PDA

Zobacz pełną wersję : Do portretu: 85mm f/1.8 a może 60mm f/2.8G macro?



Valdec
04-07-2009, 17:23
Witam

Szukam obiektywu portretowego pod DX (D90). Powszechnie wiadomo, że najlepszy wybór tutaj to N85 f/1.4 lub f1.8, ale pod DX to jest 127mm co uważam, że czasem może być za wąsko nawet do portretu. W związku z tym zacząłem zastanawiać się czy obiektyw Nikkor AF-S 60mm f/2.8G MACRO nadawałby się jako typowo portretowy pod DX?

Ogniskowa 90mm na DX jest bardzo zbliżona do portretowych 85mm na FX, ale nurtuje mnie jaki wpływ na zdjęcia ma funkcja MACRO tego obiektywu? Co to robi z GO i innymi parametrami obrazu? Jakie są zalety a jakie wady używania 60mm MACRO do portretu?

Wiem, że innym rozwiązaniem może być jasne 50mm, które na DX daje 75mm i przez wielu jest używane jako szkło do portretów, pomimo tego, że czasem może przerysowywać.

Uprzejmie proszę o opinie i uwagi :)

Sztolcman
04-07-2009, 21:10
- nie masz kasy - 50mm f/1.8 (dla tych, którzy twierdzą, że nie da się tym robić portretów - Terence Toh (http://www.pbase.com/teetoo/root) praktycznie wszystkie swoje portrety robi 50ką)
- masz więcej kasy - 85mm f/1.8 - typowa portretówka pod DX najlepsza ogniskowa do portretu
- masz jeszcze więcej kasy - 85mm f/1.4, 105mm, f/2 albo 135mm f/2 - to już typowe/topowe portretówki stworzone do headshotów bez przerysowań, wszystkie mają cudowny bokeh, pancerną obudowę, dobrze trzymają kontrast - jakość bez kompromisów

Na początek zabawy z portretem polecam 50mm, bo to świetne szkło w kategorii jakość/cena. Sam go używałem do portretu przez 2 lata i sprawdzał się świetnie. Można marudzić, że brzydki bokeh, że przerysowuje, ale nie samym bokehem człowiek żyje, a co do przerysowań to nie jest tak źle pod warunkiem, że nie podejdziesz zbyt blisko:) Jest tani, lekki, ostry jak diabli i tak mały, że od razu widać, że nie masz kompleksów :P Osobiście uczę się teraz ogniskowej 35mm... też da się tym fotografować ludzi pod warunkiem, że się to robi z głową.

Odnośnie 60mm micro się nie wypowiadam bo w życiu w rękach nie miałem, ale moim zdaniem, w portrecie czasem przydaje się to f/1.4-1.8, a to jest ciemniejsze i tak małej GO nie osiągniesz. Jeśli nie zależy Ci na zdjęciach makro polecam któryś z powyższych obiektywów. Bierz to na co Cię stać i rób zdjęcia:) Pozdrawiam

Valdec
05-07-2009, 09:55
Dzięki. Czyli byłem w błędzie uważając, że 85mm to portretowa ogniskowa na FX, bo faktycznie to portretowa ogniskowa na DX, a dłuższe 105-135mm to portretowe FX :)

Co do używania makro do portretu przeczytałem sobie http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=103429 i trochę mi się przejaśniło, mimo dużego OT w linkowanym wątku ;)

A ten Terence Toh to piękne zdjęcia robi. Nie mogłem się oderwać od tej galerii, zdecydowanie trafia w moje pojmowanie estetyki portretu :-D czyli, że 50mm też trzeba kupić...

Photoartbox
05-07-2009, 11:47
Jestem zwolennikiem teorii, ze szklo portretowe, to szklo ktorym w danej chwili robi sie portret ;) Nalezy do tej teorii, dodac szeroko rozumiane pojecie portretu jako obraz istoty zywej, odzwierciedlajacy jej cechy zewnetrzne tudziez (w ideale) zycie wewnetrzne. Jesli w ten sposob podejdziesz do portretu, zrobisz portet obiektywem o kazdej ogniskowej i jesli wykorzystasz jej cechy (ogniskowej), nie naruszysz podstawowych kanonow estetycznych. Fotografuje bardzo chetnie Nikkorem AF-S 50/1.4G, mozna nim wykonac np. takie zdjecia zachowujac rozsadna odleglosc od fotografowanych osob (pierwsze zdjecie w kawiarni przy stoliku a drugie na ogrodkach dzialkowych z odl ok 3 metrow, przyslony o ile pamietam F1.4 - 1.8 Posiadam rowniez, N60/2.8 makro, jest rowniez obiektywem, ktory mozna wykorzystac w portetach MZ bez ograniczen, ma swietny bokeh i kolory o ostrosci nie wspominam. Aha, co do 85-ki na DX glownie nadaje sie do headshotow, miedzy F1.8-2.2 malo kontrastowy, niewatpliwie swietny obiektyw poretowy, ale poczekam na AF-S 85, a jak on nie wyjdzie to kupie 85/1.4

http://www.photoartbox.net/Besitos16.05.2009/slides/DSC_8682Besitos.jpg

http://www.photoartbox.net/GardenParty13.06.2009/slides/EM-DSC_1370.jpg

Valdec
05-07-2009, 13:33
Photoartbox dzieki, Twoje podejście jest dużo bardziej pro niż moje. Bo ja się tu w sumie skupiam na kwestiach czysto sprzętowo-teoretycznych (niestety jak wielu na tym forum i nie tylko tu), a Ty mówisz o tym co rzeczywiście ważne w fotografii jest :) I wraca stara prawda (forumowa ale nie tylko), że to fotograf a nie sprzet robi zdjęcia.

Jeszcze raz dzięki za skierowanie mnie z powrotem na wlaściwe tory :) bo teraz wniosek wyciągnąłem taki, że (prawie) każdy obiektyw jest dobry, jeśli potrafi się go używać, znaczy przekazać za jego pomocą to co chce się wyrazić :) (sorry za małe filozofowanie)

bazej
05-07-2009, 13:57
Moze sie przykleję co to znaczy przerysowane zdjęcie? posiadam 50/1.4 i widzę że to mnie dotyczy

nathaniel
05-07-2009, 14:10
Moze sie przykleję co to znaczy przerysowane zdjęcie? posiadam 50/1.4 i widzę że to mnie dotyczy

Przerysowane tzn ce****ące się z reguły niepożądanymi zniekształceniami elementów ludzkiej twarzy, np: większy nos na zdjęciu niż jest w rzeczywistości.

prz3mo
05-07-2009, 14:13
Moze sie przykleję co to znaczy przerysowane zdjęcie? posiadam 50/1.4 i widzę że to mnie dotyczy

Przerysowane to takie, gdzie obiekt jest zniekształcony, odbiega od tego co widzi ludzkie oko.
Trzeba tu jednak pamiętać o odległości od fotografowanego obiektu, bo ma to duże znaczenie.

W najnowszym Digital Foto Video jest artykuł poświęcony zdjęciom portretowym w plenerze. Fajnie tam to wszystko opisano. Konkuzja jest taka, że portret można zrobić zarówno bardzo szerokim kątem, standardem oraz bardzo długim tele. Zresztą Photoartbox fajnie to ujął.

bazej
05-07-2009, 14:24
Odległość od fotogrofawonego obiektu jak to poprawnie ocenić jaka powinna byc?

karabud
05-07-2009, 14:42
Przerysowanie
http://www.phototrip.pl/porady/perspekt/perspekt.html
http://stepheneastwood.com/tutorials/lensdistortion/strippage.htm

Valdec
05-07-2009, 20:36
Czytając i oglądając powyższe wychodzi, że przerysowań w portrecie (i nie tylko) można uniknąć niezależnie od ogniskowej (obiektywu), wystarczy tylko odpowiednio oddalić się od fotografowanego obiektu. Tylko, że oddalając się, zupełnie zmienia nam się to co widzimy w kadrze :) czyli czasem po prostu lepiej użyć do danej sceny ogniskowej (obiektywu) najlepiej się do tego nadającej ;)

karabud
05-07-2009, 20:41
Tak ale patrzac inaczej 85tka nie przerysuje sie przy zadnym portrecie ;)

Photoartbox
05-07-2009, 21:43
Tak ale patrzac inaczej 85tka nie przerysuje sie przy zadnym portrecie ;)

Ale nie w kazdej sytuacji, uda sie zrobic nia pozadany portret. ;) Poza tym, te przyklady sa w same w sobie przerysowane. Z wiadomej przyczyny, po to aby pokazac dobrze samo zjawisko. Inaczej bedzie wygladal portret zrobiony na 50mm Tamronem 17-50 a inaczej Nikkorem 50-ka staloogniskowa. Podane przyklady byly pewnie zroobione jakims kiepsko skorygowanym zumem. Przyznam, ze takie znieksztalcenia osiagam jedynie fiszajem :)

karabud
05-07-2009, 22:16
Tu nie chodzi o dystorsje. Tylko przerysowanie zwiazane z dlugoscia ogniskowej. Takze po skorygowaniu tamron powinien dac to samo co nikkor jezeli chodzi o przerysowanie i tak samo z kiepskim zoomem po skorygowaniu dystorsji pozostaje przerysowanie.

Photoartbox
05-07-2009, 22:21
Tu nie chodzi o dystorsje. Tylko przerysowanie zwiazane z dlugoscia ogniskowej. Takze po skorygowaniu tamron powinien dac to samo co nikkor jezeli chodzi o przerysowanie i tak samo z kiepskim zoomem po skorygowaniu dystorsji pozostaje przerysowanie.

Owszem, ale z praktyki (mojej) wynika cos innego. Obraz (w sensie przerysowan) jest inny z Tamiego niz z Nikkora 50mm.

burzaa
05-07-2009, 22:31
Napisał Photoartbox
Owszem, ale z praktyki (mojej) wynika cos innego. Obraz (w sensie przerysowan) jest inny z Tamiego niz z Nikkora 50mm.

Nie wiem z czego to wynika, ale zgadzam się w 100%.

karabud
05-07-2009, 22:33
Bo 50 nikona to chyba 52albo53mm i nie ma dystorsji. Ktos tu dzies na forum robil zdjecia z tamrona na dlugim koncu i nikona 50tki i rzeczywiscie bylo co innego. Natomiast w teorii tak powinno byc ta sama ogniskowa takie samo przerysowanie.

Photoartbox
05-07-2009, 22:37
Tu nie chodzi o dystorsje.


Bo 50 nikona to chyba 52albo53mm i nie ma dystorsji.

Przeciez, tu nie chodzi o dystorsje ;). 2, czy 5 mm przy dlugosci 50mm niewiele zmienia.

karabud
05-07-2009, 23:00
Niewiele zmienia ale roznica jest i wlasnie to jest to niewiele ;) 10mm a 11mm tez niewiele sie wydaje a tak naprawde duza roznica, tu mniejsza ale sam piszesz ze widzisz roznice :)
Btw co do samego portretu ja proponuje 85mm (ze wzgledu na glebie bokeh i brak przerysowan oraz bdb ostrosc)+ cos szerszego miedzy 10-35 wg upodoban(ja lubie przerysowania w niektorych portretach)

Photoartbox
06-07-2009, 07:39
Niewiele zmienia ale roznica jest i wlasnie to jest to niewiele ;) 10mm a 11mm tez niewiele sie wydaje a tak naprawde duza roznica, tu mniejsza ale sam piszesz ze widzisz roznice :)
Btw co do samego portretu ja proponuje 85mm (ze wzgledu na glebie bokeh i brak przerysowan oraz bdb ostrosc)+ cos szerszego miedzy 10-35 wg upodoban(ja lubie przerysowania w niektorych portretach)

10mm-11mm a 50mm-52mm a nawet 55mm, to niebo i ziemia. Pierwsza roznica jest bardzo duza a druga minimalna. Roznice widze z innego powodu (nigdzie nie napisalem, ze z tego, wrecz przeciwnie).

karabud
06-07-2009, 13:28
To z jakiego powodu widzisz roznice?