potem leżała ona w szafie, bo za ciężko było ją wszędzie ze sobą nosić.
Wejdź do sklepu i poproś sprzedawcę, aby włożył do torby fotograficznej aparat + 2 obiektywy a potem załóż ją sobie na ramię i tak przespaceruj się przez pół godziny.
Jeżeli lubisz robić fotografie i chcesz mieć ze sobą jak najczęściej aparat to nie spiesz się z zakupem.
Nie upieraj się też przy jednym systemie.
Największa strata będzie wówczas, gdy kupisz najlepszy sprzęt, który będzie leżał w szafie lub na półce.
Obecna cena E-P1 jest wysoka, ale to są ceny sugerowane, a poza tym to nowość. Za 2-3 miesiące będzie inaczej.
Gdy już kiedyś wybierzesz i kupisz, to pochwal się na tym forum, bez względu jakiej marki będzie to aparat.
Mariusz888
08-07-2009, 10:19
MirM - oczywiście że waga swoje robi ale nikt nie każe jej kupować D3 ważącego prawie 1,5kg + 600/4 ważącego kolejne 5kg... dziewczyna chce Nikona a Ty polecasz jej Olympusa i to jeszcze micro 4/3... to raz, dwa że Ona chce robić macro... ile jest szkieł macro do EP-1?
Po za tym obecnie cena EP-1 powala, szkieł jest mało, wręcz pokazano go z dwoma nowymi i finito... oczywiście, że cena spadnie od obecnej sugerowanej ale ile? Obecnie sugerowana cena za korpus EP-1 to 3000zł jak spadnie będzie pewnie ze 2500zł, do tego np celownik optyczny kosztuje 500zł - za tyle może sobie kupić N AF 50/1.8 bo wizjer ma gratis w puszce ;) Pomijam już możliwości rozbudowy zestawu w systemie N w stosunku to micro 4/3... EP-1 da jej może trochę więcej za dużo więcej...
Gdy moja żona chwyciła moją torbę z aparatem D90, to odechciało się jej dalszego noszenia.
Oczywiście - chce się mieć jakość to trzeba cierpieć... każdy by chciał mieć jakość Hassela, szybkość i szumy D3 w obudowie z kompakta o wadze kilku torebek herbaty ;) niestety cudów nie ma i trzeba to taskać albo pogodzić się z pewnymi rzeczami ;) jak jeszcze do tych sporych puszek, ciężkich szkieł i reszty dojdzie np statyw z głowicą konkretną to już jest co nosić... ;) narzekanie na wagę jest trochę jak z narzekaniem na spalanie np w Ferrari... chce się mieć jakość, osiągi itd a potem narzekać że nie pali średnio 6l/100 tylko 36 :p
i tak przespaceruj się przez pół godziny.
Przez pół godziny to np na plenerze nigdzie nie zajdzie ;) za pół godziny to prawie żadnego zlecenia nie zrobi a nawet nie zarobkowo to za pół godziny nie zajdzie na spacer daleko od domu ;) raczej nastawiał bym się na noszenie tego czasem ze 4-5 godz ;) i tak zakładam, że ramię od plecaka/torby będzie ją mniej bolało niż ręce od trzymania 2-3kg na wysokości oka ;) ale to ->patrz poprzednie ;)
Największa strata będzie wówczas, gdy kupisz najlepszy sprzęt, który będzie leżał w szafie lub na półce.
Tu trafiłeś w sedno :)
to może D40? zostanie Ci duużo kasy na szkła, np. 18-105 do codziennego noszenia i 60/2.8 af-s do makro.a jak wyrwiesz tanio puszke mało używaną na forumowej giełdzie to jeszcze Ci na 35/1.8 starczy.
velaskez
08-07-2009, 13:50
Bida makro można wyciułać z m42 i będzie lepiej niż 50 na odwróconym bagnecie.
Dzięki Mirm, ale nie chcę, żeby aparat mi się mieścił w damskiej torebce i do tego kosztował 3 tysie :):):)
Myślę, że wstępnie się zdecydowałam na D90 + obiektyw...hmm..do rozważenia jaki ;-)
Jak zakupię, to odświeżę temat i się podzielę uwagami z punktu widzenia mojego.
Dziękuję za żywe zainteresowanie tematem, jesteście bardzo pomocni!
Wiewioor
08-07-2009, 22:24
Ja używam N50/1.8 i pierścieni. Bez lampy niestety ani rusz. Oto kilka zeszłorocznych pstryków z tego zestawu (na D70):
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img188.imageshack.us/i/dsc2274c.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img37.imageshack.us/i/dsc2296.jpg/)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img148.imageshack.us/i/dsc1853e.jpg/)
Super frajda! Na początek wystarczy.
Pozdrawiam.
O to to, o coś takiego mi między innymi chodzi.
Lampa dodatkowa, czy styknie wbudowana?
Ps. mam nadzieję, że takie przystojniaki jak ten ze zdjęcia, chodzą po amerykańskich łąkach a nie naszych? :)
Jeśli macro, to rozważ jeszcze D40/60 + Tamron 90 (pojawiła się wersja z silnikiem!). Będzie Cię to kosztowało tyle, co samo body D90. Do tego Nikkor 18-105 jako "spacerniak". Komplet zamknie się w 3-4 tysiącach (zależy czy nowe, czy używane). Oczywiście, D90 daje więcej możliwości, ale wierz mi, od samego body Twoje zdjęcia nie będą lepsze... Brak silnika nie jest już tak wielkim ograniczeniem, jak jeszcze rok temu, gdy nie było Nikkorów 50 AF-S, 35 AF-S czy wreszcie tego Tamrona z silnikiem.
Wiewioor
09-07-2009, 15:52
O to to, o coś takiego mi między innymi chodzi.
Lampa dodatkowa, czy styknie wbudowana?
Ps. mam nadzieję, że takie przystojniaki jak ten ze zdjęcia, chodzą po amerykańskich łąkach a nie naszych? :)
Lampa SB-800 na aparacie. Wszystko ustawione w manualu 1/500s (D70) i przysłona coś ok. 8-11, lampa też w manualu (nie pamiętam dokładnie jaką mocą waliłem). Generalnie przy takich zbliżeniach AF jest raczej mało przydatny - ostrzysz zbliżając bądź oddalając się od "modela". Pierścienie mam też bez automatyki, co stanowi poniekąd bolączkę, bo muszę pracować na przesłonie roboczej - czyli ciemno w wizjerze.
Co do lampy, to robiłem też fotki z lampą odpalaną poprzez fotocelę - do kompletu mam też stareńką SB-27 (regulacja mocy w trybie M) i fotocelę do niej. Kilka zdjęć makro robiłem więc z wykorzystaniem trzech lamp (SB-800, SB-27 i wbudowana).
A co do przystojniaków - wszystko z Polski :D
Pozdrawiam!
zastane światło
10-07-2009, 08:10
Hej. Też jestem dziewczyną i miałam identyczne problemy. Chciałam żeby sprzęt był mały, lekki i robił cudowne fotki. Ponieważ najczęściej fotografuję w plenerze w towarzystwie psa zależało mi na jego odporności (sprzętu, nie psa. Pies jest jak czołg ;)). Z tego powodu napalałam się na Olympusa. Po małej weryfikacji jego możliwości stanęło na Nikonie D80. Biadoliłam, że ciężki, wielki i niewygodny, ale wzięłam. Po niespełna pół roku dokupiłam D90, wygodny plecak i radzę sobie nie najgorzej. Ręka się z czasem przyzwyczaja do cięższej puszki a plecak z możliwością wyciągania sprzętu z boku pozwala na nieobciążanie karku, który cierpi najbardziej przy ciężkich puszkach.
Ergo. Ciężar ciężarem, ale dla jakości fotek człowiek jest w stanie iść na ustępstwa :)
z tanich alternatyw z silnikiem to chyba D50 był ? ale nowego już nie kupisz tylko z drugiej reki. Jeśli bierzesz pod uwagę możliwość zakupu używanego aparatu to może jeszcze D80 - nowy jest tańszy o ok 1000PLN od D90 ( zastrzegam ze nie sledze cen wiec dane mogę mieć nieaktualne) a używany to powinno ci sie udać kupić za polowe ceny D90
Moim zdaniem najlepszym wyjściem byłoby kupno D80 (tylko obecnie trzeba będzie się chyba rozejrzeć za używką), do tego jakiś w miarę uniwersalny nie zły kit 18-70/105. I zostaje sporo pieniążków na obiektyw makro z prawdziwego zdarzenia - Tamrona 90 , czy jeszcze coś innego. W każdym razie w 5 tyś. zmieścisz się spokojnie.
właściwie jak byś miała możliwość sprowadzenia z za oceanu to tam można by jeszcze wyrwać D80 nowe ze sklepu
Uch.
Primo: Jestem uparta, a jak się uparłam na Nikona, to zdania nie zmienię (to tak, żeby uciąć dyskusje systemowe :)
Secundo: Body + 3 obiektywy (kit + makro + tele)? Myślałam o czymś bardziej uniwersalnym, bo często podczas wycieczek focę jednocześnie krajobraz, robaczki i kołujące samoloty, więc nie bardzo mi się uśmiecha zmieniać co rusz obiektywy (no i taczkę bym musiała dokupić (albo zatrudnić kolegę Mariusza ;)
Tertio: Myślałam o D80, ale raz, że nowy ciężko kupić, z czasem będzie coraz ciężej (a ja nie zamierzam dokonać zakupu jutro czy za tydzień). A poza tym, gdzieś wyczytałam, że lepiej puszkę nową a szkła można używane (bo trwalsze?). No i jak już kupować sprzęt na lata, to najnowszy, żeby się pięknie starzał :-)
Quatro: Bida-makro odpada ;) Więc może D90+N50/1.8 + jakaś soczewka makro? A tele dokupię kiedyś tam...
Daleko mi do napalania, chcę racjonalnie wydać pieniądze, no i rozmyślam już od Wielkanocy nad aparatem, ale ciągle się pojawia jakiś nowy pomysł, wstrzymujący mnie przed zakupem :) A teraz to już konkretnie mi namieszaliście :P
no skoro jesteś uparta to proponuje rzeczona wcześniej N 50mm f1.8 + pierścionki makro - będzie bez AF i bez pomiaru światła, w efekcie będziesz musiała sie nauczyć czytać histogram ( na forum jest bardzo przystępnie napisany tutorial) ale zdjęcia będą o wieeele lepsze niż z soczewkami - niestety samolotów nie popstrykasz tą 50-ką no chyba że z odległości 10-20m
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.