PDA

Zobacz pełną wersję : Zagięcie na migawce w D200



kleszcz5
06-07-2009, 16:54
Witam serdecznie!

Mam problem (a może i nie) z migawką w D200. Wszystko wydaje się działać dobrze , migawka ma przebieg 8000 ale jak podniesie się lustro to widać na niej takie jak by zagięcie. Na zdjęciu poniżej starałem się to pokazać ale robione telefonem więc jakość kiepska.
Czy mam już się czym martwić?


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images39.fotosik.pl/153/bfb4e44d9a79760fmed.jpg)

NBA
06-07-2009, 17:12
Pytanie podstawowe - czy owo zagięcie, wpływa w jakikolwiek sposób na jakość zdjęć lub pracy aparatu???? Jeśli nie, nie ma się czym przejmować mz...

kleszcz5
06-07-2009, 18:49
Jest to mój pierwszy D200 więc nie mam porównania ale wydaje mi się że nie wpływa.

wiktor.bakiewicz
07-07-2009, 00:34
hmmmm okropna sprawa! Wiesz przy 8 tyś. jest ok ,ale co będzie przy 9000??, jak tam z gwarancją?? Mam również d2oo , która ma niewiem może ze 150 tyś i wszystko hula jak ta lala , coś jest nie tak u ciebie chyba z mechanizmem podnoszenia , w którymś momencie coś zahacza o migawe.

conik
07-07-2009, 00:47
imo bez wzgledu na to czy ma wplyw czy nie migawka do wymiany

stachmuszel
07-07-2009, 07:10
Trzeba zadać sobie pytanie, co było przyczyną takiego stanu rzeczy? Myślę, że czynnik zewnętrzny. Lamelka sama tak się nie uszkodzi. Tak czy siak, jak napisał conik, IMO migawka do wymiany. A szkoda bo prawie nowa.
Pozdr.

kleszcz5
07-07-2009, 08:33
Czy był czynnik zewnętrzny czy nie to nie wiem gdyż zakupiłem go używanego już z tym bonusem. Na razie zrobiłem z 1000 zdjęć i wydaje się działać dobrze. Gorzej by było na jakieś wakacje go zabrać i tam mieć niespodziankę. Z tego, co czytałem wymiana to jakieś 1000 PLN więc nie wesoła rzecz. Dzięki za podtrzymanie na duchu ;-)

deep
07-07-2009, 08:37
Problem jest tego typu że podczas robienia zdjęcia jak rozsypie się migawka to może porysować filtr ma matrycy.

mkl
07-07-2009, 08:59
Jak na moje oko uszkodzenie jest dość poważne i nie wiadomo jak się będzie zachowywać w przyszłości. Aż dziw bierze, że zdjęcia są OK. Świadomie kupiłeś z to jajko z niespodzianką? Może ktoś próbował nieudolnie czyścić. Teoretycznie mogło to wyjść z fabryki, jeżeli powstało już po zamontowaniu migawki, nie wpływało na jakość zdjęć, więc mogło zostać przeoczone, bo nie wierzę, że zostało puszczone świadomie.

kleszcz5
07-07-2009, 09:02
Nie zauważyłem przy zakupie a teraz już za późno na pretensje.

NeXuS
07-07-2009, 10:03
Migawka sama się nie pogięła, ktoś musiał ją z lekka potraktować ciałem obcym z zewnątrz.
Serwis pewnie zaleciłby wymianę, ale nikt Ci chyba nie powie czy to się zaraz rozsypie,
czy przetrwa jeszcze lata.
Moim zdaniem, skoro bezproblemowo poszło 1000 zdjeć, to daj se luz. Wymieniać profilaktycznie
migawkę za pół ceny body to raczej bez sensu. Jak się rozsypie to się będziesz martwił.

tomitom
07-07-2009, 10:27
ktoś pewnie czyścił matrycę i wyzwolił migawkę - pierwsze skojarzenie

pukas
07-07-2009, 11:06
teraz będę wiedział co sprawdzić jak kupie aparat z drugiej reki

markB
07-07-2009, 13:34
Gorzej jak się rozsypie i jej fragmenty porysują filtr AA. Wtedy do wymiany nie tylko migawka, ale i matryca.

pukas
08-07-2009, 09:59
ale w sytuacji kiedy wymiana migawki kosztuje polowe ceny aparatu - nie ma sensu jej wymieniać - jak sie rozsypie to trudno, lepiej wymienić cala puszkę

stachmuszel
08-07-2009, 13:36
ale w sytuacji kiedy wymiana migawki kosztuje polowe ceny aparatu - nie ma sensu jej wymieniać - jak sie rozsypie to trudno, lepiej wymienić cala puszkę

Ale ta puszka ma tylko 8000 klapnięć, więc jest nowa. IMO warto wymienić. Ktoś na forum wymieniał i płacił niecałe 600 pln.
Pozdr.

markB
08-07-2009, 14:55
Koszt wymiany migawki w D200 lub D300 w serwisie Nikona to ok. 1000 zł.

stachmuszel
08-07-2009, 15:09
Koszt wymiany migawki w D200 lub D300 w serwisie Nikona to ok. 1000 zł.

A skąd masz taką wiedzę?

markB
08-07-2009, 16:00
Ano stąd: http://forum.nikon.org.pl/archive/index.php?t-84978.html, kolega arturjb wymieniał niedawno za 1077 zł (w tym parę gum).

messer
08-07-2009, 16:05
Ale ta puszka ma tylko 8000 klapnięć, więc jest nowa.


Gdzie nowa.
Przecież to D200 jest.

Przycisk do papieru, znaczy się.

251kris
08-07-2009, 17:56
Gdzie nowa.
Przecież to D200 jest.

Przycisk do papieru, znaczy się.

Ale za to jaki funckcjonalny.:)

luxius
08-07-2009, 18:13
weź chłopi rób zdjęcia, a martwił się będziesz jak się zepsuje, jeśli się zepsuje.

czarnobialy
08-07-2009, 23:07
popieram olałbym to. Szansa, że cos się stanie kontra cena wymiany - moim zdaniem się nie opłaca.

pukas
09-07-2009, 08:45
dokładnie - jak masz wywalić 1000PLN na naprawę to nie ma sensu - jak sie spieprzy to sprzedasz puchę na części za grosze na al....ro dołożysz to do wymienionego wcześniej 1000 i będziesz mial jakaś sumę wyjściową na inną puszkę( trochę trzeba będzie dołożyć... ale to oczywiste). Wymiana migawki wchodziła by w gre jeśli rzeczywiście przywiązałeś sie jakoś sentymentalnie do niej - z ekonomicznego punktu widzenia, nie ma sensu - ja przynajmniej tak to widzę.
Zresztą to czarny scenariusz - może okazać sie ze ta migawka będzie działała bez zarzutu przez następne kilkadziesiąt tysięcy zdjęć

clusca
09-07-2009, 14:00
ale w sytuacji kiedy wymiana migawki kosztuje polowe ceny aparatu - nie ma sensu jej wymieniać - jak sie rozsypie to trudno, lepiej wymienić cala puszkę


weź chłopi rób zdjęcia, a martwił się będziesz jak się zepsuje, jeśli się zepsuje.


popieram olałbym to. Szansa, że cos się stanie kontra cena wymiany - moim zdaniem się nie opłaca.


dokładnie - jak masz wywalić 1000PLN na naprawę to nie ma sensu - jak sie spieprzy to sprzedasz puchę na części za grosze na al....ro dołożysz to do wymienionego wcześniej 1000 i będziesz mial jakaś sumę wyjściową na inną puszkę( trochę trzeba będzie dołożyć... ale to oczywiste). Wymiana migawki wchodziła by w gre jeśli rzeczywiście przywiązałeś sie jakoś sentymentalnie do niej - z ekonomicznego punktu widzenia, nie ma sensu - ja przynajmniej tak to widzę.
Zresztą to czarny scenariusz - może okazać sie ze ta migawka będzie działała bez zarzutu przez następne kilkadziesiąt tysięcy zdjęć

No ja jestem troche innego zdania. Jak sie aparat rozsypie z powodu niewymienionej uszkodzonej migawki, to autor zaoszczedzi 1000PLN, dolozy troche i kupi nowa puszke, pewnie juz nie uzywana, bo przeciez jedna uzywana juz sie rozsypala, wiec po co ryzykowac. Dolozy i kupi cos nowego podobnej klasy, bo po D200, to na D60 sie przesiasc juz ciezko. Dolozy zatem bagatela kilka tysi - 2k, moze 3k PLN. A tak wymieni migawke za 1000 PLN i bedzie mu aparat dlugo sluzyl, zwazywszy ze ma dopiero 8000 klepniec. To naprawde niewiele jak na D200. A jeszcze dobrze papier przyciska, jak kolega wspomnial, bo ciezki jest ;)
Wiekszosc uzytkownikow kupujac sprzet za ciezko zaoszczedzone pieniazki uwaza, ze od momentu kupna do momentu "smierci" aparatu nic stac sie nie ma prawa. Przeciez zaplacili za aparat co ma zdjecia robic, a nie sie psuc. A to przeciez jak z samochodem. Jak jezdzi, to i czesci sie zuzywaja, przeglady trzeba robic, olej wymieniac, i filtry nawet jakies czasem ;) Nie wspominajac, ze umyc i odkurzyc w srodku czasem tez wypada. Serwis jest nie tylko po to by naprawiac. A ze czasem wyskoczy jakas wada ukryta, cos sie nadaje do wymiany, to nie znaczy, ze jest od razu na smietnik. Pech i wspolczuje autorowi, ale moim zdaniem, wymienic migawke i dopiero wtedy cieszyc sie sprzetem, a nie czekac az padnie i pociagnie za soba cos jeszcze.

mkl
09-07-2009, 14:17
Popieram clusca. Padły tu głosy, żeby focić, focić i nie przejmować się. A to, że migawka wytrzymała 8000 (nie wiadomo ile cykała będą już uszkodzona), to nie znaczy że nie padnie po 100. Nikt na to nie da gwarancji. Może paść po kolejnych 100 zdjęciach, może paść dopiero za 50 tyś. Ja bym jednak wymienił, bo D200, to fajne body. Sam miałem zamiar kiedyś kupić, ale po promocji nie udało się (słynna promocja w sieci Saturn). Potem już nie było tak tanio...

Adak
09-07-2009, 14:49
Problem jest tego typu że podczas robienia zdjęcia jak rozsypie się migawka to może porysować filtr ma matrycy.

Eee, cuda bardziej.
Filtr AA jest bardzo twardy to raz, a jak koledze w D2x poleciała na części migawka, to serwis właśnie twierdził ze "teraz to jest porysowana matryca". Wszystko fajnie, tylko ze matryca nie okazala sie porysowana. Aparat po wymianie migawki dziala do dzis.

MYSZ
15-07-2009, 22:42
Popieram clusca. Padły tu głosy, żeby focić, focić i nie przejmować się. A to, że migawka wytrzymała 8000 (nie wiadomo ile cykała będą już uszkodzona), to nie znaczy że nie padnie po 100. Nikt na to nie da gwarancji. Może paść po kolejnych 100 zdjęciach, może paść dopiero za 50 tyś. Ja bym jednak wymienił, bo D200, to fajne body. Sam miałem zamiar kiedyś kupić, ale po promocji nie udało się (słynna promocja w sieci Saturn). Potem już nie było tak tanio...

Kupując uzywany sprzęt, zawsze można trafić na kwiatek o którym niekoniecznie sprzedający wiedział. Działa? Trzyma czasy? To po co wymieniać? Robić zdjęcia i zapomnieć, jak ma sie zdarzyć, to sie zdarzy i tyle. :)

remiksson
16-07-2009, 20:08
Ja też wtrącę swoje 3 grosze. D200 to fajna puszka i stosunkowo niedroga. Ale inwestycja w nią połowę jej ceny niedługo po zakupie mija się z celem. Zwłaszcza, że migawka wyglada jak wygląda ale anomalii w jej pracy autor wątku nie zauważył, więc raczej na pewno ich nie ma. Dmuchać na zimne dobra rzecz, ale proszę pamiętać że z każdym dniem nie produkowany już D200 traci na wartości, za rok, półtora kosztował będzie niemal tyle co dziś ta wymiana migawki. Osobiście nie widzę ekonomicznego sensu takiego działania jak ta wymiana.