Zobacz pełną wersję : Promocja w Saturn
Właśnie jest promocja w Saturnie i foto można bez Vat-u kupić. Z kompaktów mają:
- Panasonic LX3 za 1720,
- Panasonic TZ-7 za 1230,
- Canon IXUS 990 za 1230,
- Canon IXUS 870 za 1020.
Co z nich będzie najlepsze do zdjęć w trybie AUTO? Zdjęcia głównie rodzinne, wakcje, imprezy, dziecko, czasem w mieszkaniu.
Canon IXUS 990/870 poręczne i trwałe (jeden z wcześniejszych modeli żona używa od 4 lat i nic się nie działo)
IXUS 870 ekwiwalent ogniskowej 28-112 mm
IXUS 990 ekwiwalent ogniskowej 37-185 mm
Panasonic LX3 jeżeli chcesz wykorzystywać tryby manualne. 24 - 60 mm
Panasonic TZ-7 ultraszerokokątny obiektyw LEICA DC VARIO-ELMAR z 12x zoomem optycznym 25-300mm
Dla mnie Panasonic był mniej poręczny.
lesiu999
04-07-2009, 17:52
Bierz LX3, 1720 to bardzo dobra cena za naprawdę dobry aparat. A jeśli robisz w trybie auto to ten aparat ma specjalny tryb Inteligent Auto, który naprawdę nieźle sobie radzi. Ja co prawdą z IA nie za bardzo korzystam ale testowałem i jest naprawdę dobrze.
LX3 mi trochę wielkościowo nie podchodzi. Do tego ten zdejmowany dekielek. A jak zobaczyłem możliwości zmiany ogniskowej - prawie nic ten zoom nie daje.
Na stronie fotopolis.pl jest świeży test Panasonic Lumix DMC-TZ7 => może pomoże w trafniejszym wyborze.
Jak już coś kupisz to pochwal się na FORUM, co zdecydowało w wyborze.
Udanych zakupów.
ale masz światło 2.0-2.6.
LX3 mi trochę wielkościowo nie podchodzi. Do tego ten zdejmowany dekielek. A jak zobaczyłem możliwości zmiany ogniskowej - prawie nic ten zoom nie daje.
ale nie bardzo rozumiem... co ma Ci dawać? czego oczekujesz od ogniskowej 24-60 ??
żółto-czarny
04-07-2009, 22:47
Po prostu statystyczny kompaktowy amator lubi mieć dużą krotność zuma, a nie tylko szeroki kąt. A model TZ-7 ma i jedno i drugie, więc za tę kasę decydowałbym się właśnie na tego Panasa.
OK, gdyby był to "statystyczny kompaktowy amator" pytający w MM - "Panie, a jakiego to ma zuma i co można tym ściągnąć" to nie zadawałbym takich pytań. Odniosłem się do stwierdzenia kolegi, który ma chyba trochę więcej pojęcia o fotografii aniżeli statystyczny pstrykacz zwykłą głupawką... a stwierdzenie to było chyba nie do końca przemyślane ;)
Poza tym TZ-7 posiada znacznie ciemniejsze szkiełko, mniejszą matrycę, nie posiada stopki itd itp. Adresowany jest chyba do innego klienta, nie zadającego takich dziwnych pytań jak wyżej wymienione...
Wytłumaczę się. Normalnie używam D40 z N18-70 (czyli jakieś 27-105). Ma to niezbyt duży zakres ogniskowej ale na co dzień jest ok. W ostateczności na 70 to nawet przyzwoite zdjęcie portretowe można zrobić. No i jak zobaczyłem co można zrobić LX3 z ekwiwalentem 24-60 to się troszkę załamałem. Nie bardzo widzę zastosowania poza portretami grupowymi i krajobrazami.
Co do światła 2.0-2.8 to w domowych warunkach zwykle i tak jest to za mało i bez lampy się nie obejdzie a na dworzu zwykle i 5.6 będzie ok. W przypadku kompaktu to temat głębi ostrości jest drugorzędny.
Kompakt potrzebuję tak na prawdę dla małżonki i na zwykłe okazje - idziemy dajmy na to na czyjeś wesele, jako goście to nie chce mi się targać ze sobą lustrzanki choćby z podstawowym obiektywem i lampą. A jak jestem nad morzem to chciałbym mieć możliwość dać komuś kompakta i powiedzieć "tylko tu Pan naciśnie" i w końcu być na jakiś zdjęciach - pewnie wiecie co mam na myśli ;)
Zrobił się mały OT ale warto by było coś wyjaśnić:
W ostateczności na 70 to nawet przyzwoite zdjęcie portretowe można zrobić. No i jak zobaczyłem co można zrobić LX3 z ekwiwalentem 24-60 to się troszkę załamałem. Nie bardzo widzę zastosowania poza portretami grupowymi i krajobrazami.
Takie samo zdjęcie portretowe - nawet ciasne - zrobisz zarówno na 60mm jak i na 70mm. Idę o zakład, że nie zobaczysz żadnej różnicy wynikającej jedynie z ogniskowej. Świetne portrety można również robić przy 35-50mm bez obaw o jakieś przerysowania. Kiedyś na forum któryś z kolegów umieścił porównanie ciasnego portretu przy 50 i przy 85mm. Raczej nikt nie potrafił jednoznacznie stwierdzić które jest które...
Co do światła 2.0-2.8 to w domowych warunkach zwykle i tak jest to za mało i bez lampy się nie obejdzie a na dworzu zwykle i 5.6 będzie ok. W przypadku kompaktu to temat głębi ostrości jest drugorzędny.
Generalizujesz. Między 2.8 a 5.6 masz ogromną różnicę w ilości światła, które pada na matrycę i wogóle umożliwi Tobie zrobienie zdjęcia.
Kompakt potrzebuję tak na prawdę dla małżonki i na zwykłe okazje - idziemy dajmy na to na czyjeś wesele, jako goście to nie chce mi się targać ze sobą lustrzanki choćby z podstawowym obiektywem i lampą.
Aaa, to rozumiem, że jak pójdziesz na wesele z innym kompaktem niż LX-3 (z marnym zoomem i niewiele znaczącym 2.0-2.8 ;)) to już bez problemu wykonasz super ujęcia bez dźwigania lampy tak ? Pozostałe z wymienionych kompaktów ze szkłami ~ 3.5-5.6 dadzą Ci lepsze ku temu możliwości...?
A jak jestem nad morzem to chciałbym mieć możliwość dać komuś kompakta i powiedzieć "tylko tu Pan naciśnie" i w końcu być na jakiś zdjęciach - pewnie wiecie co mam na myśli ;)
Wszystkie z wymienionych przez Ciebie kompaktów posiadają "zielone" tryby umożliwiające wykonanie zdjęcia po krótkiej instrukcji typu "tylko tu Pan naciśnie" :)
Mam Lumixa FZ-30 i sobie go chwalę. Wciąż robi dobre zdjęcia... Tak wiec jeżeli kupywałbym kieszonkową małpkę, to byłby to Lumix. Chyba jednak byłby to TZ-7, ze względu na bardzo uniwersalny zakres ogniskowych. Ekwiwalent 25mm zupełnie wystarczy jako szeroki kąt. W pomieszczeniu da radę, a nad morzem bedzie można ściągnąć przepływającą łódkę ładnym kadrem. Obiektyw może i ciemny, ale ISO 400 jest jeszcze użyteczne, więc nie ma problemu (sampel z ISO400 dla TZ-7 http://img.photographyblog.com/reviews/panasonic_lumix_dmc_tz7/sample_images/panasonic_lumix_dmc_tz7_23.jpg
Poza tym pamiętajmy, że kupujemy aparat kieszonkowy. Chcemy wyciągnać ustawić kadr i zrobić zdjęcie. Moim zdaniem nie ma co dopłacać za jasny obiektyw (około 500 PLN).
lesiu999
05-07-2009, 11:04
Ropusz, przyznaj się co kupiłeś, bo mam wrażenie że aparat masz już w kieszeni a na forum szukasz tylko potwierdzenia swojego wyboru. Nie wiem czy masz w swojej szklarni jakieś jasne szkło jak np 50/1,4 lub 1,8 jeśli nie to podepnij to sobie i zobaczysz jak wielka jest różnica.
MKL, warto dopłacić te 500 zł :) A co do "małego zooma" to długie szkła są dla tchórzy (http://www.prime-junta.net/pont/Pontification/n_Telephoto_Is_For_Wimps/a_Telephoto_Is_For_Cowards.html) :)
http://optyczne.pl/porownaj.php?co=aparat&ile=2&add0=725&add1=693
jeśli chodzi o porównanie tych aparatów, to LX3 ma większą matrycę, a więc już lepszą jakość zdjęć, posiada raw i śledzący AF, filmy HD, nie można porównywać tych 2 aparatów LX3 jest dla mnie w pełni użytecznym narzędziem pracy, a TZ7 faktycznie plażową zabawką do podglądania pań w toples - pod warunkiem iż będzie idealne słońce aby wejść na wysokie czasy bo te 300mm utrzymać w korpusie który waży 20o gram mimo stabilizacji to graniczy z cudem, poza tym w LX3 widzę manual, czego nie odnotowują w TZ7
Ja i tak zostanę przy swoim... TZ-7 będzie lepszym wyborem.
Nie kupiłem jeszcze ale właśnie jadę. Najpawdopodobniej będzie to TZ7.
A przy okazji 60 w LX3 jest ekwiwalentem, w N18-70 ogniskowa 70 daje jakieś 105. Do robienia portretów 60 a 105 to duża różnica. Chyba mało kto robi portrety Nikkorem 35?
Także jasne szkło fajne ale mało uniwersalne.
24-60 ało uniwersalne ?? :shock: No to akurat zależy co kto fotografuje ale coraz bardziej przychylam się ku teorii, że masz już coś z hiper zoomem i tylko szukasz potwierdzenia swojego wyboru :D
Daj mi maila to pokażę Ci portrety na 35mm. Bez ekwiwalentów, na pełnej klatce...
Lepiej zawsze mieć duży zoom i to 500 PLN tańszy, niż go nie mieć. Manual w małpce, to chyba jakies nieporozumienie. Ktoś kto potrafi wykorzystać tryb M, raczej nie fotografuje małpką, a jeżeli to robi, to z pewnością zamierza kupić lustro :> Ja Lumixem fociłem przez dwa lata, trybu M użyłem może ze dwa razy...
Charakter używania małpki jest taki, że niestety w praktyce sprawdzają się duże zoomy. Staje się w dowolnym miejscu, robi dowolny kadr, chowa aparat do kieszeni i idzie dalej, dokładnie jak na reklamie tego aparatu w TV.
hmmm, od kilku lat używam małpek mimo, że mam lustrzanki, w zasadzie nie wychodzę poza 70mm ogniskowej i 40% zdjęć robię w manualu, czy to znaczy, że nie umiem używać małpki czy jakiś inny jestem ??, że nie kupił bym małpki bez manualu i zdarza mi się też pomyśleć nad zdjęciem nawet wtedy gdy aparat jest wielkości paczki papierosów
Może się zdarzyć, że nie Ty będziesz robił zdjęcie tylko żona, matka, dziecko, przechodzień czy ktokolwiek. Nie każdy umie się obchodzić z M. A jak chcesz mieć jakieś pamiątki z wakacji to sam rozumiesz.
hmmm, od kilku lat używam małpek mimo, że mam lustrzanki, w zasadzie nie wychodzę poza 70mm ogniskowej i 40% zdjęć robię w manualu, czy to znaczy, że nie umiem używać małpki czy jakiś inny jestem ??, że nie kupił bym małpki bez manualu i zdarza mi się też pomyśleć nad zdjęciem nawet wtedy gdy aparat jest wielkości paczki papierosów
Nic dodać nic ująć - trafione w 10
A co do porównania LX3 do TZ7 - no jeżeli jedynym kryterium ma być zoom to brać , kupować TZ , a jeżeli ktoś trochę myśli i zależy mu na jakości to...
Sam kupiłem niedawno Leicę Dluxa (prawie to samo co LX3) i jestem pod wieelkim wrażeniem obiektywu.Niby takie pierdzidełko , a jaka plastyka - miodzik , w pełni uzyteczny krótki koniec przy f2,0 (zakres f 2.0 , 2.8) , rawy , definiowany przycisk funkcyjny itd.
Aha jeszcze jedno - żeby go kupić sprzedałem D90 z kitem ( niezly) a dlaczego - ano bo:
jezeli wystarczy mi tylko szkło kitowe idea trzymania lustra jest wg. mnie bezsensowna
jeżeli chcę często łazić z aparatem , to z lustrem na szyi czułem duży dyskomfort ( no chyba że ktoś lubi lans)
Tak więc dla mnie amatora hobbisty kupno tego aparaciku było strzałem w 10
No a jeżeli ktoś uprawia foto komercyjne kryteria są troche inne......
Pozdrawiam
Staś
No nie mów, że w kompakcie na f 2.0 masz taki bokeh i ostrość, jak na kitowym szkle w D90.
dokładnie, sam używam D300 i Lx3, muszę przyznać, że nie jestem jakoś szczególnie związany z tele więc ogniskowe są dla mnie w sam raz (moim podstawowym szkłem jest 17-55), za to światło i możliwości wykorzystania wysokiego ISO w Lx3 są świetne. Przy odpowiedniej obróbce można nawet 3200 zaakceptować, a zakres 800-1600 jest w zupełności spoko do zwyczajnych fotek z np zwiedzanego kościoła. Takie znacznie lepiej wychodzą bez lampy, a poza tym w większości takich miejsc po prostu nie wolno takowej używać ;)
Co do samego zakupu, opinia ze potrzebny "zum" przekreśla Lx'a, ale i tak uważam że warto się nad nim zastanowić :)
żółto-czarny
06-07-2009, 23:04
Może się zdarzyć, że nie Ty będziesz robił zdjęcie tylko żona, matka, dziecko, przechodzień czy ktokolwiek. Nie każdy umie się obchodzić z M. A jak chcesz mieć jakieś pamiątki z wakacji to sam rozumiesz.
Dokładnie, szczególnie jak wycieczka z przewodnikiem popyla przed siebie jak mały parowozik z wagonikami. Wtedy tylko wrzucam braketing i mam przez chwilę ochotę na jakiegoś spacer-zooma :neutral: Z drugiej strony, ta wycieczka kiedyś się kończy i nagle żona, matka, dziecko, dziadek czy babka ;-) mogą przypadkiem zacząć się uważnie przyglądać zdjęciom z różnych aparacików, porównywać i zainteresować się jakością, jak kolega Staś. Różnie bywa z tą amatorką i uniwersalnej porady zakupowej nie ma.
No nie mów, że w kompakcie na f 2.0 masz taki bokeh i ostrość, jak na kitowym szkle w D90.
A mówie , ostrość przy f 2,0 jest porównywalna z kitem , a co do bokehu masz racje , nieraz trzeba uważać co jest w tle kadru , ale w pc możesz zrobić taki bokeh że hoho.
Może się zdarzyć, że nie Ty będziesz robił zdjęcie tylko żona, matka, dziecko, przechodzień czy ktokolwiek. Nie każdy umie się obchodzić z M. A jak chcesz mieć jakieś pamiątki z wakacji to sam rozumiesz.
właśnie to rozumiem, mam żonę i 2 dzieci i dla nich jest pokrętło na górze które (w przypadku Panasonica) mają sobie ustawić na czerwone i po kłopocie, mój starszy syn jednak w pewnych sytuacjach był zdegustowany programem i sam przyszedł do mnie jak z tego wyjść, sam też wtedy zrozumiał, że manual może się przydać choć w jego przypadku to 2-3% zdjęć ale zawsze od czegoś trzeba zacząć, tylko trzeba mieć TAKĄ możliwość - to jest moje zdanie
PS: używam też sony r1 (przez niektórych uważany za kompakt), do tej pory funkcja zielonego programu została użyta raz (aby sprawdzić czy działa, jak zresztą lampa błyskowa - ta jest odpalana raz na dwa miesiące aby kondensator uformować) - aparat na stałe jest na manualu - a dzieciaki go nie biorą bo jest za duży
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.